kugorki 03.09.09, 14:25 młoda złapala już trzeciego dnia katar. ponieważ to początek-jutro zostanie w domu, ale zastanawiam się, czy zawsze z małym katarem zostaje w domu?! jak to jest? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
aga_sama Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 03.09.09, 14:38 Tylko Ty w porozumieniu z lekarzem możesz podjąć taką decyzję. są dzieci, które chodzą do przedszkola z katarem, np. alergicznym i nic im nie jest. Jednak prawda jest taka, że większość początkujących zaraz łapie infekcje, nadkażając sobie "mały katarek". A to prosta droga do anginy, zapalenia gardła, migdałów czy jak u nas zatok. Mój młody siedzi 3 tydzień w domu, bo chodził z "małym katarkiem". Posiedzi jeszcze minimum dwa ... Odpowiedz Link Zgłoś
mim288 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 03.09.09, 15:41 Moje nie zostają w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
kalina886 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 03.09.09, 15:46 Nasza też pochodziła dwa dni i dziś nie poszla z powodu kataru i lekko zaczerwionego gardła. Nie poszła nie tylko ze względu na inne dzieci, ale też ze względu na siebie. Bałabym się, że to się może przeistoczyć w anginę. Wiadomo w przedszkolu lekarstw na gardło, czy kropli do nosa nie podadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
agutka28 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 04.09.09, 15:43 Jak słyszę, że rodzice puszczają dzieci do przedszkola z infekcją to mi się nóż w kieszeni otwiera. Czy nie rozumiecie, że jak puścicie dziecko chore to jak już wasze wyzdrowieje to zaczną chorowac inne maluszki i moga tym razem zarazić wasze dziecko? I kółko się zamyka. Jak można puścić zakatarzone, osłabione dziecko do przedszkola. Moje nie poszło pierwszego września do przedszkola, bo miał katar i mały ropieniek w oczku, więc poszłam do lekarza, żeby on to ocenił, a dzisiaj idę do kontroli, żeby stwierdził, czy w pon. może już iść. Zaznaczam, że to miałbyć jego debiut. Ale ważniejsze jest zdrowie dziecka. Gdyby wszyscy przestrzegali tego to nasze dzieci tak by nie chorowały! Odpowiedz Link Zgłoś
agazuchwa Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 06.09.09, 20:41 taaaaaak trzebaby je również było trzymać w domu przez całą wiosnę ( i nie puszczać na podwórko) potem nie puścic na żadną kolonię, zawsze za nimi biegac i chować wychodzącą koszulke do gatek.....eh Odpowiedz Link Zgłoś
mama_anuszy Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 06.09.09, 20:48 albo dzisiaj: południe, plac zabaw, fakt: lekkie ochłodzenie ale słoneczko przygrzewa, dzieciaki biegają... niektóre już w czapkach i kurtkach. Serio. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia782 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 07.09.09, 09:20 ŚWIĘTA RACJA MI TEŻ SIĘ NOŻ W KEISZENI OTWIERA. Widać nie wygarmy z rodzicami nieodpowiedzialnymi! Zamiast podejsc do sprawy ze jest to wspólny nasz interes 20 rodziców grupy do ktorej uczeszcza dziecko, pyszczaja zagilane bo co im tam moje ma to dlaczego inne nie moze bo przeciez co to teraz zmieni? TOTALNA GŁUPOTA i tylko nie piszcze ze z katarkeim mozna bo mnie trafi szlak, czy tak trudno odrożnic katarek alergiczny od KATARU wirusowego? Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 03.09.09, 20:03 Katar to nie choroba. Moj maluch zaczal uczeszczac gdy mial ok. 10 m- cy, miewal katary,wywolane bylo to miedzy innymi zabkowaniem, same przechodzil niczego nie podawalam, chodzil codziennie. Raz mial angine zostal w domu 4 dni antybiotyk, przeszlo, raz wirusa - chodzil, panie dawaly regularnie nurofen na zbicie temp. Dwa miesiace temu mial katar i kaszel (zmarzl w piaskownicy) infekcja, dostal antybiotyk przez 7 dni, chodzil do przedszkola, dawke antybiotyku w srodku dnia podawano mu w przedszkolu. Maly ma obecnie 25 m-cy, jest w grupie 2-3 latkow, jak widac 3 razy byl chory, nic powaznego. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagula Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 03.09.09, 20:54 Dziecko na antybiotyku do przedszkola!!! Następna mądra mamusia. I co z tego ,że zaraża innne dzieci i jeszcze panie podawały antybiotyk! Przedszkole to chyba prywatne bo w państwowym podawanie leku by nie przeszło!? :-0 Odpowiedz Link Zgłoś
