cz ktoś miał planowe CC na Karowej?

27.01.10, 16:27
Bedę wdzięczna za wszelkie informacje. Jak wygląda rano przyjęcie do
szpitala, czy można przez cały czas być z osobą towarzyszącą? Gdzie
się leży po cc? Kiedy dają dziecko aby można było przystawić do
piersi? Czy dziecko jest cały czas przy mamie? Kiedy tatuś może
zobaczyć malucha? Czy mozna wynająć położną lub pielęgniarkę aby
pomagała na początku???
    • kavp1 Re: cz ktoś miał planowe CC na Karowej? 28.01.10, 20:49
      w lipcu zeszłego roku urodziłam na karowej przez cc bliźniaki. Co
      prawda byłam już dobę wcześniej w szpitalu (z przyczyn zdrowotnych),
      ale wiem, że ojciec odprowadza Cię tylko do izby przyjęć, zostawia
      Ci rzeczy i dalej zajmują się Tobą połozne.
      Ja miałam to szczęście, że trafiłam na fajny zespół lekarzy, którzy
      mnie wspierali. Nie martw się to nie takie straszne, poza tym jak
      już dzieciątko jest na świecie to nic się nie liczy.
      Później przeworzą cię na salę pooperacyjną. Dziecko wiozą do sali
      noworodków (tam tata może je obejrzeć), jeśli jest z nim wszystko ok
      to jak tylko trafisz na sale to Ci je przyworzą i zostaje przy
      Tobie. Jak jesteś na sali pop (około 24 godziny) to dzieckiem i Tobą
      zajmuje się pielęgniarka.Później przewożą Was na normalną salę i tam
      radzisz sobie sama. Mnie powiedziano, że nie ma opcji wynajęcia
      pielęgniarki.
      Ojciec może was odwiedzic dopiero jak jesteście na normalnej sali.
      Ja powiem szczerze, mam fatalne doświadczenia jeśli chodzi o
      personel oddziału położniczego. Nic nie mówią, o pomoc terzeba się
      prosić. Jak moje dzieci traciły na wadze to pielęgniarka mnie
      opieprzyła, że ich nie dokarmiam. W ten właśnie sposób w trzeciej
      dobie pobytu dowiedziałam się, że pediatra zapisała dokarmianie...
      Nikt osobiście mnie wcześniej o tym nie poinformował. Dodam, że to
      moje pierwsze dzieci. Poradę laktacyjną udzielili mi w czwartym dniu
      pobytu...
      Gdyby nie to, że mąż siedział z nami całe dnie (odwiedziny są od 10
      do 20, ale przymykają oko jak jest się trochę wcześniej lub zostanie
      dłużej) i miałam wsparcie w koleżance z sali, doświadczonej już
      mamie, to chyba bym zwariowała. A nie mam tendecji do specjalnej
      paniki.
      Po cięciu z karowej wychodzisz po 4-5 dobach jeśli wszystko jest ok.
      Mam nadzieję, że trafisz lepiej. Rada odemnie, bądz stanowcza i
      walcz o swoje prawa.
      Powodzenia! smile
      • miss_sunday Re: cz ktoś miał planowe CC na Karowej? 28.01.10, 23:42
        Baaaaaaaaaardzo dziękuję za odpowiedź!!!
