gosiak76
16.01.04, 09:26
Byłam wczoraj w Szpitalu na Solcu i rozmawiałam z dyżurną położną na temat
porodu. Zdecydowałam, że tam własnie będę rodziła, ale trochę się
zdenerwowałam po tej wczorajszej wizycie. Położna powiedziała mi, że mają
bardzo dużo porodów i nie ma gwarancji, że akurat mnie przyjmą, jeżeli nie
opłacę swojej położnej. A taka opłata wg najnowszych stawek wynosi 1000zł.
Nie wiem czy mnie będzie na to stać, a boję się, że będę musiała jeździć od
szpitala do szpitala i szukać wolnych miejsc.
Mąż stwierdził, że nigdzie nie będą odsyłać, mówią tak, żeby zgarnąć kasę, bo
wiele dziewczyn spanikuje tak jak ja i będzie płaciła. Co Wy o tym myślicie?