finanse, dotacje i te de

12.12.03, 16:25
Hej!

Kto mi powie, jak to jest - czy przedszkola prywatne dostają od gminy jakieś
dofinansowanie?

Jak rozumiem, przedszkola publiczne biorą od rodziców jedną którąś tam
średniej płacy w danej gminie (czy też jest to kwota ustalana przez gminę
tak "z powietrza"?) plus pieniądze za posiłki (też zdaje się, że nie całą
sumę, tylko dodatek), a resztę - dopłaca gmina.

Tymczasem jakby brać koszty przedszkola publicznego i prywatnego, są one
zadziwiająco zbliżone (oczywiście, to zależy, ale różnica w cenie nie jest aż
tak wielka). Czy to oznacza, że niepubliczne też dostają dotacje od gminy?
    • gruszka_edziecko Re: finanse, dotacje i te de 13.12.03, 14:20
      Ja płacę za przedszkole prywatne kilkakrotnie więcej niż za płaciłabym za
      przedszkole publiczne. Większość znanych mi przedszkoli prywatnych w Warszawie
      i okolicach też ma stawki dużo wyższe niż przedszkola utrzymywane przez gminę.
      Tańsze są z reguły przedszkola wyznaniowe, bo te są dofinansowywane przez
      prowadzącą je organizację.
      Z drugiej strony wiem, że gmina partycypowała w budowie nowego placu zabaw w
      naszym przedszkolu, ale warunek był taki, że ten plac popołudniami służy innym
      dzieciom z gminy. Być może umowa była taka, ze gmina nieodpłatnie czy za
      niewielkie pieniądze przekazała plac, a przedszkole w zamian zobowiązało się do
      udostępniania obiektu dzieciom spoza przedszkola?
      Wydaje mi się, że dofinansowanie dostają tylko szkoły. Ale tak naprawdę to nie
      wiem. A jakoś nigdy nie miałam okazji się dowiedzieć smile sama jestem ciekawa.
      Pozdrawiam,
      Gruszka
      • odalie Re: finanse, dotacje i te de 13.12.03, 19:34
        No to sprawa pozostaje otwarta smile

        Był tu wątek o opłatach - moje dziecko chodzi do przedszkola publicznego, ale
        przecież płacę nie tylko "opłatę podstawową" a nawet i za posiłki, lecz także
        za cały pakiet zajęć dodatkowych. Jakby to zebrać w całość, wychodzi wcale nie
        tak mało - około 430 złotych miesięcznie.

        Ceny w moim mieście bywają różne (za przedszkola niepubliczne) ale w gruncie
        rzczy zbliżone, albo niewiele wyższe, ale z dodatkowymi atrakcjami w cenie.
        Pamiętam z wątku o cenach, no i z tzw. zasłyszenia smile , że owszem są
        przedszkola prywatne w przedziale cenowym 1000-1500 i więcej, ale jest mnóstwo
        w cenie 450-700, a te 450 to już blisko moich 430 smile))), prawda?

        A jeśli nasze ma dofinansowanie gminy, czy to oznacza, że utrzymanie w nim
        dziecka kosztuje jakąś wielokrotność opłaty podstwowej? no ale jaką? I czemu aż
        tyle, skoro - jak zakładam - niedofinansowywane niepubliczne radzą sobie bez
        dotacji.
    • miola Re: finanse, dotacje i te de 17.12.03, 12:27
      To trochę tak jak z niepubliczną służbą zdrowia, zupełnie inaczej wyglądają
      przychodnie prywatne i obsługa zupełnie inna, mimo ze mają umowy z NFZ i od
      nich dostają pieniądze. Myślę ze jednak podstawą jest niegospodarność -
      przedszkole prywatne musi i zarobić i zatrzymać "klientów", więc się stara.U
      mnie za 650 zł jest spory pakiet zajęć dodatkowych (basen angielski itp),
      teatrzyki, koncerty, a w tym roku dzieciaki dostały naprawdę fajne zabawki na
      Mikołajki. Nie ma zwrotów za posiłki w czasie nieobecności dziecka, bo jak mi
      wyjasniono przedszkole musi mieć możliwość zaplanowania wydatków. I ja się z
      tym zgadzam, bo właśnie dla tego, czego moje dziecko "nie zje" to dostanie w
      innej postaci.
    • mikolajek5 Re: finanse, dotacje i te de 25.12.03, 23:48
      Cześć dziewczyny,
      Jestem właścicielką przedszkola niepublicznego w Ursusie. Czesne w moim
      przedszkolu wynosi jedynie 400 zł. z zajęciami dodatkowymi. Przedszkola
      niepubliczne (tylko te zarejestrowane w kuratorium, bo są tzw. prywatne bez
      rejestracji na zasadach działalności opiekuńczo-wychowawczej) otrzymują dotacje
      w wysokości 75% kwoty jaką otrzymują lokalne przedszkola publiczne. Wydawałoby
      się niezłe pieniądze jednak trzeba też uwzględnić fakt, że przedszkola
      publiczne mają własny budynek co znacznie zmniejsza im koszty utrzymania
      (wynajęcie budynku wiąże się z kosztem od 4.000 zł w górę- moja koleżanka, na
      Ochocie płaci za wynajem 15.000 zł). Oczywiście, że w przedszkolach publicznych
      czesto mozna spotkać się z niegospodarnością, nadmiarem personelu i bezmyślnymi
      wydatkami (np. ostatnio dowiedziałam się, że Pani Dyrektor w jednym z
      warszawskich przedszkoli publicznych mając do dyspozycji 2000 zł, które musiała
      wydać do końca roku bo nie wydanie ich wiązałoby się ze zwrotem do urzędu,
      zakupiła choinkę z wystrojem za niebagatela 2.000 zł zamiast spożytkować tę
      kwotę czy na pomoce dydaktyczne, teatrzyk czy poprostu zabawki dla dzieci).
      Jestem zdania że przedszkola publiczne powinny być pozamieniane w niepubliczne-
      przy założeniu, że opłata za nie byłaby conajmniej zbliżona do ceny z tego
      publicznego- miasto zaoszczędziłoby 25% wydatków a powstała konkurencja
      związanabyłaby wyłącznie z jakościa usług na czym bardzo zyskałyby dzieci (bo o
      nich się powinno przede wszystkim myśleć).
      Pozdrowienia
      Iwona
      Mama 4,5 Marcysia i 9 miesięcznej Amelki
      • odalie Re: finanse, dotacje i te de 28.12.03, 00:52
        aha smile

        Dziękuję za informacje!
Pełna wersja