leli1
27.01.09, 09:28
nie wiem czy to tylko u nas, czy raczej norma. Otóżkiedy jest jakas przerwa czy swiateczna czy np. teraz ferie, dzieci które przychodza do pzredszkola (jest wczesniej lista, gdzie sie wpisuje dzieciaki, glownie po to, aby wiedziec ile przygotowac/zakupic dla nich jedzenia), po czym okazuje sie ze dzieci nie otrzymuja pelnego obiadu, tylko np. zupe, albo pseudo drugie danie (nalesniki albo ryz z cukrem). Myslalam ze to sprawa incydentalna (w przerwie miedzyswiatecznej na obiad był np. twarozek z chlebem albo makaron z cukrem - tylko!!), wczoraj pierwszy dzien ferii i dzieciaki dostaly zupe pomidorowa a na podiewczorek jabłko, dzis w jadlospisie widnieje parowka z chlebem i surowką, a na podwieczorek batonik.
Mam zamiar poruszyc ten temat, bo uwazam ze to zdecydowanie za mało. Dlaczego w tym czasie panie kucharki pracuja na pół gwizdka. Przeciez nie płace pol kwoty za ten czas, uwazam ze powinny byc normalne, pełne posiłki.
Czy u was jest podobnie? moze to norma ze kiedy chodzi malo dzieci do przedszkola to panie sie mniej staraja?