ithaca 11.03.10, 17:08 Jestem ciekawa czy jest ktoś kto ostatnio rodził lub będzie rodził w kwietniu w Gdańsku w szpitalu na Zaspie?? Ja się tam wybieram i jestem ciekawa relacji..... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
eeeee31 Re: Czy rodzi ktoś na gdańskiej Zaspie? 13.03.10, 20:01 Ja rodziłam ostatnio . Napisz co konkretnie cię interesuje Odpowiedz Link Zgłoś
ithaca Re: Czy rodzi ktoś na gdańskiej Zaspie? 14.03.10, 10:06 najbardziej interesuje mnie jak to jest naprawdę ze stosunkiem położnych do pacjentek. Byłam tam na zwiedzaniu szlaku porodowego i widziałam sale. Wiem, że nie jest to salon masażu tylko porodówka i idzie się tam w konkretnym celu więc nie nastawiam się na luksusy i bieganie dookoła mojej osoby. Jestem raczej samodzielna jednak niektóre opinie przeczytane gdzieś na forach o Zaspie przerażają mnie. Chciałabym wiedzieć czy to tylko opinie dziewczyn, które liczyły na indywidualną opiekę i bieganie dookoła nich czy położne na prawdę się tam nie przykładają. Dzięki za odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
eeeee31 Re: Czy rodzi ktoś na gdańskiej Zaspie? 14.03.10, 16:52 Z położnymi to jest tak, że zależy na kogo trafisz . Słyszałam, że na porodówce są miłe babeczki, ja akurat trafiłam na bezpłciową ani miła ani nie miła. Proponuje nie rodzić samej, bo cię przypną do ktg i tak spędzisz swój poród. Mi poszło szybko, bo tak to bym się wściekła, że muszę leżeć, a na moją prośbę, ze chcę wstać to się tak grzebali,że już nie zdążyłam . Tak samo z lekarzem. Mówię do męża, że ma go zawołać, bo czuję się jakoś dziwnie, pan dr przyszedł z daleka spojrzał i stwierdził,że wszystko ok. No to jeszcze wytrzymałam trochę, po czym znów wysłałam męża, po dr, no i okazało się że mam pełne rozwarcie. Także ktoś taki (mąż mama) się przyda co będzie za ciebie chodził i prosił o badanie. Poród odbierała położna, która założyła mi jeden rozpuszczalny szew. Na kontroli okazało się, że są dwa i do zdjęcia. Co do obsługi to na początku nie za bardzo chciało się jej odpowiadać na moje pytania, ale potem się trochę rozkręciła i mówiła mi co się dzieje. Co do obsługi po porodzie to prawie wszystkie siostry są takie "bez kija nie przystępuj" (to chyba ich zboczenie zawodowe). Natomiast jak poprosisz o pomoc to ją na pewno otrzymasz i to bez głupich komentarzy. Nastaw się też na to, że na to samo pytanie od każdej siostry otrzymasz inna odpowiedź. Reasumując, da się tam wytrzymać Odpowiedz Link Zgłoś
ithaca Re: Czy rodzi ktoś na gdańskiej Zaspie? 14.03.10, 19:44 dzięki za odpowiedz, naprawdę mam już obraz tego, co się tam dzieje. Zabieram ze sobą męża. Nie chce on byc przy samym już porodzie, ale do czasu ostatecznego parcia obiecał wytrwać więc całkowicie zdam się na niego. Resztę pobytu, mam nadzieję krótkiego, przetrwam jakoś. Już dawno nastawiłam się na to, że to nie salon SPA . Jeśli tylko babeczki tam pracujące będą w stanie coś z siebie wykrzesać to będzie dobrze. Trochę je rozumiem, one w tym biznesie siedzą od wielu lat i pewnie mają już dość położnic i tego, że ciągle tłumaczą to samo. Z naszej strony, zwłaszcza kiedy to jest pierwszy poród, sytuacja wygląda inaczej i chciałybyśmy mieć wsparcie z ich strony. Masz więc rację, jak się trafi na dyżur jakiejś fajniejszej babeczki to jest ok, a jak nie to tez trzeba sobie poradzić. Jeszcze zapytam o dostępność takich środków jak podkłady poporodowe, ubranka dla dziecka itd.. położna mówiła aby nie brać ze sobą ani podkładów ani ubranek (oczywiście tylko na wyjście ze szpitala), a jak to jest w realu?? Można dostać czy raczej są braki? Odpowiedz Link Zgłoś
eeeee31 Re: Czy rodzi ktoś na gdańskiej Zaspie? 15.03.10, 20:17 Podkłady są, ubranka też. O ile te pierwsze są dostępne non stop, bo masz je na sali to ubranka dostajesz rano jak pielęgniarki przyjdą kapać dzidziusia tzn dostajesz koszulkę i kaftanik. Lub porostu idziesz do pielęgniarek i mówisz, że potrzebujesz.W pierwszy dzień dostałyśmy też pampersy, jak jest później to nie wiem, bo miałam swoje. Ubranka też miałam swoje. Co było wydzielane to pieluchy tetrowe i kocyki do zawijania dzieci. Jeszcze mi się przypomniało, jeżeli chodzi o poród to na wszelki wypadek weź skarpetki i jakiś rącznik którym można się okryć w razie potrzeby. Mi po porodzie było tak zimno, że trzęsłam się jak galareta, a do przykrycia dostaniesz tylko takie zielone papierowe coś . Odpowiedz Link Zgłoś
eleonora_waciak Re: Czy rodzi ktoś na gdańskiej Zaspie? 15.03.10, 05:37 Sorry eeeeee . Z całym szacunkiem, ale siostry to są w rodzinie, albo zakonie. W szpitalu są pielęgniarki i położne. A obsługa to jest w hotelu. W szpitalu jest opieka, pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
ithaca Re: Czy rodzi ktoś na gdańskiej Zaspie? 15.03.10, 09:41 Bardzo przepraszam wszystkie pielęgniarki, położne,obsługę hotelową oraz czytelników, których naraziłam na taki wielki ból czytania mojego posta- szacunek dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
ithaca Re: Czy rodzi ktoś na gdańskiej Zaspie? 15.03.10, 09:42 szkoda tylko, że Koleżanka mimo uważnego przeczytania mojego posta nie udzieliła odpowiedzi, szkoda..... Odpowiedz Link Zgłoś
eeeee31 Re: Czy rodzi ktoś na gdańskiej Zaspie? 15.03.10, 20:41 Napisałam odpowiedź na twoje pytania, ale coś nie tak kliknęłam i znajduje się wyżej Odpowiedz Link Zgłoś
ithaca Re: Czy rodzi ktoś na gdańskiej Zaspie? 16.03.10, 12:32 Wielkie dzięki za info. To już mam obraz sytuacji szpitalnej i mogę jechać rodzić. Super. Mieszkamy blisko szpitala więc jeśli czegoś zabraknie to ślubny mój będzie biegał do domu lub sklepu i donosił. Widzę, że da się to przetrwać jakoś mimo różnych opinii. Jeszcze raz dzięki i życzę wszystkiego dobrego Tobie i Maleństwu. Odpowiedz Link Zgłoś
eeeee31 Re: Czy rodzi ktoś na gdańskiej Zaspie? 18.03.10, 14:06 Dziękujemy I trzymam kciuki za Twój poród Odpowiedz Link Zgłoś
ithaca Re: Czy rodzi ktoś na gdańskiej Zaspie? 18.03.10, 15:37 Dzięki, termin na 07.04 więc taki około świąteczny. Jak urodzę to dam znać i porównamy wrażenia . Mała coś zaczyna tam knuć w brzuszku więc może to i wcześniej nastąpi. Tak czy siak jesteśmy gotowe!! Odpowiedz Link Zgłoś
eeeee31 Re: Czy rodzi ktoś na gdańskiej Zaspie? 20.03.10, 17:55 Ja myślę, że jak urodzisz to się możemy spotkać na spacerku. Też mieszkam niedaleko szpitala Odpowiedz Link Zgłoś