Lublin, Kraśnickie - czy i jakie opłaty

21.03.04, 17:36
Witajcie, dziewczyny które rodziły na Kraśnickcih, czy płaciłyscie coś za
poród, poród rodzinny, czy płaciłyście położnej a jeśli nie to czy dobrze was
traktowano? Leżałam na patologii dwa razy ( w tym raz na ginekologii
operacyjnej z braku mijesc) i wiem że położne w przeważającej większości na
obu tych piętrach są kochane i miłe, ale jakie sa na porodówce??? Mozecie mi
opisać wasze odczucia? I jeszcze czy zmuszono was do parcia na leżąco bo tego
się bardzo boję, odpowiedzcie proszę, będe rodzić na Kraśnickich za ponad 2
miesiące i chciałabym się dowiedzieć tych kwestii, dzięki z góry
    • kubusb1 Re: Lublin, Kraśnickie - czy i jakie opłaty 21.03.04, 20:56
      Czesc ja rodzilam tam ok trzech lat temu, lecz ja mialam cesarke, ale bardzo
      milo wspominam pobyt w tym szpitalu, tak na patologji jak i na poloznictwie.
      Moja ciaze prowadzil dr Wieczorek. Natomiast moja siostra rok wczesniej tez tam
      rodzila tylko juz naturalnie i ja bylam przy jej porodzie.
      • katiuszka78 Re: Lublin, Kraśnickie - czy i jakie opłaty 22.03.04, 14:37
        Ja też bardzo miło się czułam na patologii smile, aż dziwne nie? Możesz zapytać
        siostrę lub przypomnieć sobie co z tymi opłatami, czy są w ogóle? Bo bardzo
        jestem ciekawa, i w ogóle to bardzo ci dziękuję za odpowiedź smile))) i czekam na
        kolejną, pozdrowionka, papa
    • okri Re: Lublin, Kraśnickie - czy i jakie opłaty 22.03.04, 23:19
      Witaj,

      Ja rodziłam na Kraśnickich ponad rok temu i nic nikomu nie płaciłam.
      Przy porodzie był mąż i za to oczywiście też nie musieliśmy płacić.
      Atmosfera była bardzo fajna, położna -przesympatyczna pani Marta Hałas.
      Miałam to szczęście, że akurat trafiłam na dyżur lekarza, który prowadził moją
      ciążę (dr Mazurek) i to on odebrał poród. BYł bardzo bardzo miły. I z tego co
      zauważyłam, był taki nie tylko dla "swoich" pacjentek. Obok rodziła dziewczyna,
      która nie była jego pacjentką i też bardzo go sobie chwaliła.

      Pozdrawiam serdecznie, Iwona
      • kubusb1 Re: Lublin, Kraśnickie - czy i jakie opłaty 22.03.04, 23:31
        Moja siostra nic nieplacila a przy jej porodzie bylam ja i jej maz, ktory sie
        zastrzegal ze do konca to on napewno niezostanie, ale przesympatyczna polozna
        przekonala go ze sa to najwspanialsze chwile i niepowinien ich przegapic.
        Natomiast z moja ciaza bylo troche klopotow, zycie dziecka i moje bylo
        zagrozone wiec mialam cesarke w asyscie trzech lekarzy( Wieczorka, Mazurka i
        jeszcze jednego, ktorego nazwiska niepamietam)dwoch pediatrow, trzech
        pielegniarek i anastezjologa, niezla asysta nie.Ale wszystko skonczylo sie
        dobrze i urodzilam zdrowego wspanialego synia. POz Iwona
      • katiuszka78 Re: Lublin, Kraśnickie - czy i jakie opłaty 23.03.04, 11:56
        To brzmi bardzo optymistycznie, jutro idę do mojego gina i porozmawiam znim o
        porodziei ewentualnych opłatach, ciekawa jestem czy położne są tylko na jednym
        pietrze czy krażą, bo ja jedną przemiła i kochaną siostrę Martę spotkałam na
        trzecim piętrze, na ginekologii operacyjnej, taka juz w średnim wieku, a drugą
        młodziutką na parterze na patologii. Bardzo dzięuję za info, pozdrawiam
        • kubusb1 Re: Lublin, Kraśnickie - czy i jakie opłaty 23.03.04, 23:04
          Mam do ciebie jedno pytanie moze troche odbiegajace od tematu, ale moze mi
          odpowiesz Kto jest teraz ordynatorem ginekologji i poloznictwa na Krasnickich.
          Z gory dziekuje za odpowiedz. Poz Iwona
          • katiuszka78 Re: Lublin, Kraśnickie - czy i jakie opłaty 24.03.04, 12:41
            Z moich kart informacyjnych leczenia szpitalnego jasno wynika że ordynatorem
            jest Henryk Wiktor (chyba)
            • kubusb1 Re: Lublin, Kraśnickie - czy i jakie opłaty 27.03.04, 20:10
              Wogole nic mi niemowi to nazwisko, przekonana bylam ze zostanie nim prawa reka
              dr. Wieczorka, dr. Mazurek. Pozdrawiam bardzo serdecznie i zycze zdrowego
              maluszka
Pełna wersja