urodziłam w piątek na Solcu

08.10.09, 15:05
Witajcie
Wiem jak ważne są nasze opinie o szpitalach bo sama szukałam !!!
A wiec rodziłam na Solcu i nie żałuje gdybym miała rodzi ponownie zdecydowanie
rodziłabym właśnie tam .Pierwsze dziecko rodziłam na Madalińskiego 6 lat temu
i tragedia (wiem że teraz może byc inaczej ale jednak wolałam z daleka omijac
ten szpital)Poród miałam naturalny ,położne super cały czas były ze mną jednej
zapamiętałam nazwisko to P.Nejman młoda dziewczyna .Przy porodzie był mój mąż
i to całkiem za darmo .Sala porodowa była bardzo przyjemna nie taka jak się
kojarzy typowo biała szpitala tylko brzoskwiniowa i nie czułam się jak na
porodówce tylko co najmniej w przytulnym pokoju gdzie była łazienka i prysznic
.Mąż mógł robi zdjęcia po porodzie i obciął naszej córeczce pępowine gdzie do
tego sam lekarz go namówił mówiąc (no chłopie przetnij pępowine bo poród
będzie uważany za nie dokończony )więc wsparcie lekarzy jak najbardziej
pozytywnie.Po porodzie mialam sale dwuosobową też nie narzekam obok łazienka
czysto schludnie !!! jeśli chodzi o jedzenie no to tu jeden minus proponuje
miec ze sobą jakieś jedzonko bo nie jest smaczne i dają mało .Jak są jakieś
pytania piszcie spróbuje odpowiedziec

ps Pozdrowienia dla Iwonki i Weroniki jak zajrzy na forum
    • myszkowska4 Re: urodziłam w piątek na Solcu 09.10.09, 10:24
      Po pierwsze Gratulacje!
      Napisz proszę na jak długo pozostawiono Ci dziecko na brzuchu zaraz
      po urodzeniu i czy wszystkie badania Maluszka odbywały się w sali
      porodowej czy gdzieś go zabierano (tata mógł iść?)
      Czy korzystałaś ze znieczulenia - nie było problemów z podaniem?
      I czy jest coś co zabrałaś do szpitala niepotrzebnie, bo było na
      miejscu smile
      • wiola11 Re: urodziłam w piątek na Solcu 09.10.09, 11:01
        Witaj
        Malutka była u mnie na brzuszku długo później tatuś przeciął pępowine
        .Na miejscu w sali porodowej jest wszystko przygotowane dla dziecka do badań są
        położne i sa panie noworodkowe które wszystko robią przy dziecku i oczywiscie
        przy was rodzicach .Wcześniej szykujecie ciuszki do wózeczka szpitalnego.Po
        badaniach i kosmetyce maluszka możesz karmi piersią ponieważ leżysz na tej sali
        około 2 godz.Napewno tata musi miec wygodne ubranie i kapcie.Dla dziecka
        pampersy chusteczki linomag tetra.Dla siebie pamiętaj o podpaskach
        poporodowych.Powodzenia
        • truu Re: urodziłam w piątek na Solcu 09.10.09, 11:16
          przede wszystkim gratuluje maluszka smile
          Jak to dobrze czytac takie dobre opinie o szpitalu, ktory rowniez wybralam na
          porod. Co prawda czeka mnie todopiero za pare miesiecy, ale wylapuje opinie o
          Solcu i fajnie ze jest kolejna dobra i to jeszcze jaka swieza.
          slyszalam wiele dobrego o poloznych z tego szpitala, rowniez to ze sa przeciwne
          nacinaniu krocza, jesli nie jest to konieczne. czy Tobie udalo sie tego uniknac?
          pozdrawiam
          • wiola11 Re: urodziłam w piątek na Solcu 10.10.09, 18:13
            To prawda że oni unikają nacinania krocza .Ja nie miałąm na tyle szczęścia
            ponieważ po poprzednim porodzie nacięcie zostało naruszone.Ale lekarz i tak sie
            starał jak mógł .
            • blumisiak Re: urodziłam w piątek na Solcu 17.10.09, 12:42
              Hejka! Witam serdeczniesmile Przede wszystkim dużo zdrówka dla Ciebie i
              maleństwasmile Gratuluję z całego sercasmile
              Ja chciałabym się wtrącić do rozmowy i zapytać jeśli można : czy
              zauważyłaś może jaka jest rotacja pacjentek na Solcu? Chodzi mi o to
              czy dużo rodzących jest odsyłanych ? Pozdrawiam cieplutkosmile
            • ewa_0909 Re: urodziłam w piątek na Solcu 18.10.09, 14:42
              Witam i z okazji narodzin mauszka wszystkieo najlepszego -samych
              cudownych i radosnych chwil.
