dorka5555
17.04.09, 22:26
Godzina "W", czyli 13.00 - 21 kwietnia - zbliża się wielkimi krokami. Szczerze? Najchętniej bym ją przespała, bo obawiam się, że możemy wyjść z tej walki na tarczy. Znajoma powiedziała mi, że jak składała papiery do "swojego" przedszkola, to p. dyrektor zasugerowała jej, aby już 21 kwietnia miała przygotowane podania do różnych przedszkoli z prośbą o wpisanie na listę rezerwową. I tu moje pytanie - czy to nie wszechwiedzący system "wypluwa" taką listę rezerwową? A może dotyczy to tylko przedszkola pierwszego wyboru? Czy matki starszych roczników (2005, 2004) mają jakieś doświadczenie w tej kwestii? Czy takie podanie = odwołanie. Jeśli tak, to jaką powinno przyjąć formę (jakich użyć argumentów)?