dzieci nie wychodzą na teren przedszkole 122 W-wa

10.04.09, 10:24

wyobraźcie sobie, piękna pogoda, słońce, żadnej chmurki, a dzieci
się kiszą w przedzkolu. Mieszkam na przeciwko, więc widzę - nie
wychodzą!
Większość zimy kiedy była ładna pogoda też nie wychodziły - nie
rozumiem tego... może paniom się nie chce, może dyrektorka nie
pozwala, ale nie podoba mi się!!!
Pytam więc co ja mam zrobić - a najlepiej gdzie to zgłosić.
Bo nóż się w kieszeni otwiera, jak jest piękne 18-20 stopni,
błękitne niebo i dzieci siedzą cały czas w budynku....
pomórzcie.
pozdr.
    • agnieszka_i_dzieci Re: dzieci nie wychodzą na teren przedszkole 122 10.04.09, 10:29
      Proponuje na początek spytać pań w przedszkolu czemu tak jest.
      • sweetago Re: dzieci nie wychodzą na teren przedszkole 122 10.04.09, 10:34

        zamierzam.... ale co później?
        bo wydaje mi się, że skoro większość czasu - przez większość roku
        siedzą w przedszkolu - a teren jest i to spory, to jedna rozmowa nic
        nie da.....
        tak jak z myciem zębów - zaniosłam tam kubek, pastę, szczotkę, a
        pani na to "proszę to zabrać, tu dzieci zębów nie myją, bo sanepid
        zabrania"
        zadzwoniłam do sanepidu i okazało się że to nie prawda. Że Sanepid
        popiera mycie zębów, ale trzeba pamiętać o częstej wymiania
        szczoteczek.... więc ręce opadają sad
        • sweetago Re: dzieci nie wychodzą na teren przedszkole 122 10.04.09, 10:52

          ojej..... nie wierzę, dzieci wyszły, ale jest ich taka garstka, może
          10. że to nie może być ekipa ze wszystkich grup uncertain
          • monku4 Re: dzieci nie wychodzą na teren przedszkole 122 10.04.09, 11:49
            wszystko zależy od polityki przedszkolnej.
            Mój syn pierwsze 2 lata spędził w przedszkolu na Batorego (W-wa).
            Tam wychodził zawsze na dwór, o ile pogoda nie była ekstremalna. Jak
            sie przychodziło po dzieciaka w zimie, to rekawiczki i inne mokre
            ubrania suszyły sie na kaloryferach. I dobrze.
            Teraz przeprowadziłam sie na Bemowo- i tutaj zupełnie inaczej. Drzwi
            prowadzace do ogródka w zimie sa szczelnie zamkniete. Spotykam sie z
            ta sytuacja juz w drugim z kolei przedszkolu bemowskim.
            Dzieciaki ciagle choruja, ale czemu sie dziwić. W zimie w ogóle nie
            baraszkuja na sniegu, dusza sie wzajemnie własnymi zarazkami.
            • jaktosik Re: dzieci nie wychodzą na teren przedszkole 122 10.04.09, 12:59
              To jest jedna z tych rzeczy, która w żlobkach i przedszkolach
              przeraża mnien najbardziej - kiszenie się w dusznych salach
              (niektórzy to nawet okna boją się otworzyć...)
              • blue.moniiika Re: dzieci nie wychodzą na teren przedszkole 122 10.04.09, 13:59
                > (niektórzy to nawet okna boją się otworzyć...)

                ....Nie boją się tylko nie mogą bo są oskarżani przez rodziców o
                specjalne przeziębianie dzieci.
                Wierzcie mi państwo dla jednych rodziców spacer z dziećmi zimą jest
                czymś wspaniałych ale są tacy że uważają że mamy za dużo dzieci i
                chcemy ich poprzeziębiać.
                Przez ostatnie dni jesteśmy na ogrodzie codziennie ale jednego dnia
                było troszkę chłodniej i niebo bez słonka- ubrałyśmy dzieci i
                wyszłyśy również to się nasłuchałyśmy przy odbiorze dzieci że dziś
                to mogłyśmy sobie darować bo nie było słońca.
                Ręce opadają.
                Pozdrawiam i życzę wszystkim Wesołych Świąt
                • sweetago Re: dzieci nie wychodzą na teren przedszkole 122 10.04.09, 15:29

                  to może nich Ci rodzice, co nie chcą dzieci hartować napiszą, ża
                  dzieci mają siedzieć na pupie i się kisić w swoich zarazkach.... bo
                  dla mnie normalne jest, że dzieci są (moje dzieci) cały dzień na
                  dworze..... no nic. Idą wakacje, więc będą czły dzień na dworze.
                  Wesołych Świąt smile
                  • kalina886 Re: dzieci nie wychodzą na teren przedszkole 122 10.04.09, 19:05
                    Zgadza się niestety.
                    Prz 30osobowej grupie nie da się wszystkim dogodzić.
                    Rozmawiałam ostatnio ze znajomą na temat tych wyjść i ona
                    stwierdziła, że dobrze że nie wychodzą po Pani ich tak dobrze nie
                    przypilnują jeśli chodzi o ubieranie itd. uncertain
    • mamainki Re: dzieci nie wychodzą na teren przedszkole 122 10.04.09, 19:38
      Wyobraziłam sobie i co z tego.

      Grupy złobkowe w przedszkolu, do którego chodzi moja córka ,tez nie wychodzą.I
      nikomu z rodziców nóz sie nie otwiera.Za to po 15 przedszkolny plac zabaw pęka w
      szwach.Zamiast interesowac sie zyciem i funkcjonowaniem pobliskiego przedszkola
      ,moze lepiej idz do pracy, albo na spacer ze swoimi dziecmi.Nie bedziesz wtedy
      poruszac jałowych tematów.A na drugi raz uzyj wyszukiwarki,dyskusji o spacerach
      w przedszkolu znajdziesz wiele.A co do mycia zebów to gdzie jest problem?Mycie
      zebów w domu nie wystarcza?Ty w pracy po drugim śniadaniu tez chodzisz ze
      szczoteczkai pastą smile

      • jaktosik Re: dzieci nie wychodzą na teren przedszkole 122 10.04.09, 21:03
        Co do mycia zębów to uważam, że powinno się je myc min. dwa razy
        dziennie, po śniadaniu i wieczorem. Skoro więc dzieci w przedszkolu
        jedzą śniadanie to umycie żebów byłoby na miejscu.
      • mama_moni Re: dzieci nie wychodzą na teren przedszkole 122 13.04.09, 23:17
        przedszkole powinno uczyc dobrych nawykow - stad mycie zabkow po kazdym posilku-
        tak jest w przedszkolu gdzie chodzi moja coreczka. Nie wyobrazam sobie gdyby
        bylo inaczej. Nie rozumiem co to za malo madry argument mamyinki, ze dorosly nie
        myje zebow w czasie pracy...
        JA myje.
        Ale moze to kwestia o0sbistej higieny...w to nie wnikam...
        • edor67 Re: dzieci nie wychodzą na teren przedszkole 122 14.04.09, 16:53
          1. PomóŻcie- poćwicz ortografię, bo za dużo patrzysz w okno.
          2. Tak ci przeszkadza, ze dzieci są w pomieszczeniach, to po
          odbiorze z przedszkola wychodź sama z nimi na świeże powietrze.
          3. Zamierzasz z tą sprawą coś zrobić? Czy jesteś kolejną
          mamuśką, która robi aferę na forum, w rzeczywistości nie odezwie
          pyska (ewentualnie popatrzy przez okno na przedszkolne podwórko)?
          4. Nie podoba ci się, zawsze możesz zabrać dziecko z tego
          przedszkola
          • sweetago Re: dzieci nie wychodzą na teren przedszkole 122 14.04.09, 20:12

            a kim Ty jesteś? mamuśką, babcią, trollem? Nie podoba się wątek, nie
            czytaj. Pouczenia wypowiadaj przed lustrem.
            • sweetago Mamainki 14.04.09, 20:14

              a to takie dziwne, że myje się zęby w pracy? To dla mnie zupełnie
              naturalne, tak jak prysznic 2x dziennie i częste mycie rąk...
              Cóż jak czuć w tramwajach i autobusach to dla większości
              niepotrzebne zabiegi.
            • edor67 Re: dzieci nie wychodzą na teren przedszkole 122 14.04.09, 22:10
              Zdenerwowała cię odpowiedź, która nie jest po twojej myśli?To po co
              zakładałaś ten wątek?Trzeba było iść prosto do przedszkola sprawę
              wyjaśnić, a nie zawracac komuś głowę na forum. Napisałam tak jak
              myślę. Zabolało? Twój problem
              • jaktosik Re: dzieci nie wychodzą na teren przedszkole 122 15.04.09, 07:29
                Jednoznacznie uważam, że w ciągu ok. 10-godzinnego przedszkolnego
                dnia, dzieci powinny być minium raz na dworze (o ile pogoda wyraźnie
                nie przeszkadza). "Kiszenie" takich maluchów w salach cały dzień
                nikomu nie służy. Wiem też, że są mądre nauczycielki i mądre
                dyrektorki, które widzą sens takiego działania.

    • mamainki Re: dzieci nie wychodzą na teren przedszkole 122 15.04.09, 08:41
      widzisz ja w swojej pracy nie mam czasu na mycie zebów.I prosze nie porównuj
      tego do prysznica czy mycia rąk.Nie wiem jak ty, ale ja widze zasadniczą
      róznice.I nie piszcie kochane Mamy ,ze kazda z Was myje dziecku ząbki po kazdym
      posiłku.Jakos nie moge sobie wyobrazic ,trzylatka posłusznie maszerujacego 5
      razy dziennie myc zeby.Nie wiem jakieTy masz oczekiwania wobec przedszkola droga
      załozycielko wątku.Bo moje dziecko w przedszkolu ma sie dobrze bawic i przebywac
      wsród rówiesników.A to wychodzenie na spacer to kwestia organizacji w placówce.I
      nie pisz prosze ze po przedszkolu nie mozna wyjsc z dzieckiem.Inna sprawa czy Ci
      sie chce ,czy nie.
    • lolita27 Re: dzieci nie wychodzą na teren przedszkole 122 22.04.09, 21:39
      Moja coreczka tez chodiz do tego przedszkoa i nie raz podkreslalam
      w trakcie rozmw z Pania dyr ze uwazam ze dizeci powinny wychodzic na
      dwor, jezeli jest dobra pogoda, jak najczesciej. Nawet wczorja 2
      grupy na dworze,a pierwsza zamknieta w zaduchu.. szkoda slow.
      Poza tym na to przedzkole mam kilka innych uwag, ale to mzoe nie na
      forum, a te uwagi tycza sie glownie do postepowania dyrekcji, jak i
      wlasnie to wychodzie na dwor.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja