todzio1
13.03.04, 04:11
Urodziłam tydzień temu.
Poród nie był łatwy, ale w porównaniu z pobytem na Oddziale Noworodków to
była pestka. To szkoła przeżycia bez żadnej opieki ze strony personelu ani
nad dzieckiem, ani nad matką. Okropne babska, którym się przeszkadza pytając
o cokolwiek.
Wszystkiego brakuje, podkładów, pieluch, trzeba mieć wszystko swoje, panie
niechętne do jakiejkolwiek pomocy, nikt nic nie tłumaczy, nawet nikt karmić
piersią nie uczy. Jedynym marzeniem jest się stamtąd urwać do domu.
Jest wiele rzeczy rażących i zaniedbań, ale nie mam czasu i siły już o nich
opowiadać.
Jedyne, co radzę, to wybrać Rydygiera luib Żeromskiego.
Rozmawiam ostatnio z dziewczynami, które rodziły w innych szpitalach,
wszystkie są zdania, że Narutowicza powinni zamknąć.
Rozważcie to.
Ja po porodzie powiedziałam, że nie chcę już więcej rodzić, ale po dniu
stwierdziłam, że wolę urodzić niż tam być w szpitalu.
Pozdrawiam i życzę dobrych, rozważnych decyzji przy wyborze szpitala. To dużo
znaczy.