Zabawki w przedszkolu

05.06.09, 10:27
Byłam z córką w przedszkolu na spotkaniu adaptacyjnym i mogłam sobie
dokładnie obejrzeć salę. To co mi się od razu rzuciło w oczy to
zabawki - straszna nędza. 3 najtańsze samochody w tym 2 połamane, 2
zniszczone lalki, zniszczone i zdekompletowane układanki, trzy
książeczki na krzyż itd. Generalnie wszytkie zabawki brzydkie i
zniszczone. Mam porównanie tylko ze żłobkiem i to państwowym, gdzie
były ładne, urozmaicone i niezniszczone zabawki. Hmm.. nie wiem co o
tym myśleć. Ja rozumiem, że dzieci niszczą zabawki ale chyba te
zniszczone i połamane należałoby wymieniać.
Jak to jest w przedszkolach waszych dzieci ?
    • izabela1976 Re: Zabawki w przedszkolu 05.06.09, 11:46
      W przedszkolu mojego syna (państwowe) mają dużo i fajnych zabawek.
      Wszystkie są całe, kolorowe, układanki kompletne. Co roku dokupowane
      są zabawki do każdej grupy. Mają dużo układanek, książeczek,
      samochodów itp.
    • jagodasoft2 Re: Zabawki w przedszkolu 05.06.09, 11:52
      A może te lepsze zabawki były pochowane po szawkach albo w jakiś
      pudłach, co by nowe dzieci niezniszczyły.
      • wanilia39 Re: Zabawki w przedszkolu 05.06.09, 12:09
        w przedszkolu mojej córki - państwowym - są pięknie urządzone kąciki zabaw,
        sporo książeczek, układanek, klocków... itp
        • agnesta Re: Zabawki w przedszkolu 05.06.09, 12:31
          No właśnie .. kąciki zabaw, w żłobku też tak było. W tym przedszkolu
          nie było czegoś takiego, zabawki porozmieszczane jakoś tak bez ładu
          i składu, tu zdekompletowana kuchenka z dwoma naczynkami na krzyż,
          tam wózek z pomazaną flamastrem szmacianą lalą, widziałam tylko
          jeden pojemnik z klockami - jeden rodzaj najtańszych platikowych
          klocków. Fakt, że w sali było duzo "przejawów" plastycznej
          działalnosci maluchów ale te zabawki ... ech... jakos tak smutno mi
          się zrobiło. Zapytam o te zabawki na następnym spotkaniu, bo jak
          narazie jestem zniechęcona i jest mi przykro, że córka będzie miała
          do zabawy jedynie połamane samochodziki i niekompletne, zniszczone
          układanki
        • hanna26 Re: Zabawki w przedszkolu 05.06.09, 12:32
          W przedszkolu córki (prywatne, katolickie) jest bardzo duża ilość
          zabawek. Wszystkie z "najwyższych półek" bardzo porządnie wykonane,
          kolorowe, niezniszczone. Z większych rzeczy jest duża trampolina do
          skakania, basen z piłeczkami, kolorowe domki i zamki. Jest świetnie
          urządzony kącik kuchenny, sanitarny itp. Na Święto Dziecka zawsze
          przybywa sporo nowych, fajnych rzeczy.
    • efidorek Re: Zabawki w przedszkolu 05.06.09, 12:50
      podejrzewam, ze ilość, jakość i stan zabawek zależą w dużej mierze
      od przedsiębiorczości dyrekcji przedszkola. W naszym żłobku zabawki
      też są ekstra, takie z wyższej półki, byłam zaskoczona, że żłobek
      stać na takie zabawki, bo ja sama nie kupuję zabawek tych
      producentów ze względu na wysokie ceny. Z tego, co wiem, to
      większość tych zabawek pochodzi od sponsorów, podobnie od sponsorów
      nasza pani kierownik pozyskuje jakieś inne artykuły przydatne w
      żłobku. Jak to robi, tego nie wiem, ale jest to legalne i dyrekcje
      takich placówek mogą o sponsorów zabiegać, jesli chcą i potrafią.
      Myślę, że nie zawsze potrafią i dlatego pomimo finansowania przez
      jedną gminę dwa przedszkola obok siebie moga się znacznie różnić
      jakością wyposażenia sal
      • dorotamakota1 Re: Zabawki w przedszkolu 05.06.09, 14:29
        Dokładnie tak jak efidorek napisała. Bardzo dużo zależy od gospodarności dyrekcji.
        Poza tym nie podejrzewam aby przedszkole czy żłobek miało sponsorów tylko
        zapewne chodzi o zakupy u przedstawicieli handlowych którzy zbawki dobrych marek
        sprzedają po cenach dumpingowych bo dla nich wyposażenie takiej placówki to
        niezły biznes jest...
        A jeżeli ma sponsorów to tylko pozazdrościćsmile
        • kajak75 Re: Zabawki w przedszkolu 05.06.09, 19:24
          bylam na dniach adaptacyjnych w przedszkolu ( panstwowe) i na kinderbalu w
          prywatnym. W tym naszym sporo zabawek, generalnie srednia polka cenowa. Kilka
          lepszych - chyba zostawione przez dzieci. W prywatnym - zdecydowanie drozsze.
          wiecej bylo fajnych drewnianych, podczas gdy w naszym sam plastik. NIe
          zauwazylam, aby dzieciom robilo zasadnicza roznice czy m sie bawiasmile
          Natomiast juz wiem czego mlodej nie kupowac, zeby sie nie dublowalo. No chyba,
          ze sama sobie zazyczy.
Pełna wersja