Dodaj do ulubionych

LUBLIN ul. Jaczewskiego!!!

23.04.10, 14:45
Cześć dziewczyny!
Wiem że już nie jeden raz było zadawana pytanie, ale zależy mi na
wypowiedziach "Świeżych" Mam wink.

Jakie są tam warunki...ja chcę mieć cc i mam wstępnie to umówione z
lekarzem (już miałam 1 także 2 jest już wskazaniem-mały odstęp).
Chodzi mi o sprawy typu czy można dokarmiać dzieci...bo po 1 cc
pokarm pokazał mi się na 7 dobę i dokarmiałam cichcem dziecko
flaszką (w szpitalu w którym rodziłam było to zabronione) tak jak i
smoczek, nasadki do karmienia-nie miałam pokarmu dzieć mnie pogryzł
że potem przez miesiąc mi się goiło i wyłam z bólu jak mnie
ciagnął...chyba nie o to w tym chodzi...prawda???

Jesli można to czy mleko mają w szpitalu czy trzeba swoje mieć. Tak
samo jeśli chodzi o ubranka i pieluchy? Czy w listopadzie też są tam
problemy z dostaniem się...mój lekarz tam pracuje...i będę umówiona
na konkretny dizeń to może przyjmną bez problemów??? Czy odwiedziny
są w konkretnych godzinach?

Z góry dzieki za info
Obserwuj wątek
    • moiren Re: LUBLIN ul. Jaczewskiego!!! 26.04.10, 11:04
      Rodziłam tam rok temu w kwietniu. Maluszki mam po porodach cc przeważnie były
      dokarmiane. Jednak po dwóch dniach od porodu pielęgniarki noworodkowe pomagały
      przystawiać maluszki do piersi, jeśli pokarm nie występował podawały coś na
      pobudzenie laktacji. Czym dokładnie były dokarmiane nie wiem dokładnie, zapewne
      jakąś mieszanką dla noworodków i na pewno glukozą. Pampersy i chusteczki trzeba
      mieć swoje. Kosmetyki dla maluszka czyli krem do pupy, oliwka, spirytus do
      pępka, patyczki, gaziki to wszystko jest tam zapewnione odrazu. Tak samo jak
      ubranka, becik i pieluchy tetrowe. Położne oraz pielęgniarki noworodkowe są
      bardzo pomocne. Wytłumaczą i są cierpliwe. Jeżeli chodzi o odwiedziny to wygląda
      to tak, że jest osobny pokoik odwiedzin. Mama udaje się sama lub z maluszkiem (w
      takim wózeczku) z oddziału prosto do tego pokoiku. Pokój jest wspólny więc
      często jest zapełniony. Godziny odwiedzin jeżeli dobrze pamiętam to od 6 rano do
      22 wieczorem. Niekiedy do mam po cc przez te kilka godzin kiedy nie są jeszcze w
      stanie się ruszać pielęgniarki pozwalały, aby ktoś z rodziny mógł szybko na parę
      minut wejść na sale.

      Rodziłam tam dwa razy i trzeci raz też mam zamiar. Dwa razy przy moim pobycie
      było przepełnienie i w październiku kiedy znów będę rodzić przypuszczam, że i
      znowu ono będzie. Jeżeli chodzi o dostanie się tam jak jest przepełnienie, to
      skoro pracuje tam Twój lekarz to dostaniesz się bez problemu, choćby mieli
      położyć Cie na korytarzu z braku miejsc to i tak Cie nie odeślą.
      • gojka23 Re:Gojka23 proszę o zmniejszenie sygnaturki do 26.04.10, 20:58
        Witaj!

        Już nie umieściłam suwaczków, ale...dla mnie to dziwne że skasowałaś
        mojego posta...nie był TYLKO do Ciebie adresowany, nie uważam żeby
        miał treści nieodpowiednie...nie było reklam ani innych
        spamów...tylko wymiana opinii...uważam że to że nie można mieć 3
        suwaczków jest dziwne...no dobra to Twoje forum...tak sobie możesz
        ustalać...ale na innych forach pisze i nikt nie zarzuca mi niczego
        złego...chyba jesteś troszzeczkę przewrażliwiona lub masz za dużo
        czasu żeby się czepiać ludzi.


