Położna Agnieszka Pilaszek z Żelaznej

27.07.10, 14:41
Czy ktoś miał do czynienia lub rodził z nią?
proszę o wszelkie opinie

    • abigail83 Re: Położna Agnieszka Pilaszek z Żelaznej 28.07.10, 13:25
      ja
      b. konkretna i przy tym nieco chłodna
      na pewno nie typ położnej, który będzie Cię poklepywał po ręce wink i
      mówił "dasz radę"
      w zasadzie bardzo mi pomogła dopiero od momentu rozpoczęcia parcia,o
      chroniła krocze, bardzo fachowo zszyła małe pęknięcie i trosliwie
      się zajęła mną i maluchem
      ale wcześniej niestety nie doradzała pozycji ani sposobu oddychania,
      wchodziła do sali, podłączała ktg i wychodziła, ale może to dlatego,
      że u mnie poród sam szybko postępował i moze widziała, ze pozycje
      żadne to już sensu nie mają, nie umiem tego ocenic, bo poszlo
      rodziłam 3h, ktore zlały mi się w jakieś 15 min big_grin
      po porodzie juz jej tez nie widziałam, a wiem, ze do niektorych
      dziewczyn, ktore mialy wynajete polozne, one pozniej przychodzily,
      pomagaly przystawiac do piersi itd.
      • kasiaikido Re: Położna Agnieszka Pilaszek z Żelaznej 30.07.10, 13:57
        Rzeczywiście nie głaszcze po głowie, ale jest b. kompetentna, trudno
        powiedizeć, że chłodna - może raczej niewylewna. Ja byłam zadowolona, choć
        poród skończył się cesarką. Przez 12 godzin podpowiadała pozycje,
        zaganiała do wanny, sumiennie sprawdzała tętno dziecka. Po cesarce
        przyniosła mi małą, pomogła przystawić do piersi, a potem ubrać.
        Z czystym sumieniem polecam bardzo smile
    • yoku Re: Położna Agnieszka Pilaszek z Żelaznej 30.07.10, 22:36
      bardzo konkretna ale podpowiada pozycje, proponowała wanne,
      ochroniła krocze i dobrze zszyła pęknięcia, nawet umie pochwalić i
      pocieszyć dobrym słowem podczas męki parcia, naprawdę polecam. To
      czym mnie ujęła to pomogła mi się umyć bo byłam ledwo żywa
      (wypchnęłam prawie 4 kilowe dziecko) i znalazła mi pojedynczą salę
      na patologii więc nie musiałam leżeć na korytarzu noworodkowego.
      myślę, że drugie dziecko też z nią urodzę.
    • dziub_dziubasek Re: Położna Agnieszka Pilaszek z Żelaznej 31.07.10, 18:54
      Trafiłam na nią z dyżuru (zmiana połoznych), dla mnie bomba. Konkretna,
      rzeczowa, moze nieco oschła ale postawila mnie zaraz do pionu. Duzy plus za
      ochrone krocza mimo błyskawicznej II fazy porodu (dwa skurcze parte, byłby jeden
      gdyby nie zakazała mi przeć) oraz sporej glowy u dziecka.
      Mi bardzo odpowiadało jej podejście.
      • kudlata1 Re: Położna Agnieszka Pilaszek z Żelaznej 01.08.10, 21:49
        dzięki, dziewczyny. No to jestem dobrej myśli przed spotkaniem z niąsmile
        • fafli-fafli Re: Położna Agnieszka Pilaszek z Żelaznej 23.05.11, 14:51
          28 lutego rodziałam z Agnieszką - było super!! mega profesjonalna, konkretna i ekspresowasmile
          spotkanie zapoznawcze co prawda nie było jakieś urzekające, ale wybór okazał się trafiony na 100% smile
          • zerina2 Re: Położna Agnieszka Pilaszek z Żelaznej 06.07.11, 19:20
            Z panią Agnieszką rodziłam w kwietniu 2011. Wybrałam ją po przeczytaniu pochlebnych opinii na forum. Myślę że nie mogłam trafić lepiej. Jest bardzo rzeczowa i miła. W moim przypadku było "trzymanie za rękę". Szybko "załatwiła" salę (choć tego dnia był nawał ciężarnych) i była ze mną do końca. Pomagała w dobraniu pozycji, udzielała informacji i wskazówek. Odpowiadała na wszystkie pytania, żartowała kiedy miałam chwile słabości... Fachowo zszyła krocze (niestety nie obyło się bez nacięcia). Pomogła mi nawet wejść do wanny po wszystkim i umyć się. Polecam ją wszystkim dziewczynom. Naprawdę warto
            • sid8888 Re: Położna Agnieszka Pilaszek z Żelaznej 07.07.11, 14:53
              moja Przyjaciółka też była zadowolona - ale rodziła tylko 40 min. Niestety okazało się, że położna zostawiła jej cześć łożyska i miała potem dużo nieprzyjemności.... kobietka dość chłodna
    • peeska Re: Położna Agnieszka Pilaszek z Żelaznej 14.07.11, 20:08
      Trafiłam na nią z dyżuru ponad trzy lata temu. Bardzo rzeczowa, ale oschła. Nacięła mi krocze bez poinformowania, nie miałam możliwości wyboru pozycji. Teraz rodziłam z inną położną i było bajkowo (też z dyżuru) - ochroniła krocze, bardzo miła, pomogła mi dobrać dobrą pozycję , czułam od niej ciepło, wiedziałam, że jest po mojej stronie. O ile po pierwszym porodzie poleciłabym Panią Agnieszkę, to teraz, kiedy wiem juz jak wspaniała i pomocna może być położna - nie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja