czula_b
02.02.10, 02:38
Czy warto starać się o "swoją" położną w szpitalu przy pl.Starynkiewicza? W
szkole rodzenia przekonują, że wszystkie panie są kompetentne etc., ale
opowieści pracujących tam pań o tym, że na 1 dyżurującą położną przypada
czasem aż 6 położnych powodują, że można mieć wątpliwości.
Czy taka położna jest z rodzącą przez te 2 godziny po porodzie, czy tylko na
czas akcji w boksie porodowym?
Będę wdzięczna za sugestie!
Pozdrawiam,
Czuła