        Mimo wszystko pozdrawiam i zyczę miłego wieczorka wink

        gojka23
        • malgosiek2 Re:Gojka23 proszę o zmniejszenie sygnaturki do 26.04.10, 23:18
          Ależ ja nie ustaliłam wymiaru sygnaturek.
          One są odgórnie "narzucone"przez adminów portalu.
          Na forach prywatnych możesz mieć sygnaturkę na cały ekran i nawet 10
          suwaczków i nic mnie do tego.
          Tu jesteś na forum publicznym wiec tym samym należy się
          dostosować do panujących zasad.
          To z netykiety
          Twoja sygnaturka (podpis), powinna mieć co najwyżej cztery linie.
          Może zawierać np. imię i nazwisko lub pseudonim, adres e-mail, link
          do strony, ulubiony cytat.
          \
          O sygnaturce ciąg dalszy
          forum.gazeta.pl/forum/0,62499,2451881.html
          No właśnie i dlatego szanuj mój czas poświęcony również na forum,bo
          mam też pracę zawodową,rodzinę.
          Przewrażliwiona pod tym względem nie jestemsmile
          A po drugie zajrzyj na forum Ciąża i poród,a przekonasz się,że tam
          dopiero jest "walka"o sygnaturkiwink
    • onka262 Re: LUBLIN ul. Jaczewskiego!!! 24.06.10, 12:31
      Kobiety orientujecie sie może jak jest w tej chwili w tym szpitalu? Bardzo
      przepełnione? ja juz za tydzień mam termin, boje się że będę odesłana na
      lubartowską. Dodam ze moja dr pracuje na ginekologii operacyjnej, czy jest
      szansa ze mnie nie odeślą w związku z tym?
      • moiren Re: LUBLIN ul. Jaczewskiego!!! 26.06.10, 10:18
        Jeżeli pracuje tam Twoja doktorka to na bank Cie przyjmą, musisz się tylko przy
        przyjmowaniu powołać na nią i zaznaczyć, że tu pracuje. Trzy tygodnie temu byłam
        w tym szpitalu na patologi ciąży i tam było przepełnienie i to okropne... wydaje
        mi się, że i na porodówce i na noworodkowym też było. Świeższych informacji
        niestety nie posiadam, Ale ja na Twoim miejscu zadzwoniłabym do swojego lekarza
        i spytała o obecną sytuację w szpitalu, chociaż po to, aby Cie zapewniła, że Cie
        nie odeślą. Pozdrawiam i życzę udanego rozwiązania smile
        • onka262 Re: LUBLIN ul. Jaczewskiego!!! 28.06.10, 11:47
          W zeszły piątek byłam tam na ktg, później troszkę czekałam aż lekarka przyjdzie,
          no i w czasie ok 1,5 h było wypisane chyba 6 dzieciaczków. dużo bardzo. Zapewne
          jest tam młyn. Pytałam się położnej jak jest z przyjęciami, to powiedziała ze
          jak przyjadę ze skurczami lub odejdą mi wody, to raczej nikt mnie nie odeśle.
          Lekarka natomiast powiedziała ze bardzo rzadko odsyłają. Troszkę mnie to
          zastanowiło, czytałam przecież różne opinie.
          Morien, a powiedz jak wygląda sam poród w tym szpitalu- tzn mam nadzieję że nie
          kładą od razu na łóżko porodowe i nie każą leżeć? Niestety mam niemiłe
          wspomnienia z innego szpitala i wolałabym chodzić jak najdłużej. i jak z
          obecnością męża?
          • moiren Re: LUBLIN ul. Jaczewskiego!!! 29.06.10, 10:46
            Odsyłają, odsyłają. Jak jest natłok, a kobieta nie ma w tym szpitalu czy to
            lekarza opiekującego się ciążą czy położnej to odeślą. No chyba, że są skurcze
            bardzo silne, a kobieta ustać nie może na nogach to przyjmą.
            Kiedy ja rodziłam akurat, to za każdym razem było przepełnienie i musiałam
            pierwszą noc spędzić na łóżku porodowym zamiast na noworodkowym z dzieckiem. Ale
            to tylko jedyne minusy tego szpitala.

            Co do chodzenia to pozwalają chodzić, podłączają tylko pod ktg co jakiś czas,
            aby sprawdzić skurcze i stan maluszka. Są też piłki i drabinki na, które
            zachęcają położne. Można też bez problemu pójść pod prysznic. Tyle co pamiętam z
            pierwszego porodu, bo drugi miałam tak szybki, ze leżałam pod ktg prawie cały
            czas, ale po to, by sprawdzić czy maluszkowi tętno nie spada. Za drugim razem
            rodziłam dosłownie trzy godziny od odejścia wóda, a pół godziny silnych skurczy,
            więc leżenie pod ktg nie przeszkadzało mi wcale.
            Rodziłam z mężem dwa razy i dwa razy go wpuścili mimo, że rodziłam na trakcie, a
            nie na sali rodzinnej. Musi mieć tylko obuwie ochronne i taki zielony
            szlafroczek, który kupuje się w szpitalnym kiosku. Na trakt, nie możesz mieć
            swoich rzeczy w torbie tylko w miękkich reklamówkach bo salowa może z nimi
            pogonić Twojego męża.
              • moiren Re: LUBLIN ul. Jaczewskiego!!! 01.07.10, 10:30
                Nie ma sprawy smile Na kiedy masz termin i jesteś z Lublina czy z okolic? I czy
                opowiesz wrażenia po swoim pobycie na porodówce i potem na noworodkowym z
                maluszkiem już? smile Bo ja mam zamiar znowu tam rodzić w październiku tongue_out
                Pozdrawiam smile
                • onka262 Re: LUBLIN ul. Jaczewskiego!!! 01.07.10, 11:07
                  Ja mam termin już na jutrosmile tj. 2-07-2010. Nie jestem z Lublina. Mam troszkę
                  dużo km, bo mieszkam w połowie drogi pomiędzy lublinem a garwolinem. Do tej pory
                  Lublina nie brałam pod uwagę, nastawiałam się na garwolin, jednak lekarka każe
                  mi jeździć na ktg właśnie na jaczewskiego, do porodu tez powiedziała żebym
                  jechała na jaczewskiego. Boję się że jak mnie nie przyjmą, to już nie zdążę
                  zawrócić do garwolinasad, a tam przyjmą na 100%) i urodzę na lubartowskiej.
                  Oczywiście dam znać co i jak. Pozdrawiam serdecznie.
                  • onka262 Re: LUBLIN ul. Jaczewskiego!!! 16.07.10, 11:11
                    Jestem już POsmile
                    7.07 urodziłam zdrowego synka. Moja lekarka skierowała mnie na patologię,
                    następnego dnia urodziłam.
                    W tej chwili na Jaczewskiego jest straszne przepełnienie. Zarowno na trakcie
                    porodowym ( pierwszą noc spędziłam na leżance) jak i na
                    noworodkach/położnictwie. Po prostu koszmar. Ja miałam to szczęście ze od razu
                    po porodzie dostałam łóżko i nie musiałam leżeć na korytarzu. W najgorszym
                    momencie na korytarzach stalo 5 łóżek! Żal tych kobiet. Jednego dnia wypisano 17
                    dzieciaczkówsmile
                    Co do porodu- jestem bardzo zadowolona. Miłe położne, chroniące krocze, żadnych
                    lewatyw ( a chciałam poprosić, tylko za szybko się wszystko działo), bez
                    golenia- ale tu sama sie przygotowałam odpowiednio. Bardzo dobra opieka po
                    porodzie. Miłe położne od noworodków(oczywiście poza kilkoma wyjątkami), te od
                    położnic też ok. Jestem bardzo zadowolona, całkiem inne wrażenia niz po
                    pierwszym porodzie, mimo że ten był bardziej bolesny.
                    Co do obecności męża- niestety nie zdążył dojechaćwink
                    Jednak z obserwacji muszę przyznać ze dziewczyny tam rodzące albo leżały na
                    patologii, albo miały swojego lekarza prowadzącego pracującego w klinice. Takich
                    ,,zwyklych" nie było w ogóle.
    • ann.ika Re: LUBLIN ul. Jaczewskiego!!! 23.01.11, 14:34
      Co trzeba mieć ze sobą na Jaczewskiego? Słyszałam, że szpital udostępnia wkłady poporodowe i koszule do rodzenia? Czy korzystałyście ze szpitalnych czy miałyście swoje? A czy dla dzieciaczka wystarczą pieluszki i chusteczki, czy lepiej mieć też swoje ciuszki, rożek, kocyk?
      • mada1805 Re: LUBLIN ul. Jaczewskiego!!! 19.07.11, 14:35
        Rodziłam na JACZEWSKIEGO w maju 2010 roku. Lekarz przyjmujący na izbie przyjęć poinformował mnie, że w związku z brakiem wolnych łóżek porodowych może mi zaproponować zwykłą leżankę. Zgodziłam się bo nie wyobrażałam sobie rodzić gdzieś indziej. Na moje szczęście po niespełna godz trafiłam na łóżko porodowe. Położne są bardzo miłe, poród z ich pomocą przebiegł sprawnie. Starałam się słuchać ich poleceń. Opieka nad położnicami i noworodkami bez zastrzeżeń - położne pomagają w opiece nad dziećmi. Nie ma odwiedzin na salach ale ja z tego powodu byłam zadowolona. Jeśli chodzi o rzeczy do porodu i po, to ja byłam w swojej koszuli, podkłady dostajesz tyle ile potrzeba. Ubranka i kosmetyki są dla dzieci, ale jeśli chcesz mieć swoje nie ma problemu. Ja pampersy i chusteczki używałam swoje. Aczkolwiek przez pierwszy dzień mój synek korzystał ze szpitalnych. Moje dziecko urodziło się 5 tyg wcześniej ale nie leżało na oddziale dla wcześniaków- jestem bardzo zadowolona z opieki nad noworodkami. Polecam ten szpital wszystkim!!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka