Solec

24.06.10, 12:59
Czy ostatnio ktoś rodził w szpitalu na Solcu? Za tydzień mam termin
i chcę tam rodzić. Proszę o opinie
    • a.gigol Re: Solec 24.06.10, 16:15
      Zupełnie niedawno, bo 15 czerwca urodziłam na Solcu córeczkę. Jestem
      bardzo zadowolona z opieki, którą otoczono mnie i maluszka. Gdybym
      miała ponownie wybierać szpital do porodu, na pewno to byłby Solec.
      • gaga1805 Re: Solec 24.06.10, 22:47

        Dziękuję. Mam nadzieję, że też tam urodzę i nie będzie problemu z
        miejscem jak zacznę rodzić
    • margot_susane [...] 25.06.10, 14:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kubadere Re: Solec 26.06.10, 23:37
      ja rodzilam pod koniec kwietnia br i tez byla rewelacja, jesli sie
      kiedys zdarzy ze bede jeszcze w ciazy to tez bede chciala tam
      rodzic. Super polozna z dyzuru, opieka po porodzie tez w
      porzadku.Normalny szpital, bez nadmiernej opieki ale tez bez
      olewaczy smile taki wyważony smile
    • biala-kawa Re: Solec 29.07.10, 11:53
      A czy ktoś wie co trzeba zabrać tam ze sobą do porodu? Mają jakąś listę?
      Podkłady, pieluchy tetrowe...? W części szpitali to jest, do niektórych każą
      zabrać. Jak jest na Solcu?
      • ona1983.10 Re: Solec 29.07.10, 14:57
        Hej - ja rodzilam 8 lipca i nie mam zastrzezen. Wez podklady na
        lozko - bo nie mieli jak ja bylam. Ubranka dla dziecka, pieluchy,
        husteczki i cos do pielegnacji, majtki poporodowe. Panie polozne
        kapia dzieciaczki. Do porodu wez jakas koszulke badz koszule - ja
        wypizylam zaraz po.
        • biala-kawa Re: Solec 29.07.10, 15:18
          coś do pielęgnacji to jakiś krem do pupy czy coś więcej? matka jest przy kąpieli
          dziecka czy gdzieś je zabierają? ręcznik dla dzidzi rozumiem też brać? był Ci
          potrzebny laktator czy można sobie darować? o pieluchy tetrowe do wspólnego
          koszyka rozumiem nie proszą?
          przepraszam, że tak pytaniami zasypuję ale jestem na etapie pakowania torby wink
          • ona1983.10 Re: Solec 29.07.10, 17:08

            recznik dla malucha koniecznie - dzieki ktore sa z matkami sa kapane
            w pokojach - jest taka wielka umywalka - wieczorem przychodza
            kobitki, waza i myja pod kranem - jak ja bylam to byly straszne
            upaly wiec nie kazano smarowac dzieci niczym tylko pupe - myja swoim
            preparate (HIPP) bierz kocyk lub rozek (ale bez usztywniacza bo to
            wyjmuja. Moj niunius poczatkowo lezal w inkubatorku i byl karmiony
            buteleczka ja mialam straszny nawal pokarmu wiec sciagalam pokarm
            dla niego, al inne panie ktore mialy dzieci przy sobie nie mialy
            laktatorow. Kobiety ktore mialy dzieci przy sobie nic nie musialy
            dawac ani pieluch ani nic innego.

            WEZ koniecznie:
            ubranka
            kosmetyk do pupy
            podklady na lozko (jak ja bylam to nie bylo dawali tylko lignine czy
            jak to sie tam zwie)
            podklady te bella
            reczniki papierowe
            majty jednorazowe (raczej nie ganiaja za ich posiadanie)
            duzo wody
            kocyk/rozek
            pieluchy tetrowe/flanelowe
            koszule do spania/rodzenia
            mnie sie przydal stanik do karmienia i wkladnki laktacyjne ale ze
            mnie to cieklo poprostu mleko
            klapki napewno pod prysznic
            kosmetyki dla siebie
            pieluchy dla malenstwa
            husteczki takie nawilzone
            jedzenie bylo dobre

            jak masz jakies pytanie to pytaj smialo
            sale do rodzenia tylko jedynki bezplatnie, znieczulenie 600zl -
            poporodzie lezy sie na porodowce 2 godz potem przewoza do pokoju -
            ja lezalam w 3 z lazienka.
            • majusia198273 Re: Solec 29.07.10, 18:09
              Hej,

