Krzywdzę dziecko?

25.08.09, 12:47
W zeszłym roku zapisalam mojego 3 latka do przedszkola w
miejscowości, w ktorej pracuję. Tak było mi wygodnie. W tym roku,
ponieważ wyglądalo na to, że będzie problem z utrzymaniem tego
miejsca, zapisalam mojego, teraz już 4 latka, do przedszkola w
mieście, w ktorym mieszkamy. No i wlasnie okazalo sie, ze jednak w
tym pierwszym przedszkolu jest miejsce, więc poszlam mlodego wypisac
z przedszkola w moim miescie. Pani dyrektor, dusza kobieta zresztą,
zaczęła mi tłumaczy, że robię źle, bo jesli dziecko do szkoły
pójdzie jednak do swojego miasta, to nie bedzie mialo kolegów i
będzie mu źle. Co prawda nie wiem jeszcze, gdzie poślę dziecko do
szkoly (byc może wciąz będzie jezdził ze mną.... ale tu kolejny
dylemat.... może sie okazac, ze w ktorejs klasie zostanie moim
uczniem), ale zaczęłam mie wątpliwości. Co sądzicie?
    • joanna_poz Re: Krzywdzę dziecko? 25.08.09, 13:04
      a skąd teza pani dyrektor, że wszystkie przedszkolaki z danego
      przedszkola pójdą do tej samej szkoły ? (no chyba że macie 1
      przedszkole i 1 szkołę w mieście)

      ja, mając 5 latka, jeszcze nie wiem, gdzie go poślę do szkoły, więc
      łączenie tego faktu z przedszkolem jest jak dla mnie bez sensu.
      • alfa36 Re: Krzywdzę dziecko? 25.08.09, 13:15
        Mieszkamy w małym miescie (3 szkoly podstawowe) i rzeczywiscie z
        reguły dzieci idą do szkoły tej najbliżej przedszkola. Ale, czy jako
        mama 4 latka już muszę sie nad tym zastanawiac?
        • joanna_poz Re: Krzywdzę dziecko? 25.08.09, 13:22
          nie sądzęsmile
          już na etapie przedszkola widzę, że dzieci odchodzą, nowe
          przychodzą, a liczenie na to, że jakaś stała grupa osób będzie
          towarzyszyć mojemu dziecku już od przedszkola przez szkołę to jakiś
          nonsens w dzisiejszych czasach.
    • ewaamam Re: Krzywdzę dziecko? 25.08.09, 16:43
      DZieci w przeciwieństwie do dorosłych bardzo szybko nawiązują
      znajomości i to że do przedszkola chodzi w jednym mieścia a do
      pierwszej klasy w innym większego znaczenia raczej nie ma.

      Później w starszych klasach dobrze jest jak dziecko chodzi do szkoły
      razem z dziećmi ze swojego środowiska bo dzięki temu po prostu
      łatwiej utrzymać mu relacje pozaszkolne (mama nie musi wozić na
      każde spotkanie). Rodzicom też jest łatwiej identyfikować znajomych
      i miejsca pobytu takiego podrastającego młodzieża.
      • alfa36 Re: Krzywdzę dziecko? 25.08.09, 22:30
        Dięki za odpowiedzi. Tak się składa, że pracuję w bogatej gminie,
        gdzie na oświacie się nie oszczędza. Dzieciaki mają dobrze, gmina
        doklada do wypoczynku, a poza tym jest tu tez wysoki poziom (choć
        jak na szkolę wiejską sporo dzieci- ok. 500 uczniow w szkole
        podstawowej i gimnazjum). I chociażby z tego powou zdarzają się
        sytuacje (i to wcale nierzadkie), że dzieciaki dojeżdżają wlasnie z
        miasta. Sama się nad tym zastanawiam, choć jak napisalam we
        wczesniejszym poscie, to myslenie "na potem". A w miescie... wkrotce
        wyprowadzamy się do domku i ... też będzie daleko. I tak sobie
        myślę, czy to teraz nie mam najlepszego czasu, kiedy nie muszę
        wozic, zawozic, odbieracsmile
Pełna wersja