penguin33
03.09.09, 12:08
Na razie odbieramy dziecko przed 13.00. Adaptacja przebiega średnio,
tzn. 1. dzień był taki sobie, 2. był bardzo dobry, a dzisiaj wyszła
z rykiem z domu, płacząc, że będzie za mną tęsknić itp.

. Chciałam
jakoś od przyszłego tygodnia zacząć ją zostawiać dłużej, tak do
podwieczorku i potem odbierać, bo boję się, czy się nie przyzwyczai,
że zawsze wraca do domu po obiadku. Jak myślicie, może ktoś ma już z
tym jakieś doświadczenia? Lepiej od razu zostawiać dłużej, czy
przeczekać trochę i potem to wprowadzić?