Poród w szpitalu Św Zofii w Warszawie

26.09.09, 09:56
Mam prośbę, czy któraś z Was rodziła w tym szpitalu? W wodzie lub może z
mężem? jakie miałyście wspomnienia z tego szpitala?? Pytam ponieważ właśnie
ten szpital chyba wybiorę, dużo czasu mi nie zostało, gdyż to już 31 tydzień
ciąży i byłabym wdzięczna za wszystkie opinie
    • prochottka1 Re: Poród w szpitalu Św Zofii w Warszawie 26.09.09, 11:46
      poszukaj info na forum szpitale
      uzyskasz wiecej informacji
      • magdad5 Re: Poród w szpitalu Św Zofii w Warszawie 26.09.09, 13:00
        Rodzilam tam dwukrotnie. Z mezem, za pierwszym razem zdazylam wejsc
        do wanny, za drugim - porod byl juz tak zaawansowany ze udalo nam
        sie tylko dotrzec na sale i juz bylo prawie po wszystkim smile. Bylo
        fantastycznie !
        Trzeci raz tez chce tam rodzic (juz na dniach)- pamietaj tylko ze
        tam jest sie naprawde ciezko dostac (no chyba, ze ma sie prawdziwego
        farta) jak nie ma sie wlasnej poloznej, lekarza albo abonamentu w
        ktorejs z klinik (Medicover, LIM) ktory zawiera prywatny porod.
        Zycze powodzenia smile
        • stokrotka_2406 Re: Poród w szpitalu Św Zofii w Warszawie 26.09.09, 18:41
          Położną już mam więc myślę że jakoś się może dostanę wink
          • falka32 Re: Poród w szpitalu Św Zofii w Warszawie 27.09.09, 22:40
            Ja rodziłam i było cudnie. W porównaniu z Inflancką, gdzie rodziłam wcześniej,
            to niebo a ziemia.
          • stokrotka_2406 Re: Poród w szpitalu Św Zofii w Warszawie 28.09.09, 08:23
            dziewczyny bardzo, bardzo Wam dziękuję Mam jeszcze jedno pytanie Mianowicie
            zastanawiam się czy jest sens wykupienia sali jednoosobowej po porodzie Dość
            kusząca perspektywa, mąż mógłby zostać na noc, żadnych krępujących odwiedzin
            rzeszy osób do sąsiadek leżących obok, lecz cena zastraszająca...Myślicie, że
            warta jest tego komfortu?? Bo z drugiej strony kilkaset złotych można
            zainwestować już w coś dla maluszka...
            • monikanu Re: Poród w szpitalu Św Zofii w Warszawie 28.09.09, 09:17
              Witam
              ja rónież tam rodziałm i drugie dziecko też zamierzam tam urodzic smile
              Wspominam bardzo dobrze , opiekę itd. nie wyobrażam sobie porodu w
              innym szpitalu.
              A co do wykupienia sali , to nie wiem mnie na to nie było stać ale
              powiem ci że pobyt w sali 3 osobowej nie był dla mnie jakiś nie miły
              czy krępujący.
              Mamy wymieniają się doświadczeniami ,można sobie miło porozmawiać
              ale to wszystko zależy co ty preferujesz smile
              • falka32 Re: Poród w szpitalu Św Zofii w Warszawie 28.09.09, 09:27
                Dokładnie - zalezy, co wolisz. Pojedyncza sala ma swoje zalety i kilkuosobowa
                też ma. Jeżeli mąż nie spędza u ciebie czasu 24/dobę, to nie jesteś sama z
                dzieckiem, mozesz zostawić je w sali pod okiem sąsiadki i iść pod prysznic albo
                zmienić podkład, możesz podpatrzeć bardziej doświadczone matki, jeżeli się
                trafią na sali, jest z kim pogadać. Ja wolałam być na kilkuosobowej, raźniej
                było smile
            • laminja Re: Poród w szpitalu Św Zofii w Warszawie 28.09.09, 09:27
              Sal jednoosobowych nie można sobie zarezerwować, a są permanentnie zajęta.
              Możesz poprosić przy przyjęciu do szpitala o wpisanie na listę chętnych. Jak się
              sala zwolni podejmiesz decyzję. Moja koleżanka bardzo chciała taką salę, ale nie
              było wolnej. Kiedy 2 dnia się zwolniła nie chciała się przenosić, bo się zżyła z
              dziewczynami ze swojej sali.
              • malwes Re: Poród w szpitalu Św Zofii w Warszawie 28.09.09, 10:38
                Myślę, że ten wątek powinien się znaleźć na "Szpitalach".

                A wracając do tematu - rodziłam tam w styczniu drugiego synka i
                powiem krótko - to najlepsze miejsca jakie można sobie wyobrazić
                (mam porównanie z Karową 6 lat temu). Wspaniałe podejście do porodu,
                ogromny szacunek do fizjologii porodu i karmienia. Świetna opieka
                nad dzieckiem.
                Rodziłam z Agnieszką Pilaszek (miałam umowę ze szpitalem), leżałam w
                sali ponadstandardowej jednoosobowej 8 dni.
                O samym porodzie niewiele napiszę bo rodziłam w szpitalu niecałe
                10min (w ubraniu, w butach...przyjechałam z połową główki) a cały
                poród trwał godzinkę, gdyby nie ferie urodziłabym w taksówce.
                Ale rodziłam na stojąco/klęcząco, synka odpępnili dopiero po
                urodzeniu łożyska (zależało mi aby to było nie wcześniej niż po
                ustatniu tętnienia pępowiny), dziecko urodziło się spokojne i
                radosne (nie płakało), nikt mu nie świecił po oczach, zostało
                zbadane i zwazone troszkę później, karmiłam jeszcze na sali
                porodowej.
                Wolałabym 1000x urodzić na IP w św. Zofii i leżeć tam na korytarzu
                niż w najlepszej sali w innym szpitalu.
                • stokrotka_2406 Re: Poród w szpitalu Św Zofii w Warszawie 28.09.09, 11:04
                  Wracając do tej sali 1- osobowej po porodzie - ja jestem osobą otwartą lubiącą
                  kontakty z innymi, ale wczoraj naczytałam się na forum opinii mam które pisały
                  jak uciążliwe były pielgrzymki odwiedzających, że skrępowane poplamioną bielizną
                  nie miały jak przejść do toalety zmienić podkład bo wkółko łóżek innych pań
                  zgromadzeni byli członkowie rodzin w tym mężczyźni To rzeczywiście musiało być
                  nie miłe i strasznie krępujące zastanawiać się jak wstać z łóżka przy obcych
                  ludziach i przeciskać się do łazienki...Stąd moje refleksje nad salą 1-osobową...
                  • 33mak Re: Poród w szpitalu Św Zofii w Warszawie 01.10.09, 14:29
                    urodziłam tam 2 tygodnie temu przez cc - wiec na temat porodu sn sie
                    nie wypowiem natomiast co do sali 1-osobowej po porodzie to zgłosić
                    chec pobytu w takiej sali mozesz zawsze natomiast czy sie na nia
                    dostaniesz to juz zupelnie inna kwestia - mi sie nie udało pomimo,
                    ze urodziłam blizniaki i kilka razy dziennie dowiadywałam sie czy
                    sie ktoras z tych sal nie zwolnila - w efekcie caly pobyt spedzilam
                    na sali 3-osobowej gdzie byly 3 pacjentki + 4 dzieci + odwiedzajacy
                    od 8 do 20-tej - niestety bylo ciasno, duszno i jednak krepujaco.
            • alfa156 Re: Poród w szpitalu Św Zofii w Warszawie 01.10.09, 17:00
              trochę więcej niż kilkaset niestety doba kosztuje 500zł, średnio
              jesteś 3 ja byłam 4. Wg mnie warto, cisza spokój, omija Cię leżenie
              na korytarzu co się często zdarza. Mąż może zostać, odwiedziny kiedy
              chcesz, tel. do położnej na stoliku obok, jak coś potrzebujesz
              dzwonisz, dobre jedzenie, dla męża również. Własna łazienka.
              Odpoczełam, zrelaksowałam się, ale dostać się na jedynkę to jak
              wygrać w totka, zapisy są pół roku wcześniej, ale jak masz obrotną
              położna i farta (jak ja) to się masz szansę dostać smile a zkim masz
              rodzić?
              • stokrotka_2406 Re: Poród w szpitalu Św Zofii w Warszawie 06.10.09, 10:24
                Alfa156 pytałaś z kim mam zamiar rodzić więc wybraliśmy p. Marysię Romanowską
                wink zdecydowałam się na ten szpital, gdyż 6,5 roku temu rodziłam w zwykłym
                szpitalu w woj świętokrzyskim i to był horror Na początku ciąży już miałam
                obsesje na punkcie porodu który mnie czeka wylądowałam na porodówce gdzie 4 inne
                dziewczyny rodziły, położne się dwoiły i troiły, ja pod oxytocyną 5 godzin,
                poród standardowo na leżąco od wejścia na porodówkę w efekcie lekarz który
                wylądował mi na brzuchu łokciami bo na cesarke było za późno jak dziecko się
                zaklinowało... Masakra pisząc to mam dreszcze na samo wspomnienie...
                • alfa156 stokrotko 06.10.09, 12:19
                  jejku masakra totalna. tam nie ma mowy o rodzeniu na leżąco, mnie
                  nawet między oksytocyna pozwalały chodzić. Nie znam tej położnej,
                  ale chyba wszystkie to fachury smile powodzenia
                  • stokrotka_2406 Re: stokrotko 06.10.09, 12:29
                    Byłam na wizycie u p. Marysi, miła, uśmiechnięta i jak wysłuchała historii z
                    mojego poprzedniego porodu to za głowę się złapała, że po takim horrorze wyszłam
                    "tylko" z pękniętą szyjką macicy, o czym dowiedziałam się od innego lekarza pół
                    roku po porodzie, bo nikt nie raczył mnie nawet poinformować. Mam nadzieję że
                    teraz poród w sali 1 osobowej, z wanną i mężem i ze swoją położną będzie
                    wyglądał inaczej
              • jol-33 Re: Poród w szpitalu Św Zofii w Warszawie 26.12.09, 16:42
                Witaj,

                ja tez bym chciala w tym szpitalu. Tez z opcja osobnej sali - co mam
                zrobic zeby sie na nia zapisac? Pewnie juz teraz, co? I za oplata.
                Masz moze jakichs godnych polecenia lekarzy z tego szpitala i
                polozna, do ktorych moglabym chodzic? Przeprowadzam sie z Krakowa i
                chcialabym isc juz do lekarza na wizyte, zeby prowadzil moja ciaze,
                z tego szpitala. Jestem w 4 mies. Dziekuje z gory za porady.
                • i_nez_k_a Poród w szpitalu Św Zofii w Warszawie do jol-33 26.12.09, 18:23
                  Proponuję abyś przejrzała wątki poniżej, bo temat przewijał się wielokrotnie i nie bardzo jest sens powtarzać:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,588,103417051,103417051,Warunki_na_Zelaznej.html
                  forum.gazeta.pl/forum/w,588,104357115,104357115,jak_sie_dostac_na_zelazna_.html
                  i zajrzyj koniecznie na stronę szpitala:
                  www.szpitalzelazna.pl/index.html
                  Co do lekarzy to albo zapisz się do przychodni przyszpitalnej albo poszukaj lekarza prywatnie w Babka Medica.
                  Lista położnych i szkół rodzenia rekomendowanych przez szpital jest na podanej przeze mnie stronie szpitala.
                  Pozdrawiam
                  • maja679 Re: Poród w szpitalu Św Zofii w Warszawie do jol- 26.12.09, 20:37
                    lekarze z tego szpitala przyjmują też prywatnie w Gabinety Łucka ul. Łucka 18
                    lok. 1801/1802 tel.: (22) 654 24 64, www.gabinety-lucka.pl/kontakt.html
    • dziub_dziubasek Re: Poród w szpitalu Św Zofii w Warszawie 28.09.09, 11:03
      To ja tez dopiszę od siebie. drugie dziecko urodzilam w Zośce i żąłuję, ze
      pierwszego tam wlasnie nie urodziłam (pierwszy poród na Inflanckiej- w sumie
      trudno się do czegoś przyczepić, ale w porównaniu z opieką i podejściem
      personelu w Zośce, Inflancka wypada kiepsko). Leżałam 13 dni, bo kilka dni po
      porodzie pojawiły się kłopoty ze zdrowiem u córki- trafiła na obserwację na
      noworodki. I przez te 13 dni byłyśmy obie otoczone wspaniałą opieką- młodej
      wykonano wszelkie badania (a nawet kilka, które nie były konieczne, ale dało się
      je zrobić "przy okazji" bez dodatkowego kłucia), mi wyleczono paskudne
      przeziębienie (rozłożyłam się dzień po porodzie).
      Pediatrzy fantastyczni, cierpliwi, życzliwi, położne i pielęgniarki na
      noworodkach tez w porządku.
      Jeśli jeszcze zdecyduję się na dziecko to urodzę w Zośce, choćby i na IP.
      A i dodam jeszcze, ze po porodzi jeden dzien leżałam na korytarzu i nie
      wspominam tego tragicznie. potem trafiłam do 3-os. sali na połoznictwie i na
      jedynkę bym jej za Chiny nie zamieniła.
    • postka Re: Poród w szpitalu Św Zofii w Warszawie 28.09.09, 13:19
      sam poród wspominam miło i chętnie tam wrócę z drugim jak mi się
      przydarzysmile Natomiast fatalna była opieka po porodzie - zostałam
      sama na sali porodowej na osiem godzin i nikt do mnie nie zajrzał.
      Nie mogłam się ruszyć ze względu na duże szycie i mega hemoroidy,
      dziecko leżało koło mnie w kuwecie w zwymiotowanym ubranku, a jak
      zaczęłam krzyczeć wołając położną to przyszła z łaski i jeszcze mnie
      ochrzaniła, że powinnam wstać i wyjść a nie się drzeć. Sama musiałam
      iść pod prysznic chociaż przed oczami miałam mroczki i opierałam się
      o ścianę, a pod przysznicem prawie zemdlałam. Dwa dni na sali
      zbiorowej przeżyłam chyba tylko dlatego, że leżałam z dwoma
      dziewczynami, które urodziły bez jednego szwu, były w świetnej
      formie i pomagały mi wstawać z łóżka, iść do toalety czy nawet
      nakarmić małą strzykawką bo pokarm pojawił mi się dopiero w domu.
      Pielęgniarka na moją prośbę o pokazanie mi jak się karmi strzykawką
      burknęła, że mam małej włożyć palec do buzi i sobie radzić. Nie
      wiem, czy to jest norma czy po prostu miałam pecha, ale jak będę
      rodzić drugi raz to zapłacę majątek za pielęgniarkę czy położną,
      która będzie chętnie pomagała mi w razie potrzeby. Albo mąż będzie
      spał na podłodze koło łóżka.
      • mamik2no Re: Poród w szpitalu Św Zofii w Warszawie 01.10.09, 14:08
        ja niestety mam podobne doświadczenia. położne zatrudnione na
        oddziale ... hmm, trafić na jakąc pomocną nie jest łatwo choć i
        takie się zdarzają, ale większość w moim odczuciu straszne harpie..
        niestety.
      • myxaxa Re: Poród w szpitalu Św Zofii w Warszawie 03.10.09, 12:40
        Witaj. Współczuję Ci ...ten pobyt po porodzie był nie ciekawy. Chyba trzeba było
        zamówić jednak indywidualną pomoc po porodzie położnej czy pielęgniarki
        noworodkowej - wspomnienia byłyby jak z porodu- wspaniałe.
        Porobiło się .....za wszystko trzeba płacić - położna, pokój, lepsze posiłki,
        opieka po porodzie i za pomoc przy dziecku też!
    • alfa156 08.09.09 01.10.09, 16:56
      Z mężem, ale skończyło się na cc. Jak dla mnie to jest najlepsze
      miejsce pod słońcem. Jakie konkretnie masz pytania? Miałam położną,
      ale zanim do mnie dotarła leżałam jdną noc na patologi jako"zwykła"
      pacjentka, to dla tych co mówią, że płatne traktują inaczej, i było
      tak samo miło, ludzko i taktownie jak potem. Decyzja o cc zapadła w
      sekundę, nikt nie zwlekał, nie narażał ani mnie ani dziecka. Samo
      przyjęcie do szpitala rewelacyjne, płna informacja, miły uśmiech
      pomimo później pory. Na każdym kroku informowano mnie co będą ze mną
      robić. Potem udało mi się, być na sali 1 osobowje, co wg. mnie jest
      błogosławieństwem, choć to zależy od podejścia. Nie wiem co
      konkretnie chcesz wiedzieć pozdrawiam
      • lamciad Re: polecam 02.10.09, 23:01
        Rodziłam tam na początku 2008 roku i kolejne dziecko też zamierzam
        tam rodzic,mimo że nie było kolorowo.Leżałam na sali 2os i wspominam
        bardzo miło,bo gębę można do kogoś otworzyc przynajmniej i ogólnie
        poplotkowacsmileFaktycznie odwiedziny męczące,ale zarówno u mnie jak i
        u sąsiadki,poprostu ciągle ktoś u nas był i zamiast odpoczywac(obie
        po cc) to chodziłyśmy spac koło godz.24,bo dopiero
        wtedy "obrobiłyśmy" się po gościach.Rano musieli nas budzi,żebyśmy
        na obchód jakoś wyglądałysmile)))
        Jednak przy drugim porodzie wezmę jedynkę,dlatego że po cc człowiek
        więcej powinien odpoczywac i nie zamierzam juz zgrywac hojraka,jaka
        to ja twarda jestem i pełna wigoru.Teraz będę plackiem leżec i
        czekac az mnie mąż obsłuży,a cowink
        Na opiekę nie mogę narzekac,położne w nocy latały od jednej do
        drugiej,żeby pomóc przy karmieniu.
        • 33mak Re: polecam 05.10.09, 16:51
          Ja też jestem w sumie zadowolona z pobytu, ale z tym lataniem
          połóżnych w nocy i pomaganiem to juz stare dzieje - my bylysmy 3 na
          sali po cc i w ciagu nocy moze raz tylko do nas zagladaly -
          generalnie trzeba bylo sobie radzic samemu, bo dzieci na noworodki
          byly zabierane tylko sporadycznie - moje blizniaki na 2 noce byly na
          noworodkach, ale dzieci pozostalych dziewczyn zostaly z nimi, pomimo
          prosb o zabranie.
Pełna wersja