Dodaj do ulubionych

Poród w Medicover w Warszawie

04.01.11, 13:19
Witam, chciałam opisać poród w szpitalu medicover w Warszawie. Czuje sie oszukana i okradziona ( znieczulenie podczas operacji cesarskiego cięcia w moim przypadku nie zadziałało , oprócz tego podczas operacji włożyłam dwukrotnie ręke w ranę, pomimo kilkakrotnych próśb o potrzymanie ręki. Odebrali mi najpiękniejszy moment, jakim jest pierwszy kontakt matki z dzieckiem ( nie ukrywam nad tym ubolewania).
Hasłem reklamowym jest "Poród nie musi boleć". W moim przypadku podczas operacji c.c. czułam okropny ból, który był przeze mnie sygnalizowany. Po złożeniu reklamacji, otrzymalismy pismo wyjaśniające z szpitala Medicover że nie widzą podstaw do zwrotów kosztów porodu.
Obserwuj wątek
      • karora7 Juz o tym pisalas !!!!!! 11.02.11, 13:51
        już stworzyłaś jeden taki sam wątek...
        słuchaj - ja nie mówię, że nie przeżyłaś koszmaru, ale takim straszeniem negatywnie nastawiasz dziewczyny ktore chca rodzic i to w medicover...
        Rozumiem ze chcesz przestrzec, ale jak ktoras bedzie chciala opinii to odnajdzie niedawno zalozony watek, ktory ma ponad 100 wpisow i sobie poczyta...
        pisanie co jakis czas o swojej tragedii - jakby sie to dzialo co chwile...
        Nie bronie szpitala - bo nie rodzilam tam, ale daj prawo wyboru, nie zawsze sie takie rzeczy zdarzaja... tym bardziej, ze dziewczyny ci pisaly nie dokonca jest tak ja Ty to przedstawilas!!

    • wike66 Re: Poród w Medicover w Warszawie 05.01.11, 16:14
      Rany Boskie! to cięli Cię w końcu na żywca?????
      Ciekawa jestem jak wytłumaczyli fakt, że znieczulenie nie zadziałało?
      Jak to się stało, że włożyłaś rękę do rany, przecież chyba jest jakiś parawan oddzielający ciętą część brzucha od reszty ciała ....
      Załamałam się tą "rewelacją" sama planuję cesarkę w Iatrosie i przyznam szczerze, że teraz to się dopiero zaczęłam bać ;-(
      • lilit2005 Re: Poród w Medicover w Warszawie 05.01.11, 19:23
        Ojej! Strasznie przykro to slyszec. Ja rodzilam w medicover miesiac temu przez cc i wspominam to fantastycznie. Trudno mi sobie wyobrazic, ze cieto cie "na zywca" i nikt nie reagowal na twoje skargi czy ze wlozylas reke w rane podczas operacji. U mnie wielokrotnie sprawdzano czy jestem dobrze znieczulona. Bylam tez na tyle unieruchomiona ze niemozliwe bylo bym swobodnie ruszala rekoma, a tym bardziej wlozyla je za parawan. Prawda jest natomiast ze dzieci nie dostalam od razu. Zostaly najpierw zbadane, zwazone, ubrane. Moglam je na sali operacyjnej tylko ucalowac a dostalam je dopiero jakies pol godziny pozniej juz w pokoju poporodowym.
        Poza tym wszystko bylo super. Po porodzie wystapily u mnie pewne komplikacje bedace konsekwecja ciazy podwyzszonego ryzyka. Ale od razu zareagowano na wystepujace nieprawidlowosci, zrobione zostaly wszelkie badania, wdrozono odpowiednie procedury, lekarze i pielegniarki non stop monitorowali moj stan. Generalnie caly personel byl niezwykle pomocny, przyjazny, o wszystkim mnie informowano i pytano o zgode.Osobnym, ale dla mnie bardzo waznym elementem porodu byl wysoki komfort rodzinnych sal poporodowych i rewelacyjna pomoc przy noworodkach. Wrociwszy do domu na poczatku marzylam o powrocie do szpitala!
        Jak dla mnie, to byly bardzo dobrze wydane pieniadze!
        • sasza002 Re: Poród w Medicover w Warszawie 06.01.11, 09:34
          Moje wspomnienia są zupełnie odwrotne. Już następnego dnia nie mogłam doczekać się kiedy wyjdę ze szpitala . Rąk nie miałam podczas operacji unieruchomionych , mialam tylko jakąś płachtę obwiniętą na lewej rence , więc spokojnie mogłam nią robić co chce ... i zrobiłam . Prosiłam , aby mi tą ręke ktoś przytrzymał , ale niestety nikt tego nie zrobił . Lekarz powiedział , że dobrze wydezynfekował ranę ( dla mnie to nie jest wytłumaczenie ). Reklamacji nie uznali.
      • sasza002 Re: Poród w Medicover w Warszawie 06.01.11, 09:37
        Nie zupełnie, dostałam znieczulenie podpajęczykowe , ale ono nie zadziałało , zaczełam krzyczeć ,że czuję okropny ból i z tego bólu włożyłam sobie dwukrotnie rękę w ranę . Widząc to lekarze dali mi znieczulenie ogólne (tym samym odebrali mi najpiękniejszy moment , jakim jest pierwszy kontakt matki z dzieckim ) . W piśmie wyjaśniającym napisali ,że znieczulenie do cięcia cesarskiego jest trudnym znieczuleniem. Nie przyznali się natomiast do tego ,że dopuscli do włożenia ręki w ranę . Reklamacji nie uznali sad
        • aurinko5 Re: Poród w Medicover w Warszawie 06.01.11, 12:49
          sasza002 napisał:

          > Nie zupełnie, dostałam znieczulenie podpajęczykowe , ale ono nie zadziałało , z
          > aczełam krzyczeć ,że czuję okropny ból i z tego bólu włożyłam sobie dwukrotnie
          > rękę w ranę . Widząc to lekarze dali mi znieczulenie ogólne (tym samym odebrali
          > mi najpiękniejszy moment , jakim jest pierwszy kontakt matki z dzieckim ) .

          Zdarza sie,ze znieczulenie pp nie zadziala .Nie dlatego,ze jest zle podane.Niektore organizmy nie reaguja na to znieczulenie. Dlatego podano Ci znieczulenie ogolne. Wiec o co masz pretensje ? Wolalas na zywca ?
          I zuplenie nie rozumiem jak moglas wlozyc reke nad oblozenie. Bo pod oblozenie, z klejacymi bokami juz zupelnie sie nie da .
          A jesli nawet. To przepraszam, ale dzieckiem chyba nie jestes ,zeby nie wiedziec gdzie rak wkladac nie mozna.
          Twoja reklamacja nie ma zadnego uzasadnienia. A moze poprostu chcesz wyluzdzic pieniadze ?
          • sasza002 Re: Poród w Medicover w Warszawie 06.01.11, 13:20
            To się nie zapewnia że nie będe nic czuła !!! nie za takie pieniądze!!! Miałam drgawki i nie kontrolowałam odruchów! prosiłam ,żeby ktoś mi tę ręke trzymał i to nie jeden raz !!! Od tamtej pory mam uraz do lekarzy!!!
            • karora7 Re: Poród w Medicover w Warszawie 11.02.11, 16:16
              sasza002
              napisał:

              > To się nie zapewnia że nie będe nic czuła !!! nie za takie pieniądze!!! Miałam
              > drgawki i nie kontrolowałam odruchów! prosiłam ,żeby ktoś mi tę ręke trzymał i
              > to nie jeden raz !!! Od tamtej pory mam uraz do lekarzy!!!


              i tu mi sie przypomina sprawa wytyczona producentow mikrofalówki przez użytkownika, (rzecz sie dzieje oczywisice w usa) który usmażył w mikrofali chomika, BO NIE BYLO w instrukcji informacji, że nie wolno chomikow wsadzac do mikrofali!!!

              O co Ty maz pretensję..... a dziecko nie wiedziało że cc jest ryzykowne ?
              przyznaj się, że masz mega gula że i tak (bez winy kliniki) przezylas syfny poród a wydalas zbierana na to kasę...
              tak to jest jak człek zbiera kase na cos na co go nie stac, a pozniej w przypadku takiej sytuacji gryzie sie w tyłek, bo mu gul lata, co by mógł za tą kasę kupić...
              to był TWOJ i twojego M wybór.
              NIKT nie jest w stanie zagwarantowac że wszystko pojdzie ok - w kazdej deklaracji/umowie masz adt. ze moze wystapic ryzyko... podpisalas papiery, wiec....
              sorry.....

              Powodzenia!
          • karora7 Re: Poród w Medicover w Warszawie 11.02.11, 16:11
            aurinko5 napisała:

            > Zdarza sie,ze znieczulenie pp nie zadziala .Nie dlatego,ze jest zle podane.Niek
            > tore organizmy nie reaguja na to znieczulenie. Dlatego podano Ci znieczulenie o
            > golne. Wiec o co masz pretensje ? Wolalas na zywca ?
            > I zuplenie nie rozumiem jak moglas wlozyc reke nad oblozenie. Bo pod oblozenie,
            > z klejacymi bokami juz zupelnie sie nie da .
            > A jesli nawet. To przepraszam, ale dzieckiem chyba nie jestes ,zeby nie wiedzie
            > c gdzie rak wkladac nie mozna.
            > Twoja reklamacja nie ma zadnego uzasadnienia. A moze poprostu chcesz wyluzdzic
            > pieniadze ?

            ZGADZAM się z Tobą w 100 %.
            Nie wiem co autorka wątku - chce uzyskać, zbiorową demonstrację pod kliniką medicover ??
            czy może po prostu szkoda jej kasy wydanej, ponieważ nie wzieła pod uwagę że cc zawsze niesie ze sobą ryzyko, i w tym przypadku klient nasz pan nie sprawdza sie...
            Moze miała pecha, moze sama sobie winna - swoim zachowaniem (wsadzanie rąk gdzie nie trzeba, wrzeszczenie że wszystko czuje - i zdziwienie że lekarze dali ogólne - no sorry ! ja bym wytoczyła im sprawę gdyby po moich wrzaskach że wszystko czuje - nie uśpiliby mnie!)
            Po prostu - Dziewczyno - padłaś ofiarą okrutnej s t a t y s t y k i i akurat na tobie znieczulenie pp nie zadzialalo...
            wszystko co sie stalo pozniej bylo konsekwencja tego nie zadzialania.... nie wdze winy ZADNEJ medicoveru, raczje tylko twoja histeryczna reakcje......
            idz na spacer, ew pojdz porozmawiac z pcychologiem, bo jak wdac nie potrafisz sobie poradzic z problemem.... i straszysz inne kobiety.
        • malgosiek2 Re: Poród w Medicover w Warszawie 06.01.11, 13:06
          sasza002 napisał:

          > Nie zupełnie, dostałam znieczulenie podpajęczykowe , ale ono nie zadziałało ......

          Zdarza się,że nie zadziała na pacjenta,nic szczególnego czy nowego nie odkryliśmy.

          > Widząc to lekarze dali mi znieczulenie ogólne (tym samym odebrali
          > mi najpiękniejszy moment , jakim jest pierwszy kontakt matki z dzieckim )

          Nic Ci nie odebrali!!
          Sama chciałaś cc na życzenie więc w czym problem teraz?
          Trzeba było do psn poprosić o zzo i po sprawie i ten najpiekniejszy swój moment byś miała

          >W piśmie wyjaśniającym napisali ,że znieczulenie do cięcia cesarskiego jest trudn
          > ym znieczuleniem.

          I sie w tym w pełni zgadzam

          > Reklamacji nie uznali sad

          Też nie widzę podstaw uznania "reklamacji"
    • malgosiek2 Re: Poród w Medicover w Warszawie 06.01.11, 13:41
      Aha napisz to TVN Uwaga czy tam innej Interwencji do Faktu i napisz im,że miałaś cc na życzenie,wyżal się i powiedz o odrzuceniu reklamacji.
      Zgłoś też do Izb lekarskich i złóż pozew w sądzie cywilnym o odszkodowanie czy jakims tam innym.
      Bo w Polsce nie ma czegoś takiego jak cc na życzeniebig_grin
      Przynajmniej oficjalnie.
      • aurinko5 Re: Poród w Medicover w Warszawie 06.01.11, 14:13
        Tak. Porod nie musi bolec. PP nie zadzialalo, wiec podano ogolne ? Przestalo bolec ? Raczej tak ... A jak zalezalo Ci na 'magicznych chwilach ' to trzaba bylo wybrac sn.
        A pomiedzy drganiem reki, a wkladaniem jej do pola operacyjnego jest roznica. Zeby polozyc reke na polu operacyjnym musialabys niezle pokombinowac. Wiec nie wciskaj kitu.
        Mozesz sobie wymagac od kliniki krolewskiego apartamentu i sluzby na kazde skinienie . Ale od medycyny nic nie mozesz wymagac.
    • lidek0 Re: Poród w Medicover w Warszawie 06.01.11, 19:12
      Miałam cc, miałam drgawki /aż się ich przestraszyłam/ ale nie wyobrażam sobie wkładania ręki do rany. To jakiś kosmos. Poza tym nie możesz mieć pretensji do szpitala za coś na co sama się decydowałaś. Nie od dziś wiadomo, że nie na każdego działa znieczulenie podpajęczynówkowe i podają narkozę /nic w tym dziwnego/ i dziecko dostajesz po wybudzeniu się. Twoja reklamacja była raczej śmieszna i nie miała podstaw. Za duzo mniejsze pieniądze mogłaś umówić się z lekarzem z państwowego szpitala, mieć pojedynczą sale, menu do wyboru. Może wtedy płacąc mniej nie reklamowałabyś niczego.
          • only_margorzata Re: Poród w Medicover w Warszawie 08.01.11, 15:15
            Rodziłam w tym szpitalu SN. porod i opieka bez zarzutu - absolutnie moge polecić i nie mogę się do niczego przyczepić.
            Co do Twojej postawy placę i wymagam - cóż - obiektywnie możesz wymagać - ale akurat opisany przez Ciebie przypadek nie był zaniedbaniem czy niedopatrzecniem szpitala czy lekarzy. to czy zadziala znieczulenie to akurat sprawa indywidualna, i tak jak napisaly wyzej dziewczyny - znieczulenie ogolne bylo jedynym wyjsciem.
            Cudowne i magiczne pierwsze chwile z dzieckiem bylyby pewniejsze gdybys sprobowala przynajmniej porodu sn... nie oceniam Cie, ale absolutnie nie widze zadnej winy szpitala i na ich miejscu również nie uznalabym żadnej Twojej reklamacji. trzeba pamietac ze cc to zawsze operacja i mogą zdażyć się rózne rzeczy.... Zreszta podpisywalas zgode na jego wykonanie i tamna pewno byla klauzula o zastosowaniu znieczulenia ogolnego w wypadku takiej koniecznosci.
            Co do tej ręki, to właściwie nie rozumiem o co ci chodzi - mieli Cię związać do czasu kiedy znieczulenie zadziała? Podejrzewam, że wtedy Twoje pretensje osiągnelyby zenit.Pewnie robili co mogli aby sprawę szybko naprawić i aby zminimalizować ryzyko tak dla Ciebie jak i dla dziecka. Nie wiem jak wygląda zabezpieczenie rany - ale też wydaje mi się wątpliwe gmeranie w niej ręką - zwłaszcza jak się leży plackiemna stole....
    • stasia_mama Re: Poród w Medicover w Warszawie 13.01.11, 22:58
      Bardzo mi przykro, że Twój poród nie był tym wymarzonym, ale naprawdę nie jestem w stanie uwierzyć, że coś takiego jest możliwe.
      Stasia urodziłam 6 tygodni temu w Medicover, niestety tez przez CC. Bardzo nad tym ubolewam bo marzył mi się poród SN, niestety dla dobra Stasia po jakimś czasie CC okazała się niezbędna. Znieczulenie zadziałało, ale oczywiście nadal czułam co się ze mną dzieje co nie było przyjemne i wiem, że dla wielu kobiet te wrażenia sprawiają wrażenie bólu, inna sprawa, że znieczulenie rzeczywiście mogło nie zadziałać ... zdarza się ... ale co do ręki to nie jestem sobie w stanie tego wyobrazić. Całe "pole operacyjne" było dobrze odsłonięte, ręce miałam rozłożone - na prawej miałam założoną saturację i tą "opiekowała się" anestezjolog, a na drugiej miałam założony rękaw do pomiaru ciśnienia i ją cały czas trzymał tata Stasia, nawet jakbym chciała nie mogłabym tych rąk nawet zbliżyć do rany. Gdze w tym czasie był Twój mąż, co robił?
      Co do braku kontaktu z dzieckiem to też rozumiem rozczarowanie. Ja sama jedynie zobaczyłam maluszka chwilę po wyciągnięcu go ze mnie a potem tylko słyszałam jego krzyki z sąsiedniego gabineciku (gdzie był pod czujną opieką taty) i zapewnienia stamtąd, że wszystko jest ok. Niestety musiał od razu trafić na badania ze względu na to, że CC było z powodu spadającego tętna (wcześniej odeszły zielone wody). Było mi strasznie przykro z tego powodu, ale zdrowie maluszka jednak było ważniejsze.
      W każdym razie ja bardzo polecam poród w Medicover, zarówno opieke w trakcie jak i po. Mój poród tez był bardzo daleki od tego wymarzonego, ale mało który taki jest ...
      • sasza002 Re: Poród w Medicover w Warszawie 14.01.11, 14:46
        Mojego męża poproszono , aby odsunął się pod śćianę , znieczulenie nie zadziałało . Lekarz sie przestraszył i powiedział , że zostało 2 min. szybko podali mi znieczulenie ogólne . Ja sobię lewą rękę wsadziłam do rany i to nie raz . Nie miałam jej na tyle usztywnionej , miałam ją czymś obwinientą , ale mogłam nią poruszać . Lekarz zap[ytal mnie gdzie mnie boli i ja mu pokazałam , zaczęłam krzyczeć ,zeby mi tą ręke przetyrzymano ,że nie mogę sie opanować i nie wiem sama co robię.. do tego towarzyszyły mi drgawki .Jedynie co usłyszałam pocieszjącgo , że rana została dobrze wydezynfekowana . Cieszę się ,że Twój poród był udany ...
        • buba2011 Re: Poród w Medicover w Warszawie 11.02.11, 13:27
          Sasza, wcale się nie dziwię, że jesteś rozczarowana. Napisz chociaż kto cię operował i jeśli znasz nazwisko anestezjologa też podaj. Dla mnie to, że włożyłaś rękę do rany, to oznaka niekompetencji zespołu operującego, a nie twoja wina, jak tutaj ktoś sugerował.
          • karora7 ??? 11.02.11, 13:57
            chyba faktycznie przezylas traumę, jak roztrząsasz to już w drugim wątku, co nic w tej sytuacji nie zmieni...
            dostałas odp od medicover i teraz próbujesz nie wiem....wzniecić bunt przeciwko klinice ???
            normalnie jakbym czytala ostatnie twoje wypowiedzi....

            Dziewczyno, sama wybrałaś, zapłaciłaś, i sama wsadziłaś ręce do brzucha - choć to mało prawdopodobne.
            NIE WIEM czego oczekujesz po tym forum... że z saysfakcja nastraszysz dziewczyny ?
            chyba jednak nie...bo żeby podjąć decyzje o miejscu narodzin córki, chyba trzeba trochę wiecej niz opinie pani z forum.
            To jest prywatna klinika gdzie pakiet porodowy wynosi 12 TPLN i na serio nie chce misie wierzyc ze złośliwie robią cesarkę na żywca, jest brud, smród, i ubustwo...

            Mam wrażenie że wejdę na forum za 10 lat a
            Ty będziez nadal pisać swoje.... trzeba było rodzić w państwowym szpitalu, wykupic sobie cc na życzenie - sa takie szpitale i lekarze, i koszt i stres mniejszy...
            niestety pretensje możesz mieć tylko do SIEBIE>

            Hołk.
          • aurinko5 Re: Poród w Medicover w Warszawie 11.02.11, 14:36
            buba2011 napisała:

            > Sasza, wcale się nie dziwię, że jesteś rozczarowana. Napisz chociaż kto cię ope
            > rował i jeśli znasz nazwisko anestezjologa też podaj. Dla mnie to, że włożyłaś
            > rękę do rany, to oznaka niekompetencji zespołu operującego, a nie twoja wina, j
            > ak tutaj ktoś sugerował.

            A bylas kiedys przy zabiegu operacyjnym ? Wiesz jak wyglada oblozenie ?
            Bo jak nie to Ci wytlumacze. Sa dwie duze warstwy ( przescieradla) klejace. Jedna przylepia sie ponizej spojenia lonowego, a druga mniej wiecej pod mostkiem. Bo obu stronach przylepia sie mniejsze 'boki'. Czyli z kazdej strony pole operacyjne jest zaklejone. Na miejsce operowane dodatkowo naklada sie klejaca folie.
            Naprawde, pacjent musialby niezlie pokombinowac zeby wlazyc reke do pola.
            Moge uwierzyc, ze polozyla reke na RANIE pooperacyjnej, po zdjeciu oblozenia. Ale nie w trakcie zabiegu.
            Niewykluczone,ze pod wplywem stresu, nieswiadomie mogla sobie 'ubzdurac' pewne rzeczy.

            Podajac publicznie dane personalne, trzeba liczyc sie z odpowiedzialnoscia karna. I jezeli kogos sie oskarza, to tez nalezy podac swoje dane. Ale z drugiej strony dla prokuratury, to nie problem. W necie nie jest sie anonimowym smile
    • karolinanl Re: Poród w Medicover w Warszawie 06.06.20, 15:32
      Nie polecam porodu w Szpitalu Medicover zarówno jako pacjent i jako lekarz (jestem stomatologiem). Rodziłam drogą cc na początku kwietnia. Pobytu w szpitalu nie wspominam dobrze.
      Po operacji przez cały dzień prosiłam i dopytywałam wielokrotnie o leki przeciwbólowe, które zadziałają silniej niż podawane mi tabletki paracetamolu. Usłyszałam nawet, że tabletki i kroplówka mają takie samo działanie. Ignorowano moje prośby i mój stan zdrowia, co doprowadziło do tego, że ból bardzo się nasilił. Zignorowano zalecenia lekarz anestezjolog, od której dostałam polecenie jeszcze na sali operacyjnej, by nie czekać aż ból się nasili, tylko prosić o leki przeciwbólowe. Zignorowano zalecenia mojego dedykowanego lekarza ginekologa o innych środkach przeciwbólowych na życzenie, ze względu na moje problemy z kręgosłupem.
      Moje prawo pacjenta do złagodzenia bólu nie zostało uszanowane. Dziwi mnie brak indywidualnego podejścia do pacjenta, jego dolegliwości i zaniechanie pomocy przeciwbólowej oraz brak empatii i reakcji ze strony personelu.
      Nie spodziewałam się takiego podejścia do pacjenta w prywatnym szpitalu i nie rozumiem nieadekwatnego wizerunku porodów w Medicover w stosunku do rzeczywistości.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka