Rydygier- Łódź

29.04.10, 21:12
Od samego początku planowałam ten szpital na swój poród, jakie znacie opinie?
    • malunia_pl Re: Rydygier- Łódź 30.04.10, 15:23
      Przyłączam się do pytania. Czy któras z Was tam rodziła?
      • em.haa Re: Rydygier- Łódź 30.04.10, 17:06
        Chyba przejdę się tam po salach i sama popytam smile
        • smonik Re: Rydygier- Łódź 02.05.10, 21:50
          Witajcie! Ja tam rodziłam, a właściwie miałam cc ze względu na
          położenie miednicowe synka.
          Samą operację wspominam bardzo miło, szybko i sprawnie, jednak pobyt
          po niej już bardzo niemiło.
          Salę do porodów naturalnych również oglądałam - niestety tragedia,
          więcej intymności można mieć rodząc na Dworcu Fabrycznym wink
          Najpierw jest sala na trzy łóżka, dla kobiet już z akcją porodową.
          Łóżka są od siebie w odległości 1m, oddzielone firanką, a
          pasażerowie ostatniego z nich widzą przez wielkie otwarcie salę
          właściwą do porodów - jest tam na środku fotel do porodów. Przy tych
          dwóch salkach jest tylko wc wielkości schowka na mopa.
          Po porodzie sale są 3-4 osobowe, jedna łazienka na korytarzu.
          Położne dokarmiają dzieci butlą, aby mieć spokój na kawkę. Obchody
          są zdawkowe - lekarz bez podnoszenia głowy pyta :i jak? sam sobie
          odpowiada:dobrze i idzie dalej. Nie można się dowiedzieć o nic,
          kiedy się wyjdzie, jakie będą badania, co dziś itd. Można wykupić
          salę do porodów indywidualnych - 500zł, jest w niej dość przyjemnie -
          fotel do porodów, prysznic, dwa fotele, stolik itd. ZZO jest płatne
          500zł. Odwiedzająćy nie mogą wchodzić na sale, mamy mogą wyjść do
          nich na korytarz, kończy się tak, że w otwartych drzwiach wisi
          rządek głów wink
          Teraz liczę na poród naturalny i szykuję się do Madurowicza - tam
          jest 6 jednoosobowych sal do porodów rodzinnych, zzo jest bezpłatne
          od stycznia, ale też chętnie przeczytałabym bieżące opinie o nim.
          • em.haa Re: Rydygier- Łódź 03.05.10, 09:35
            No ten Madurowicz też chodzi mi po głowie.
            Jednak te sale poporodowe to plus i ZZO.
            Ale jaką mamy pewność, że znajdziemy się po na takiej sali?
            A czemu w Madurowiczu ZZO jest bezpłatne a w Rydygierze płatne?
            Wiesz może?
          • malunia_pl A jak dawno temu rodziłaś w Rydgierze? 03.05.10, 18:26
            Pytam, bo ja 3 lata temu rodziłam w Madurowiczu właśnie i nie bardzo
            chciałabym tam wrócić. Fakt, sale do rodzenia są jednoosobowe, ale
            opieka nad położnicą i dzieckiem jest taka sobie, delikatnie mówiąc. I
            tłum odwiedzających w pokoju, co najmniej krępujące,a nawet
            przeszkadzające. No i opieka lekarska po porodzie też barzdo średnia.
            Dlatego chcę zmienic szpital, i nawet wieloosobowa sala do rodzenia mnie
            nie wystraszy. Poród trwa w miarę krótko w stosunku do pobytu już po.
            • smonik Re: A jak dawno temu rodziłaś w Rydgierze? 03.05.10, 20:43
              Em.haa - nie rozumiem Twojego pytania:
              "Ale jaką mamy pewność, że znajdziemy się po na takiej sali?" Jakiej
              sali?
              W każdym szpitalu jest możliwość odwiedzenia oddziałów i zadania
              wszystkich pytań - trzeba tylko zadzwonić i ustalić termin.

              Malunia_pl - w Rydygierze rodziłam w lutym 2008. W Madurowiczu w
              marcu 2009 rodziła moja koleżanka i jej opinia najbardziej mnie
              zachęciła. Myślę, że w każdym szpitalu opieka poporodowa jest
              olewcza, tym się jednak nie przejmuję, może dlatego, że to moje
              drugie dziecko, natomiast zależy mi na godnych warunkach porodu.
              • malunia_pl Re: A jak dawno temu rodziłaś w Rydgierze? 03.05.10, 20:59
                No właśnie, każdemu zależy przecież na czymś innym wink . Co do warunków
                porodu to rzeczywiście w Madurowiczu było dobrze- ja co prawda
                miałam "swojego" lekarza ale nie sądzę żeby inne rodzące były gorzej
                traktowane.
              • malunia_pl Do Smonik 03.05.10, 21:09
                Mam jeszcze jedno pytanie -jak to jest w Rydgierze: czy dziecko jest
                cały czas z matką, i czy to matka opiekuje się dzieckiem od początku?
                Czy może położne lub pielęgniarki pomagają w opiece nad niemowlakiem?
                Wiem że po cesarce siłą rzeczy dziecko jest oddzielone na jakiś czas od
                matki, ale może wiesz jak to jest tam po porodach sn?
                • smonik Re: Do Smonik 04.05.10, 01:12
                  Dziecko jest cały czas z mamą na sali obojętne czy po sn czy cc.
                  Pielęgniarki zabierają je tylko na wieczorną kąpiel. W pozostałym
                  czasie samemu trzeba się nim zajmować.
                  Ze względu, że nawet ojcowie nie mogą wejść na sale poporodowe
                  wyskoczenie pod prysznic czy do wc jest kłopotliwe - dziecko zostaje
                  samo.
                  • em.haa Re: Do Smonik 08.05.10, 11:03
                    Czytałam, że w Madurowiczu jest 6 sal jednoosobowych, jeśli wszystkie będą
                    zajęte to nie trafię do takiej?
                    Nie chcę wyjść na wyrodną, ale jak przeczytałam wyżej, że w Rydygierze dziecko
                    jest od razu z matką przez cały czas to szczerze mówiąc dostałam dreszczy.
                    Pojęcia nie mam o dzieciach, to moje pierwsze będzie i jakoś tak nie chce go
                    przy sobie cały czas... przeraża mnie to.
                    • malunia_pl Re: Do Smonik 08.05.10, 13:18
                      Ale w Madurowiczu po porodzie sn dziecko też jest cały czas przy matce.
                      Jak jest po cesarce - nie wiem.
                      Mi w Madurowiczu zaraz po porodzie dokarmiono dziecko po czym
                      przywieziono do sali, w której leżałam. A 6 godzin później pielęgniarka
                      oznajmiła "teraz już proszę nas nie wołać,same opiekujemy się dziećmi".
                      Nie wiem czy są jakies szpitale gdzie jest inaczej?
                      • em.haa Re: Do Smonik 08.05.10, 13:36
                        Pewnie nie, ale jak się uprę, że nie mam siły, że nie doszłam jeszcze do siebie
                        to chyba na siłę nikt mi go nie wciśnie.
                        A co do porodu w Rydygierze, to wykombinowałam sobie, że zabiorę kogoś do porodu
                        i bedzie to już rodzinny poród, a do takiego dają salę jednoosobową. W ogóle, to
                        jeszcze stoczę na pewno tam walkę o karmienie, ale cóż.
                        • smonik Re: Do Smonik 10.05.10, 09:49
                          Em.haa w jakim świecie Ty żyjesz?? wink
                          Przy porodzie rodzinnym nie dają w Rydygierze sali jednoosobowej - czytaj ze
                          zrozumieniem co pisałam wyżej.
                          Dziwny jest Twój stosunek do opieki nad dzieckiem - ja pierwszą noc po cc spałam
                          już w jednym łóżku z moim pierwszym synkiem. Położna mi go podała wieczorem i
                          odebrała rano - wciąż jednak był ze mną na jednej sali. Nie życzę sobie opieki
                          pielęgniarek, która polega np. ma dokarmianiu butlą.
                          • em.haa Re: Do Smonik 10.05.10, 13:32
                            Byłam w szpitalu i tak mi powiedziano.
                            A z tego co wiem to po CC jedną dobę się leży na pooperacyjnej i raczej bez dziecka.
                            Tak czy siak nikt mnie nie zmusi do tego, żebym dziecko miała non stop przy sobie.
                            • kolitka Re: Do Smonik 10.05.10, 21:06
                              To się trochę zdziwisz, moja kumpela miala tam cc i tam, nie ma żadnej sali
                              pooperacyjnej, jest normalna sala gdzie leżą mamy po cc i wszystkie mają dzieci
                              przy sobie w takich małych łóżeczkach, tam nie ma oddziału noworodkowego, dzieci
                              są zabierane tylko do kąpieli i na szczepienia i natychmiast zwracane mamom. Być
                              może w dobie cc pomaga im położna ale są na tej samej sali co mamy.
                              • em.haa Re: Do Smonik 10.05.10, 21:38
                                No tak w naszym kraju nie dość ze opieka do d** to jeszcze nas do wszystkiego
                                zmuszają.
                                Najlepiej mają w takim razie te matki które oddają dzieci do adopcji smile
                                • makarona1 Re: Do Smonik 16.05.10, 18:16
                                  skoro nie masz ochoty zajmować się dzieckiem, to po co się na nie decydowałaś?
                                  • em.haa Re: Do Smonik 16.05.10, 18:49
                                    Żeby sprzedać na allegro.
                                    Hahaha.
                                    • makarona1 Re: Do Smonik 16.05.10, 22:16
                                      Bardzo niesmaczny żart uncertain
                                      • em.haa Re: Do Smonik 17.05.10, 10:08
                                        Po prostu znam siebie, długo dochodzę do siebie po zabiegach czy nawet jak
                                        jestem chora. Za słaba jestem i psychicznie i fizycznie i dlaczego boję się, że
                                        mi przyniosą dziecko o którym w ogóle pojęcia nie będę miała jak się zając.
                                        Przeraża mnie to. Zwyczajnie.
                    • deodyma Re: Do Smonik 16.05.10, 22:32

                      em.haa napisała:

