Urodziłam na Karowej

30.07.10, 22:00
Witajcie,
urodziłam moje ostatnie dziecko na Karowej, przez cc i jestem bardzo
zadowolona. Więcej dzieci nie planuję ale jeśli to napewno drugi raz
poszłabym do tego szpitala.
Lekarze bardzo mili, sympatyczni, chętnie ospowiadający na pytania,
pielęgniarki i położne w większości też, choć były chyba za 2 bardzo
niemiłe ale to jak wszędzie. Bylismy w pokoju dwuososbowym z łazienką,
łożka oddzielone kotarą więc prywatnośc zachowana. To była moja
trzecia cc i najlepiej ją zniosłam ze wszystkich. Bardzo dobrze, że
tak szybko po cc pionizują, bo się szybciej staje na nogi potem.
Jedyny minus dla mnie to, że są strasznie namolni z karmieniem piersią.
Poprzedniego syna urodziłam w Damianie, którego również bardzo dobrze
wspominam ale w Damianie zapłaciłam 12 tyś a na Karowej nie płaciłam
nic za niewiele różniące się warunki (oczywiście w Damianie miałam
jedynkę i pielęgniarka przylatywała na każde zawołanie).Tutaj
natomiast moje dziecko zostało od razu przebadane, zrobiono mu
profilatycznie usg brzuszka, echo serca, czuliśmy się bardzo dobrze
zaopiekowani smile
Wiele osób bardzo pomstuje na tym forum na Karową więc chciałam
napisać post od osoby bardzo zadowolonej smile
    • kriss_1 Re: Urodziłam na Karowej 01.08.10, 12:14
      Milo przeczytac bo zamierzam tam rodzic.
      A swoja droga na forum pomstuja, a osobiscie znam sporo dziewczyn ktore rodzily
      n akarowej, sa bardzo zadowolone i polecaja. JAkbym kierowala sie forum, nie
      zdecydowalabym sie tam rodzic.
      • mama_nikodemka Re: Urodziłam na Karowej 01.08.10, 21:55
        a ja mam pytanko, czy daja dziecko do karmienia od razu po cesarce? jesli tak,
        to czy np na noc mozna oddac maluszka pielegniarkom?
        • ayelet Re: Urodziłam na Karowej 04.08.10, 19:26
          Ja dostałam młodego do karmienia jakąś godzinę po cc ale moje dziecię
          zostało od razu po porodzie nakarmione butlą, bo ja miałam cukrzycę
          ciężarnych i bardzo spadł mu cukier więc specjalnie głodny nie był.
          Na oodawanie na noc bym nie liczyła, poza sytuacją, gdy ktoś się
          bardzo źle czuje i nie może sam się zająć dzieckiem.
          • ogab Re: Urodziłam na Karowej 04.08.10, 23:32
            W poniedzialek mam zaplanowaną cesarke na Karowej.Mam przyjśc na
            9,00.
            Jak to wyglada w praktyce tzn kiedy bedzie poród, czy tego samego
            dnia ?
            Czy mąz moe byc po porodzie .Czy po porodzie od razu trafia sie do
            pokoju ?
            Dziekuje za info.
            • koniczynka4 Re: Urodziłam na Karowej 05.08.10, 12:42
              Rodziłam na Karowej w pażdzerniku zeszłego roku. Miałam skierowanie
              konkretnego dnia na patologię ciąży w celu wywołania porodu. Miałam
              być na 8 rano na izbie przyjęć - i tu od razu uczulam - jak
              przyszłam to cała poczekalnia była pełna ludzi i nawet usiąść nie
              miałam gdzie. Dzisiaj wiem, że pojechałabym się zgłosić dużo
              wcześniej. Jak już mnie przyjęli to wszystko poszło piorunem. Na
              patologi byłam około dwóch godzin - zrobili badania, wywiad i
              decyzja - wywołujemy poród. O 12 miałam podaną pierwszą dawkę
              oksytocyny. Czyli z moich doświadczeń i obserwacji wynika, że
              wszystko załatwiają piorunem, bo nie mają miejsc żeby trzymać
              dziewczyny. Poród zakończył się cesarką o godzinie 24. Na sali
              operacyjnej przy cesarce męża nie ma - może być w sali z Tobą jak
              rodzisz naturalnie. Ale dziecko zaraz po urodzeniu jest wynoszone do
              szczęśliwego tatusia w celu oględzin smile Potem jedziesz na salę
              pooperacyjną i tam spędzasz jakieś 12 godzin. Dziecko jest przy
              Tobie, pielęgniarka od razu przystawiła maluszka do piersi właśnie
              na tej sali. Maluch może leżeć w łóżeczku ale może leżeć przy Tobie -
              ja chciałam maleństwo mieć przy sobie i tak przeleżeliśmy całą noc.
              A potem już trafiasz na salę poporodową.
              Ja jestem bardzo zadowolona z porodu na Karowej, chociaż lekko nie
              miałam. Podoba mi się, że pomagają w karmieniu piersią - codziennie
              odwiedzała mnie położna laktacyjna, trzeba tylko powiedzieć, że
              chcesz żeby do Ciebie zajrzała i przyjdzie. Bez niej na pewno nie
              karmiłabym dziecka piersią aż 9 miesięcy smile Bardzo ją polecam,
              kobieta anioł i jestem jej bardzo wdzięczna za wszystko co zrobiła
              dla mnie i mojego dziecka.
              Co do cesarki - bardzo się bałam tego wariantu rozwiązania - ale
              nie taki diabeł straszny smile Naprawdę jest to do przeżycia, na
              Karowej wszystkim się zajmą, pięknie szyją cięcie - u mnie już
              prawie niewidoczne. A co bardzo ważne i najważniejsze dla mnie
              wówczas kryterium dla którego zdecydowałam się rodzić właśnie tam -
              bardzo dokładnie zajmą się Twoim dzieckiem, przebadają, a lekarze
              neonatolodzy z tego szpitala to świetni specjaliści.
              • ogab [...] 06.08.10, 00:27
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • koniczynka4 Re: Urodziłam na Karowej 11.08.10, 12:10
                  Wizyty na Karowej (przynajmniej w zeszłym roku) były bez ograniczeń.
                  Jednak przyjęło się, że z wizytą najlepiej przyjść po rannym
                  obchodzie, gdzieś koło dziesiątej i można siedzieć do wieczora - do
                  20. Ja w szpitalu spędziłam prawie tydzień, dlatego mąż siedział tam
                  ze mną cały dzień - bardzo mi pomagał bo zajmował się synkiem gdy ja
                  np. spałam i odpoczywałam (po cesarce wykonanie choćby najmniejszej
                  czynności życiowej to czyn heroiczny smile ). Dla dziecka wystarczy
                  mieć mokre chusteczki, pampersy, krem do pupy i ubranka. Dzieci są
                  kąpane przez pielęgniarki ich specyfikami. Pępek też jest
                  pielęgnowany przez pielęgniarki. Nie zapomnij o jednym - dla SIEBIE
                  koniecznie zabierz kubek i niech mąż Ci przywiezie zgrzewkę wody.
                • koniczynka4 Re: Urodziłam na Karowej 11.08.10, 12:13
                  A i zapomniałam dodać, że w odwiedziny jedynie nie mogą przychodzić
                  małe dzieci.
                • kasiak37 ogab 11.08.10, 12:15
                  bardzo prosze o zapoznanie sie z watkiem na szpilce u gory forum dotyczacym
                  sygnaturek i ich regulaminowej wielkosci.
      • t_justyna1979 Re: Urodziłam na Karowej 31.08.10, 20:16
        Ja miałam cc na Karowej 6 lat temu i podobnie jak autorka pierwszego
        postu popieram ten szpital (podobnie zresztą jak patologię na której
        leżałam 5 dni podczas robienia badań do cc) obiema rękami.
        Pozdrawiam
    • wrzesniowamama07 Re: Urodziłam na Karowej 11.08.10, 13:17
      Ja też rodziłam na Karowej (jakiś czas temu) i też bardzo polecam.
      Świetny szpital, bardzo dobre położne, nawet namolność laktacyjna mi
      nie przeszkadzała wink nie latam dużo po forum, nie natknęłam się na
      negatywne opinie, ale jeśli takie są, to się dziwię.

      Ja dziecko po cc dostałam na chwilę po ok. 6 godzinach od zabiegu,
      synek był ze mną cały czas (po swoich badaniach) na sali
      pooperacyjnej, tam go położna kąpała i przebrała. Pionizowali 12
      godzin po zabiegu, a po nocy - do sali zwykłej, i zostaliśmy "sami".
Pełna wersja