urodzilam w pszczynie

05.04.10, 13:38
urodziłam w pszczynie 27-03-2010 w sobote moja druga corcie silami natury
waga4640 60cm polecam ten szpital .obudzilam sie o 6.15i poczulam lekki skorcz
bylam 5dni po terminie po 3minutach znowu lekki skorcz poszlam szybko pod
prysznic skórcze miałam niebolesne co 3 minuty nie mamy auta więc
zadzwonilismy po karetke pani na pogotowiu powiedziała ze do porodu karetki
nie wysyłają więc mowie ze mam skorcze co dwie minuty i pojade busem z
czechowic poprosiłam o jej nazwisko w razie jakbym urodzila w tym busie bo
skorcze juz byly bolesniejsze więc powiedziala ze wysyła karetkę w szpitalu
bylismy o 7.30polozna mnie zbadała miałam 4cm rozwarcia powypisywala papiery i
o 8byłam na porodowce poród bardzo szybko postępował miałam zrobiony zapis ktg
ale tylko około 5 minut bo skórcze sie nasiliły i jak lezałam to jeszcze
bardziej mnie bolało połozna zapytała czy chce coc przeciwbólowego ale nie
chciałam bo bol był do zniesienia cały czas chodziłam po korytarzu o 9.30
zbadal mnie lekarz i miałam juz 7cm rozwarcia czały czas mogłam chodzić nie
musiałam lezec połozna zapytała czy chcę zastrzyk przeciwbolowy i poprosiłam
bo juz bolalo masowała mi plecy o 10.50 odeszły mi wody połozna zbadała i było
juz pełne rozwarcie miałam juz bole parte połozna poprosiła zebym się połozyła
to zaraz urodzę przyszedł lekarz połozna zapytala czy moze mnie naciac bo jest
duze dziecko i na pewno sama popekam zgodziłam sie ale nie bolalo i o 11.18
mialam na brzuchu moja zuzie po chwili urodziłam łozysko szysia nie czulam bo
dostalam zastrzyk znieczulajacy po dwoch godzinach zostalam przewieziona na
oddzial i przyniesiono dzidzie wszystkie polozne bardzo pomocne ja jestem
bardzo zadowolona nikt nic nie robił sam zawsze byłam pytana o zgode polozna i
lekarz byli pod wrazeniem ze tak szybko poszlo powiem szczerze ze balam sie
chociaz był to moj drugi porod sama byłam zaskoczona iszczęsliwa ze tak szybko
poszlo jak macie pytania piszcie odpowiem
    • boo-boo Re: urodzilam w pszczynie 09.04.10, 00:49
      Gratuluję porodu SN- a myślałam,że mój "mały" był duży.....
    • aiueo Re: urodzilam w pszczynie 13.04.10, 20:35
      Czy moglabys napisac jakie mialas warunki po porodzie? Dziecko przy
      tobie caly czas? Iloosobowe sale, lazienki na ile pokoi, jaka
      opieka, czy karmienie piersia wymuszane przez personel, ubrania dla
      dziecka i srodki higieniczne dla Mamy itp.
      • babasiak Re: urodzilam w pszczynie 14.04.10, 09:04
        Jezeli chodzi o ubranka to trzeba mieć dla dzidzi;chusteczki nawilzone,
        pampersy,2pieluchy tetrowe,ręcznik,ubranka w szpitalu nie daja nic,rożek ,ja nie
        mialam rożka bo leżal by mi w domu a kupilam taki mały kocyk i jak zabierali
        dzidzie to owijali ja w kocyk a po za tym mam jak znalazl do wózka ,plyn do
        kapieli maja z jonhsona ,dla ciebie przybory toaletowe,ręcznik,podklady
        poporodowe najlepiej z belli w aptece sa po 5 zł ja miałam 2 paczki ,mozna nosić
        majtki ale na obchód trzeba sciagnąć,koszule nocna najlepiej rozpinana wygodna
        do karmienia ,dobrze jest mieć coś swojego do jedzenia,bo to szpitalne to
        tragedia.Po porodzie lezysz jeszcze na sali poporodowej przez 2 godziny żebys
        mogla odpoczac,pózniej przewoza cię na salę.Dzieciatko dostajesz od razu, sale
        dwie osobowe,odwiedzin nie ma na salach tylko w osobnyw pomieszczeniu takze jak
        karmisz to nikt z odwiedzajacych ie nie widzi,łazienka jedna na dwie sale
        ,posciel jak zabrudzisz nie ma problemu z przebraniem, nie ma na sile
        dostawiania do piersi, co chwilę ktos przychodzi i pyta czy jest jakis problem,
        czy boli i czy sie chce cos przeciwbolowego,polozne kapia dzieci i je ubierają
        sąchętne do pomocy ,jak byś chciała się wyspać to mozesz zaniesc dzidzię na
        oddzial noworodków nie ma problemu ,ja urodziłam w sobotę a w poniedziałek
        byłam juz w domu,po cesarce jesteś 5-6 dni.Ja osobiście jestem bardzo zadowolona
        i dziewczyny,które tam lezały też nie narzekały.Jeżeli jest wiecej porodów to
        wtedy są dostawiane łózka.Jak masz jeszcze jakies pytania to pisz pozdrawiam
        • aiueo Re: urodzilam w pszczynie 16.04.10, 21:39
          Babasiak, dzieki za informacje, bardzo przydatne! Mam jeszcze troche
          czasu, bo termin na lipiec, ale zastanawiam sie czy wybrac szpital
          tyski czy pszczynski. Z tego co widze, to w Pszczynie zdecydowanie
          wiekszy komfort dla rodzacej. Jesli bede miala jeszcze jakies
          pytania, to na pewno sie odezwe smile pozdrawiam Ciebie i twoje
          dzieciatko.
          • kobietowo Re: urodzilam w pszczynie 07.05.10, 19:43
            Droga Aiueo. Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czego oczekujesz od miejsca, w
            którym będziesz rodzić.Szpital w Tychach jest szpitalem klinicznym!. Dlatego
            jest tam o wiele więcej pacjentek, personelu i studentów. Warunki lokalowe, jak
            dla mnie fatalne. Najlepiej zadzwonić na porodówkę i zapytać, czy można
            zwiedzić. W Pszczynie na pewno można,tylko czasami jest dużo Pań rodzących i nie
            ma warunków, żeby pooglądać. Zapraszam na stronkę www.kobietowo.com.pl. Chętnie
            odpowiemy na Twoje pytania.Pozdrawiam
    • maka-1 Re: urodzilam w pszczynie 02.11.10, 11:21
      Jak naprawdę oceniasz szpital w Pszczynie? Jak położne i jak Cię ogólnie traktują?Mam termin porodu na 6 grudnia i nadal nie wiem gdzie rodzić .sad to moje kolejne dziecko ale boję się jak nie wiem co sprzeczne opinie czytałam na temat tego szpitala .Jak możesz to odpisz .Serdeczne dzięki .Maka
Pełna wersja