                      > Czytałam, że w Madurowiczu jest 6 sal jednoosobowych, jeśli
                      wszystkie będą
                      > zajęte to nie trafię do takiej?
                      > Nie chcę wyjść na wyrodną, ale jak przeczytałam wyżej, że w
                      Rydygierze dziecko
                      > jest od razu z matką przez cały czas to szczerze mówiąc dostałam
                      dreszczy.
                      > Pojęcia nie mam o dzieciach, to moje pierwsze będzie i jakoś tak
                      nie chce go
                      > przy sobie cały czas... przeraża mnie to.






                      jestes DOPIERO w 7 tyg ciazy a juz Cie przeraza opieka nad
                      dzieckiem???
                      jezu...
                      • makarona1 Re: Do Smonik 17.05.10, 08:33
                        Też przeraziła mnie ta kobieta...
                        Nie ma pojęcia o ciąży, w której jest od 5 minut, a już najbardziej interesuje ją własna wygoda po porodzie.
                        Kota mogła sobie kupić, albo chomika...
                        • deodyma Re: Do Smonik 17.05.10, 09:55
                          polecam lekture postow em.haa a wszystko bedzie jasne.
                          bardzo glupia dziewczyna.
                          drugiej takiej ze swieca nie znajdziesz.
                          • em.haa Re: Do Smonik 17.05.10, 10:09
                            Teraz pokazałaś jaka ty mądra jesteś.
                            Spadaj ode mnie.
                            • deodyma Re: Do Smonik 17.05.10, 10:17
                              mowi sie 'zejdz ze mnie"big_grin
                              nie potrafisz sie nawet porzadnie wyslowic.
                              • makarona1 Re: Do Smonik 17.05.10, 14:43
                                Masz rację- wyjątkowo płytka niunia.
                                • wredna.suka Re: Do Smonik 20.05.10, 10:27
                                  O. Zebrały się dwie stare przekupy, których jedynym zajęciem jest nękanie innych
                                  forumowiczów.
                                  I myślicie, że Wy wygrzebując jakieś wątki danej osoby to się nie wiadomo jaką
                                  inteligencją wykazujecie.
                                  No brawo. Poziom podstawówki.
                                  Ktoś tu już dobrze napisał. Po co wciąż zakładasz nowe nicki i tak widać, kiedy
                                  masz rozdwojenie jaźni.
                                  Zacznij odpowiadać na tych forach na zadane pytania, bo do tego co teraz robisz
                                  nie jesteś tu potrzebna.
                                  • makarona1 Re: Do Smonik 20.05.10, 15:51

                                    Zanim zaczniesz instruować drugich- zacznij od siebie.
    • kasia170485 Re: Rydygier- Łódź 01.06.10, 22:29
      rodziłam tam w tym roku w marcu -leżałam w szpitalu tydzień przed porodem i na opieke nad kobietą w ciąży nie narzekam. podczas porodu (oczywiście pomimo cholernego bólu) opieka była wg mnie na medal.słuchałam każdego polecenia położnej i podejrzewam że dlatego trwało to dość krótko, bo tylko 4 godziny.najgorsze jest tylko przejście z sali przedporodowej na ten fotel - i te zmieniłabym te łóżka na przedporodowej - wejście na nie i zejście w bólu to nie lada umiejętnośćsadw czasie już samego parcia nagle zleciało się tysiąc osób ale cały czas miałam odczucie że wszyscy są tam dla mnie.później przenieśli mnie na łóżko, położna mnie obmyła i przyniosła czystego synka. przewieźli mnie na sale poporodową i maluszek był już ze mną.natomiast faktem jest że położne troszkę jakby nie słyszą płaczących dzieci - a ja bardzo potrzebowałam żeby ktoś mi pomógł chiociażby w te kilka godzin po porodzie kiedy jakakolwiek zmiana pozycji to był ogromy bólsadale wtedy idzie po położna inna osoba z sali i jakos sobie trzeba poradzic.
      pozniej po 6 godzinach po porodzie naturalnym przychodzi polozna i idzie z Tobą pod prysznic, wyjmie Ci rzeczy z torby - jednym slowem pomoze.
      także ja polecam ten szpital ale to są moje odczucia.
Pełna wersja