Dziewczyny z południa W-wy- gdzie rodzicie?

28.12.09, 19:06
Hej,
Mam dylemat w jakim szpitalu rodzić. Pierwsze dziecko rodziłam na Żelaznej i
bardzo chciałabym tam właśnie urodzić drugie. Jednak mieszkam w tej chwili pod
Warszawą i dojazd do szpitala wymaga przejechania prawie całego miasta z
południa na północ... Boję się, że mogę nie zdążyć dojechać albo że będę
jechać w korkach 2 godziny... Termin mam na połowę czerwca więc może będzie
"luźniej" w mieście ale z kolei mogą być remonty... Nie wiem, czy jest sens
trzymać się kurczowo tego szpitala, chociaż bardzo byłam zadowolona z
poprzedniego porodu i wydaje mi się, że wszędzie będzie gorzej... Umówiłam się
już z położną i tym bardziej jest mi trudno podjąć decyzję o zmianie
szpitala... Możecie coś poradzić w tym temacie? Czy któraś jechała/zamierza
jechać na Żelazną z południa Warszawy?
    • b.wierzbowska1 Re: Dziewczyny z południa W-wy- gdzie rodzicie? 28.12.09, 22:12
      Jechałam na Żelazną z Ursynowa, w środku tygodnia o 8 rano do trzeciego porodu.
      dojechałamsmile Siostra przy drugim porodzie tez dojechała, ale ze skurczami
      partymi, zdołała wdrapać się na fotel, a jak maż dobiegł z samochodu z torbą, to
      synek był juz na świecie. Jak widzisz, róznie bywasmile)) Myślałas alternatywnie o
      Madalińskiego?
      • mamamiszka Re: Dziewczyny z południa W-wy- gdzie rodzicie? 28.12.09, 22:29
        właśnie się tego obawiam, że urodzę w samochodzie smile Pierwszy poród poszedł dość
        szybko, a mówią, że drugi jest jeszcze krótszy... Jedyny szpital nad jakim się
        zastanawiam zamiast Żelaznej to właśnie Madalińskiego... Dystans chyba połowę
        krótszy do pokonania, byłabym psychicznie spokojniejsza. Ale tak ciężko mi się
        rozstać z myślą, że nie urodzę na Żelaznej, że cały czas szukam potwierdzenia,
        że da się tam dojechać smile Może dziecko łaskawie zdecyduje się w nocy? smile
    • i_nez_k_a Re: Dziewczyny z południa W-wy- gdzie rodzicie? 29.12.09, 09:22
      Ja pojadę na Żelazną z Kabat i mam nadzieję, że zdąrzę. Ale to będzie pierwszy
      poród więc nie sądzę, aby miał być ekspresowy...
      • kulka1975 Re: Dziewczyny z południa W-wy- gdzie rodzicie? 29.12.09, 19:53
        Ja ze Służewca jadę do MSWiA.
      • b.wierzbowska1 Re: Dziewczyny z południa W-wy- gdzie rodzicie? 30.12.09, 22:27
        Nie kieruj sie tym, ze to pierwszy poród, więc najdłuzszy - mój był własnie
        najkrótszy. Duzo zalezy od tego, na jakim etapie porodu dojedzisz do szpitala.smile
    • battie Re: Dziewczyny z południa W-wy- gdzie rodzicie? 08.01.10, 14:55
      Sorry za czepliwość wink) ale dobrze by było napisać jeszcze, z któej strony W-wy smile)). Zastanawiałam się przez moment i dopiero po chwili doszłam do wniosku, że chodzi o lewe (zachodnie) południe Warszawy... Ja mieszkam za Sulejówkiem i zamierzam rodzić w Praskim (rodziłam tam też za pierwszym razem). I nie wyobrażam sobie jazdy w godzinach szczytu na Żelazną, Madalińskiego etc. - wszyscy wiemy, że nie ma ta jak przejeżdżać Wisłę smile)).
      Pozdrowienia dla "ciężarówek" z obu stron W-wy!
      • ochra Re: Dziewczyny z południa W-wy- gdzie rodzicie? 14.01.10, 15:06
        I nie wyobraża
        > m sobie jazdy w godzinach szczytu na Żelazną, Madalińskiego etc. -
        wszyscy wiem
        > y, że nie ma ta jak przejeżdżać Wisłę smile)).

        Właśnie dobrze się jedzie bo Bus Pasem wink
    • dziub_dziubasek Re: Dziewczyny z południa W-wy- gdzie rodzicie? 08.01.10, 15:24
      Kierunek Piaseczno- pierwsze dziecko urodzone na Inflanckiej, drugie na
      Żelaznej. Jeśli przyjdzie mi rodzić trezci raz to tez obstawiam Żelazną, w razie
      co gdyby poród był szybki mam po drodze Madalińskiego.
    • artdesign84 Re: Dziewczyny z południa W-wy- gdzie rodzicie? 13.01.10, 15:43
      ja jechałam kilka razy i ani razu dojazd nie zajął mi dłużej niż 20 -
      25 minut
    • owianka Re: Dziewczyny z południa W-wy- gdzie rodzicie? 14.01.10, 13:31
      Nie martw się na zapas. Może nie będzie wcale pośpiechu? Ja urodzilam 5
      dzieci i żaden poród nie zaczął mi się skurczami smile Może np. najpierw
      odejdą Ci wody (wtedy masz dużo czasu), może będzie trzeba wywoływać po
      terminie? A jak złapią Cię częste skurcze, to najwyżej zatrzymasz się
      na Madalińskiego albo gdzieś indziej, możesz tę decyzję podjąć w
      ostatniej chwili.
    • mumi7 Re: Dziewczyny z południa W-wy- gdzie rodzicie? 23.01.10, 18:47
      Jechałam z Wawrawink Co prawda na planowe cc, ale na poród sn też bym
      się zdecydowała. Nie żaluję, było bardzo dobrze
    • iws Re: Dziewczyny z południa W-wy- gdzie rodzicie? 25.01.10, 20:36
      mieszkam na ursynowie, pierwsze dziecko rodziłam na Karowej i byłam
      bardzo zadowolona ale z różnych względów (m.in. duże obłożenie
      szpitala) na drugi poród zdecydowaliśmy się na Madalińskiego.
      I dobrze, bo z trudem dojechaliśmy! Akcja porodowa przebiegałą
      błyskawicznie, pierwsze skurcze zaczęły się przed 19 a po 20 to od
      razu co 4 minuty! W szpitalu urodziłam w 15 minut.... nawet gdybyśmy
      planowali inny szpital to pewnie i tak skręcilibyśmy na
      Madalińskiegosmile
    • zzzytkaaa Re: Dziewczyny z południa W-wy- gdzie rodzicie? 21.02.10, 20:52
      ja zaszalałamsmile będę się próbowała przedostać do bielańskiego z
      obrzeży Ursynowa...ewentulanie po drodze wpadnę na Madalińskiego
      albo woloska...obym nie musiałasmile
      • elza10 Re: Dziewczyny z południa W-wy- gdzie rodzicie? 21.02.10, 21:52
        Ja MSWiA - i tak się trochę boję. Mam mieć cc i boję się, że za
        późno dojadę, jesli zacznie się przed terimnem.
    • paukatekk z madalińskiego do grójca? 22.02.10, 19:42
      ja planuje jechać z zielonego ursynowa (puławska) na inflancką smile ale jestem
      dobrej mysli. poza godzinami szczytu, mysle ze to kwestia 30 min...

      a czytałam jakis czas temu o przypadkach, ze z madalińskiego odsyłali do grójca.
      nie wiem jak jest z tym teraz...
      • dziub_dziubasek Re: z madalińskiego do grójca? 22.02.10, 20:47
        Z tym odsyłaniem to uważajcie, bo w większości przypadków nie chce im się
        sprawdzać gdzie w Warszawie mają miejsca. moją koleżankę wyrzucili z Karowej
        (mimo umówionej położnej) twierdząc, ze w całej Warszawie miejsc nie ma i ma
        jechać do Płocka...
        Dziewczyna pojechała zdenerwowana na Solec i okazało się, że była tylko jedna
        rodząca na bloku a poza tym cicho i pusto. No faktycznie miejsc nie było...
Pełna wersja