Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeniami.

21.04.10, 13:49
Mój termin porodu to 22 czerwiec więc jeszcze trochę czasu mam. Pierwsze
dziecko rodziłam właśnie na Bródnie ale miałam planowane cc ze względu na
miednicowe położenie. Teraz mam nadzieję że będę rodzić naturalnie. Powiedzcie
jak to się odbywa w bródnowskim? A może któraś z was już była tam po
dezynfekcji która ostatnio się tam odbyła. Jak to jest ze znieczuleniem,
słyszałam że teraz jest ono płatne, noi czy można umówić się z położną do porodu?
    • ark-am Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 21.04.10, 14:39
      też jestem zainteresowana
    • delfinela Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 21.04.10, 19:09
      Zamierzam rodzić tam w najbliższym czasie, znalazlam następujące
      informacje:
      polożna tylko taka, która przypada z dyżuru - nie można się umówić.
      Znieczulenie zewnątrzoponowe bez wskazań medycznych platne 350 zl.

      Może potwierdzi ktoś, kto rodzil tam ostatnio.
    • kocio10 Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 22.04.10, 09:03
      Ja tam nie rodziłam, ale leżałam pod koniec lutego na patologii.
      Rozmawiałam z dziewczyną która urodziła, więc podzielę sie tylko
      moimi informacjami. Personel jest bardzo dobry, lekarze mili i
      kompetentni, położne na porodówce podobno też (te z patlogii
      super!), przy porodzie pomagają. WIęc jeśli chodzi o stronę
      techniczną to jak najbardziej. Jedyne co mnie w tym szpitalu
      przeraża to pleśń i grzyb na ścianach w pokojach, zarówno na
      patologii jak i na położnictwie. No i łazienki okropne. Jakoś ciężko
      mi wyobrazić sobie leżenie z noworodkiem w pokoju z grzybem na
      ścianie i nieszczelnymi oknami, choć latem to może i lepiejsmile
      Pozdrawiam i wspaniałych porodów życzę
      • paulinakacperek2006 Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 22.04.10, 09:15
        Dzięki za informacje, ale z tego co wiem to grzybka już nie ma. Dziewczyny może
        jakieś świeże informacje na temat ścian szpitalnych.
        • maja_musia Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 04.05.10, 19:09
          urodziłam w bródnowskim w ostatni piątek. sam poród dobry, bo miałam cc ze
          wskazań, robił mi ją mój lekarz prowadzący. anestezjolog SUPER ! opieka przy
          samym zabiegu rewelacja. Panie miłe i uprzejme, Koszmar zaczął się po zabiegu
          już na sali pooperacyjnej. opiszę krótko bo nie chcę się denerwować.
          pielęgniarki czy położne dyżurujące na poporodówce mają w większości przypadków
          podejście że są tam najważniejsze i najmądrzejsze, a pacjentka tylko im
          przeszkadza. o znieczulenie (gdy już puściło znieczulenie operacyjne) prosiłam 3
          razy zanim łaskawie mi podano. tak samo było w przypadku koleżanki z łóżka obok.
          panie nie mogły przyjść wcześniej, bo ciasteczka były do zjedzenia no i akurat
          trwał serial.
          dzień drugi na sali poporodowej - pokłóciłam się z pielęgniarą, która wulgarnie
          wyganiała z sali mojego męża i moją 6 letnią córkę, twierdząc że nie wiadomo
          jakie zarazki ze sobą przyniosła i że wszystkich pozaraża (pewnie nie przynoszą
          zarazków osoby odwiedzające hurtowo inne pacjentki). pielęgniara groziła przy
          tym wezwaniem ochrony, na co ja żeby wzywała, a mąż nie wyjdzie bo mi po nogach
          krew leciała i chciałam żeby dziecka przypilnował, żebym mogła się umyć.
          skończyło się tym, że córka z mężem wyszli, ja zostałam zalana krwią,
          roztrzęsiona i rycząca, ( przy szerokiej publice, bo akurat był czas odwiedzin)a
          pielęgniara nagle zaczęła być miła jak zobaczyła mnie w tym stanie.
