agnesta
05.06.09, 10:27
Byłam z córką w przedszkolu na spotkaniu adaptacyjnym i mogłam sobie
dokładnie obejrzeć salę. To co mi się od razu rzuciło w oczy to
zabawki - straszna nędza. 3 najtańsze samochody w tym 2 połamane, 2
zniszczone lalki, zniszczone i zdekompletowane układanki, trzy
książeczki na krzyż itd. Generalnie wszytkie zabawki brzydkie i
zniszczone. Mam porównanie tylko ze żłobkiem i to państwowym, gdzie
były ładne, urozmaicone i niezniszczone zabawki. Hmm.. nie wiem co o
tym myśleć. Ja rozumiem, że dzieci niszczą zabawki ale chyba te
zniszczone i połamane należałoby wymieniać.
Jak to jest w przedszkolach waszych dzieci ?