              Przede mną poród w utym 2010 mam prośbe o podpowiedź w jaki sposób
              dokonać "rezerwacji" miejsca w szpitalu, czy potrzeba się zgłosić
              tam do kogoś, opłacić? Proba o pomoc w jaki sposób zorganiozwać?
              Widzę same dobre opinie sa na temat szpitala stąd bedę wdzięczna za
              podpowiedź.
              pozdrwiam serdecznie
              • wiola11 Re: urodziłam w piątek na Solcu 19.10.09, 14:03
                Witajcie przyszłe mamusie
                Otóż ja nie dokonałam rezerwacji żadnej pojechałam i zostałam i tak było z
                innymi mamami .Nie wiem co by było gdyby nie było miejsc.Na razie jest mało
                nagłośniony ten szpital to i mniej pacjentek .Życze wam dostania się do tego
                szpitala i szybkiego porodu
                Pozdrawiam
                • agnieszka.rak1 Re: urodziłam w piątek na Solcu 19.10.09, 20:36
                  witam wszystkie Mamysmile
                  ogromne gratulacje dla Ciebie wiolu11smilesmilesmile zazdroszczę, że tak
                  fajnie Ci wszystko poszło i że masz już Maleństwo przy sobiesmile
                  ja mam pytanie o szkołę rodzenia - chodziłaś do jakiejś? słyszałam,
                  że warto pójść do takiej, prowadzonej przez jedną z położnych z tego
                  szpitala (chyba 4 prowadzą takie szkoły). Czy ktoś ma może jakieś
                  najaktualniejsze informacje jaką położną z tego szpitala wybrać? Nie
                  wiem czy tylko iść do szkoły rodzenia prowadzonej przez ich położną,
                  czy też wykupić jej opiekę podczas porodu?
                  • malmoni20 Re: urodziłam w piątek na Solcu 20.10.09, 09:00
                    ja co prawda urodziłam w czerwcu na Solcu, (ale myślę ze wiele się nie zmieniło)
                    nie chodziłam tam do szkoły rodzenia, ale miałam umówioną położną p.Teresę
                    Cybulską, to był pierwszy mój poród i jestem zadowolona ze współpracy z
                    p.Teresą, poszło w miarę szybko, niestety nie bezboleśnie (nie brałam
                    znieczulenia, choć miałam propozycję, ale jak już chciałam to potem za późno
                    było, ja miałam poród wywoływany 14 dni po terminie więc był dodatkowy stres,
                    ale na szczęście poszło wszystko dobrze i po ok. 4 godzinach był już z nami mój
                    synek, koleżanka rodziła tam z p. Bogusią Stasiewicz i też zadowolona była
                    • wiola11 Re: urodziłam w piątek na Solcu 20.10.09, 15:59
                      Witam ponownie
                      Ja nie chodziłam ani z pierwszym dzieckiem ani z drugim do szkoły rodzenia i
                      żałuje bo szkoła napewno po części uczy prawidłowego oddychania i jak po części
                      walczyc z bólem .Nie opłacałam położnej i jestem temu przeciwna bo sami uczymy
                      leczyc się za pieniądze.Z resztą nie musiałam ponieważ położne były mi bardzo
                      przychylne i doradzały jak tylko mogły .
                      Pozdrawiam
    • norrrka Re: urodziłam w piątek na Solcu 27.10.09, 16:44
      Moje wrażenia są zgoła odmienne.
      Rodziłam na początku sierpnia tego roku. Solec to był mój szpital rezerwowy.
      Wybrany ze względu na dobre opinie dotyczące naturalności porodu, na czym bardzo
      mi zależało. Dwie rzeczy, które przemawiają na plus tego szpitala: pojedyncze,
      bezpłatne sale porodowe i rewelacyjni pediatrzy, który dokładnie informują i
      wspierają rodziców w pierwszych dniach rodzicielstwa.
      Reszta, to niestety minusy. Bez mojej zgody przy porodzie obecna była studentka.
      Lekarz, na moje pytanie, czy możemy poczekać z oksytocyną, potraktował mnie jak
      nic nierozumiejącą, obłąkaną kobietę: "Chce pani, żeby dziecku stała się
      krzywda?" i ją podłączył. A mógł przecież przedstawić argumenty, które
      przemawiały za podłączeniem tego ustrojstwa. O ile lepiej można się poczuć, gdy
      traktują Cię jak rozumnego człowieka, który może podejmować decyzje. Po
      porodzie, który zakończył się niestety cesarką, przyszedł do sali i stwierdził,
      że nie chciałam współpracować, to się cesarki doigrałam. Przeżyłam dwie zmiany
      położnych - jedna prawie cały czas trzymała mnie pod ktg i nie pozwalała się
      ruszać, druga była bardziej przyjazna - mimo monitorowania, mogłam i byłam
      zachęcana do ruchu.
      Przy cesarce mój mąż nie mógł być obecny, nie pozwolono mu nawet wejść na salę
      pooperacyjną, a niczego bardziej nie potrzebowałam niż jego obecności. Dziecko
      zostało pokazane mi z daleka, przywiezione na godzinę po 8 h od porodu, po czym
      zabrane. Mężowi nie pozwolono być przy dziecku, zobaczył je tylko w drodze z
      sali operacyjnej na oddział noworodkowy.
      Pielęgniarki noworodkowe to największy minus tego szpitala - większość
      nieprzyjemna, wręcz chamska. Bez mojej zgody i wiedzy dokarmiano córeczkę. Brak
      wsparcia laktacyjnego - jedna z pielęgniarek, gdy zobaczyła, jak przystawiam
      dziecko do piersi, parsknęła: "Z takimi brodawkami karmienia tu nie widzę" i
      wyszła z sali. Karmienia nauczyłam się w spokoju, gdy wróciliśmy do domu.
      Podsumowując - żałuję tego wyboru, czuję, że odebrano mi możliwość "rodzenia po
      ludzku". I nikomu tego szpitala nie polecam.
      • inez_81 Re: urodziłam w piątek na Solcu 27.10.09, 19:31
        norrrka, współczuję bardzo sad
        Czy możesz powiedzieć, skąd Cię odesłali, że musiałaś jechać do tego szpitala?
        • norrrka Re: urodziłam w piątek na Solcu 27.10.09, 21:37
          Z Żelaznej, oczywiście uncertain
          • inez_81 Re: urodziłam w piątek na Solcu 28.10.09, 08:59
            Kurde, współczuję strasznie sad
      • superarusia Re: urodziłam w piątek na Solcu 10.11.09, 23:17
        Męzowi wolno byc przy dziecku tylko nie wolno na sali pooperacyjnej
        szczególnie wtedy kiedy sa inne obolałe kobiety po operacji, szkoda
        że tego nie rozumiesz.
        • norrrka Re: urodziłam w piątek na Solcu 12.11.09, 10:58
          Mój mąż nie mógł być przy dziecku - nie pozwolono mu. Nie mógł być również przy
          mnie, mimo że pierwsze 4h leżałam sama. Zanim skrytykujesz, zapytaj.
    • artdesign84 Re: urodziłam w piątek na Solcu 28.10.09, 02:39
      a czy zgłosiłaś się na Solec z mężem w czwartek ok 22 ?? (i mówiłaś, że
      masz skurcze co 5 minut) ? smile
      • artdesign84 Re: urodziłam w piątek na Solcu 28.10.09, 02:40
        a nie, sorry , daty mi się pomyliły smile

      • norrrka Re: urodziłam w piątek na Solcu 28.10.09, 17:03
        Nie wiem, który czwartek masz na myśli, ale okoliczności się zgadzają smile
    • kiwukiwu Re: urodziłam w piątek na Solcu 28.10.09, 22:01
      to ja też swoją opinię dorzucę, bo też sama kiedyś szukałam takich cennych
      informacji o szpitalu.
      zatem - rodziłam na Solcu w 2003 i w lipcu 2009. W obu przypadkach była to
      cesarka. Za każdym razem stawiłam się w szpitalu w środku nocy, po tym jak wody
      odeszły. Zostałam przyjęta, leżałam pod ktg do rana, bo nic się więcej nie
      działo i mogli poczekać do rana.
      Cesarka jak cesarka, człowiek obolały, nie do życia. Malucha przynieśli mi w
      ciągu 2-3 godzin po porodzie, przystawili do piersi potem zabrali bo ja i tak
      nie byłam w stanie się nim zająć. Potem mi go przynosili, jak chciałam żeby
      został ze mną na pooperacyjnej to go zostawiali. Zalety tego szpitala: fajne
      położne, super lekarze i opieka podczas porodu. Wady: pielęgniarki noworodkowe
      (też nie wszystkie! bo są perełki na wagę złota tam, na które dobrze jest trafić
      jak dziecko musi mieć np kilkukrotnie krew pobieraną..) Noenatolodzy w porządku,
      opieka lekarska dla maluchów ok.
      • pazdziernikbr Re: urodziłam w piątek na Solcu 18.07.10, 16:01
        czy ktoś może jakieś świeższe informacje na temat tego szpitala zamieścić?
        byłabym bardzo wdzięczna, nie wiem na jaki szpital się zdecydować. chodzi mi też
        o opiekę indywidualną położnej i cenę takiej "przyjemności" wink
Pełna wersja