Jaka opieka nad dzieckiem na Starynkiewicza?

01.04.04, 22:46
witam, planuję rodzić w tym właśnie szpitalu, słyszałam wiele dobrego o
porodówce, jednak nie bardzo wiem, jak wygląda sprawa z neonatologami - czy
opieka jest dobra, jaki jest sprzęt (inkubatory itd), co w razie silnej
zółtaczki? Jesli macie jakąś wiedzę w tym zakresie, prosze, podzielcie się.
pozdrawiam
    • katka74 Re: Jaka opieka nad dzieckiem na Starynkiewicza? 02.04.04, 15:47
      hej, rodzilam na Star miesiac temu (sorki za bledy ale mam mala przy piersi).
      odczucia co do opieki nad dzieckiem mam mieszane. co do pediatrow to jest jeden
      obchod poranny, dzieci sa wtedy badane przez lekarza i zlecane sa ew. badania
      na ktore sa zabierane w ciagu dnia. Co do ew. problemow i pytan o wszystko
      trzeba zabiegac samemu i prosic lub dzwonic na noworodki, inaczej nikt
      absolutnie nie zainteresuje sie czy karmisz, czy dobrze przewijasz i w ogole
      zero pytan jak sobie radzisz. Ja na szczescie od poczatku nie mialam problemow
      ale czesto dziewczyny zwlaszcza tuz po porodach oczekiwaly pomocy, a polozne
      przychodzily z laski.
      co do zoltaczki to mam pewne doswiadczenia, bo moja mala dostala ja juz w 1
      dobie. Sprzet do mierzenia poziomu bilirubiny maja, nie trzeba pobierac krwi-
      to na plus. Wkurzalo mnie natomiast to ze moja cora mila przez 5 dni poziom pow
      15, do domu wypisuja jak jest 14 a naswietlania pow 16. i nie robili absolutnie
      nic, trzymajac sie scisle tych wskazan. i tak tkwilysmy w szpitalu czekajac nie
      wiadomo na co. w koncu poziom wzrosl do 16 i naswietlalam ja przez dobe.
      oczywiscie tez nikt sie nie zainteresowal jak mi idzie wkladanie dziecka do tej
      cieplarki- darla sie strasznie. Na szczescie poziom spadl do 13 i wypisali nas.
      tyle moich wrazen.
      pozdrawiam, kasia
      • aqua11 Re: Jaka opieka nad dzieckiem na Starynkiewicza? 02.04.04, 21:53
        Katka, dziękuję za odzew, chciałabym jeszcze wiedzieć, czy podczas naświetlania
        w inkubatorze twoja córcia miała nakładane spoecjalne okularki? Dwa lata temu
        urodziłam synka na Inflanckiej, dostal niestety zółtaczki i musiał być
        naświetlany - inkubator pożal się Boże, na oczy wiązany bandaż zamiast
        okularków, sprzętu do mierzenia biliorubiny nie mieli - tylko pobranie krwi z
        żyły .... Teraz chcę rodzić na Starynkiewicza, i mam nadzieję, żę troszkę tam
        lepiej ze sprzętem, choć wierzę, że drugiej dzidzi żółtaczka już się nie
        przytrafi, pozdraiwam
        • katka74 Re: Jaka opieka nad dzieckiem na Starynkiewicza? 05.04.04, 12:35
          hej, nie nie miała okularków, bo to nie był inkubator. Do inkubatora wkładaja
          chyba przy silniejszej zoltaczce. Moja Paulina lezala przez dobe normalnie w
          swoim szpitalnym lozeczku a jako materacyk byl wlozony wklad naswietlajacy
          (takie mini solarium) na to byl polozony taki frote skafander (jak becik) z
          miejscem na raczki i w to wkladalam dziecko tylko w pieluszce. Swiatlo bylo
          wiec dla niej nieszkodliwe, bo glowka byla na zewnatrz.
          Co do tego aparatu do mierzenia bilirubiny to rzeczywiscie super sprawa.
          Docenilam to teraz juz po wyjsciu ze szpitala, bo wlasnie bylysmy w przychodni
          zbadac poziom. Klucie w dlon i czekanie az krew splynie po kropelce +
          wrzeszczace malenstwo= koszmar dla matki!
          Takie aparaty powinny byc nie tylko w szpiatalach, zwlaszcza ze zoltaczka jest
          tak powszechna.
          Teraz czekamy na wyniki, mam nadzieje, że poziom spada bo nie wyobrazam sobie
          znowu szpitala.
          Czy bedziesz rodzic z doktor Bobrowska? (pytalaj o nia kiedys na innym watku,
          dzis na niego trafilam przypadkiem)
          Ona mnie prowadzila, wirec polecamsmile
          Jakby co pytaj, jak mam chwile to tu zagladam
          Kasia
      • la_myssia Re: Jaka opieka nad dzieckiem na Starynkiewicza? 07.04.04, 16:31
        Witam
        Katka byłam na Starynkiewicza w tym samym czasie i opinię co do opieki nad
        maluszkami mam taką samą. Totalna olewka!!!!!! Położne były wręcz zadziwione,
        że nie wiem jak się Maluszkiem zająć. Mój synek też miał żółtaczkę i też był
        naświetlany, kurcze co ja wtedy przeżyłam!! Straszne to było. Ogólnie szpital
        dla mnie fatalny! Pozdrawiam
    • bekasik1 Re: Jaka opieka nad dzieckiem na Starynkiewicza? 05.04.04, 18:54
      Sprzet maja najlepszy w Wawie - to na plus. OGROMNY minus to pielegniarki
      noworodkowe - nic nie pomoga, tylko potrafia nakrzycec ze wszystko robisz zle.
      Obchodza sie niedelikatnie z dziecmi - rzucaja nimi jak polciem sloniny, przy
      kapieli wkladaja pod kran z letnia woda- moja cora darla sie wnieboglosy, a w
      domu kapiel lubi.
Pełna wersja