aga415 26.07.10, 14:03 Czy któraś z Was miała tam cc, albo niedługo będzie mieć? Czy 3 doby to wystarczająco? czy trzeba być dłużej? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
emily_valentine Re: Szpital Medicover- pytanie do rodzących cc 26.07.10, 15:23 Ja miałam cc ze względów okulistycznych. Rodziłam 10 lipca w sobotę, a ze szpitala wyszliśmy we wtorek czyli po 3 dniach. MZ to wystarczająco dużo czasu, jedynie mąż stwierdził, że przydałby się dzień dłużej, żebyśmy się nauczyli więcej o opiece nad Młodym Odpowiedz Link Zgłoś
aga415 Re: Szpital Medicover- pytanie do rodzących cc 26.07.10, 17:08 dzięki za info, zadałam ci jeszcze pytania na gazetowego meila, proszę odpisz.pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
emily_valentine Re: Szpital Medicover- pytanie do rodzących cc 26.07.10, 17:38 odpisałam Odpowiedz Link Zgłoś
lilit2005 Re: Szpital Medicover- pytanie do rodzących cc 29.07.10, 01:39 Ja w pierwszej ciazy mialam cesarke. wyszlam po niecalych 3 dobach na wlasna prosbe, bo juz nie moglam wytrzymac w szpitalu (panstwowym). Calkowicie wystarczylo! Teraz mam zamiar rodzic w Medicoverze tez cesarka. Przy drugim dziecku (a u mnie nawet blizniakach) mysle ze moglabym zostac jednak dluzej! bo jedzenie podadza do lozka, goscie wpadaja i nikt nie oczekuje ze ich ugoscisz, dziecko mozesz oddac fachowcom jak potrzebujesz odpoczynku. w domu nawet jak maz sie stara to jednak inna bajka Odpowiedz Link Zgłoś
momu Re: Szpital Medicover- pytanie do rodzących cc 02.08.10, 12:08 jestem świeżo po CC w Medicoverze i 3 dni wystarczyły na dojście do siebie... ale nie miałam żadnych komplikacji.. to moje drugie CC, przy pierwszym miałam problemy z gojeniem rany i leżałam 5 dni w szpitalu państwowym... także w Medicoverze trzeba brać pod uwagę dodatkowe koszty jeśli trzeba by zostać dłużej w szpitalu... a każda kolejna doba pobytu matki z dzieckiem to 1200 zł Odpowiedz Link Zgłoś
montessorianska_mama Re: Szpital Medicover- pytanie do rodzących cc 04.08.10, 21:53 Witam Rodziliśmy naszego synka, wraz z mężem przez cc w maju. 3 doby to wystarczająco, by dojść do siebie, jeśli się nic nie dzieje. U nas wystąpiła żółtaczka, więc synek dwie doby, w drugiej i trzeciej dobie, był naświetlany. Kolejną, czyli czwartą musiał zostać na obserwacji. Zostaliśmy więc razem, ponieważ nie wyobrażałam sobie zostawić go samego w tym obcym miejscu. "Sądzimy, że dziecko nie potrafi chodzić, więc nosimy je na rękach. Że nie potrafi pracować, więc pracujemy za nie (...) a dziecko od chwili urodzenia musi przebyć długą i ciężką pracę własnego rozwoju" (Maria Montessori) Odpowiedz Link Zgłoś