kalina886 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 03.09.09, 21:00 Napewno prywatne... Ciekawe, czy Ty chora, na antybiotyku lub z gorączką chodzisz do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 03.09.09, 21:11 Dziecko mialo wirusa, po podaniu nurofenu goraczka spadala i zachowywal sie normalnie czyli bawil itd. wiec w czym problem? My go nie mielismy, po trzech dniach przestal goraczkowac, zadnej epidemii nie wywolal w przedszkolu, ogolnie frekwencja jest bardzo wysoka. Przy anginie zle sie czul, byl apatyczny, nie bawil sie duzo spal wiec zostalam z nim w domu. Choroby czy niedyspozycje sa rozne, rozne samopoczucie i dolegliwosci, ja znam swoje dzieci i wiem kiedy moga isc do przedszkola czy szkoly a kiedy nie. Niepotrzebnej paniki nie robie, przy byle katarku czy jednym kichnieciu nie podaje baterii lekow tak aby sie przypadkiem nie rozwinelo. Mieszkam za granica od prawie 9 lat i postepuje jak wiekszosc moich znajomych - rodzicow, moze dla tego dzieci chodza do przedszkola i szkoly, a nie siedza wiecznie chore w odmach. Dobrze zbilansowana i urozmaicona dieta, nie przegrzewanie, spacery i zabawa na swiezym powietrzu w kazda pogode (z malenkimi wyjatkami) - to dziala. Jak samopoczucie mi pozwala to i na antybiotyku chodze do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 03.09.09, 21:18 Przedszkole nie jest prywatne, jest poprostu przyjazne rodzicom i dzieciom. To dla nich jest stworzone, po to aby rodzice mogli pracowac, a nie ciagle zestrosowani myslec czy bedzie chory przy odbiorze czy zdrowy, a tydzien czy dwa ciaglosci w przedszkolu to szczyt marzen. Odpowiedz Link Zgłoś
mgosiek1 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 08.09.09, 20:43 To przedszkole jest przyjazne ale tylko nieodpowiedzialnym rodzicom, dzieciom napewno nie. Posiadanie dzieci wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Każdy lekarz przepisując antybiotyk poucza chorego,że powinien leżeć. To my ze względu na pracę i własną głupotę wyłazimy z domu i rozsiewamy zarazki. Drodzy rodzice porozmawijcie ze swoimi lekarzami - kataru - siennego również nie należy lekceważyć! Odpowiedz Link Zgłoś
boziaj Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 04.09.09, 09:18 frekwencja wysoka, w tym częśc na nurofenie, a część na antybiotyku? Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: do boziaj 04.09.09, 13:23 Wobraz sobie ze dzieci rzdako choruja (doswiadczenia rodzicow, opiekunek itd), zdarzaja sie infekcje, to normalne ale dzieci nie wpadaja z choroby w chorobe! Moj malych zaczl jak mial 10 m-cy teraz ma 25 czyli chodzi do przedszkola 15 m-cy i byl 3 razy chory (angina - 4 dni, wirus - 3 dni, jakis infekcyjny kaszel - nie pamietam chyba po 3-4 dniach przeszadl), podobnie inne dzieci, miewaja cos tam ale rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 03.09.09, 21:09 > Przedszkole to chyba prywatne bo w państwowym podawanie > leku by nie przeszło!? :-0 proponuję może bez durnych uogólnień. akurat w prywatnym przedszkolu, gdzie jest mój syn, również podawanie leków nie wchodzi w rachubę, a chore dzieci muszą byc niezwłocznie zabrane z przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
dorek3 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 04.09.09, 10:43 To co pisze carmita to zgoraza. A jesli dzieje się w przedszkolu (forma własności nie ma nic do rzeczy) a nie klubiku to ma miejsce łamanie prawa i spokojnie można zgłosić do kuratirium. Ale dziecko z antybiotykiem w przedszkolu zazwyczaj stanowi zagrożenie samo dla siebie. Pogratulowac odporności takiemu maluchowi, że łykając antybiotyki niczego nie łapie. Niestety takie podejście wcale nie jest sporadyczne, moja koleżanka zza biurka, farmaceutka zresztą, posyłała dziecko z zapaleniem ucha i antybiotykiem jak tylko ból ustapił. Przyczyna prozaiczna-któś musiałby zostać w domu, przedszkole jest prywatne więc kasa leci (choc ich łaczne zarobki to kilkanaście tysięcy miesięcznie). I kłopotliwie i kosztownie. Dla mnie nie do pomyślenia. Ja jak widzę że coś się zaczyna na poważnie to zawsze zostawiam. Niewielki katar nie jest przeciwskazaniem aczkolwiek u nas nigdy na samym katarze się nie kończy więc i tak młodzi zostają. Już częściej wracają po chorobie z resztkami kataru, to opcja zdecydowanie bardziej bezpiczna dla otoczenia Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re:do dorek3 04.09.09, 13:27 To co dzieje sie w polskich przedszkolach to zgroza. Te ciagle chore i to powaznie ( infekcje uszu, migdalkow, oskrzeli, pluc itd)dzieci, jak one sa leczone, ze wciaz sa chore? Jak szczepione? Urozmaicona dieta, odpowiednie ubranie, codzienne zabawy na swierzym powietrzu? Odpowiedz Link Zgłoś
1012ja Re:do dorek3 06.09.09, 17:03 Z moich obserwacji wynika, że większość rodziców cieszy się, że ma dzieci (i święty spokój) ale ich nie wychowuje. Dziec nawet małe jedzą co chcą (np. parówki - super że je!!!! że szkodzi trudno) bo tego co powinny nie lubią (owoce - be, orzechy - be, jogurty - be). Później dziecko ma kłopoty np. z wypróżnianiem więc idą do lekarza i podają sztucznie błonnik. Dzieci (3i6 lat) oglądają np. "Władcy much" - bo lubią. Gdy mówię, że to nie dla dzieci, to słyszę że one tak to lubią. Gdy opowiedziałam, że moja córka chciała aparat fotograficzny i obiecałam jej kupić na 5 urodziny (musiała czekać 1,5 roku)to usłyszałam, że jestem wredna matka. Odpowiedz Link Zgłoś
agazuchwa Re:do dorek3 06.09.09, 20:47 coś w tym jest...polskie dzieci sa moim zdaniem "przechuchane" przegrzane, przetrzymane w domu...a potem mamy kichająco/pociągające społeczeswto....przesadzamy Odpowiedz Link Zgłoś
dorek3 Re:do dorek3 06.09.09, 21:33 Nie mam sobie nic do zarzucenia jeśli chodzi o szczepienia, ubieranie i pobyty na dworze. Gorzej z dietą bo jak nie chce to nie wcisnę. I nijak ma się to do tego że mój syn w zeszłym roku miła 4 x zapalenia ucha. Ostre, leczone antybiotykami. Akurat na to mądrych nie ma i ostre ucho na całym świecie tak się leczy. W PL na pewno jest nie najlepszy klimat (ale w GB jeszcze gorszy ) więc i infekcji sezonowych sporo. Na pewno są nadużywane antybiotyki, to się zgodzę. Ale czy są inne grzechy na sumieniu jakoś specjalnie? Nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
monis250 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 04.09.09, 08:33 Osłabiają mnie takie mamusie "katar to nie choroba" - może dla twojego dziecka. Od kataru sie wszystko zaczyna moim skromnym zdaniem, a wydaje mi się, że trochę go posiadam, bo moja córa tzreci rok w przedszkolu. Nic mnie bardziej nie wkurza niż zasmarkane dzieci, które innym kichają do talerza. Wiadomo chyba, że to właśnie przy kichaniu i kaszlu roznosi się najwięcej zarazków. Moze u twojego dziecka kończy się "tylko" na katarze, ale już nie pomyślisz o tym, że inne dziecko zaraz złapie od tego kataru zapalenie ucha (bardzo bolesne), zapalenie zatok, płuc czy oskrzeli, nie mówiac już o innych anginach, gardłach itd. Widzę, że o dobrym samopoczuciu swojego dziecka też nie pomyślisz, wkońcu to parę godzin w przedszkolu spędza. Dzieciaki siłą rzeczy w przedszkolu są bardziej narażone na różne infekcje i to właśnie my-rodzice powinnismy dbać o to, aby to ryzyko zmniejszyć do minimu. Wiem, iż pewnie zaraz odezwą sie mamusie, ze pracują i nie maja z kim dziecka zostawić, ale... ja też pracuję i nie widzę powodu dla którego mam siedzieć non stop na L4, bo jakieś inna mamusie przyprowadzaja chore dzieciaki. Tak na marginesie to dziwią mnie zalecenia teraz w szkołach odnośnie świńskiej grypy, żeby przy kichaniu zasłaniać usta rękawem czy chusteczką, a nie dłonią, myć ręce itd. Przeciez to jest oczywiste, że nawet przy kazdym katarze tak powinno sie robić, a nie kichać innemu w twarz. Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Redo monis250 04.09.09, 13:34 U mojego malucha konczy sie na katarze. Jest wczesniakiem (ur. w 29 tyg) chodzi do przedszkola juz 15 m-cy miewa sie swietnie. Corka chodzila do przedszkola od 10 m-ca do 4 roku zycia, pozniej do szkoly tez rzadko chorowala jak jej wiekszosc rowiesnikow. Katar to katar jak w powiedzeniu naszych babc leczony czy nie trwa 7 dni - cos w tym jest. Odpowiedz Link Zgłoś
zolza78 carmita - ręce opadają 07.09.09, 12:00 Czytam te Twoje posty i odpowiedzi na inne posty i normalnie co jesden to durniejszy. I CO Z TEGO, że TWOJEMU dziecku wszystko się kończy na katarze? Zanim mu ten katar minie, pozaraża inne dzieci, u których ten katar przerodzi się w zapalenie ucha, a to z kolei, jak to bywa od czasu do czasu u moejgo dziecka na przykład - w poinfekcyjne zapalenie stawu biodrowego. Kto to przeżył, to wie. Nie będę się rozpisywać. Nie masz w ogóle wyobraźni, poczucia jakiejś odpowiedzialności. Twoje zakatarzone dziecko za 3 dni będzie zdrowe - ja ze swoim jeszcze długo będę chodziła po ortopedach (tfu tfu tfu) narażając go na kolejne i kolejne prześwietlenia stawu. Puknij się w głowę kobieto. Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Zolza78 07.09.09, 21:17 A mi rece opadaja jak czytam posty podobne do twoich, CZY TY POPROSTU NIE MOZESZ ZROZUMIEC ZE TU JEST INACZEJ NIZ W PL I DZIECI NIE CHORUJA TAK JAK W PL, SA UOPDPARNIANE OD SAMEGO POCZATKU, NA SZCZESCIE NIE CHEMIA, BO TA PRZYNOSI ODWROTNY SKUTEK DO ZAMIERZONEGO. Przez ostatnie kilka miesiecy moje dziecko niemialo najmniejszego katarku, a codziennie chodzi do przedszkola tak jak i inne dzieci i pewnie nie ktore maja katar ael do glowy by nikomu nie przyszlo aby z tego powodu do lekarza isc albo dzieci kisic w domu tygodniami. Ty mozesz sie walic po glowie mlotkiem nawet jak peknie to nic nie wyleci. Odpowiedz Link Zgłoś
zolza78 Re: Zolza78 07.09.09, 21:42 Jak dobrze, że tacy jak ty emigrują. Mam nadzieję, że jesteś na tyle daleko, że do tej PL nigdy nie wrócisz. Bo gdziekolwiek jesteś, to tak naprawdę w d.... byłaś i g.... widziałaś. A właściwie to dlaczego udzielasz sie na polskim forum, skoro ciebie to tak naprawde nie dotyczy? Ależ to jasne. Ledwieś sie polskiego nauczyła. A i to nie do końca. Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Zolza78 07.09.09, 21:49 Udzielam sie na wielu forach,z ktorych nie bylabys w stanie skorzystac, pierwszy powod to pewnie jezyk a drugi waskie horyzonty (to pewnik). Czemu sie udzielam, zeby sie posmiac z takich jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
zolza78 Re: Zolza78 07.09.09, 21:50 A tymczasem większość ludzi na naszych forach śmieje sie z ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Zolza78 07.09.09, 22:00 Bozeszszszsz..... alez mnie zmartwilas..... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_anuszy Re: Zolza78 08.09.09, 09:19 zolza78 napisała: > Jak dobrze, że tacy jak ty emigrują. Mam nadzieję, że jesteś na tyle > daleko, że do tej PL nigdy nie wrócisz. Bo gdziekolwiek jesteś, to > tak naprawdę w d.... byłaś i g.... widziałaś. > > A właściwie to dlaczego udzielasz sie na polskim forum, skoro ciebie > to tak naprawde nie dotyczy? Ależ to jasne. Ledwieś sie polskiego > nauczyła. > > A i to nie do końca. Jaki trafny nick!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_anuszy Re: carmita - ręce opadają 08.09.09, 09:24 zolza78 napisała: > Czytam te Twoje posty i odpowiedzi na inne posty i normalnie co > jesden to durniejszy. > Puknij się w głowę kobieto. > taka młoda a już ma menopauze. Twoje ataki są prymitywne. Odpowiedz Link Zgłoś
zolza78 Re: carmita - ręce opadają 08.09.09, 09:30 co jest prymitywne? i skąd wiesz, ile mam lat? - Kluś Maluś Kluś Pępuś Odpowiedz Link Zgłoś
zolza78 Re: carmita - ręce opadają 08.09.09, 09:44 Zonk. nie baw się w Sherlocka, bo kiepsko ci to wychodzi. Zreszta, nie tylko to. Odpowiedz Link Zgłoś
mim288 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 04.09.09, 14:59 Nasz pediatra też twierdzi, że katar to nie choroba, w większości europejskich krajów dzieciaki z katarem czy kaszlem śmigają do przedszkola czy szkoły i ani rodzicom, ani lekarzom nie przyszłoby nawet do głowy by mogło byc inaczej. Rozumiem, że jak masz katar to nie idziesz do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 04.09.09, 15:07 jesli ktos przy katarze nie ma zadnych innych dolegliwosci to ma naprawde super zdrowie! ja osobiscie nie znam takiego stanu, jak mam katar (ciagly, nie sporadyczny) to czuje sie oslabiona, boli mnie glowa, mam podwzyzszona temperature no i niewatpliwie rozsiewam zarazki, czyli mam infekcje wirusowa potocznie zwana przeziebieniem kiedy jestem zdrowa to nie mam kataru! chyba ze cos mnie podrazni w nosie np pieprz, chwilowo zmarzne to pokicham pare razy i przejdzie byc moze istnieje cos takiego jak "katar przedszkolny" - bo wiele mam o tym pisze - "dziecko ma ciagle katar i nic poza tym" - ja jeszcze o tym nie wiem, przyznaje, bo moje debiutuje Odpowiedz Link Zgłoś
monis250 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 04.09.09, 21:10 Zgadza się. Jak mam katar to nie idę do pracy, bo wtedy ogólnie źle się czuję, gorączka itd. Nigdy nie mam kataru dla samego kataru. Katar to objaw tego, że coś zaczyna się dziać,ale u nas jak zwykle najlepiej leczyć zamiast zapobiegać. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_anuszy Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 04.09.09, 21:15 z wodnistym katarem chodzi do przedszkola, 80% dzieciaków ma w okresie przeziębieniowym katar, więc pani ma na biurku stos chusteczek i kwita. Odpowiedz Link Zgłoś
monis250 Re: mama_anuszy 04.09.09, 21:41 Wodnisty katar jest na początku zawsze, leje się z nosa i często się wtedy kicha. Gdzieś po dwóch dniach zaczyna gęstnieć, kichanie praktycznie przechodzi, ale do tego czasu połowa grupy jest zarażona. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 03.09.09, 21:04 z samym katarem - o ile nie towarzyszyło mu wyraźne złe samopoczucie, gorączka itp. - puszczałam. Odpowiedz Link Zgłoś
kugorki Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 03.09.09, 21:14 dziękuję za wszystkie opinie! jestem początkującą mamą przedszkolaka, więc każde rady są dla mnie cenne jak druga pójdzie do przedszkola na pewno będę mądrzejsza, ale narazie znowu się uczę ZDROWIA DLA WSZYSTKICH MALUCHÓW! Odpowiedz Link Zgłoś
hania1001 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 04.09.09, 08:25 No własnie i się zaczęło(( Mój synek już trzeciego dnia zaczął kichać. Dzisiaj w nocy kręcił się całą noc, kasłał i coś go mdliło lub podrazniało gardło. Rano sam powiedział, że jak łyka sline to go gardziołek boli((( Masakra!!! 3 dni i juz infekcja??? Wyć mi się chce!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 04.09.09, 08:39 Niestety moja debiutantka chorowała od połowy września, ciurkiem, przez 6 tygodni Powinno byc krócej, ale spada na nos i podejrzewano, że jest złamany więc tez nie chodziła. Jak dzieci miały ospe to w sumie obojga prze 5 tygodni nie było. Jakby nie babcia. to nie wiem... Po aklimatyzacji się polepszyło. Praktyka wygląda tak: w przedszkolu sporo jest dzieci z katarem, rodzice twierdza, że alergiczny, nawet przynosza zaświadczenuia od lekarzy (sic!). Zółty, ropny alergiczny ktaat.. śmiechu warte. tez mam alergika więc wiem, jak taki katar wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
kugorki Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 04.09.09, 10:51 co do kataru to jest jeszcze jedna sprawa-moja młoda nie jest alergikiem, ale jak jest w pomieszczeniu za gorąco (co często zdarza się w przedszkolach-tak mi się wydaje) to ma zapchany nos. i jak temu przeciwdziałać?! to jest to czego się boję skoro młoda poszla do przedszkola-że tam będzie się przegrzewać Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 04.09.09, 11:48 to tak jak moja corka zlapala katar drugiego dnia, trzeciego juz nie poszla bo rozwinelo sie to w przeziebienie = oslabienie, temperatura, katar, kaszel od kataru to OCZYWISTE ze Z KATAREM NIE IDZIE DO PRZEDSZKOLA z katarem lejacym sie z nosa, z kichaniem, z podwyzszona temp., z przeziebieniem ogolnie NIE IDZIE !! ale sa durni rodzice sa ... chwilowy katar z przegrzania czy zmarzniecia, alergiczny to co innego ! Odpowiedz Link Zgłoś
megimach Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 04.09.09, 13:31 u mnie jak wyżej, na 3 dzień juz w domu katar i goraczka ale widzialam dzieci z katarem pierwszego dnia to co sie dziwić...sami rodzice krzywdza swoje dzieci puszczajac te z katarem...bo i tak kiedys bedzie tak ze zachoruja i one od innych Odpowiedz Link Zgłoś
livia1111 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 04.09.09, 21:53 Sama mam trzyletnią debiutantkę w przedszkolu. Jest zachwycona. Niestety dziś jak ją odbierałam z przedszkola, już woda jej z noska zaczynała lecieć (odbieram o 12:00). Po południu coraz więcej i więcej. Szkoda mi jej bo jak tak dalej będzie to w poniedziałek będzie musiała siedzieć w domu a nie w przedszkolu, które uwielbia. Mimo wszystko nie wyobrażam sobie, żebym miała puścić z jakimkolwiek katarem dziecko do przedszkola. Wydaje mi się, że Pani w przedszkolu, odbierając dziecko nawet by mi jej nie przyjęły zasmarkanej. To chyba jasne, że jedno zakatarzone dziecko w grupie, równa się parę kolejnych. Odpowiedz Link Zgłoś
isa2 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 05.09.09, 16:27 DZiewczyny, ja opisze moja sytauacje. Moj syn 2 lata temu debiutowal w przedszkolu. Mialam wtedy w domu jeszcze 8 miesieczna corke. 'To' co przynosil syn z przedszkola, spowodowalo, ze moja corka od wrzesnia do grudnia dostala tyle antybiotykow, ze jej uklad immunologiczny wysiadl. Przestal pracowac szpik kostny, a jej obraz krwi byl taki jak po chemioterapii, poziom krwinek bialych wynosil ilosciowo 50, 100 przy mormie okolo 4000 !. Tylko dzieki wspanialej hematolog udalo nam sie uniknac bardzo inwazyjnego leczenia w postaci podawania preparatow od dawcy szpiku i antybiotyku na stale! Miala zerowa odpornosc przeciwbakteryjna, zostala zniszczona infekcjami i antybiotykami - wlasnie z tego powodu, ze niektore mamy wysylaja dzieci z katarkiem do przedszkola. Wiele osob nie potrafi wlasciwie ocenic stanu zdrowia swojego dziecka. Po za tym, to co u jednego dziecka konczylo sie zwyklym katarem u innego konczy sie antybiotykiem. Odbudowywalismy ta odpornosc przez 1,8 roku. Dopiero ostatnio zrobiono badania wykazaly, ze cora jest zdrowa. Katar jest objawem infekcji - czy to wiurusowej, czy bakteryjnej, ale zawsze jest zakazny. W grupie 20 lub 30 dzieci niestety roznosi sie w blyskawicznym tempie. Wysylanie zakatarzonych dzieci do przedszkola jest moralnie naganne. Narazanie innych na utrate zdrowia z egoistycznych pobudek jest postawa ktora mozna ocenic tylko jednoznacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_anuszy Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 05.09.09, 19:32 Współczyję Ci, ale chorób nie roznoszą tylko dzieciaki, podobnie jak w szpitalach, żłobkach i przedszkolach, znjdują się kolonie bakterii i jeśli nie przeprowadza się częstych remontów w tych budynkach to dzieciaki będą przynosić do domów różne świństwa. Ale jeśli ktoś ma szczególne powikłania po katarze to trzeba wzmacniać odporność od malucha,są setki sposobów. Odpowiedz Link Zgłoś
k.driada Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 05.09.09, 21:51 Mój synek wczoraj też dostał katar, dziś leci z niego jak z kranu. Niestety nie mam co z nim zrobić i niestety w poniedziałek jeśli to nadal będzie tylko katar pójdzie do przedszkola W poniedziałek zaczynam nową pracę i nie ma zmiłuj. W zeszłym roku chodził do żłobka i przez 4 miesiące zimowe miał katar i chodził. Zarówno pediatra jak i laryngolog stwierdzili tylko katar. Dziecko wesołe, energiczne, bez temperatury. Ja jak mam katar to chodzę do pracy i mąż też. Dodam że jak mąż dostanie katar w pażdzierniku to ma go prawia do wiosny. I żyje Tak więc może te nasze dzieci nie pomrą na katar. Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 05.09.09, 23:38 cala rodzina bezmyslnych ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_anuszy Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 06.09.09, 20:37 an_ni napisała: > cala rodzina bezmyslnych ludzi... Twoja rodzina? Odpowiedz Link Zgłoś
monis250 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 06.09.09, 13:46 Najlepiej ładować chemię, tak. Te wszystkie syropki, kropelki nic nie dają. Jak się siedzi 8 godz. dziennie przez cały tydzień w zarazkach to trudno się nie zarazić. Po prostu trzeba trochę myśleć i nie pchać chorych dzieci do przedszkola i tyle. A na marginesie u nas w przedszkolu remont jest co roku. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_anuszy Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 06.09.09, 20:38 monis250 napisała: > Najlepiej ładować chemię, tak uodparnianie to nie podawanie chemii. Dziecka chorego do przedszkola nie posyłam, z katarem -tak. Odpowiedz Link Zgłoś
agamamaoli Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 07.09.09, 08:48 Młody złąpał lekki katarek po 1 dniu, ale chodził dalej i już dziś ok. Podaję łyżeczkę tranu dziennie od września do marca i w zeszłym roku dwójka dzieci bez poważniejszych infekcji. Z lekkim katarem tak, z gorączką, kaszlem, silnym katarem nie posyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
