szczepienia niemowlaka w szpitalu

26.01.11, 20:22
Proszę o radę, czy ktoś się orientuje czy szczepienia noworodka w szpitalach są przymusowe? Chciałabym uniknąć szczepienia mojego dziecka w jego pierwszych dniach życia, jak tego uniknąć, co jest potrzebne. Bardzo proszę o jakiekolwiek informacje.
    • 1matka-polka Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 26.01.11, 20:28
      A dlaczego nie chcesz szczepić od razu?
      • chichicha Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 26.01.11, 20:46
        Musisz powiedzieć jak się urodzi. Dadzą ci oświadczenie do podpisu, ze nie wyrazasz zgody. A dlaczego nie chcezsz?
        • madziab83 Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 26.01.11, 21:33
          Szczepienia nie są w ogóle już obowiązkowe, tylko musisz poinformować personel szpitalny o swojej decyzji, dadzą Ci do podpisania odpowiedni dokument.

          Dlaczego? Zapewne, żeby nie obciążać organizmu dziecka. Odpowiedź prosta, nie wiem
          czemu takie zdziwienie wykazujecie. Osobiście rozumiem, sama bardzo ostrożnie podchodzę do szczepień, nie szczepie na żadne dodatkowe szczepienia pneumokoki, meningokoki, rotawirusy, świnki, ospy i inne tego typu.

          https://www.suwaczki.com/tickers/bhywanliqgzmzfae.png
          • kasiak37 Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 26.01.11, 21:39
            i dobrze,zaszczepic zawsze jest czas.Moja corka dostala pierwsze szczepieina po 4 miesiacu zycia(nie mieszkam w PL),ale na pneumokoki,meningokoki A i C,odre,swinke,rozyczke i ospe tez ma komplet szczepien,oprocz tego co w infanrixie hexa.
          • kaeira Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 26.01.11, 22:31
            madziab83 napisała:
            > świnki, ospy i inne tego typu.

            Świnka nie jest dodatkowa - jest zawarta w standardowej szczepionce MMR.
            • madziab83 Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 26.01.11, 23:36
              Tyle, że ja MMR nie szczepię.
              • malgosiek2 Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 26.01.11, 23:40
                madziab83 napisała:

                > Tyle, że ja MMR nie szczepię.

                A szczepisz Priorixem?
                Czy też nie?
              • kaeira Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 27.01.11, 10:31
                madziab83 napisała:
                > Tyle, że ja MMR nie szczepię.

                Co nie zmienia faktu, że jest to szczepionka zalecana w podstawowym, standardowym, "obowiązkowym" kalendarzu szczepień w Polsce i we wszystkich innych krajach.
                509 65 62 79
          • 1matka-polka Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 27.01.11, 09:24
            To już nie obowiązuje?

            www.szczepienia.pl/kalendarz_szczepien/Kalendarz.aspx
            "Szczepienia obowiązkowe

            Szczepienia obowiązkowe są prowadzone zgodnie z aktualnym programem szczepień od chwili narodzin dziecka aż do 19. roku życia. W Polskim Kalendarzu Szczepień Ochronnych wśród szczepień obowiązkowych dominują szczepionki monowalentne – pojedyncze.

            Obecnie do grupy szczepień obowiązkowych należą szczepienia przeciwko: gruźlicy, błonicy, krztuścowi, polio (poliomyelitis), odrze, śwince, różyczce, tężcowi, wzw typu B (wirusowemu zapaleniu wątroby typu B) oraz przeciwko zakażeniom Hib. Szczepienia obowiązkowe są bezpłatne."

            Dodatkowe szczepienia to rzeczywiście wyciąganie pieniędzy ale dzięki szczepionkom obowiązkowym nie mamy już takich chorób jak np. czarna ospa, prawie wyeliminowaliśmy polio, itd.
            Dzięki szczepionkom ludzie w 20 wieku przestali padać jak muchy, często w męczarniach.
            Ale co tam cały rozwój medycyny, setki wcześniejszych badań i doświadczeń - jeden sponsorowany artykuł w "Lancecie" z 1998 r. spowodował, że ludzie przestali szczepić swoje dzieci.
            Ja już nawet nie wiem czy się śmiać czy płakać z powodu takiej głupoty.

            wyborcza.pl/1,75476,7521832,Szczepionki_nie_powoduja_autyzmu___Lancet__przyznal.html
            "Artykuł w "Lancecie" wywołał również burzę wśród naukowców i lekarzy. Późniejsze badania nie potwierdziły prawdziwości tez postawionych w pracy Wakefielda."