          dzień trzeci - zarzut że chcę zagłodzić dziecko od pielęgniarki opiekującej się
          noworodkami - bo nie chciałam żeby mi go dokarmiali. miałam co prawda mało
          pokarmu, ale leciał i chciałam żeby on sprowokował laktację (z wagi zbytnio nie
          spadał). w końcu jednak po rozmowie z panią neonatolog (przesympatyczną i bardzo
          kompetentną - nazwiska niestety nie znam)uległam i przez noc chodziłam po butlę.
          kolejna zmiana pielęgniarek i tu z kolei zarzut, że na dziecku mi nie zależy bo
          nie próbuję go przystawiać tylko się butlą wyręczam !!! butli nie dały. obłęd
          jakiś.
          zaczęłam mieć już tak zszarpane nerwy że kolejnego dnia się wypisałam na własne
          żądanie. od wczoraj jestem w domu. popracowałam z laktatorem, dziecko
          przystawiam i mam pełne piersi mleka smile
          nigdy nie chcę być skazana na opiekę pielęgniarek z bródnowskiego !!!
          dodam jeszcze że oczywiście zdarzały się panie miłe, które wiedzą jaki mają
          zawód i co do nich należy, a i takie które widzą w pacjencie człowieka. ale
          takich w bródnowskim naliczyłam 3 niestety tylko sad
          • ark-am Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 05.05.10, 10:45
            maja_musia bardzo Ci współczuję takich doświadczeń. Sama brałam pod uwagę szpital bródnowski, ale po tym co przeczytałam...
            Dużo zdrówka dla Ciebie i dzidzi życzę.
            • alojw [...] 05.05.10, 10:54
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • ewaibartek lepiej rodzic na Inflanckiej 05.05.10, 17:10
                pierwsze dziecko rodzilam w Bronowskim,3 lata temu.Samo cc i w sali
                pooperacyjnej bylo ok,potem juz czlowieku radz sobie sam.Drugie dziecko rodze w
                sierpniu i chcialam polecic Inflancka.Bylam tam co prawda na patologii 2
                tygodnie,ale zdazylam zauwazyc,ze tam podejscie do kobiety jest 100 razy
                lepsze,tym bardziej ze jest jakos wiecej personelu.Moja siostra rodzila tam
                dwoje dzieci i w czasie odwiedzin widzialam ze podejscie tych poloznych jest
                naprawde ok.
                Na pewno zdazy sie jakas malpa,cudow nie ma,ludzie sa rozni.
                Znieczulenie jest bezplatne,no i co istotne,do konca roku wszystkie rodza w
                salach ktore do tej pory byly platne(600zl).Jest remont pozostalych sal,wiec
                rodzimy luksusowo smile
          • ap_3 Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 06.05.10, 09:18
            Ja również rodziłam w bródbowskim - zeszły wtorek. I mam podobne
            odczucia co poprzedniczka - sam poród i opieka przy nim super. Dwie
            położne - akurat nikt inny nie rodził - Panie Lena i Agnieszka -
            super miłe. Lekarz normalny - rzeczowy. Nawet studenci mi nie
            przeszkadzaliwink
            Po pordzie na oddział... No i odczucia mocno średnie... Nikt nie
            pomoże w pokazaniu jak karmić - a ja zielona w tym temacie.
            Przydałby się doradca laktacyjny. Panie pielęgniarki - no cóż do
            miłych to nie należą. Każdy mówi co innego - "ma Pani pokarm -
            proszę karmić" lub "nie ma Pani pokarmu - dajemy butelkę".
            Lekarze pediatrzy - do każdego dizecka przychodzi inny i każdy mówi
            co innego.
            Ale ogólnie szpital do przeżyciasmile Ja akurat trafiłam na salę z
            fajnymi dziewczynami, które dużo mi pomogły w problemach z
            karmieniem.
