Problem + Pytanie

02.09.09, 18:27
Mąż pracuje, ja pracę zaczynam 31 sierpnia i
córeczka do przedszkola do 4-ro latków się nie dostała, jest 6 na liście
rezerwowej. Pani dyrektor przedszkola tłumaczyła, że pierwszeństwo mają dzieci,
które były w 3-latkach, potem dzieci z rodzin niepełnych(samotnych matek), potem
dzieci z rodzin, które żyją z zasiłków z GOPSU/MOPSU, a dopiero na samym końcu
przyjmowane dą dzieci, których oboje rodzice pracują. Toż to jest nienormalne,
dzieciaka mam ja lub mąż brać na nocki?!!!! Nie mamy komu dziecka zostawić jeśli
chodzi o rodzinę. Pewnie pozostanie mi zatrudnić na 3-4 godziny nianię, pośpię
te 3-4 godziny po 12-13 godzinach pracy, a gdy wstanę to będę się opiekowała
córą do 18 i znowu do pracy na nockę.
Powiedzcie mi co trzeba zrobić aby załatwić przedszkole, nie mówię tu o
łapówkach, ale jak np. zgłosić, że rodzice niektórych dzieci, które się
dostały nie pracują, i żeby przedszkole zrobiło kontrole w zakładach pracy?
    • cinus1974 Re: Problem + Pytanie 02.09.09, 19:10
      rozumiem,ze chodzi ci o jakies panstwowe przedszkole,a tu nic nie
      poradzisz ,maja takie przeepisy,z tego co mi opowiadano przedszkola
      nie sprawdzaja informacji o zatrudnieniu rodzicow,zreszta jesli
      np.tylko tata pracuje to takie dziecko wedlug ciebie nie ma prawa
      chodzic do przedszkola?ma tyle tylko ,ze to bezsensu.zalatw miejsce
      w prywtnym przedszkolu.osobiscie jestem przeciwnikiem przedszkoli
      moim zdaniem to zwykle przechowalnie,ale jak widac ludzie bija sie o
      miejsca bo np. pracuja,albo mysla,ze przedszkole nauczy czegos ich
      dziecka i bija sie aby przyjeto ich pocieche z tad sa takie
      problemy.jesli pracuja to rozumiem ta druga opcja jest glupia,bo
      wlasnie przez takich rodzicow brakuje przedszkoli.
      • sabka22 Re: Problem + Pytanie 02.09.09, 19:33
        Chyba nie wiesz kobieto co to przedszkole,bo to nie jest miejsce
        tylko dla dzieci rodziców pracujacych ale powinno być miejscem dla
        wszystkich dzieci...to nie przechowalnia,dużo sie tam dzieći uczą
        zdziwiłabyś sie nawet...moj syn chodzi drugi dzień i wyobraź sobie
        już w dwie zabawy przyniesione z przedszkola sie bawi w domu,pozatym
        wycieczki,zajecia dodatkowe,różne przyjecia
        okolicznościowe,wyklejanie,brudzenie sie do woli,malowanie farbami
        bez żadnych przeszkód itd to dla ciebie NIC??Dla mojego dziecka to
        bardzo dużo bo np.w domu przy młodszej siostrze czesto nie da rady
        nawet pomalować obrazka...przedszkole uczy dzieci życia w grupie a
        to też bardzo dużo.
        I to ty robisz z przedszkola przechowalnie skoro twierdzisz że jest
        ono tylko dla dzieci pracujących rodziców.
        • martuha2 Re: Problem + Pytanie 02.09.09, 19:51
          Dokładnie to chodzi mi o to, że jest ok.10 dzieci na 25 przyjętych, których
          rodzice oboje pracują ale tu chodzi o to, że tak naprawdę pracuje jedno z nich a
          drugie ma pieczątkę "na lewo" z np. zakładu/firmy znajomych. Jak dowieść, że oni
          tam nie pracują tylko w domu siedzą? Ja pracuję i mąż pracuje naprawdę, nie chcę
          wysłać córy do przedszkola aby siedzieć z "dupą" w domu, tylko dlatego, że nie
          będę miała jej z kom zostawić, od 31 sierpnia do 17 września opiekowac się
          będzie nią moja mama, ale tylko dlatego, ze ma urlop od swojej pracy, a co
          będzie jak urlop się skończy? Nie mam niani, mieszkam na wsi a nie mieście, jest
          tylko to jedno przedszkole państwowe, a prywatnych nie ma, są wprawdzie w
          mieście ale nie będę miała jak dziecka dowozić te 25 km
          • kalina886 Re: Problem + Pytanie 02.09.09, 19:59
            To dyrektorka sama nie wie kto pracuje, a kto nie? Przecież na wsi
            raczej większość ludzi się zna.
            • martuha2 Re: Problem + Pytanie 02.09.09, 20:02
              Dyrektorka nie prowadziła selekcji tylko jakaś Rada a ja nie mam pojęcia kto w
              skład tej Rady wchodził.
      • izabellaz1 Re: Problem + Pytanie 02.09.09, 19:57
        Jeśli moje dziecko chodząc do przedszkola uniknie choć w części takich błędów w
        pisowni jakie widzę w Twojej wypowiedzi, to warto było.
        • sabka22 martuha2 02.09.09, 20:55
          Ale zrozum że do przedszkola nie są przyjmowane dzieci tylko
          rodziców pracujących....i naprawde nie trzeba mieć zadnych lewych
          pieczątek.Ja nie pracuje,mąż tak a mimo tego dziecko się dostało i
          nic kombinować nie musiałam...chce żeby synek rozwijał się w grupie
          i poznawał nowe doświadczenia i to tyle.
          • kellss Re: martuha2 02.09.09, 21:08
            wlasnie dlatego, ze nie pracujesz, dostalo sie. Wkurza mnie to holubienie
            nierobow - te wszystkie mopsy, gopsy i inne 'przechowalnie' dla pijakow,
            nierobow i innych dziadow. wiem co mowie, bo ucze w szkole dzieci tych
            'wynalazkow'. Wole nie wchodzic w szczegoly, bo by sie niektorzy moono
            zdziwili,na co ida pieniadze z podatkow.
            • julka-4 kells 02.09.09, 21:33
              Czy według Ciebie wszyscy którzy nie pracuja to nieroby,pijacy i
              osoby korzystajace z mopsu?Mój mąż pracuje ja gdy zapisywałam córkę
              tez miałam jeszcze pracę niestety zakład sie rozpadł teraz siedze w
              domu ( jestem po operacji oka i nie mogę iśc do każdej pracy więc
              niełatwo taką znależc) i co mam wypisac moją mała z przedszkola bo
              nie pracuję?Ja też chcę żeby moje dziecko rozwijało się pomiędzy
              rówiesnikami i stawało się bardziej samodzielne!A i z mopsu
              niekorzystam i sama za to przedszkole płacę!
              • kellss Re: kells 02.09.09, 21:38
                nie wszyscy. sama piszesz, ze nie korzystasz. sorry, ale nie mam najlepszych
                obserwacji z kontaktow z 'klientami' takich placowek. zwlaszcza, ze pracuje z
                ich dziecmi, i widze jak bardzo sa zaniedbane pod kazdym wzgledem - przede
                wszystkim intelektualnym i emocjonalnym. serce sie kraje, wierz mi.

                co do Ciebie - jesli jestes po operacji, z problemami zdrowotnymi, to nie ma o
                czym mowic. ja mialam na mysli notorycznych i wiecznych podopiecznych takich
                placowek. wiec nie bierz do siebie.
                • zbita_sucz Re: mojego dziecka nie chciano przyjac.. 03.09.09, 12:12
                  Bo u mnie w pipidowie gornym, to ze 40 % dzieci chodzi do
                  przedszkoli to jest wiekszosc !! I sukces pana burmistrza.
                  I to ze sa dzieci przyjmowane po znajomosci to jest pikus..
                  A reszta ''chamow'' moze dac do prywatnego i placic do 1800zlotych.
                  Mimo ze nie ma sie tyle..
                  Ot w jakim kraju przyszlo nam mieszkac..
                  Trzeba miec wiecej niz dwoje dzieci, zdrowe, bez problemow..
                  A reszta coz..
          • martuha2 Re: martuha2 03.09.09, 08:44
            Właśnie o to mi głównie, bo w 80% chodzi, aby dziecko rozwijało się lepiej.
            Tam bawią się, śpiewają, malują, bawią się w gry lub na placu zabaw przed
            przedszkolem, chodzą na spacery itd itp. Nie chcę tam posłać dziecka,bo nie mam
            (a tym bardziej, nie jest to tak, że ja chcę się dziecka pozbyć) co z nim
            zrobić, no to jest tylko to 20%, bo naprawdę już wkrótce nie będę miała z kim
            jej zostawićsad
            • k.driada Re: martuha2 03.09.09, 10:00
              Ale chyba jednak jest też trochę tak, że dzieci chodzą do
              przedszkola, nie tylko by się lepiej rozwijac ale i dlatego że ich
              rodzice pracują.
              Kiedy był marzec i składało się podania, całe forum aż kipiało od
              wpisów o tym, ze to jakaś paranoja, ze rodzice pracują a dzieci nie
              ma gdzie zostawić, że oszuści, że niby samotne matki. Teraz okazuję
              się że 60% mam i tak siedzi w domu. Więc o co był ten szum?
              Ja i mąż pracujemy - moje dziecko szczęśliwie dostało się do
              przedszkola, ale dzieci kilku znajomych juz nie. Są to dzieci z
              rodzin gdzie oboje rodzice pracują, na nianię ich nie stać i co
              mają zrobić? Nie iść do pracy?
              Od pon zaczynam nową pracę mój synek będzie w przedszkolu będzie od
              7 do 16.30. I co ? Okazuje się, że będzie dzieckiem, które
              przychodzi najwcześniej i wychodzi najpóżniej bo większość mam nie
              pracuje.
              • martuha2 Re: martuha2 03.09.09, 10:07
                U nas zapisy były do 20 kwietnia, wyniki 15 maja, już 1 kwietnia napisałam z
                mężem podanie, 15 maja już wiedzieliśmy, że córka się nie dostała ale jest na
                liście rezerwowej, bodajże 3 lub 6-ta.
                Wtedy ja nie pracowałam ale miałam pieczątkę z zakładu w którym właśnie pracuję,
                bo byłam 1000% pewna i wiedziałam, że od 31 sierpnia będę u nich pracowała do
                końca czerwca 2010r. W czerwcu jeszcze ze 2 razy u dyrektorki byłam, obiecywała,
                że będzie robiona sala dla dzieci, które się nie dostały do 3-4 i 5 latków i to
                będzie grupa mieszana i żebym się nie martwiła. Co się okazało pod koniec lipca,
                straż pożarna nie przyjęła sali, miała jakieś zastrzeżenia co do jednej ze ścian
                i do schodów. Teraz do końca sierpnia dowiedziałam się tylko od dyrektorki, że
                przecież mogłam napisać po 15 maja odwołanie od decyzji rady, która mojego
                dziecka nie przyjęła do 4-latków. To dlaczego wcześniej mi nie powiedziała o
                takiej możliwości??!! Gdzie tu sprawiedliwość?!
              • kanna Re: martuha2 03.09.09, 10:50
                Przedszkole jest po, żeby dziecko sie rozwijało, uczyło zycia w
                grupie, bawiło. jA, mając alternatywe - kochana, ale nadopiekuńcza
                babcia i przedszkole - wybrałam dla mojej 2 i pół latki to drugie.
                I dzis, z perspektywy dwóch lat, kiedy po raz kolejny opowiada mi o
                swoich przyjaciółkach, sylabizuje i wystepuje , cała sczęśliwa, na
                przedstawieniach w przedszkolu widze, jak słuszny był to wybór.
                • sabka22 Rany jekie ludzie głupoty wypisują! 03.09.09, 12:07
                  Ty kobieto wogóle uczyć nie powinnaś skoro nie masz szacunku do
                  ludzi!!Ja z mopsu tez nie korzystam mam jedynie obiady załatwione
                  dla syna i wcale sie tego nie wstydze skoro sie mu należy to czemu
                  nie,i nie jestem żadną patologią ani pijaczką czy tymbardziej
                  nierobem...nie bede ci sie tłumaczyć bo za głupia jesteś widać,gdzie
                  ty sie wogóle chowałaś????To wszystko do KALLA.Co za baba.
                  • martuha2 Żle Pani się podpięła 03.09.09, 14:18
                    pod złą osobę, aby wiedzieć co do kogo jest pisane niech Pani włączy drzewko i
                    od najnowszego postu, pozdrawiam
                    • sabka22 Re: Żle Pani się podpięła 03.09.09, 17:57
                      Dziekismile
    • martuha2 Re: Problem + Pytanie 05.09.09, 16:13
      Następne fakty, jeden z rodziców dziewczynki przyjętej stracił prace, oraz tata
      chłopczyka przyjętego nie pracuje tylko siedzi w domu, a raczej jeździ sobie
      rowerem niemal pół dnia a dziecko w przedszkolu.
      Gdzie tu sprawiedliwość? Skoro rodzice (w obu przypadkach tatusiowie) stracili
      pracę, a mamusie pracują to dlaczego te dzieci są w przedszkolu?
      • hanna26 Re: Problem + Pytanie 05.09.09, 18:08
        No tak. Jeżeli tata stracił pracę, to dyrektorka powinna jego
        dziecko natychmiast wywalić na zbity pyszczek, a na jego miejsce
        przyjąć dziecko szanownej autorki wątku. A tu bezczelny dzieciak nie
        tylko chodzi sobie spokojnie do przedszkola, ale jeszcze pewnie
        cieszy się, że poznał kolejny wierszyk, nauczył się sylabizować,
        pobawił się z równieśnikami, a może nawet pojechał na wycieczkę.
        Skandal! Gdzie tu sprawiedliwość? Jeżeli ojciec na bezrobociu, to
        dziewczynka powinna siedzieć w domu i gary szorować, a nie chodzić
        sobie dalej jak gdyby nigdy nic i uczyć się kolejnych wierszyków...


        Jeździ rowerem pół dnia? Mimo że stracił pracę? Powinni bezwzględnie
        wprowadzić całkowity zakaz poruszania się pojazdami jednośladowymi
        przez osoby niezatrudnione. Jak zapłaciłby solidną karę, to na drugi
        raz siedziałby w domu jak Pan Bóg przykazał, a nie bezczelnie
        poruszał się rowerem.

        Brak mi słów dla głupoty, którą napisałaś. Trudno o jakikolwiek inny
        komentarz.


        • martuha2 Re: Problem + Pytanie 05.09.09, 23:35
          Kobieto masz okres czy co?
          Jakaś dziwna jesteś.
          Dlaczego dziecko ma chodzić do przedszkola skoro tatuś nie pracuje, a moje nie
          mimo iż i ja i mąż pracujemy?
          Pomyśl logicznie
          • kuukuurykuu Re: Problem + Pytanie 06.09.09, 00:51
            A może obydwaj tatusiowie szukają pracy, a może już ją dostali np.
            od 1 pazdziernika? Moż emamusie, które narazie nie pracują równiez
            za moment wracaja do pracy bo np. konczy im sie wlasnie wychowawczy?
            Nie pomyslalas o tym? A moz epomyslalas choc o tym, że skoro Wy
            obywoj epracujecie to macie wiecej pieniedzy niz ci, u ktorych tylko
            1 pracuje i Was stac na przedszkole prywatne lub opiekunke a ich nie
            bo pracuje tylko 1 z rodzicow a tez chca by ich dziecko rozwijało
            sie prawidlowo, wsrod rowiesnikow? Rozumiem ze jest Ci przykro bo
            sama bylam w podobnej sytuacji ale postaw sie tez na miejscu tamtych
            rodzicow. Niektore Twoje argumenty są zupelnie nie na miejscu (np.
            tata jezdzacy na rowerze pol dnia - moze jezdzi nim w poszukiwaniu
            pracy, rozwozi swoje CV???) Echh
            • martuha2 Re: Problem + Pytanie 06.09.09, 21:41
              Przecież pisałam, że mieszkam na wsi, a przedszkole jest państwowe i prywatnego
              nie ma w mojej miejscowości, choć jest w mieście oddalonym o 25 km. Czytaj ze
              zrozumieniem
          • hanna26 Re: Problem + Pytanie 06.09.09, 01:16
            martuha2 napisała:

            > Kobieto masz okres czy co?
            > Jakaś dziwna jesteś.
            > Dlaczego dziecko ma chodzić do przedszkola skoro tatuś nie
            pracuje, a moje nie
            > mimo iż i ja i mąż pracujemy?
            > Pomyśl logicznie


            Myślę logicznie i właśnie dlatego włos mi się jeży na Twoje logiczne
            rozumowanie. Twoim zdaniem dziecko ojca, który stracił pracę powinno
            być usuwane z przedszkola? Bez pracy długo się żyć nie da, tatuś
            znajdzie zapewne nową robotę, i co wtedy zrobi? Nie podejmie jej, bo
            dziecko zostało już usunięte z przedszkola, a inne z listy
            rezerwowej wskoczyło już na jego miejsce? Naprawdę uważasz, że
            dziecko i ojciec, który stracił pracę powinni być za to w ten sposób
            karani? Trudno mi w to uwierzyć.

            Przede wszystkim przedszkole to nie przechowalnia bagażu, a dziecko
            to nie walizka, którą upycha się do pawlacza na czas, w którym nie
            jest już potrzebna. Masz w ogóle pojęcie, co to znaczy dla dziecka
            usunięcie z przedszkola? Mam wrażenie, że nie masz, bo najwyraźniej
            uczucia i potrzby nietwojego dziecka znaczą dla Ciebie mniej więcej
            tyle, co uczucia i potrzeby upychanej na półce torby podróżnej.
    • martuha2 Hahahaha udało się 08.09.09, 13:35
      Jestem taka szczęśliwa, córcia nie przyjęta do 4-latków ale w 3-latkach zwolniło
      się miejscesmile !!!!
      Jak dla mnie bomba! smile
      Dziękuję wszystkim za udzielenie się w temacie i pozdrawiam
Pełna wersja