              a jak tam jest z ochroną krocza i pozycją do parcia? można rodzić
              jak się chce czy raczej kładą na plecach?
              Za pare dni albo nawet i szybciej chciałabym rodzić w tym
              szpitalu smile mam nadzieję że mnie nie odeślą.
              • ona1983.10 Re: Solec 29.07.10, 18:27
                Mnie chronili krocze bardzo bardzo dlugo ale mialam straszny problem
                zeby urodzic i sama juz prosilam zeby mie pocieli - lezaly
                dziewczyny nie ciete - ja rodzilam na lezaco
                • majusia198273 Re: Solec 29.07.10, 18:32
                  Dzięki za szybką odpowiedz.
                  Ja przy pierwszym porodzie byłam nacięta dlatego teraz za wszelką
                  cenę chce uniknąć tego przykrego zabiegu nawet kosztem dłuższej fazy
                  parcia.
                  Mam nadzieję że tym razem mnie nie potną smile
                  • ona1983.10 Re: Solec 29.07.10, 18:33
                    nO TERAZ TO I JA TO ROZUMIEM JAK MAM SZEW NA POL TYLKA smile
            • biala-kawa Re: Solec 29.07.10, 18:29
              dziękuję smile

              pytań mam tysiące, ale chwilowo jestem mocno przerażona (bo to moje pierwsze) i
              kurczowo się trzymam pakowania torby wink
              • ona1983.10 Re: Solec 29.07.10, 18:32
                JA TEZ URODZILAM MOJE PIERWSZE DZIECIĘ - PAKUJ BO JA NIE SPAKOWALAM
                I BYLA NIESPODZIANKA JAK MIESIAC PRZED CZASEM ODESZLY WODY A JA W
                PROSZKU
                • biala-kawa Re: Solec 29.07.10, 18:54
                  I tego właśnie chciałabym uniknąć, jak i odsyłania do innych szpitali i kilku
                  pomniejszych, a w sumie tylko na spakowaną torbę mam wpływ, więc walczę jak
                  potrafię wink
                  • ona1983.10 Re: Solec 29.07.10, 19:40
                    No własnie - ja mialam rodzic w innym szpitalu ale odeslali mnie z
                    kwitkiem ze nie przyjmuja przed 37 tyg i nie ma miejsc - bardzo sie
                    ciesze ze trafilam na Solec. Torbe spakowal mi maz w 30 sekund smile
                    • biala-kawa Re: Solec 30.07.10, 09:12
                      mój pewnie też by radę dał, chociaż na dzień dzisiejszy obawiam się, że będzie
                      bardziej ode mnie spanikowany wink no i może się zdarzyć, że akurat w pracy będzie...
                      idę dziś jeszcze do apteki po drobiazgi i chyba będę mieć skończone pakowanie smile
                      jeszcze raz dziękuję za pomoc
                      • mamajej Re: Solec 30.07.10, 10:43
                        ja urodzilam 2 tygodnie temu na solcu i jestem zadowolona. W sumie o rzeczach,
                        ktore trzeba miec juz dziewczyny napisaly, tak wiec dolacze sie tylko do
                        pochwal. Rodzilam sn, polozna zapytala mnie o ochrone krocza i ja sama wyrazilam
                        zgode na naciecie w razie potrzeby, wiedzialam,ze dziecko ma duza glowke,wiec
                        bylam nastawiona,ze bez "pomocy" sie nie obedzie. Ciecie wykonane mistrzowsko -
                        dzieki pani Kasi Najmark, szycie również bezproblemowe. Sale do porodu
                        pojedyncze - bezplatne, sale poporodowe 2-3 osobowe, z lazienka. Troche
                        szwankuje przeplyw informacji pomiedzy oddzialami - polozniczym i
                        pediatrycznym,ale mysle,ze to generalnie norma w szpitalach, tak więc nie ma sie
                        za bardzo o co czepiac. Natomiast standardowo - najlepiej maja te kobiety, ktore
                        nie maja zadnych komplikacji, wtedy 3 dni i do domu, szczesliwe i zadowolone. Ja
                        lezalam tydzien, bo byly problemy i ze mna i z dzieckiem, tak wiec czasem
                        wlasnie dokuczala mi ta rozbieznosc pomiedzy zdaniem lekarzy z obchodu
                        polozniczego a tymi z obchodu pediatrycznego.
                        Ale gdybym miala rodzic jeszcze raz - mysle,ze znowu wybralabym solec.
                        • magdulstwo Re: Solec 30.07.10, 14:50
                          A jak wygląda na Solcu kwestia dawania dziecka na brzuch mamy po porodzie?? i jak długo pozwalają pobyć razem -czy może od razu zabierają maluszka do mycia i badań (i przy okazji czy robią to na sali czy gdzieś zabierają)??
                          • ona1983.10 Re: Solec 30.07.10, 15:53
                            mały wyskakuje i klada od razu na brzuszek - po chwili biora
                            czyszcza mierza waza itp - mnie zabrali dziecko bo poszlo do
                            inkubatorka, ale normalnie dziecko jest na sali z rodzicami - lezaly
                            ze mna panie ktore przystawialy dziecinne na sali porodowej do cyca.
                            Na tej sali lezy sie okolo 2 godz dostaje sie ta kuwetke dla dzidzi
                            a potem tatus pcha malucha a mama na wozku badz na nogach trafia do
                            sali poporodowej - wiec non stop masz niuniaka ze soba - badania na
                            tej samej sali co sie rodzi
                      • biala-kawa Re: Solec 30.07.10, 19:50
                        spakowane smile
                        po drodze zaliczyłyśmy usg - nadal córę widać smile zdrowa, śliczna i niech już
                        będzie po tej stronie brzucha big_grin
                        żeby tak można było tylko etap szpitalny przeskoczyć, albo jakoś obejść... ehhh...
                        • ona1983.10 Re: Solec 30.07.10, 19:56
                          zycze jak najlzejszego porodu i samych pomyslnosci smile i braku baby
                          bluesa po porodzie smile oraz wielu przespanych nocy juz po porodzie -
                          moj niunius niby nie placze ale wstawanie co godzinke moze nawet
                          najtwardszego zlamac. Ja powinnam rodzic w niedziele.
                          Pamietaj jedno jezeli potna Ci krocze (napewno beda sie starac zeby
                          tego nie robic) to dbaj - wycieraj tylko papierem toaletowym badz
                          recznikami kuchenymi - czesto podmywaj i racja jest zeby wietrzyc -
                          ja po powrocie do domu noca staralam sie tak robic i pomoglo. Do
                          podmywania uzywam lactacytu
                          • biala-kawa Re: Solec 30.07.10, 20:32
                            Dzięki smile
                            Ja też Ci życzę jak najszybciej przespanych nocy smile Moja mnie już budzi o 3 -
                            jakoś sobie szczególnie tą porę upodobała do kopania mnie po wnętrznościach, a
                            co to będzie później... wink
                            A jeszcze mi się pytanie przypomniało - wnioskuję, z tego, że raczej z przypadku
                            na Solec trafiłaś, że nie miałaś wykupionej położnej, ale powiedz mi, czy widać
                            różnicę w traktowaniu dziewczyn z wykupioną położną i bez położnej, czy raczej nie?
                            • ona1983.10 Re: Solec 30.07.10, 21:57
                              Hej

                              Ja mialam rodzic w innym szpitalu ale ze wczesniak to mnienie
                              przyjeto. Przy mnie byly 2 polozne - glowna prowadzaca starsza Pani
                              Stasia (jak sie nie myle) bardzo dobrze mnie traktowala cicha i
                              spokojna - nie wiem jak mialaby mnie lepiej traktowac za pieniadze.
                              Druga polozna taka bardzo szczuplutka z kreconymi rudymi
                              (czerwonymi) włosami Pani - super babeczka - prowdzila porod
                              dziewczyny z sali to byla zachwycona - zreszta jednej nocy przyszla
                              do nas i posiedziala pogadala to taka baba z jajami i super mila.
                              Kolejna rodziala z polozna ktora mnie przyjmowala na IP - ponoc mega
                              konkretna i bardzo dobrze prowadzila porod - ani jedna rodzaca (a
                              zanim ja wyszlam to w pokoju przewinelo sie ich 5) nic zlego na
                              polozna swoja nie powiedziala i nie byly oplacone. Mnie tylko jenda
                              przykrosc spotkala ze strony mlodej lekarki ktora byla dosc
                              opryskliwa, ale chyba chodzilo jej o to zeby mnie zmotywowac do
                              parcia. Ja 3 dni po porodzie mialam zaplanowane spotkanie z polozna
                              z Zoski w celu podpisania umowy - i nie sadze zeby mnie lepiej
                              traktowano za te pare tysiecy.
                              • majusia198273 Re: Solec 06.08.10, 08:55
                                2.08.2010 urodziłam drugie dziecko w szpitalu na Solcu.
                                Cały pobyt w szpitalu i opieke wspominam wręcz rewelacyjnie.
                                Pierwsze dziecko urodziłam na Madalińskiego i jeśli chodzi o opiekę
                                nad mamą i dzieckiem to po prostu niebo a ziemia. Z madalińskiego
                                uciekałam prawie z płaczem jak tylko miałam wypis w ręku a z Solca
                                wychodziłam z uśmiechem na buzi że w końcu dołączę do męża i
                                pierwszej córeczki w domku, ale jednocześnie z bardzo miłymi
                                wspomnieniami z porodu i po porodzie i dużą wdzięcznością za tak
                                dobrą opiekę.
                                Na IP przyjęto mnie o 8:55 po ok. 10 - 15min oczekiwania. Parę minut
                                po 9-tej byłam już na sali porodowej (jednoosobowej - bezpłatnej).
                                Tam położna podłączyła mnie pod KTG i zostaliśmy sami. Ale akcja
                                porodowa tak szybko postępowała że po chwili dostałam skurczy
                                partych. Mąż zawołał szybko położną, i zrobiło się troszkę
                                zamieszania bo nikt nie spodziewał się że tak szybko urodzę
                                (przyjmowano mnie z rozwarciem na 6cm i skurczami co 5min) a ja po
                                kilkunastu minutach miałam już pełne rozwarcie i dzidzia pchała się
                                na świat w takim tempie że już nikt nie byłby w stanie jej zatrzymać.
                                Po chwili na sali szybko zjawił się personel. Położna starała się
                                chronić krocze ale niestety córa tak szybko pchałą się na świat że
                                blizna po pierwszym nacięciu niestety by nie wytrzymała. Ale tutaj
                                chciałabym zaznaczyc że położna na prawdę zrobiła wszystko i
                                nacięcie jest minimalne (o ponad połowę mniejsze niż przy pierwszym
                                porodzie na madalińskiego gdzie po prostu położna ciachneła mi pół
                                tyłka za jednym zamachem). Z relacji męża wiem że połozna na solcu
                                delikatnie podcinała po kawałku sprawdzając czy to wystarczy. Dodam
                                że córka była dość spora: 3800g i 59cm a ja w zasadzie urodziłam
                                siłą samego skurczu czyli bez parcia bo skurcze były tak silne że
                                dziecko samo się rodziło (faza II porodu czyli faza parcia trwała
                                niecałe 10min). urodziłam o 9:40 więc od przyjęcia na IP do porodu
                                minęło 45min.
                                Po porodzie mogliśmy się przez 2 godziny nacieszyć córeczką na sali
                                porodowej a później przeniesiono nas do 2-osobowej sali poporodowej
                                ze wspólnym prysznicem i łązienką z drugą salą (chyba też 2-osobową)
                                Ale wrażenie było takie jakby łazienka była w pokoju bo była zaraz
                                za ścianą.
                                Opieka poporodowa tez super, ciągle ktoś przychodził i pytał czy u
                                nas wszystko w porządku, czy nie mamy problemów z karmieniem i czy
                                dobrze się czujemy. Nawet w nocy po kilka razy ktoś zaglądał.
                                Koleżanka z pokoju która potrzebowała pomocy z karmieniem nie
                                musiała się o nią prosić, w nocy położna kilkanaście minut
                                poświęciła jej żeby nauczyć jak przystawiać do piersi i nie wyszła
                                do póki dziewczyna nie załapała o co chodzi, a później jeszcze co
                                chwile przychodziła i pytała czy sobie już radzi sama.
                                Jedynie pediatrzy troszkę mało mówni ale ogólnie na wszystkie
                                pytania odpowiadają bez problemu.
                                Lekarz na obchodzie za każdym razem pytał jak się czujemy, a jak się
                                poskarzyłyśmy ze troszkę nas pupa boli to od razu zalecił
                                skontrolowanie nacięcia i szycia czy oby na pewno wszystko w
                                porządku.
                                Także opiekę w tym szpitalu wspominam na prawdę bardzo dobrze, a w
                                porównaniu z madalińskiego to jak dla mnie na solcu po prostu jest o
                                niebo lepiej... nikt tu pacjentów nie traktuje jak intruza mimo że
                                nie zapłaciłam za poród ani złotówki, położną mieliśmy z dyżuru,
                                sala do porodu bezpłatna i opieka po porodzie wręcz rewelacyjna.
                                Cały personel miły, grzeczny i zawsze uśmiechnięty... czasami
                                zastanawiałam się czy ja przypadkiem na pewno jestem w państwowym
                                szpitalu i czy to wszystko na pewno jest za darmo.

                                Reasumując:
                                Polecam ten szpital wszystkim mamom, a w szczególności tym które
                                spodziewają się swojego pierwszego dziecka i chciałyby być otoczone
                                najlepszą opieką i potraktowane z szacunkiem i po ludzku.
Pełna wersja