            • amoze1 Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 06.05.10, 12:22
              Ja rodzilam w Brodnowskim 2 tygodnie temu i nie moge wogole
              narzekac. Rowniez rodzilam z polozna Agnieszka, ktorej zawdzieczam
              ochrone krocza i bardzo dobra opieke nad rodzaca, pomimo, ze miala 3
              inne jeszcze dziewczyny. Nawet wyjatkowo (wyjatkowo bo jak rodzilam
              tam 3 lata temu to tak milo nie bylo) sympatycznie bylo na
              poloznictwie. Mili lekarze i pielegniarki. Tym razem bede milo
              wspominala porod w Brodnowskim.
              • bratka-1310 Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 06.05.10, 15:22
                Ja rodzilam w Brodnowskim 3 tygodnie temu i powiem szczerze, ze nie
                narzekam. Lezalam tam prawie tydzien. Dzien na patologii (lezalam
                sama z jedna dziewczyna, pozostale sale wygladaly tak samo),
                nastepnego dnia stwierdzono, ze beda wywolywac porod. Od 10. lezalam
                pod oksytocyna, ok. 11. przebili mi pecherz a przed 21.
                zaproponowano mi rozwiazanie przez cc albo czekac do rana.
                Zdecydowalam sie na cc bo czekac do rana z przebitym pecherzem to
                troche ryzykowne. Potwierdzam wypowiedz poprzedniczki, ze pani
                anestezjolog naprawde SUPER!!! Mila, podczas cc caly czas ze mna
                rozmawiala, juz po poszla dowiedziec sie jak czuje sie Mala i jakie
                ma wymiary. Na sali pooperacyjnej takze bez zarzutu, na poporodowej
                tez. Mnie caly czas same pielegniarki sie pytaly czy chce cos na
                znieczulenie, wrecz wpychaly nam to znieczulenie. Jesli chodzi o
                opieke nad dziecmi to lekarze wszystko mowili co sie dzieje z
                dziecmi. Udzielali wyczerpujacych wypowiedzi. Jesli dzieci plakaly
                pielegniarki przychodzily, pytaly sie o co chodzi i pomagaly jak cos
                trzeba bylo pomoc. Tak samo przy przystawieniu do piersi. Co do
                grzyba to juz go nie ma. Sale sa odmalowane. Fakt, moze lazienki sa
                male i ciasne ale przynajmniej sa w kazdej sali.Jesli chodzi o
                znieczulenie to jest platne 350 zl i dawane przy regularnych
                skurczach i rozwarciu 5 cm.

                Ogolne wrazenie - bardzo pozytywne.
                • paulinakacperek2006 Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 07.05.10, 08:37
                  A już myślałam że tam jakieś tornado przeszło i wszystkich tych co byli 3 lata
                  temu powymiatało. A jednak nie wszystko co napisała bratka 1310 potwierdza moje
                  doświadczenia i odczucia. Dzięki
                  • matysia20050521 Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 07.05.10, 09:58
                    Rodziłam w bródnowskim 3 razy. % lat temu, 2 lata i dwa miesiące i 7 tyg temu. I
                    mam wrażenie,że jest coraz gorzej.O ile 5 lat temu nie miałam żadnych zarzutów,
                    teraz stwierdzam,że było okropnie. I wg mnie tym co mi najbardziej przeszkadzało
                    jest brak kultury, współczucia, czy wczucia się w pacjentkę. Te panie i panowie
                    lekarze są znudzeni swoją pracą i po prostu nic im się nie chce. To jakie są
                    sale i łazienki to rzecz drugodzędna.Ale faktycznie radź sobie sam
                    człowieku.Teraz miałam drugie c.c. I dość długo nie mogłam dojść do siebie.
                    Proszenie o środki przeciwbólowe to horror. Tyle,że miałam jedynke 50 zł doba.
                    Dla mnie to wybawienie. Bo w szpitalu chciałam odpocząć.