        Będę walczyćsmile
    • effinka277 Re: cz ktoś miał planowe CC na Karowej? 30.01.10, 10:01
      Witaj, nic dodać nic ująć. ja urodziłam bliźniaki w grudniu przez cc na
      Karowej, tez po pobycie na patologii ciazy. jest dokladnie tak jak pisze
      kav. Porod cc był zaplanowany wczesniej, rano dostalam koszulke i
      zabrali mnie na porodowke, położyli na stole operacyjnym, znieczulenie
      miejscowe i dzieciaczki wyszly z brzuszka. U mnie cala operacja trwala
      jakas godzine. W czasie porodu pokazali dzieci, pediatra poopowiadal co
      i jak. Dzieci zostaly zabrane na oddzial patologii noworodka, a mnie
      tymczasem zszywali. Tatus czekal pod dzrzwiami do oddzialu. Slyszal
      pierwsze krzyki maluchow  Zaraz po porodzie Tatus moze od razu zobaczyc
      dzieci jak je wioza na oddzial noworodkow. Może tez je tam odwiedzic jak
      wszystko jest w porzadku…Jeśli chodzi o mame, to jest rpzewozona do Sali
      pooperacyjnej i przez ok. 12 godzin nei można jej odwiedzac… ale dobra
      kawa albo blagalne spojrzenie meza… i może się uda zobaczyc zone na
      kilka minut… nam się udalo. Faktem jest, ze po operacji dostajesz takie
      leki rpzeciwbolowe, ze glownie spisz. Ja uprosilam wyjecie komorki z
      torby i pisalam w euforii sms-y do znajomych… nic dziwnego mialam 2
      dawki morfiny  Niestety u mnie wystąpiły powiklania i pojawil się
      krwiak, stracilam duzo krwi i po 5 dniach wróciłam na stol, na szczescie
      druga operacja okazala się latwa i zaraz potem wszystko było ok. Zrobili
      mi przetaczanie krwi i odzylam jak mlody Bog.
      Jeśli chodzi o pobyt na położnictwie, to na początku spotkasz się z
      chlodnym przyjeciem. Jestes kolejnym przypadkiem jakich wiele. Polozne
      stosuja metode „zimnego chowu” – tzn. matka ma mleko i musi sobie sama
      poradzic. Na glupie pytanie „ nie mam mleka” polozna bierze brutalnie
      brodawk e i wyciska pierwsze kropelki…Wiekszosc z nich jest zmeczona i
      nie cackaja się z matkami. Ale poneiwaz na oddziale bylam dłużej niż
      inne mamy, to po kilku dniach okazalo się, ze te panie maja ludzka
      twarz, tylko sa przemeczone i zestresowane. Na oddziale ok. 30 mam i 30
      dzieci sa 2-3 polozne na nocnym dyzuze. Bardoz duza odpowiedzialność.
      Ogolnie polecam ten szpital na cc, mimo moich przygod z podwojna
      operacja.Uzbroj się tylko w cierpliwość i nie bądź super grzeczna i
      mila, tylko grzeczna i asertywna. Podgladaj jak myja dzieci, pytaj do
      skutku o to samo, dopytuj się jak karmic ewentualnei dokarmiac dzieci (
      żeby nie mialy za duzego ubytku na wadze jaki pisze kav). Na oddziale
      jest bardzo mila pani doradcza laktacyjny, popros o konsultacje… jak nie
      będzie rpzychodzic to popros raz jeszcze…
      Uff to chyba tyle…pozdrowienia dla kav…duzo nas mam blizniakow na
      Karowej 
      • kavp1 Re: cz ktoś miał planowe CC na Karowej? 30.01.10, 16:50
        smile Ja również pozdrawiam!
        Z tym przetaczaniem krwi to podobno dość częste przy ciaży mnogiej.
        Ja miałam anemię i też toczyli mi krew. Dlatego zostałam dzień
        dłużej.
        Dobrze jest jeśli ma się kogoś kto za nas zapyta, albo będzie
        asertywny smile jak zajdzie taka potrzeba, bo po operacji i z nowym
        członkiem rodziny nie łatwo trzeźwo myśleć.
        smile
        • miss_sunday Re: cz ktoś miał planowe CC na Karowej? 30.01.10, 22:20
          Dziękuję dziewczyny za infosmile
          CC niebawem a ja w niezłym stresie. Mam nadzieję że będzie oksmile
          • kavp1 Re: cz ktoś miał planowe CC na Karowej? 31.01.10, 19:53
            napewno!!! bo na świecie będzie Twoje Szczęście. smile
            Powodzenia, trzymaj się ciepło!
      • ayelet Re: cz ktoś miał planowe CC na Karowej? 09.04.10, 22:12
        Witajcie,
        mam pytanie o planowane cięcie. Jak tatuś odprowadza na izbę
        przyjęć, to którędy potem trafia pod salę operacyjną, żeby móc
        zobaczyć malucha, głównym wejściem na położniczy czy jak?
        • goniam33 Re: cz ktoś miał planowe CC na Karowej? 09.04.10, 22:32
          Ja mialam planowe cc na Karowej w pazdzierniku 2009 i maz
          zaprowadzil mnie na izbe przyjec, po zbadaniu mnie i przeprowadzeniu
          wywiadu zawolalam meza i poszlismy we trojke z pania polozna na
          porodowke gdzie jest sala do cc. Maz zostal pod drzwiami porodowki i
          czekal az mnie wywioza. Malucha wywiezli wczesniej, wiec maz
          pojechal z nim na badania na noworodki. Pozniej przyszedl pod sale
          pooperacyjna akurat mnie wwozili na nia dal calusa w tym samym
          czasie akurat przywiezli synka i zobaczylam meza dopiero nastepnego
          dnia juz na normalnej sali. nikt oprocz dzieciaczka nie moze byc
          przy tobie na pooperacyjnej. jak cos to sluze pomoca pytaj smile
          • ayelet Re: cz ktoś miał planowe CC na Karowej? 14.04.10, 22:44
            Witaj, dzięki za chęć pomocy.
            Mam pytanie odnośnie sali pooperacyjnej. Czy w tym czasie położne
            zajmują się dzieckiem? Czy na sali cały czas jest położna? Jeżeli
            nie ma się pokarmu czy karmią od razu dziecko? To będzie moje 3 i
            przy dwójce poprzedniej nie mogłam karmić więc teraz też będzie
            podobnie. Chciałabym wiedzieć czy na sali pooperacyjnej jak położna
            podaje dziecko do karmienia jest cały czas przy tobie czy Ci je
            zostawia 2 godz po cc i muszisz sobie radzić sama?
            • goniam33 Re: cz ktoś miał planowe CC na Karowej? 15.04.10, 10:28
              na sali POP na poloznictwie sa 3 lozka i na srodku sali pod oknem
              siedzi polozna caly czas- wiekszosc czasu podaje mamom kroplowki,
              zastrzyki, zmienia opatrunki itd... i oczywiscie wszystko pisze w
              papierach co rowniez zajmuje sporo czasu.Jesli chodzi o zajmowanie
              sie dzieckiem to tak sobie szczerze powiedziawszy. mimo, ze nie masz
              pokarmu-ja tak mialam polozne przystawiaja ci dziecko do piersi
              ok.godzine po cc. mysle,ze jesli poprosisz to bezproblemu
              nakarmia,ale o wszystkim musisz mowic. jedna polozna jest kiepska-
              niemila reszta super. zwlaszcza taka mloda przy kosci chyba grazyna
              lub bozena bardzo pomocna. do momentu pionizowania polozna zajmuje
              sie dzieckiem- nawet widzialam raz jak zmieniala pampersy,ale po
              pionizowaniu na zwyklej sali musisz sobie radzic sama. jak macie
              jeszcze jakiies pytania to chetnie odpowiem.
              • ayelet Re: cz ktoś miał planowe CC na Karowej? 15.04.10, 19:59
                Napisz mi jak Ci w ogóle szło z tym karmieniem w szpitalu?
                • anna23441 Re: cz ktoś miał planowe CC na Karowej? 15.04.10, 20:29
                  To i ja dołączę się od razu do pytania. Prawdopodobnie będę tam
                  miała cesarkę.
                  - ile czasu jest się na sali POP
                  - będąc na sali POP ile czasu dziecko jest z mamą
                  - jakie warunki są na salach położniczych, ile jest łóżek, czy są
                  sale pojedyńcze
                  - po ilu godzinach trzeba się już samemu zająć dzieckiem
                  • goniam33 Re: cz ktoś miał planowe CC na Karowej? 16.04.10, 14:26
                    na sali POP jest sie 12godz,ale nie jest to sztywno przestrzegane ja
                    np. mialam cc o 15 a wstalam nastepnego dnia o 6,bo spalam i polozna
                    nie chciala mnie budzic o 4rano,zeby isc pod prysznic. Ale wiem,ze
                    dzieczyna na przeciwko mnie lezala 24h po cc,ale to z jakichs tam
                    powodow nie wiem czy nie bylo lozysko przodujace,ale glowy sobie nie
                    dam uciac- w kazdym badz razie miala komplikacje. dziecko na sali
                    POP jest caly czas w swoim "kubelku" obok lozka mamy.Na sali
                    polozniczej lezalam w sali 2 osobowej z lazienka. Sala super
                    wyremontowana, lozka wygodne-mozna samemu ustawiac pozycje lezenia,
                    parawan-nie musisz ogladac swojej wspolokatorki wink szafka nocna,
                    umywalka, a takze cos na wzor wanienki dla dzieci z bierzaca woda i
                    prszynicem-naprawde super. lazienka taka sobie z przysznicem,ale
                    ogolnie moze byc. sa sale pojedyncze bylam zainteresowana nawet
                    wykupem, pytalam mojej lekarki, ktora tam pracuje,ale niestety nie
                    mozna jej wykupic mozna na nia trafic poprostu z przypadku... samamu
                    zajmuje sie dzieckiem natychmiast po przyjezdzie z sali POP,ale
                    oczywiscie polozne zagladaja czesciej do dziewczyn po cc w
                    pierwszych dobach. Jesli chodzi o karmienie to mialam z tym ogromny
                    problem. Moj maly jest strasznie glodny-zawsze smile do tej pory i
                    chcial jesc,cos tam pokarmu mialam,ale jemu nie wystarczalo i plakal
                    w pierwszych dwoch dobach, wiec dokarmialam go mlekiem w
                    buteleczkach-bralam od poloznych nie bylo problemu, tylko trzeba
                    koniecznie miec swoja buteleczke, na wszelki wypadek radze kazdej
                    mamie ja zabrac ze soba! koniecznoscia byla w moim przypadku. w
                    drugiej dobie maz kupil mi laktator medeli-sprawdzil sie w 100%
                    odciagalam mleko i dodwalam do mleka sztucznego i tak az do 6doby
                    kiedy to juz "rozkrecilam" swoje piersi, zostal juz tylko na
                    piersi.i pilam duzzzzo wody 2,5-3l dziennie. dodam,ze moj synek
                    urodzil sie z waga 3020g w pierwszym msc zycia przytyl 1700g w
                    drugim 1300g. aktualnie ma 5,5msc i wazy 9kg i ma 73cm-ogolnie jest
                    na 97centylu wink duzzzy chlop
                    • anna23441 Re: cz ktoś miał planowe CC na Karowej? 16.04.10, 19:13
                      Goniam33 bardzo dziękuję Ci za te informacje.
                      Ja przez całą ciążę byłam wyłącznie nastawiona na poród Sn, niedawno
                      okazało się, że ze względu na bezpieczeństwo dziecka (stwierdzony w
                      30tc III stopień dojrzałości łożyska) prawdopodobnie będę miała cc.
                      Jestem bardzo wystraszona tym faktem.
                      To będzie moje drugie dziecko, więc nie tyle obawiam się opieki nad
                      nim, co tym, że nie będę w stanie tego zrobić. Bardzo boję się bólu.
                      Nie wyobrażam sobie, aby po 12 godzinach od operacji musiała się
                      sama zająć dzieckiem.
                      Może mam takie wyobrażenie, że tak boli rana a wcale tak nie jest.

                      Co do karmienia na pewno wezmę butelkę, ale co z jej sterylizacją?
                      To samo ze sterylizacja laktatora?
                      Mam nadzieję, że położne przed porodem udzielają informacji, co
                      zabrać do szpitala dla siebie i dla dziecka.
                      Może masz jakieś rady, co jeszcze warto wziąć ze sobą?

                      Pozdrawiam
                      Ania
                      • ayelet Re: cz ktoś miał planowe CC na Karowej? 16.04.10, 22:49
                        Też dołączam do pytania co ze sterylizowaniem butelek? We własnym
                        zakresie?
                        • miss_sunday Re: cz ktoś miał planowe CC na Karowej? 18.04.10, 08:40
                          Tak jak piszą dziewczyny, sterylizator jest na korytarzu niedaleko
                          dyżurki pielęgniarek. Moje dziecko zostało dokarmione bez mojej
                          zgodysad Widziałam, że jak dziewczyny chcą dokarmiać to dostają
                          takie jednorazowe buteleczki ze smoczkiem, nie trzeba było mieć
                          swoich butelek. Rodziałam przez cc w lutym. Na POPie jest
                          rzeczywiście jedna koszmarna położna. Miałam pecha na nią trafić.
                          Nie chciała mi przystawić dziecka do piersi, a mojego szkraba
                          nazywała wrzeszczącym g.wnemsad Zryczałam się tam jak nie wiem cosad
                          Po przewiezieniu na normalną salę NIKT, kompletnie NIKT się nie
                          interesował czy potrafię karmić, czy wiem jak nosić dziecko, jak
                          przewinąć itd. Mała miała żółtaczkę i kazali mi ją trzymać na
                          lampach. To był koszmar bo mała cały czas płakała. Poprosiłam w nocy
                          położną o pomoc bo już nie wiedziałam co robić i ledwo widziałam na
                          oczy. Przyszła, popatrzyla i powiedziała: no i co ja Pani poradzę?
                          Następnego dnia rano dopiero lekarka mi poradziła żeby sobie te
                          lampy wsadzić do łóżka i w ten sposób karmić dziecko. Zadziałało od
                          razusmile Szkoda że nie wiedziałam tego w nocy, oszczędziłoby to
                          dziecku, mi i współlokatorkom nieprzespanej nocy...
                      • apple_pie_76 Re: cz ktoś miał planowe CC na Karowej? 16.04.10, 23:11
                        stelizatory byly w 2006r u pielegniarek tylko trzeba bylo swoja
                        butelkę oznaczyc. Tym sie nie martw wink z pokarmem sztucznym tez nie
                        bylo problemu wink
                        • pamplemousse1 Re: cz ktoś miał planowe CC na Karowej? 16.04.10, 23:40
                          rodziłam rok temu bliźniaki (ale sn) i pokarm sztuczny w jednorazowych buteleczkach (bebiko) oraz jednorazowe smoczki dawały położne
                      • goniam33 Re: cz ktoś miał planowe CC na Karowej? 17.04.10, 12:29
                        na korytarzu na oddziale jest sterylizator mikrofalowy takze
                        spokojnie mozna wszystko wysterylizowac. jest tez czajnik w
                        razie "w" mozna wyparzyc. laktartor tez mozna wysterylizowac w
                        mikrofalowce tez jest na korytarzu. to samo z podkladami, koszulami
                        (wolalam miec swoje-tamte sa duze wory) sa tez takie podklady na
                        lozko, wiec nic nie trzeba zabierac. Co ja radze i moja lekarka tez
                        mi poradzila to zabrac ze soba do szpitala mydlo szare "bialy jelen"
                        rewelacyjnie sie po nim goi rana i nie wdaja sie zadne bakterie jest
                        tez bezzapachowe bez ulepszaczy a to dla rany jest duzo. ja tez
                        zabralam majtki poporodowe jednorazowe i caly czas w nich chodzilam
                        tylko mialam je zalozone pod rana zeby rana "oddychala".na stronie
                        Karowej jest napisane co powinno sie zabrac dla siebie i dziecka do
                        szpitala. Moja rada jeszcze odnosnie pamperdow to na poczatku warto
                        miec te najlepsze,bo w kazdym pampersie jest kupa i pupa sie szybko
                        odparza-ale to pewnie wiesz skoro to twoje 2 dziecko. Ja kupilam
                        takie pampersy co pochlanialy w jakims stopniu kupke- pampers
                        premium care, sa troche drozsze,ale warto. jeszcze odnosnie
                        karmienia to polecam masc do brodawek- purelan male opakowanie
                        wystarczy, probowalam innych,ale moj maluch plul po nich i nie
                        chcial cyca.hmmm jak mi sie cos jeszcze przypomni to dopisze
                        oczywiscie. wez sobie jakies pieczywo wasa np. na przegryche wink
                        • goniam33 Re: cz ktoś miał planowe CC na Karowej? 17.04.10, 12:34
                          jesli chodzi o mleka sztuczne to sa u poloznych na dyzurce
                          wystawione na blacie i mozna zabierac. sa rozne NAN, bebiko,
                          enfamil. ale butelke trzeba miec swoja. ja rodzilam 5msc temu-moze
                          od tego czasu cos sie zmienilo, tak bylo jak pisze w tamtym czasie.
Pełna wersja