zebra12
28.02.09, 15:24
Przede wszystkim na początku zaznaczę, że każde dziecko powinno miec
prawo do uczęszczania do żłobka czy przedszkola. Skoro jednak tych
miejsc nie ma tyle, ile winno być, kryteria przyjęć powinny być
zaostrzone. Teraz bowiem bywa tak, że do przedszkoli dostają się
dzieci osób niepracujących lub takich, które spokojnie stać na
placówkę prywatną, a na lodzie zostają rodzice, którzy żywcem nie
mają co zrobić z dzieckiem, bo pracują, a ich pensja bywa taka sama
lub niewiele wyższa niż opłaty za placówkę prywatną. Często nawet na
tym forum czytam, że ktoś starał się o przyjęcie tu czy tam, a jak
się dziecię nie dostało, to trudno i darmo, poszło prywatnie. Albo
znów ktoś pyta, czy dać dziecko do przedszkola, bo mu się nudzi w
domu. Wszystko ładnie i jak najbardziej jestem ZA, ale tylko jeśli
zostaną wolne miejsca. Bo o ile ktoś ma wybór, o tyle ktoś inny może
być go pozbawiony. A przecież jako ludzie powinniśmy brac pod uwagę
innych, którzy są wokół nas. Rozumiec ich potrzeby.
A teraz możecie mnie zjeść.
Polecam lekturę:
TADEUSZ RÓŻEWICZ
List do ludożerców
Kochani ludożercy
nie patrzcie wilkiem
na człowieka
który pyta o wolne miejsce
w przedziale kolejowym
zrozumcie
inni ludzie też mają
dwie nogi i siedzenie
Kochani ludożercy
poczekajcie chwilę
nie depczcie słabszych
nie zgrzytajcie zębami
zrozumcie
ludzi jest dużo będzie jeszcze
więcej więc posuńcie się trochę
ustąpcie
Kochani ludożercy
nie wykupujcie wszystkich
świec sznurowadeł i makaronu
Nie mówcie odwróceni tyłem:
ja mnie mój moje
mój żołądek mój włos
mój odcisk moje spodnie
moja żona moje dzieci
moje zdanie
Kochani ludożercy
nie zjadajmy się Dobrze
bo nie zmartwychwstaniemy
Naprawdę