gorączkujące dzieci w przedszkolu !!

22.03.09, 14:42
Jak to jest rozwiązane w waszych przedszkolach.Czy panie dzwonią po rodzica ? Czy dyrektor może odmówić wpuszczenia chorego dziecka?
Jak to jest prawnie rozwiązae o ile wogóle jest ??
    • anjazzielonego Re: gorączkujące dzieci w przedszkolu !! 22.03.09, 15:58
      do koleżanki zadzwonili około 11.00 i zażądali natychmiastowego odebrania
      dziecka, gorączkującego i z biegunką.
      Jeszcze została ochrzaniona i to zdrowo; uważam, że mieli 100% rację (wiedziała,
      że dziecko jest chore, a przyprowadziła je do przedszkola. O 7.00 jeszcze jako
      tako wyglądało i nikt się nie zorientował, ale jak tylko małej się pogorszyło;
      wezwali rodziców).

      Nie wyobrażam sobie przyprowadzania chorego dziecka.

      Oczywiście może się zdarzyć, że dopiero w środku dnia poczuje się gorzej, nikt
      nie jest winny, ale wtedy też wzywa się rodziców.
    • bazylea1 Re: gorączkujące dzieci w przedszkolu !! 22.03.09, 17:08
      u nas na zebraniu pani dyrektor mowiła że nie ma możliwości
      (podstawy prawnej) odmówić przyjęcia chorego dziecka, może tylko
      prosić rodziców by je zabrali. ale nie słyszałam o takich
      drastycznych przypadkach zeby ktoś żądał przyjęcia chorego dziecka.
      jesli dziecko w ciągu dnia zle się poczuje to oczywiscie dzwoni się
      po rodziców, natomiast z tym kiedy je faktycznie odbiorą to różnie
      bywa... raz przyszłam po dziecko a kolega z grupy drzemał na
      rozłożonym leżaczku - miał gorączkę a tata przyszedł po niego o
      normalnej porze. może wczesniej nie mógł, nie wiem.
      • hanna26 Re: gorączkujące dzieci w przedszkolu !! 22.03.09, 17:24
        Do mnie raz zadzwoniła wychowawczyni, że córka ma wysoką gorączkę.
        Przyjechałam oczywiście od razu, umierając z niepokoju - chociaż mam
        dwoje młodszych dzieci i czasami po prostu nie da się "od razu".
        Miałam do siebie pretensje, bo już rano córka wydawała mi się trochę
        marudna - ale myślałam, że to efekt niewyspania. Nasze
        wychowawczynie reagują natychmiast, jak tylko coś się dzieje z
        którymś z dzieci. Na szczęście.
        • hanna26 Re: gorączkujące dzieci w przedszkolu !! 22.03.09, 17:27
          Dodam, że nikomu oczywiście nie przychodzi do głowy,
          żeby "ochrzaniać" rodziców za to, że ich dziecko zachorowało.
          Widaomo, że gdybym się zorientowała, że mała ma gorączkę, to bym jej
          do przedszkola nie puściła.
          • anjazzielonego Re: gorączkujące dzieci w przedszkolu !! 22.03.09, 18:08
            Hanna,
            w tym konkretnym przypadku mieli rację, koleżanka nam przyznała się, że dziecko
            miało gorączkę i biegunkę przez weekend, podawali leki (smectę itp) a w pon ją
            zaprowadzili do przedszkola!
            Ja to uważam za okropnie nieodpowiedzialne.
            Co innego, jak dziecko źle się poczuje w ciągu dnia, wtedy oczywiście nikt nie
            ma do rodziców pretensji, bo i o co?
            • hanna26 Re: gorączkujące dzieci w przedszkolu !! 22.03.09, 19:03
              Oczywiście masz rację, w takim wypadku posłanie dziecka to
              nieodpowiedzialność.
        • monkamaj Re: gorączkujące dzieci w przedszkolu !! 24.03.09, 10:14
          hanna26 napisała:

          > Do mnie raz zadzwoniła wychowawczyni, że córka ma wysoką gorączkę.
          > Przyjechałam oczywiście od razu, umierając z niepokoju - chociaż mam
          > dwoje młodszych dzieci i czasami po prostu nie da się "od razu".
          > Miałam do siebie pretensje, bo już rano córka wydawała mi się trochę
          > marudna - ale myślałam, że to efekt niewyspania.


          miałam podobnie
          panie zadzwoniły po obiedzie, że synek ma gorączkę,został szybko odebrany,
      • martabmw Re: gorączkujące dzieci w przedszkolu !! 23.03.09, 15:10
        bazylea1 napisała:

        > u nas na zebraniu pani dyrektor mowiła że nie ma możliwości
        > (podstawy prawnej) odmówić przyjęcia chorego dziecka, może tylko
        > prosić rodziców by je zabrali.

        Jest dokładnie tak jak pisze bazylea1. Moja kuzynka świadomie zaprowadziła chore
        dziecko do przedszkola w dniu obrony magisterki i musieli je przyjąć. Wprawdzie
        odebrała je po trzech godzinach, ale co się nasłuchała przy odbiorze.
    • rzepkakrepka Re: gorączkujące dzieci w przedszkolu !! 23.03.09, 12:09
      Moja koleżanka chwaliła mi się ostatnio, że u niej w przedszkolu
      pzred wejściem na salę każde dziecko ma mierzoną temperaturę. Nie
      jest to problem - termometry elektroniczne oznaczają temperaturę
      ciała błyskawicznie. Jednak zmroziło mnie, gdy powiedziała, że w
      takiej sytuacji podaje swojej małej lek przeciwgorączkowy na pól
      godziny przed wyjściem do pzredszkola sad
      • beatazet Re: gorączkujące dzieci w przedszkolu !! 23.03.09, 14:57
        rany, czasem szok jakie pomysłu ludzie mają, własne dziecko się męczy, i jeszcze
        się chwali.
    • joanna_poz Re: gorączkujące dzieci w przedszkolu !! 23.03.09, 15:08
      u nas dzwonią i proszą o odebranie dziecka, tak szybko, jak to jest
      mozliwe.
      2 razy odbierałam tak synka - raz dostał gorączki ok. 11, raz
      dopiero po 15 - rano nie miał żadnych dolegliwości.
    • dorek3 Re: gorączkujące dzieci w przedszkolu !! 23.03.09, 22:47
      Nie wyobrażam sobie posłać dziecko z gorączką, ale ze dwa razy przeoczyłam i puściłam "niewyraźne" i telefon miałam bardzo szybko. Zawsze dzwonią gdy jest gorączka, wymioty lub dziecko uskarża sie dłużej (2-3 godziny) na ból ucha lub brzucha.
      • ga-ti Re: gorączkujące dzieci w przedszkolu !! 23.03.09, 22:55
        Z gorączka do przedszkola? To świadczy niestety o rodzicach... Może się zdarzyc, że chorubsko się rozwinie później, ja sama prosiłam na początku roku i przypominałam, by zadzwonili w razie czego, po co mały ma się męczyc? Zawsze co w domku to w domku. Poza tym to trochę zrozumienia dla zdrowych, oni nie chcą byc zarażeni.
        • atrida Re: gorączkujące dzieci w przedszkolu !! 25.03.09, 20:46
          "Z gorączka do przedszkola? To świadczy niestety o rodzicach... "
          Problem w tym, że nie każde dziecko tak ma, że rano to choróbsko się wykluwa.
          Mój syn właśnie jest chory. W poniedziałek rano wszystko było git, cieszył się,
          bo zabawkowy dzień i na dodatek niósł swoją wyhodowaną fasolkę do przedszkola. A
          o 12.30 miałam telefon, że ma gorączkę. No i jazda przez pół stolycy uncertain ... Nie
          generalizuj, bo to takie trochę głupawe. Czasem ta gorączka pojawia się dopiero
          w przedszkolu. Co innego dzieci z katarem i kaszlem jak u suchotnika...
Pełna wersja