olga.mama Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 07.09.09, 09:01 A wy co lekarki? Jeżeli pediatra stwierdził, że dziecko poprostu ma katar i może iść do przedszkola to co ? Mam trzymać dziecko w domu? Naprawdę od kataru się nie umiera - zapewniam was. Chorego dziecka nie wysyłam do przedszkola, tak jak i sama nie chodzę chora do pracy. Ale z katarem już zazwyczaj tak. Gdyby ludzie z powodu kataru siedzieli w domu (tak jak zalecacie), w sezonie zimowym przedszkola, szkoły i zakłady pracy świeciły by pustkami A jak wasze dzieci pójdą do szkoły i będą miały zimą co chwila katar to co? Pozwolicie by siedziały w domu i zostały na drugi rok w tej samej klasie z powodu absencji czy może załatwicie nauczanie indywidualne? Odpowiedz Link Zgłoś
monis250 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 07.09.09, 09:17 Czyżby? To przeczytaj post isa2. To, że ty bimbasz sobie z kataru nie znaczy, że inni mają to odchorować. Wiadomo, ze dzieci w przedszkolu chorują, duze skupisko, z tą odpornością nie zawsze jest dobrze, trzeba ją nabyć. Chodzi tylko o to, aby tym naszym dzieciakom nie dokładać jeszcze. Sam stres z chodzenia do przedszkola może osłabić i tak słabą odporność, nie trzeba do tego dadatkowo kolegów, którzy kichają im do zupy. Trochę zrozumienia dla innych. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia782 do olga.mama 07.09.09, 11:37 widac z niektórymy osobami szkoda gadac... jakie ty porownania dajesz kobieto zastanow sie.. katar to poczatek infekcji czyha ze jest alergiczny to nie gdzie ty porownujesz maluszka z dzieckiem uodpornionym wiekowo ktore poszlo do szkoly? zastanwo sie jeszcze raz co za bzdury wypisujesz przez takie jak ty potem rodzice maja problemy a dzieci cierpia Odpowiedz Link Zgłoś
kasia782 ISA2 ma świętą rację w tym co pisze 07.09.09, 09:28 tylko durni rodzice t ak postępuja bo co ich to obchodzi jak jego juz ma to co tam...mniej dni na L4 to psychoza jakas ale takich rodziców jest 90% niestety Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 07.09.09, 17:02 A czy te antybiotyki były słusznie dawane? Większośc infekcji dziecięcych nie wymaga antybiotyku i byc może przejścia twojej córki zawdzięczasz nieumiejetnemu diagnozowaniu. Katar nie jest choroba, jest odruchem obronnym organizmu. Choroba jest wtedy gdy jest goraczka, gorsze samopoczucie, kaszel ( sam w sobie tez jest odruchem obronnym). Odpowiedz Link Zgłoś
isa2 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 07.09.09, 21:46 NO wlasnie, odruchem OBRONNYM. A przeciw czemu sie broni, przeciw wirusom lub bakteriom... i mamy odpowiedz czym jest katar i kaszel Odpowiedz Link Zgłoś
dziub_dziubasek Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 07.09.09, 09:02 Jeśli to lekki katar (czyli nie leje się z nosa non stop, tylko od czasu do czasu trzeba nosek wytrzeć- zresztą mój dzieć robi to sam) to idzie. Jeśli katar ma lejący, ma gorączkę, marudzi to nie idzie. W maju chodzil z kaszlem- ale to lekarz zezwolił na chodzenie z kaszlem poinfekcyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
kugorki Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 07.09.09, 09:07 zaczęłam poważną dyskusję, ale teraz już mam zdanie-z katarem nie będę puszczać jeśli tylko będę miała taką możliwość. od tego byle kataru już wszyscy jesteśmy zakatarzeni, mamy mięśniobóle, ból głowy. najmłodsza w rodzinie przechodziła to znacznie ciężej, z wysoką gorączką. na to samo naraziłabym inne dzieci posyłając młodą do przedszkola. będę musiała zadbać o odporność córki. ale nie będę narażać innych. Odpowiedz Link Zgłoś
isa2 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 07.09.09, 10:34 Brawo, ciesze sie, ze takie wnioski wyciagnelas. Oby wiecej takich rodzicow!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia782 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 07.09.09, 11:39 miałam podobnie wiec dlatego potepiam takich wałkoni rodziców ktorych dak duzo jest a my i dzieci cierpimy Odpowiedz Link Zgłoś
dorek3 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 07.09.09, 10:52 Ja próbuję wypośrodkować: jak się katar pojawia to zostawiam na dzień i obserwuję co się dzieje. Jeśli kończy się na małym pociąganiu nosem i nie dochodzą inne objawy to puszczam a jeśli się rozwija to jasne że nie. Jeden z chłopców należał do najbardziej chyba chorowitych w grupie więc miałam pewność że skoro u niego to tylko katar to reszta pewnie nawet nie kichnęła. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 07.09.09, 13:27 Jak mamy katar zalegający i to młody chodzi do przedszkola tak samo jak śmiga na placu zabaw.Katar to nie choroba na boga!W Belgii, czy we Francji gdzie przez lata mieszkałam sam katar nie jest podstawą do opuszczenia zajęć w szkole lub przedszkolu.Nawet dziecko z gorączką przy ładnej pogodzie jest "wietrzone".Nikt tam tragedii z wirusówek po prostu nie robi.Dzieciaki nie dostają też żadnej uodparniającej chemii.Ale co kraj to obyczaj... Odpowiedz Link Zgłoś
jolas14 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 08.09.09, 08:03 witaj moja podobnie tylko ja ja puszczam do przedszkola codziennie zjada zabek czosnku miod do herbatki jesli nie ma temperatury i nie kaszle to nie widze sensu trzymania jej w domu Odpowiedz Link Zgłoś
edyta.1978 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 09.09.09, 11:10 Mój synek ma 2 lata i 7 miesięcy. Ostatnio chorował w lipcu 2008 roku. 13 miesięcy żadnego przeziębienia. 4 dni w żłobku i katar Cóż, trudno. Nic na to nie poradzę. Mały codziennie wcina owoce i warzywa. Ja jestem zdania, że w czasie choroby organizm się uodparnia. Normalka. Mały ma TYLKO katarek, ale i tak został ze mną w domu. Właśnie po to by nie zarażać innych dzieci. 2 dni w mieszkaniu a potem podwórko. Dostawał witC i multiwitaminę. Tylko tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
dorek3 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 09.09.09, 11:30 I właśnie ta cała dyskusja jest o tym. Gdyby każda mam robiła tak jak Ty edyta.1978 to zapewne problem ciągłych chorób by nie istniał. Największym problemem w żłobkach/przedszkolach jest ilość infekcji. Bo jeden katar to nie problem. Ale jeśli dziecko po takim nawet drobnym przeziębieniu wraca i znowu zostaje poczęstowane porcją wirusów i bakterii to około grudnia układ odpornościowy już może nie mieć siły walczyć i choróbska zaczynają się przewlekać, robić poważniejsze i wymagać bardziej radykalnego leczenie. A porównywanie kataru u dziecka i dorosłego jest bzdurą, nie tylko ze względu na nawyki higieniczne dorosłych ale właśnie już zbudowaną odporność. Odpowiedz Link Zgłoś
magda6 Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 09.09.09, 11:42 Wczoraj na zebraniu w przedszkolu dyrektorka powiedziała, że dzieci z katarem nie nalezy przyprowadzać i uważam, że ma rację. Mój syn od wczoraj siedzi w domu - szkoda, ale mówi się trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
agaafka Re: Z infekcją dzieci do przedszkola.. 15.09.09, 09:42 witam! wiedze ze dyskusja bardzo goraca. opowiem o swoich doswiadczeniach - a rozumiem oba stanowiska. moja corka teraz zaczela drugi rok w przedszkolu. w zeszlym roku zadebiutowala w przedszkolu i byl to rok pod znakiem chorob (od pazdziernika prawie do polowy maja). na poczatku moje stanowisko bylo takie, ze jak ma tylko lekki katar (lejacy przezroczysty) to niech chodzi do przedszkola, ale za kazdym razem katar ten zamienial sie w geste zolto-zielone katarzysko - wtedy juz nie szla do przedszkola (a maz mi trul glowe, ze przeciez odrazu trzeba bylo zostawic ja w domu jak tylko sie katar pojawil), przy katarze oczywiscie goraczka, a potem na ogol oskrzela i w rezultacie antybiotyk. a jednego razu zdarzylo sie tak, ze katarek skonczyl sie drgawkami goraczkowymi i tygodniowym pobytem w szpitalu. w kazdym razie nauczylam sie nie puszczac jej z nawet malym katarem do przedszkola, co nie znaczy ze ja kisze w domu, po prostu nie puszczam w skupisko dzieci. po pierwsze dlatego zeby nie zarazała innych a po drugie przy katarze ma juz obnizona odpornosc to po co ma zlapac jeszcze cos innego (zmutowanego wirusa itp.). zdaje sobie sprawe, ze mam ta konfortowa sytuacje ze mam z kim dziecko zostawic, jednak noz mi sie w kieszeni otwiera jak widze w przedszkolu dzieci kaszlace tak ze prawie pluca chca wypluc, albo z zolto-zielonym gilem zwisajacym im z nosa. a wychowaczynie sa bezradne bo rodzice twierdza ze dziecko jest alegikiem. mozemy sie tu pozalic na tym forum a i tak kazdy bedzie robil tak jak uwaza za sluszne. ciekawa jestem jak w tym roku bedzie z moja corka, w kazdym razie teraz z katarem i kaszlem siedzi w domu (poki co nie goraczkuje - co jest duzym postepem - oby tak dalej. zycze wszystkim zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś