szpital wojewodzki w Olsztynie

10.02.04, 14:53
Czy ktoras z mamusiek rodzila w szpitalu wojewodzkim w Olsztynie? Chetnie
bym sie dowiedziala jakie sa wasze opinie na temat tego szpitala.
Pozdrawiam
Kasia i 35 tyg maluszek
    • aaaska Re: szpital wojewodzki w Olsztynie 19.02.04, 13:02
      Tez sie dołączam do tej prośby, ja rodziłam w tym szpitalu ale 8 lat temu. To
      bylo jeszcze przed remontem. Jak tam jest ze znieczuleniem zewnatrzoponowym?
      Dziewczyny z olsztyna pomozcie.
      oglądalam szpital miejski, ale sama juz nie wiem, i ze zzo jest tam problem-
      tylko ze wskazaniem lekarza mozna je dostac
      • ewelsia Re: szpital wojewodzki w Olsztynie 20.02.04, 12:16
        witam.dziewczyny,wejdzie na ciąża i poród ,jest temat czy są mamusie z Olsztyna
        i są opisane miejski i wojewódzki.
        .
      • ainer1 Re: szpital wojewodzki w Olsztynie 21.02.04, 19:24
        Asiu,

        jaki jest problem z zzo w miejskim? bo wlasnie tma planuje rodzic ok 15 marca,

        Renia


        aaaska napisała:

        > Tez sie dołączam do tej prośby, ja rodziłam w tym szpitalu ale 8 lat temu. To
        > bylo jeszcze przed remontem. Jak tam jest ze znieczuleniem zewnatrzoponowym?
        > Dziewczyny z olsztyna pomozcie.
        > oglądalam szpital miejski, ale sama juz nie wiem, i ze zzo jest tam problem-
        > tylko ze wskazaniem lekarza mozna je dostac
        • aaaska Re: szpital wojewodzki w Olsztynie 22.02.04, 21:49
          Reniu! bylam ogladac szpital miejski ze szkołą rodzenia. Położna ktora nas
          oprowadzała powiedziała ze zzo jest mozliwe tylko ze wskazania lekarza.
          spytalam czy jak bedę miec skierowanie od swojego lekarza to dostanę zzo i
          dowiedziałam sie ze nie. O tym decyduje lekarz przyjmujacy i prowadzacy porod.
          I nie mozna zaplacic zeby je dostac. Dlatego ide obejrzec szpital wojewodzki,
          bo to jest mój drugi po 8 latach poród i boję sie bardziej niz przed pierwszym,
          bo juz wiem czego moge sie spodziewac. I jezeli w wojewodzkim zneczulenie jest
          za odpłatnoscia to chyba zdecyduje sie na ten szpital, bo chciałabym na wszelki
          wypadek byc ubezpieczona i gdy nie bede juz mogla wytrzymac, to na zyczenie
          dostane to zzo.
          • ainer1 Re: szpital wojewodzki w Olsztynie 22.02.04, 23:35
            Asiu!

            napisz prosze jak sie czegos dowiesz !

            Renia
            • ainer1 Re: szpital wojewodzki w Olsztynie 28.02.04, 19:12
              Hej!!!

              jestem juz szczesliwie w Olsztynie i teraz tylko spokojnie czekam smile
              Dzwoniac na izbe przyjec do miejskiego dowiedzialam sie o jakim pakiecie -
              podarunku od sponsora, czy jakas mama rodzila tam ostatnio i wie co sie w nim
              znajduje?
              Renia
        • kuzborek Re: szpital wojewodzki w Olsztynie 01.03.04, 11:18
          Reniu!
          sledzilam Twoje wypowiedzi na forum i jestem ciekawa czy w koncu poszlas do dr
          Mariaka? A jezeli tak, to jak bylo? Moje dwie kolezanki rodzily w Szpitalu
          Miejskim - rok temu - i jedna chodzila do dr Perlinskiego, a druga do dr
          Szarejko. Ale ponoc na oddziale oni wszyscy trzymaja sztame, tak wiec
          niezaleznie kogo wybierzesz bedzie dobrze! Wyprawka dla dzidziusia w SM to
          zestaw kosmetykow + pare pampersow+literatura fachowa (tak bylo rok temu).
          Pozdrawiam
          Kasia i dziewczynaka 39 tyg.i nie chce wyjsc
      • kuzborek Re: szpital wojewodzki w Olsztynie 01.03.04, 11:13
        czesc dziewczyny!
        Przepraszam, ze tak dlugo sie nie odzywalam, ale myslalam, ze zadna ciezarowka
        z Olsztyna nie udziela sie na forum oprocz Reni.Jezeli chodzi o znieczulenie
        zewnatrzoponowe to w Szpitalu Wojewodzkim kosztuje 400 zl.Wiem, bo moj maz byl
        na oddziale polozniczym i sie dowiedzial. A po remoncie oddzialu jest tam
        naprawde ladnie i sterylnie i moje kolezanki, ktore tam rodzily byly
        zadowolone.Fachowi lekarze i sympatyczne polozne - tak mowily, ale ja i tak sie
        boje. Moze dlatego ze wiekszosc rodzacych "odbiera" Szpital Miejski?
      • kuzborek Re: szpital wojewodzki w Olsztynie 01.03.04, 11:22
        czesc aaaska!
        Na kiedy masz termin, bo ja na 16 marca. Jezeli zdecydujesz sie rodzic w SW -
        to moze sie spotkamy na trakcie porodowym?
        Kasia i dziewczynaka
    • ewelsia Re: szpital wojewodzki w Olsztynie 28.02.04, 19:21
      hej.ja jeszcze niestety nie rodziłam,dopiero 19tc, ale ten pakiet sposnora to
      chyba coś w stylu tzw.paczki dla malucha,dostaje się ją i w miejskim i w
      wojewódzkim, w skład wchodzą jakieś broszurki ,książeczki n/t pielęgnacji
      malucha oraz chyba jakieś próbki proszku czy kosmetyku.tę inf. mam od znajomych
      kobiet,które rodziły niedawno.pozdrawiam.
      • ainer1 Re: szpital wojewodzki w Olsztynie 29.02.04, 10:46
        pytam, bo mzoe moge nieco odciazyc swoja torbe do szpitala ? (jest teraz
        ogromniasta!)

        Renia

        PS: czym leczyc bolace gardlo w ciazy? jestem pzreziebiona i bardzo mi dokucza.
        • kuzborek Re: szpital wojewodzki w Olsztynie 01.03.04, 11:27
          Reniu!
          Na bolace gardlo nic innego tylko ciepla woda z sola - do plukania, swinstwo,
          ale naprawde skuteczne.
          Kasia
    • aaaska Re: szpital wojewodzki w Olsztynie 02.03.04, 10:28
      Kuzborku! Ja mam termin dokładnie miesiąc później, bo na 15-16 kwiecień. I jak
      tylko obejrzę wojewódzki to sie na niego chyba zdecyduję. Bo miejski oglądałam
      i tak sobie mi sie podoba, poza tym jak juz pisalam gdzies na forum jest tam
      problem ze znieczuleniem. Mam juz 8-letnią słodką Córeczkę, a teraz czekam na
      Synka.
      Opisz Kochana swój poród i wrażenia z wojewódzkiego, bo to juz niedługo.
      Trzymaj sie!
      • kuzborek Re: szpital wojewodzki w Olsztynie 02.03.04, 19:21
        Aaaska! Jasne, jak tylko moja dziewczyna zdecyduje sie na wyjscie i wrocimy ze
        szpitala to od razu opisze Ci moje wrazenia. Bedziesz miala wiadomosci z
        pierwszej reki. Poki co to trzymaj za mnie kciuki!!
        Ostatnio rozmawialam ze swoja kolezanka, ktora pracuje w Szpitalu Dzieciecym i
        rodzila pierwsze dziecko w Szpitalu Miejskim, to powiedziala, ze z nastepnym
        pojdzie do Szpitala Wojewodzkiego, bo ostatnio w Miejskim jest bardzo
        duzy "przerob" i raczej ida na ilosc, a mniej moze na jakosc. Troche mnie to
        pocieszylo, bo raczej wojewodzki nie jest dosyc popularnym szpitalem jezeli
        chodzi o rodzenie.
        Poki co trzymaj sie cieplo
        pozdrawiam
        napompowana Kasia
        • ainer1 Re: szpital wojewodzki w Olsztynie 02.03.04, 20:37
          Hej!!!

          bylam dizs u gina i jestem bardzo podekscytowana bo moge rodizc doslownie w
          kazdej chwili smile A termin niby na 15 marca. Bardzo sie ciesze i trzymajcie za
          mnie kciuki! A jutro balejage na ul Kopernika smile

          Renia
          • ainer1 kontakt 04.03.04, 05:32
            Hej!!!

            jestem nieco ziemiona tym atakiem zimy, wiec chetnie z kims pokonwersuje via
            internetsmile
            moje namiary:
            gg: 653 47 91
            tlen: datalink@tlen.pl

            pozdrawiam cieplo,
            Renia (38 tydzien)
    • ainer1 internista - bardzo pilne 04.03.04, 21:57
      Witam,

      Strasznie boli mnie gardlo i zaczynam pokaszliwac, jestem w 38 tyg ciazy nie
      chce przesiadywac kolo bardziej zainfekowanych - gdzie szybko dostane sie do
      internisty w Olsztynie???

      Renia
      • ma_juli Re: internista - bardzo pilne 05.03.04, 00:01
        Reniu nie wiem gdzie do internisty, moze po prostu do rodzinnego? Jak nie ma
        numerkow to i tak na pewno przyjma taka ciezarowke wink
        Z innej beczki. Rodzilam 2 corki w Szpitalu Wojewodzkim w Olsztynie. Jedna 7 lat
        temu, druga 8 miesiecy temu. Faktycznie trakt porodowy wyglada super ekstra, ale
        jest taki mankament, ze nie mona stanac za glowa fotela polozniczego, po prostu
        sie nie da, bo tam cala aparatura. Ale to taki minusik. Kazda salka ma swoja
        lazienke z prysznicem. Mozna wejsc z kims bliskim, jest dosyc intymnie. ok. Co
        do samego polozniczego to nie przesadzajmy dziewczyny wink Sal;e co prawda sa
        pokolorowane i zolte i pomaranczowe. Ale to koniec. Lozka sa potwornie
        niewygodne, po prostu pozapadane. Wstawanie z nich czy siadanie z obolalym
        kroczem nie nalezalo do przyjemnosci. Sa chyba 2 pojedyncze sale dla dziewczyn
        po cesarce, a tak same dwojki. Polozne - jak ludzie - rozne wink Raczej bym sie
        nie zachwycala, podobnie personelem z Noworodkow. Nie to, ze jest zle, ale jesli
        ktos sie nastawia, ze sa bardzo mile i kompetentne, to bedzie bardzo
        rozczarowany. Reasumujac: po pierwszym dziecku powiedzialam, ze nigdy wiecej tam
        nie pojde. Z drugim poszlam, bo to 500 metrow od mojego domu i wyszlam z
        zalozenia, ze dam sobie rade. dalam. Ale komus kto rodzi po raz pierwszy nie
        polecam. Sugerowalabym raczej dawny szpital Kolejowy - tam jest na prawde bez
        zarzutu, z tym , ze raczej dla ciaz bez komplikacji, donoszonych, bo
        ewentualnie sprzet specjalistyczny to w Miejskim albo Wojewodzkim. Ale za to
        atmosfera super. W kazdym razie ja zlej opini o tym szpitalu nie slyszalam.
        Pozdrawiam. Zycze szybkich porodow fizjologicznych

        ada
        • aaaska Re: internista - bardzo pilne 05.03.04, 08:03
          A jak tam ze znieczuleniem ???
        • kuzborek Re: internista - bardzo pilne 05.03.04, 09:40
          No, to jestem niezle przerazona! Caly czas wychodzilam z zalozenia, ze bez wzg
          na personel - ktory chyba nigdzie nie emanuje zbytnia sympatia, chyba ze sie
          zaplaci - jakos dam sobie rade, ale teraz watpie w swoje sily i moja odpornosc
          na biale fartuchy!!
          Co do Szpitala Kolejowego - tez slyszalam bardzo pochlebne opinie, co do
          atmosfery, personelu, jezeli zaplacisz masz salke jednoosobowa i super opieke.
          Ale Szpital polecany dla ciaz bez komplikacji, a przeciez nigdy nie mozna
          przewidziec co sie moze przydarzyc. Moja kolezanka rodzila swoje pierwsze
          dziecko w Kolejowym, drugie tez chciala. Ale chlopiec na swiat pchal sie ciut
          za wczesnie, w karetce dostala krwotoku i w Kolejowym powiedzieli jej, ze nie
          maja specjalistycznego sprzetu, i albo uratuja ja albo dzidzie. Ta sama karetka
          pojechala do Szpitala Wojewodzkiego - i wszystko skonczylo sie dobrze. Wiec
          chyba kazdy szpital ma swoje plusy i minusy.
          Pozdrawiam
          KAsia
    • ainer1 co zabrac ze soba do miejskiego? 09.03.04, 16:23
      Ide tlyko na badania (2-3 dni) i obserwacja a nie na sam porod (to zrestza wiem)?
      Mma na mysli szpital miejski, niepodleglosci 44 - oprocz rzeczy oczywistych typu
      szlafrok, klapki, koszula, toaletowe, ksaizek.
      Co warto?
      Czy jest tam kiosk gdzie mzona kupic gazety, karte teklefoniczna, cos do jedzenia?
      Albo automat z herbata?

      Renia
      • ma_juli Dalej o wojewodzkim + ainer 10.03.04, 00:35
        Zagladam - odpowiadam smile aaaska rozumiem, ze pytasz o znieczulenie w
        wojewodzkim? Nie wiem jak to wyglada w "normalnych" przypadkach. Ja rodzilam
        bez. Ze mna na sali byla dziewczyna, ktora wczesniej oplacila polozna (moim
        zdaniem bez sensu) i ta polozna "polecila " swojego anestezjologa. I tamten
        przyjechal i znieczulil. Nie jest prawda, ze w Wojew. robia cesarke na
        zyczenie. BZDURA. Musza byc wskaznia medyczne, ewentualnie opinia psychologa (na
        miejscu) dotyczaca przeciwwskazan do porod naturalnego, wiem to na pewno.
        Kasia - czym Cie tak przestraszylam? Jesli masz jakies pytania - napisz, mozemy
        pogadac. pamietam, ze sama chcialam przed porodem wiedziec wszystko smile Co do
        kolejowego - bez placenia masz jedynke, zreszta ja bym polecala dwojke - zawsze
        to razniej smile Zgadzam sie z opinia, ze kazdy szpital ma plusy i minusy.
        Jednakze lezac w Wojew. po porodzie, kiedy patrzylam na ogromny napis na scianie
        - cos w stylu "najwazniejsza dla nas jest matka i dziecko" czy cos takiego, to
        ogarnial mnie pusty smiech. Stary numer w wojewodzkim to mazidla, ktore mozna
        kupic u siostry oddzialowej na bolace brodawki - nie dajcie sie zwiesc wink
        Normalna sprawa, ez brodawki przez pierwszy tydzien bola, z mazidlem czy bez wink
        Trzymam kciuki za Wasze porody. Acha! A polozne na trakcie sa rzeczywiscie chyba
        bez zarzutu, dyskretne, wyrozumiale, obecne tyle ile trzeba. Pozdrawiam

        adaZ

        ps.Reniu, to wszystko o co pytasz na pewno jest w miejskim - i kiosk i bufet i
        automat. Taki szpitalny standard smile
        • kuzborek Re: Dalej o wojewodzkim + ainer 11.03.04, 10:45
          Ada! Moze z tym przerazeniem to troche przesadzilam! Ale prawie cala swoja
          ciaze lezalam i denerwowalam sie o dzidzie, a teraz przed samym porodem
          denerwuje sie jeszcze bardziej, ze nie dam sobie rady. Ja ogolnie jak wchodze
          do Szpitala to mnie paralizuje strach i niemoc, bo raczej na opieke to nie mam
          wplywu. A nie chce wydawac pieniedzy na polozna czy na lekarza - bo jak sama
          napisalas, ze to bez sensu. Jak ja Ci zazdroszcze, ze masz juz dwie udane
          pociechy .....
          Pozdrawiam Cie cieplo
          Kasia
        • kuzborek Pytanie do ma_juli 11.03.04, 12:01
          Ada - powiedz mi czy do szpitala mam zabierac kosmetyki dla dzidzi. Moj maz
          zrobil rekonesans na poloznictwie i niby nie, ale rzeczywistosc jest czasami
          inna, wiec wole sie upewnic.
          Kasia
    • aaaska szpital wojewodzki w Olsztynie-byłam wczoraj 12.03.04, 11:48
      Ciężaróweczki! Byłam w końcu wczoraj obejrzeć wojewódzki.
      Więc opisuję wrażenia: Są 4 sale porodowe, w 3 jest prysznic i łazienka, w
      jednej sali jest wanna. Znieczulenie kosztuje 400 zł (w każdej chwili na
      żądanie pacjentki); podaje sie je od 3 cm rozwarcia, ale tylko do 7 cm
      rozwarcia, aby odczuwać skurcze parte. Pytałam pani położnej czy porody w
      wojewódzkim często kończą sie próżnociagiem czy kleszczowo. Powiedziała ,ze w
      miejskim porody kończą sie próżnociagiem, a u nich nie, właśnie dlatego
      znieczulenie podaje sie tylko do 7 cm.
      Do szpitala trzeba wziąć wszystko : czyli swoje koszule krótkie (do porodu
      także swoja), dokumenty, kosmetyki, podpaski itp itd.
      Dla dzidzi 3 komplety ciuszków, rożek , kocyk, pieluchy 2 tetrowe i pampersy,
      ręcznik, jesli chodzi o kometyki to niekoniecznie.
      Sale na połozniczym są 2 osobowe, obok łóżka matki stoją łóżeczka dla dziecka.
      Tylko w kilku salach jest łazienka, a tak to wspólna na korytarzu. Są 2 sale
      jednoosobowe.
      Aha porody rodzinne z mężem oczywiscie.
      • kuzborek do aaaski 12.03.04, 18:27
        aaaska! To gdzie w koncu zdecydowalas sie rodzic?
        • ma_juli odpowiadam :-) 13.03.04, 00:54
        • ma_juli odpowiadam :-) 13.03.04, 01:01
          za szybko wcisnelam enter wink))
          Kasiu wlasciwie Asia wszystko Ci napisala. Kosmetykow dla dzidziusia nie bierz,
          bo na kazdej sali jest mas Alantan plus, a do kapieli przychodzi polozna ze
          swoja taca z kosmetykami sponsora. W lipcu np. byly to kosmetyki Nivea smile Cala
          reszte trzeba miec tak jak napisala Asia. Pamietajcie o klapkach pod prysznic!
          Dodatkowo kiedy rodzilam byly az 3 rozne "paczuszki" powitalne - oczywiscie z
          reklamami i od sponsorow. Jedna byla z kosmetykami Nivea wlasnie, tzn probki,
          ale spoko wystarcza wink W szpitalu bylam tylko 2 dni. Urodzilam w niedziele rano
          a we wtorek po obchodzie zostalam wypisana. Sama sie zdziwilam, ale kiedy nie ma
          przeciwwskazan to tak praktykuja.
          i jeszcze jedno- w wojewodzkim po porodzie, kiedy trzeba zatrzymac z jakiegos
          powodu dzidzie dluzej to mama tez zostaje na polozniczym razem z dzidzia. Nie
          wiem jak jest w miejskim.
          Pozdrawiam. Glowa do gory!

          adaZ
      • aaaska masaż szyjki 13.03.04, 11:00
        Aha dziewczyny przypomniało mi się ze zapomniałam sie spytac w wojewódzkim czy
        robia masaż szyjki . 8 lat temu nie miałam rozwarcia i miałam ten
        koszmarny "masaż"(brrrr...). chyba nigdy go nie zapomnę.Mój lekatrz powiedział
        ze przepisze mi receptę na żel (na wszelki wypadek bo powiedziałam ze w zyciu
        nie dam sobie juz zrobić tego "masażu"), który powoduje rozwarcie. Ale nie wiem
        jak sie nazywa dowiem sie na nastepnej wizycie. A co Wy na ten temat
        wiecie?????????? A.
        • aaaska Re: masaż szyjki 13.03.04, 11:02
          Rodzę w wojewódzkim Kuzborku
    • aaaska Czy Kuzborek juz urodził??? 15.03.04, 11:20
      Kuzborek z tego co pamietam to masz termin na 16 marca. JAK TAM TRZYMASZ sie
      jeszcze czy juz sie "rozsypałaś" (jak mówi moja koleżanka).
      Odezwij sie!
      • kuzborek do Aaaski 16.03.04, 09:07
        Czesc Aaaska! No, jeszcze sie nie rozsypalam!! Jak tak dalej pojdzie, to moze
        sie spotkamy na trakcie porodowym. Moja mala dziewczynka to od poczatku
        uparciuszka! Takie oczekiwanie jest straszne! Juz jestem opuchnieta, czuje sie
        jak czolg, przekrecanie na drugi bok na lozku juz sprawia mi niemala trudnosc,
        a jeszcze ta pogoda! Juz dochodze do takiego etapu, ze nie istotny jest bol -
        juz chce to miec za soba! A Ty jak sie czujesz?
      • kuzborek do aaaski 28.03.04, 10:36
        Juz jestem po wszystkim! Kolo mnie lezy moje przecudne szczescie - coreczka
        3800 g i 58 cm. Rodzilam w Szpitalu Wojewodzkim. Pojechalam na zrobienie ktg bo
        nie bardzo podobaly mi sie ruchy mojej malenkiej i juz mnie zostawili na
        trakcie porodowym. Przez dwie godziny probowalam rodzic drogami natury - po
        podaniu oksytocyny - ale niestety nic nie wyszlo i przygotowali mnie do
        ciecia.Wszystko poszlo sprawnie. Polozne na trakcie porodowym naprawde super -
        a przeszlam przez trzy zmiany, bo po operacji dosyc dlugo lezalam na
        obserwacji, bo nie chciala mi sie obkurczac macica. Heroiczne walki jednej
        poloznej skonczyly sie sukcesem po 5 godz. Pozniej lezalam na 7 pietrze na
        oddziale noworodkow i jezeli chodzi o polozne - to musze powiedziec ze nic
        ciekawego, raczej ograniczaja do min. swoja pomoc, chyba ze sie upomnisz, albo
        zaczniesz plakac z ogolnej bezradnosci. Na szczescie mam wszystko juz za soba a
        za Ciebie trzymam kciuki!
        Pozdrawiam
        Kasia i smacznie spiaca Majeczka
        • ainer1 do Kuzborka 28.03.04, 23:02
          Hej Kasiu!!!

          Gratuuje coreczki!
          Ja tez juz po - urodzilam 13 marca Piotrusia w Miejskim - 4050/57 cm,
          naturalnie, z meze - jestem zadowolona. Tez mialam podobny problem - tzn
          obkurczanie macicy - krwotok. Czy te zdostawalas pozniej oksytocyna (ja
          kroplowke i dozylnie) aby pzryspieszyc obkurczanie i uniknac krwtoku(u mnie
          nastapil po porodzie)?

          Renia
          • ma_juli Re: do Kuzborka i ainer 29.03.04, 00:04
            Gratulacje dziewczyny!!

            Kasiu, to widze ze w wojewodzkim bez zmian smile z drugim juz bedzie Ci latwiej smile
            Pozdrawiam

            adaZ
            • kuzborek do Ady 29.03.04, 09:12
              Dzieki Ada za twoje spostrzezenia na temat szpitala - dzieki temu nie poszlam
              tam nastawiona, ze wszyscy beda latac dookola mnie i chetnie sluzyc pomoca,
              bardzo mi to pomoglo!
              Pozdrawiam Cie serdecznie
              Kasia
          • kuzborek do Reni 29.03.04, 09:08
            Hej Reniu!!!
            A ja Ci gratuluje Piotrusia! Taki wielki chlopak i Ty go urodzilas drogami
            natury - jestem pelna podziwu dla Ciebie! Ja probowalam rodzic naturalnie po
            podaniu oksytocynu przez 2,5 godz. i bylam wykonczona, slawetne bole krzyzowe i
            ciagle badanie lekarza albo poloznej. Brrr.. Ale juz mam moja kruszynke ze
            soba - 3800 g i 58 cm! Mezus tez byl bardzo pomocny, dodawal otuchy, trzymal za
            reke podczas cewnikowania i prawie wlazl na sale operacyjna aby zobaczyc czy
            wszystko w porzadku. Po porodzie przez ponad 5 godz. macica nie chciala mi sie
            obkurczac - mialam po prostu idealny stozek, zatrzymal mi sie mocz, co chwila
            przychodzila polozna i mi masowala brzuch, i podawala oksytocyne za oksytocyna,
            a ja z tego wszystkiego balam sie zasnac. Ale potem wszystko ruszylo w dobrym
            kierunku. Ale juz po wszystkim i ciesze sie swoja malenka Majeczka.
            Pozdrawiam Cie serdecznie
            Kasia
    • aaaska GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.03.04, 10:00
      Gratulacje wielkie Kuzborku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      I Reni też bardzo gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Ale Wam zazdroszczę dziewczyny, że macie to już za sobą. Mi zostało ok. 2,5-3
      tygodni a już trzęsę portkami. wcześniej nie narzekałam, ale teraz nawet trudno
      mi się w nocy z boku na bok przekręcić. Czuję się jak prawdziwa baryłka.
      Mam nadzieję, że niedługo będziemy sie spotykac na forum niemowlę.
      jeszcze raz duuuuża buźka!!!!!!!!
      Asica
      • kuzborek do Aaaski 29.03.04, 13:10
        Powiem Ci szczerze, ze po 2 godz. jak mi moja corcie wyciagneli dotykalam
        brzucha chcac wyczuc jej ruchy, slodkie kopniecie nozka czy kuksaniec lokciem.
        Do tej pory mi troche tego brakuje, chociaz pod koniec ciazy bylam barylka -
        wygladalam jakbym polknela pilke lekarska i tez mi bylo ciezko i mialam
        wszystkiego dosyc. Rozkoszuj sie tymi ostatnimi chwilami, nie przejmuj sie,
        wszystko bedzie dobrze, a o bolu kobieta tak szybko zapomina.
        Trzymam za Ciebie kciuki, na pewno spiszesz sie dzielnie
        pozdrawiam
        Kasia
      • ainer1 Re: GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.03.04, 17:54
        Hej!!!

        Dziekuej za gratulacje 0 tez sie czuje wszechmocna po porodziesmile
        Kuzborku - no to mamy podobne doswiadczenia ja mialam krwotok z powodu
        atonicznej, ale obkurczajacej sie macicy ale juz ok, tylko mam malo czerwonych
        krwinek i nie wiem czym to uzupelniac, bo zelazo ponoc zle wplywa na malucha.
        Slyszalam o zelazie pochodzenia organicznego - lepiej przyswajalnej przez mame i
        bezpiecziejsze dla malucha - wiecie cos o tym?

        AAAAska - nie martw sie i ciesz ostatnimi tygodniami ciazy smile

        Renia
        • kuzborek do Reni 30.03.04, 18:54
          Reniu! Jezeli chodzi o mala ilosc czerwonych krwinek i ogolnie zelaza - to
          sprobuj jesc szpinak, czerwone buraczki, jezeli Piotrus nie ma gazow ani kolki
          to jajeczko od czasu do czasu i krwista, smazona cieleca watrobke. Ponoc te
          produkty dzialaja cuda. Ja z kolei caly czas walcze jak nie z nawalem mlecznym
          to teraz wydaje mi sie ze mam malo pokarmu!! A do tego moja malenka ma takie
          gazy i koleczki! Ale to sa uroki macierzynstwa, na ktore tak dlugo czekalam.
          Pozdrawiam Cie serdecznie
          Kasia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja