A moze by tak, kto ile czasu rodzil ! ! !

    • mamajulki5 Re: A moze by tak, kto ile czasu rodzil ! ! ! 04.03.04, 08:53
      Ja swoją Julkę rodziłam od 6 rano do 11:10. W szpitalu byłam o 7. Przeszłam
      około 100km na korytarzu, bo za skarby świata nie chciałam leżeć (tak bardzo
      bolał mnie krzyż). Położyli mnie 30min. przed końcem (przedtem jeszcze chwila
      na krzesełku porodowym - kosmiczny mebelek hihihi). Ostatnie 30min. to bóle
      parte. Nie ma co ukrywać bolało tak, że zapomniałam wszystko, jak się oddycha,
      jak się prze, ale tu duże ukłony należą się mojej pani doktor, która przywołała
      mnie do porządku (mąż chyba też trochę spanikował słysząc moje krzyki). Teraz
      po ponad pół roku muszę przyznać, że nie było tragicznie (jak na pierwszy raz).
      Chyba gorsze wspomnienia mam po goleniu i lewatywie.
      Pozdrawiam Kaja
    • mamula_anula Re: A moze by tak, kto ile czasu rodzil ! ! ! 04.03.04, 09:34
      może to dziwnie zabrzmi, ale moje piwerwsze dzieckorodziłam "dwa" razy, tak,
      tak!
      Przyjeli mnie do szpitala w poniedziałek bez skurczy ale z rozwarciem na 3
      palce, od godz. 20 podawali mi oxytocynę, od ok 21-22 pojawiły się skurcze
      najpierw delikatne co 10 minut, od godz 3 skurcze były regularne co 5minut,
      około 4 co 2 minuty, a ok 5 wszystko USTAŁO!!! żadnych skurczy, poprostu
      cisza!!! lekarz zdecydował, ze nie ma sensu mnie dłużej męczyć (mój synek się
      zaparł i postanowił żego nie wykurzą z miłego gniazdka) i ODWIEŹLI mnie na salę
      przedporodową, gdzie leżałam do piątku do godz 10.30 (bez żadnych objawów
      postępu porodu), leżałam i czekałam, międzyczasie podawali mi różne
      medykamenty.
      w piątek o 10.30 ( 2 tygodnie po terminie) ponownie dostałam oxytocynę, tym
      razem wszystko potoczyło sie szybko, od 11,30 skurcze, ok 12.30 przebili mi
      pęcherz płodowy, po czymskurcze sie nasiliły, szyjka pieknie się rozwarła, 10
      minut parcia i mój synulek wylądowała na brzuchu o 13.30.
      prawde mówiąc uwazam ,ze rodziłam 3 godz, ale gdybym miała liczyc od pierwszego
      skurczu w poniedziałek to wyszło by o 120 godz. nieźle nie?smile))))
      Teraz mam nadzieję wszystko potoczy się świetnie
      pozdrawiam
      aneta i 33tc Max
    • speni Re: A moze by tak, kto ile czasu rodzil ! ! ! 04.03.04, 10:26
      Świetnie wreszcie pokrewna dusza. Ja od pierwszych bolesnych skurczów ponad
      36h, w szpitalu 27h, od odejścia wód dokładnie 12h. 8h przed tym jak się
      pojawiła Marysia dostałam zzo. To jest dopiero poród!!!!

      Dumna z siebie mama
      • bkt Re: A moze by tak, kto ile czasu rodzil ! ! ! 04.03.04, 11:35
        a ja rodziałam pierwsą córeczkę 4 godziny (licząc od pierwszych skurczów co
        kilkanaście minut), bóle trwały jakieś 2,5 godziny, parcie 20 minut

        drugie dziecko - pod kroplówką (po przenoszone) po 2,5 godzinie zaczęło się coś
        dziać - nieznaczne skurcze, czyli poród trwał 2,5 godziny, z czego męka trwała
        tylko 40 minut, 15 minut samo parcie.

        Moja pani doktor kazała następne planować za rok, jak mi to tak dobrze idzie smile
        ale nie dam się namówić
    • margarettka Re: A moze by tak, kto ile czasu rodzil ! ! ! 04.03.04, 11:50
      Oj ja wiem co to znaczy ciezki porod. Poltora tygodnia temu urodzilam synka.
      Porod trwal ponad dobe, od momentu przyjecia do szpitala 20 h. Mialam straszne
      bole nie do wytrzymania a mimo to nie postepowalo rozwarcie, stanelo na 4
      cm...pod koniec podano mi oksytocyne...juz bylo ryzyko cesarki, ale na
      szczescie udalo sie naturalnie. Nie spodziewalam sie, z bedzie az tak zle.
      Widac taki moj urok, bo jak sie napatrzylam jak kobiety latwo rodza, to
      naprawde zazdroszcze. Rodzenie dzieci, to najwyrazniej nie jest moja mocna
      strona... Ale mam syna i jestem bardzo szczesliwa.

      Pozdrawiam
      Gosia i Ignaś (23.II.2004)
      • selin77 Re: A moze by tak, kto ile czasu rodzil ! ! ! 04.03.04, 16:44
        Od przyjęcia do szpitala.. pierwsze dziecko 4,5 godziny, drugie, 1 godzina 15
        minut (4840 to chyba rekord !!! )smile) Bez znieczulenia
        Grazyna
    • barbamama Re: A moze by tak, kto ile czasu rodzil ! ! ! 04.03.04, 21:28
      ALa 12 godzin
    • barbamama Re: A moze by tak, kto ile czasu rodzil ! ! ! 04.03.04, 21:29
      ALa 12 godzin
      Zuzia 3,5 h
      Maciek 2,5h
    • iwo_72 Re: A moze by tak, kto ile czasu rodzil ! ! ! 05.03.04, 09:13
      Pierszą córeczkę 11 lat temu rodziłam około 45 minut (mówię o bolesnych
      skurczach).
      Drugą (13 dni temu) od odejścia wód 2,5 godziny ale bolało około 1 godziny.
    • dusia7 Re: A moze by tak, kto ile czasu rodzil ! ! ! 05.03.04, 23:48
      Dolaczam do Ciebie, bole zaczely sie ok 23, takie, ze uniemozliwialy spaniea nawet lezenie, regularne co5,6 min. ,rano pojechalismy do szpitala a na izbie powiedzieli mi ze to jeszcze nie bo rozwarcie tylko na pol palca i ktg nie wykazuje skurczy, no to z powrotem do domu w bolach, maz do pracy, telefon do mojej lekarki i dopiero ona powiedziala, ze jak po cieplej kapieli nie przejdzie to mam przyjechac o 16. wiec maz wczesniej zpracy, jedziemy a specjalisci na izbie przyjec ze niemozliwe zebymodczuwala skorczebo ktg rejestruje tylko niewielkie skorcze. W koncu mnie przyjeli, meza odeslali do domu, bo to jeszcze potrwa. Na porodowce okazalo sie ze fachowcy z izby przyjec zle zakladali mi pelote do odczytu skorczy i skorcze sa bardzo silne o zym informowalam na izbie. Moja polozna kazala mi szybko dzwonic do meza zeby przyjezdzal jak chcemy rodzic razem. Porod zakonczyl sie o 23.55 kiedy to nasza sliczna coreczka zdecydowala sie do nas dolaczyc. Wiec moj porod trwal ok.25 h i skurcze byly od samego poczatku bardzo bolesne a jak dodam do tego ok. 12 h silnych nieregularnych skurczy przepowiadajacych to wychodzi niezly maraton, bo prawie 37 h. Pod koniec porodu bylam tak wykonczona, ze prawie wymiotowalam ze zmeczenia i musieli mi podawac tlen. Jedyny moment wytchnienia ok 1h po zzo. Dodam, ze nie mialam sily wyprzec dziecka tak bylam zmeczona i jedynie obecnosc meza pomogla mi wykrzesac jeszcze troche sily. Po porodzie myslalam ze juznigdy nie zdecyduje sie na drugie dziecko, ale na szczescie czas zaciera zle wspomnienia a zostaje tylko to wspaniale uczucie jak malenstwo lezy na brzuchu i oczywiscie kazdy nastepny dzien z radosnym usmiechem mojej ukochanej coreczki. Na pewno pirwszy ciezki porod nie bedzie przeszkoda do posiadania drugiego malenstwa, mam tylko cicha nadzieje, ze tym razem malenstwo szybciej zechce zobaczyc mamusie i tatusia. Czasami mysle, ze ten ciezki porod byl , "nagroda" za wspaniala ciaze bezmdlosci i powiklan, no i mozemoja corcia chciala zrobic tacie prezent na imieniny (10 .04) i tak dlugo sie bronila ale niestety nie udalosie, urodzila sie 09.04.03 o 23.55.
      Justyna
      • mamaoli Re: A moze by tak, kto ile czasu rodzil ! ! ! 08.03.04, 22:53
        Pierwszy dzidzius: 5h50min odkad odeszly wody, ale "tylko" 2h od pierwszych
        boli (a bolalo jak cholera!) Mam nadzieje, ze drugie dziecko (w lipcu) urodze
        mniej wiecej w takim czasie.
    • elasz4 Re: A moze by tak, kto ile czasu rodzil ! ! ! 09.03.04, 08:02
      O 23 odeszły mi wody, wzięłam kąpiel i pojechaliśmy do szpitala. Rozwarcie było
      kiepskie dlatego dawali mi oksytocynę. Od 7 rano miałam bóle parte chociaż nie
      przy pełnym rozwarciu. Koszmar, nie można przeć a dziecko napiera, nie można
      przeć tylko cierpliwie czekać. Jednak Pawełek był oporny nie chciał się urodzić
      drogami natury. Jeszcze była próba zastosowania próżnociągu, ale bez efektów i
      po 13 godzinach porodu trafiłam na salę operacyjną o 13.05 Pawełek był już na
      świecie.
      Czyli mój poród trwał około 14 godzin.
Pełna wersja