                    • delfinela [...] 16.05.10, 17:06
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • profesoresa Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 16.05.10, 18:59
                        Napisz proszę trochę o samym porodzie, oczywiście jeśli ci czas
                        pozwala, bo jestem przerażona tym co tu się dowiaduję. Wiem że
                        dziecko najważniejsze, ale trzeba je najpierw urodzić. A potem to
                        jakoś się przetrwa. Trochę uśmiechu i mąż obok załatwi wszystko???
                        Te opinie zmusza mnie chyba szukać innego miejsca do rodzenie, ale
                        tu mam najbliżej.
                        • delfinela [...] 17.05.10, 10:56
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • ark-am Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 19.05.10, 17:16
                            A czy któraś z Was rodziła na kole porodowym?
                            • paulinakacperek2006 Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 21.05.10, 13:36
                              Dziewczyny czy z tymi godzinami odwiedzin to rzeczywiście tak skrupulatnie ich
                              przestrzegają. Ja jak rodziłam 3 lata temu to mąż siedział u mnie aż do 20 czy
                              21 i nikt go nie wyganiał.
                              • delfinela [...] 21.05.10, 19:45
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • matysia20050521 Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 24.05.10, 13:45
                                Bardzo skrupulatnie, mniej skrupulatnie w weekendy, J rodziłam na kole
                                porodowym. Z dobrą położną rewelacja.
                                • ark-am Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 07.06.10, 22:27
                                  Matysiu, czy mogłabyś napisać coś więcej o porodzie na kole porodowym?
                                  Czy rzeczywiście poród przebiega sprawniej? Czy to tylko "atrakcja" tego szpitala?
                                  • ark-am Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 17.06.10, 11:04
                                    jejku... co z tym Bródnem, nikt tu nie rodzi?
                                    • dierra Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 18.06.10, 13:08
                                      up - też jestem ciekawa
                                      • agaj11_net Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 18.06.10, 21:11
                                        Witam. Ja rodziłam 31 maja. Przyjęli mnie do szpitala w 7 dobie po terminie,
                                        dali kroplówkę ale niestety niunia dalej była uparta i nie chciała wyjść, za dwa
                                        dni znowu kroplówka i nic ;-(, dopiero 11 dnia po terminie zrobiono mi indukcje
                                        porodu czyli najpierw dostałam jakiś żel na szyjkę macicy (bo była gdzieś tam
                                        pod kością i nie chciała się rozwierać), potem kroplówkę, potem przebili mi wody
                                        płodowe. Udało mi się urodzić po 17 godzinach, mogło być wcześniej ale nie
                                        mogłam się doczekać na znieczulenie które miało również pomóc mojej upartej
                                        szyjce (no i tak się stało). Miałam pecha bo jeden anestezjolog spacerował od
                                        rodzącej do rodzącej a jak już była moja kolej to nagle wypadła cesarka ;-(.
                                        Ogólnie rzecz biorąc samego porodu nie wspominam dobrze;-(.
                                        Ale trafiłam na fajne położne, troszkę się ich przewinęło przez te 17 godzin,
                                        jedna taka starsza trochę mnie wkurzyła bo uparcie twierdziła że jeszcze nie
                                        może być podane znieczulenie podczas gdy lekarz i młodszy asystent (nie pamiętam
                                        jak się nazywał ale super facet, bardzo delikatnie badał i walczył o moje
                                        znieczulenie) twierdził że już spokojnie można je podać.Anestezjolog złota
                                        kobieta, nawet dostałam od niej bonusik jak mnie zszywali i zupełnie nic nie czułam.
                                        Po porodzie dostałam malutka do karmienia,a później zawieźli mnie na 2 piętro, i
                                        niedługo potem znowu przywieźli mi małą bo ssała kciuki, cieszyła mnie jej
                                        obecność ale o odpoczynku po ciężkim porodzie można było zapomnieć.Sala 4
                                        osobowa warunki w miarę choć maluchy wiecznie płaczą i budzą się nawzajem.
                                        Poza tym ok, choć pomoc położnych po porodzie średnia, zwłaszcza w dziedzinie
                                        karmienia.
                                        Wyszłyśmy w trzeciej dobie, ale jak z dzieckiem jest wszystko ok to puszczają po
                                        dwóch.
                                        Nie myślę jeszcze o 2 dziecku bo wszystko mnie jeszcze boli i mimo wszystko
                                        pamiętam te 17 godzin, ale jeśli już zapadnie decyzja i będę chciała mieć
                                        drugiego maluszka to chyba mimo wszystko wybiorę Bródno. Nie jest źle!
                                        Pozdrawiam
                                        Powodzenia.
                                        • dierra agaj11_net - dzięki 20.06.10, 12:37
                                          Bardzo dziękuje za odpowiedź - ja pojadę chyba na Inflancką, ale jak będzie
                                          pilna potrzeba to Bródnowski biorę bez obaw (blisko).
                                        • ark-am Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 21.06.10, 12:17
                                          agaj11 dzięki za odzew. gratuluję serdecznie.
                                          1. czy możesz jeszcze napisać cos na temat sali porodowej? czy łożko porodowe można ustawić połsiedząco?
                                          2. czy mozna tam coś pić?
                                          3. czy jest jakas sala przedporodowa?
                                          3. czy po porodzie można wynająć salę prywatną?
                                          4. czy płaciłas za zzo?
                                          bede bardzo wdzieczna za odp. pozdr.
                                          • agaj11_net Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 22.06.10, 19:31
                                            Kurcze wczoraj dodałam odpowiedź i jej nie ma a tyle się napisałam ;-(.
                                            Trudno w takim razie tak w skrócie.
                                            Sala przedporodowa jest chyba tylko jedna dwuosobowa bo dwa razy na niej leżałam
                                            i nie kojarzę żeby była gdzieś obok jeszcze jedna. Tam leżysz pod ktg i czekasz
                                            na rozwój sytuacji albo aż się zwolni miejsce na porodowej.
                                            Porodowe są chyba 3, na środku łóżko, ciemnozielone płytki, w rogu piłka do
                                            skakania, drzwi harmonijkowe. Generalnie słyszysz wszystko co się dzieje za
                                            ścianą, każdy krzyk pań rodzących wink.
                                            Łóżko można ustawić siedząco nawet podczas zapisu ktg ale musisz o to poprosić
                                            położną bo generalnie trzeba leżeć na boku a przy skurczach mi osobiście lepiej
                                            było siedzieć. No a jak nie masz zapisu ktg to możesz sobie spacerować i skakać
                                            na piłce.
                                            Pić mi nie pozwolili dopiero po 15 godzinach jak miałam bardzo suche usta
                                            dostałam 2 czy 3 fioleczki wody, która była najsmaczniejszą wodą jaką piłam wink.
                                            Po porodzie można wynająć salę jednoosobową (chyba 50 zł doba) lub dwuosobową
                                            (25 zł doba) ale są one bardzo oblegane bo i jedynka i dwójka jest tylko jedna,
                                            reszta czteroosobowe.
                                            No a znieczulenie było płatne 350 zł, ale radzę jeśli już jesteś przekonana że
                                            chcesz rodzić ze znieczuleniem od samego początku mówić to lekarzom i położnym
                                            żeby Ci je dali najwcześniej jak to możliwe.Bo w przeciwnym wypadku możesz potem
                                            czekać w kolejce bo jest tylko jeden anestezjolog i może się zdarzyć tak jak i w
                                            moim przypadku że wyskoczy im jakaś niespodziewana cesarka a Ty będziesz dalej w
                                            bólach czekać i się denerwować dodatkowo.
                                            No a kiedy termin porodu? Denerwujesz się?
                                            Pozdrawiam i życzę szczęśliwego rozwiązania. W razie jakiś pytań chętnie odpowiem.
                                            • ark-am Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 22.06.10, 21:04
                                              dzięki podwójne za odp. agaj11 - skoro 2 razy musiałas odpisywaćsmile
                                              Z postów, które czytałam wcześniej wynikało, że porody na bródnie nie trwają tak długo jak twój, że szybko podejmują decyzję o cesarce. Ja do tego szpitala mam najbliżej i myslałam raczej o porodzie w sali z kołem porodowym, ale jakoś nie moge trafić na kogoś kto korzystał z tego ustrojstwa. Poza tym byłam pare razy na Izbie Przyjec i nie moge narzekać na podejście lekarzy. Tylko, że wiadomo, rodzi się z położną a nie lekarzem. Nie nastawiam się jakos specjalnie na znieczulenie, nie wyobrazam sobie tego bolu, ale w razie potrzeby chciałabym mieć taka możliwość. Przeraża mnie tam wizja wszedobylskich studentów. W razie czego pogonie po chamskusmilealbo maz pogoni (sama tam nie pojde). A Ciebie bardzo nękali? i w ogole czy duzo osób się gapiło? Z ta woda kiepskosad nie zemdlalas przez te 15 godz? ja chyba bede popijac ukradkiemwink
                                              bardzo Ci zazdroszcze i gratuluje, że masz juz swoją dzidzię przy sobie. pozdrawiam serdecznie.
                                              p.s. jak coś mi się przypomni pozwole sobie napisac na priva.
                                              • agaj11_net Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 23.06.10, 14:26
                                                U mnie nie było jeszcze warunków do porodu a było 11 dni po terminie dlatego to
                                                tak długo trwało bo wywoływali.Ale z tego co mówiły dziewczyny na położniczym to
                                                faktycznie nie czekają długo i jak coś to cesarka. Nie zemdlałam bo dostałam w
                                                ciągu dnia jakieś jedzonko w kroplówce wink.
                                                Co do studentów to z tego co pamiętam kręciła się tylko jedna dziewczyna i
                                                chłopak który razem z lekarzem mnie potem zszywał. Szczerze mówiąc jak miałam
                                                bóle parte i poród lada moment miał się skończyć to w mojej sali pojawiło się
                                                mnóstwo osób bo było koło 24 i wszystkim łącznie z salową z mopem zależało żeby
                                                to się szybko skończyło bo innych rodzących już nie było wink.Tak więc było kilka
                                                położnych, lekarz, anestezjolog, salowa i gdzieś tam lukający student. Ogólnie
                                                gdzie nie spojrzałam to dopingujący ludzie ale szczerze było mi już wszystko
                                                jedno wink.
                                                Powodzenia!!!!
                                                • sroka75 Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 23.06.10, 15:20
                                                  tyle osób Cię poganiało??? i salowa??? a pana Zdzicha z portiernii
                                                  nie było??? wiem, że może być komuś wszystko jedno ale kulturą to na
                                                  tym Bródnie nie grzeszą ( co i raz można przeczytać kwiatki, że coś
                                                  takiego jak prywatność i dobre wychowanie to w tym szpitalu nie
                                                  istnieje - no ale co kto lubi..wink)
                                                  • ewcik035 Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 03.07.10, 12:15
                                                    Czy w tym szpitalu można normalnie pić wodę przy porodzie?
                                          • matysia20050521 Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 22.06.10, 22:21
                                            Koło porodowe absolutna rewelacja, pod warunkiem ,że ma się położną do rzeczy.
                                            Można je ustawić tak jak jest wygodnie rodzącej mnie było wygodnie w kucki. Ale
                                            są takie położne ,że ustawią je tak, żeby im było wygodnie. Najwiekszy mankament
                                            tego szpitala to to,że nie można teraz wybrać sobie położnej, a większość z nich
                                            rodzi szybko. A to baaardzo boli. Tych z sensem jest jak na lekarstwo a są
                                            zastraszane. Tam beton rządzi. Sale pojedyńcze płatne po 50 zł.
                                            • graneta Re: Warszawa Bródno - podzielcie się doświadczeni 16.07.10, 09:34
                                              a może ostatnio cos sie zmienilo?
Pełna wersja