            "badania Wakefielda były opłacane przez prawników reprezentujących rodziców, którzy twierdzili, że szczepionka zaszkodziła ich dzieciom."

            Dodatkowo ludzie, którzy nie szczepią swoich dzieci żerują na tych, którzy zaszczepili, jeżeli większość jest zaszczepiona, to choroby się nie rozprzestrzeniają.

    • kaeira Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 26.01.11, 22:30
      Zwracam uwagę, że poziom higieny i brak świadomości personelu w polskich szpitalach powoduje, że zarażenie się żółtaczką WZW B w szpitalu jest u nas wręcz standardem. A jest to choroba, która ma bardzo poważne skutki.

      Dlatego na pewno nie ominęłabym tego szczepienia - odpukać, ale dziecko zawsze może musieć zostać w szpitalu albo do niego trafić w okresie noworodkowym czy niemowlęcym.
      (z kolei gruźlicę uważam że można co najmniej sporo opóźnić).

      Cytat z dyskusji z innego forum:

      "Jako były pracownik służby - ochrony zdrowia, zdecydowałam się na wzw B w
      pierwszej kolejności. Reszta może poczekać. W polskich szpitalach panuje brud i
      syf. Lekarze głównie nie myją rąk, pielęgniarki, położne też zamiast myć ręce
      zakładają rękawiczki, nie odkażają rąk, bo płyny do dezynfekcji niszczą ręce.
      Dlatego w polskich warunkach wzw B obowiązkowo jak dla mnie."

      "Straszne! Nie mieszkam w PL, byłam tutaj w szpitalu raz i byłam zaskoczona
      ciągłym dezynfekowaniem rąk. Nawet w toalecie dla pacjentek, przy przewijaku,
      wszędzie płyny do dezynfekcji w sprayu.
      A jakie oczy zrobił lekarz, gdy go spytałam czy mam się zaszczepić na wzw przed
      operacją. On autentycznie nie rozumiał co mi strzeliło do głowy!"
      • kasiak37 Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 26.01.11, 22:50
        bez przesady i bez uogolnien prosze.Moja przyjaciolka gin-pol od ciaglego szorowania rak i plynow dezynfekcyjnych ma skore na rekach jak staruszka.No ale taki zawod.
        Nie da sie nie myc rak a jedynie rekawiczki zakladac.Nie zarzucaj braku swiadomosci nt.higieny bo mgliste pojecie masz.Bylam w polskich szpitalach nie raz jako pacjentka i jakos nosicielem wzw nie jestem,do stomatologa tez chadzam dosyc czesto.
        • decylia Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 26.01.11, 23:20
          Podpisuję się pod tym co napisała kasiak37. A badanie mam aktualne - sprzed 2 tyg smile operację też przeżyłam bez szczepienia na wzwB. Chyba nie ma u nas tak strasznego syfu, jak piszesz, albo może my dwie miałyśmy farta.
          • cylia9 Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 27.01.11, 08:55
            roznie to bywa, moje dwie kuzynki (cywilne) zostaly zarazone prawdopodobnie w szpitalach - jedna stracila przez to ciaze.
            znajomy lekarz dostal taki prezent podczas operacji - niedawno mial przeszczep watroby - wzw b jest podstepne i lepiej szczepic - tak wynika z mojego doswiadczenia.
            • przeciwcialo Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 02.02.11, 18:46
              Jakies bzdury piszesz. Pracownicy służby zdrowia sa szczepieni obowiązkowo od ponad 20 lat.
              • cylia9 Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 02.02.11, 23:05
                nie pisalam kiedy on sie zarazil.
                ledwo przezyl, bo dawcy nie bylo, ale ja pisze bzdury. i ty to wiesz. gratulacje dla wszystkowiedzacej smile
    • yuppiki Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 27.01.11, 09:43
      każdy ma swój pogląd na sprawę szczepień. chcę mieć prawo wyboru. jeżeli szczepienia są takie super to dlaczego osoby które się szczepią na wszystko bez problemów tak bardzo boją się ludzi nie szczepionych?przecież macie odporność. szczepionka nigdy nie jest obojętna dla organizmu a co dopiero dla tak kruchej istoty jak niemowlę.
      • 1matka-polka Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 27.01.11, 10:07
        Żeby mieć pogląd, to najpierw trzeba mieć wiedzę.
        Nie boja się ludzi nieszczepionych, tylko im ich żal.
        A na serio, szczepionka, jak każdy inny lek czy interwencja niesie za sobą minimalne ryzyko, więc ci co nie szczepią, żerują na tych zaszczepionych ale do czasu, aż zostanie przekroczony punkt krytyczny.
        Jak wspominałam, całe zamieszanie wzięło się z jednego durnego, sponsorowanego artykułu smile
        • yuppiki Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 27.01.11, 10:09
          moje wykształcenie pozwala mi na ocenę ryzyka na podstawie składu szczepionek a nie artyk.
          • 1matka-polka Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 27.01.11, 10:30
            No i jeszcze taka sprawa, że gdyby połowa populacji się zaszczepiła a druga połowa nie, to w tej niezaszczepionej zaczęły by szaleć te wszystkie gruźlice, błonice, krztuśce, polio, odry, świnki, tężce, wzw typu B.
            I te choroby zaczęły by mutować (bo wirusy tak mają, że jak im się da pole do popisu, to zaczynają mutować) i ci zaszczepieni przestaliby być odporni na te nowe zmutowane odmiany, i wszyscy by zaczęli chorować, i trzeba by szukać nowych szczepionek, a to kosztuje masę kasy i długo trwa, a w końcu powstały by wirusy takie jak HIV, na które nie ma szczepionki, i ludzkość by wymarła w ok. 95%, bo zawsze się znajdą jacyś odporni, hehe.
            Dlatego wszyscy muszą się szczepić dla dobra ogółu smile
            • ninka_mm Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 27.01.11, 13:53
              No i tak właśnie jest - mamy mało szczepioną przeciw gruźlicy populację na wschód od Polski i efekt jest taki, że gruźlica w Polsce występuje i póki co nie można zrezygnować ze szczepień małych dzieci (zachorowanie na gruźlicę we wczesnym dzieciństwie jest nie tylko bardzo niebezpieczne dla życia, ale może też prowadzić do trwałego kalectwa). Chorują też dorośli, bo u nich szczepionki już często nie działają. Ostatnio do Polski wrócił koklusz, podobnie jak do wielu krajów i uważa się, że jest to właśnie efektem za małego wyszczepiena populacji - w krajach zachodnich moda na nieszczepienia osiągnęła apogeum kilka lat temu i ok. 20-30% dzieci było już nie szczepionych.

              Oczywiście, że szczepionka jest ingerencją medyczną, łączy się z nią, jak z każdym lekiem ryzyko, z tym, że jest ono niezwykle małe. Podobnie jak śladowe są przypadki zachorowania pomimo zaszczepienia. Natomiast ryzyko śmierci lub kalectwa w przypadku zachorowania na którąś z tych chorób przeciwko którym się szczepi jest na tyle duże, że ja bym nie zdecydowała się na taką loterię. A z takimi wirusami jak koklusz właśnie, czy gruźlica, o WZW B nie wspominając, wasze dzieci mają spokojnie szanse się zetknąć.

              W poszczególnych przypadkach, w porozumieniu z lekarzem ma sens modyfikować kalendarz szczepień. Natomiast mądrzenie się, że wie się lepiej, bo się czytało w internecie itp i rezygnowanie ze szczepienia dziecka jest moim zdaniem głupotą.

              A apropos pneumokoków, to w wielu krajach są to szczepienia refundowane i przez to masowe. Przypuszczam, że głównym powodem nie refundowania tego szczepienia w ramach NFZ są pieniądze, a nie to, że nie warto przeciwko tym pneumokokom szczepić.
              • niuta_s Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 04.02.11, 19:31
                ninka_mm napisała:
                > No i tak właśnie jest - mamy mało szczepioną przeciw gruźlicy populację na wsch
                > ód od Polski i efekt jest taki, że gruźlica w Polsce występuje i póki co nie mo
                > żna zrezygnować ze szczepień małych dzieci (zachorowanie na gruźlicę we wczesny
                > m dzieciństwie jest nie tylko bardzo niebezpieczne dla życia, ale może też pro
                > wadzić do trwałego kalectwa). Chorują też dorośli, bo u nich szczepionki już cz
                > ęsto nie działają

                akurat miałam nieszczęście bo najbliższa mi osoba mąż zachorował na gruźlice, w chwili obecnej jest już zdrowy. Mąż zachorował gdy córka miała skończony rok, zgodnie z przeprowadzonymi badaniami (mamy je od 3 lat robione co kwartał), i mimo szczepień (ja szczepiłam się od razu tylko mąż został zdiagnozowany, szczepienie było z zaleceń lekarza, zrobiłam głupio bo poszłam nie do tego który prowadził męża) ani ja ani córka nie mamy odporności - nie jesteśmy wyjątkiem, profesor który leczył męża stwierdził że szczepienia na gruźlicę u dzieci nie wiele dają, twierdził też że córce szkoda podawać kolejnych dawek szczepionki skoro już otrzymane dawki nie dają dziecku odporności na chorobę. Więcej podawał nam nawet swoją statystykę którą zbiera do pracy naukowej - w przychodni której pracuje na grupę pacjentów tylko ok 5-10% członków rodzin (głównie dzieci) mimo szczepień ma odporność na gruźlicę... właśnie tyle dają szczepienia...

                jako rodzic nie chciałam żeby mi ktoś zarzucił że oszczędzam na dziecku, płaciłam za większość szczepień w tym za szczepienie przeciw rotawirusom. Pierwszy rotawirus dopadł córkę przed ukończeniem 1-szego roku życia w ciągu 24 godzin doprowadził ją do takiego stanu że po przyjeździe do szpitala, lekarze nie bardzo wiedzieli jak jej pomóc, w 2-gim roku życia jeszcze 2 razy lądowaliśmy w szpitalu z rotawirusami. po co było szczepić? chyba tylko po to żeby pokazać że mnie stać.
    • malunia_pl Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 27.01.11, 13:24
      jejuu, a jakie masz wykształcenie że tak obawiasz się szczepionek? Może oświeć ciemną masę ludzi która szczepi dzieciaki z naiwną nadzieją ich dobra?
      Wiesz co, wiele matek z ciemnego lądu oddałoby wszystko zeby życ w takiej Polsce, w której Sanepid czuwa nad szczepieniami. Tam dzieci umierają na choroby które u nas już są zapomniane. Wyobrażasz to sobie? Urodzić dziecko i pozwolić mu umrzeć na ręku bo rząd nie zapewnił odpowiedniej ochrony.
      Sorry, ale od pewnego czasu wywody mamusiek które dla dobra dziecka nie szczepią działają na mnie... ! To dla dobra dziecka zapewnij mu też indywidualne nauczanie w domu żeby nie musiało do przedszkola i szkoły chodzić i łapać zarazków, no i później pracę chałupniczą, i randki przez internet.
      • yuppiki Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 27.01.11, 14:09
        malunia_pl napisała:

        > jejuu, a jakie masz wykształcenie że tak obawiasz się szczepionek? Może oświeć
        > ciemną masę ludzi która szczepi dzieciaki z naiwną nadzieją ich dobra?
        > Wiesz co, wiele matek z ciemnego lądu oddałoby wszystko zeby życ w takiej Polsc
        > e, w której Sanepid czuwa nad szczepieniami. Tam dzieci umierają na choroby któ
        > re u nas już są zapomniane. Wyobrażasz to sobie? Urodzić dziecko i pozwolić mu
        > umrzeć na ręku bo rząd nie zapewnił odpowiedniej ochrony.
        > Sorry, ale od pewnego czasu wywody mamusiek które dla dobra dziecka nie szczepi
        > ą działają na mnie... ! To dla dobra dziecka zapewnij mu też indywidualne naucz
        > anie w domu żeby nie musiało do przedszkola i szkoły chodzić i łapać zarazków,
        > no i później pracę chałupniczą, i randki przez internet.
        Arogancja plus ignorancja, brawo.
        • malunia_pl Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 27.01.11, 15:10
          Może i tak. Jeśli umiesz to wybroń swoje poglądy na temat nieszczepienia -podaj fakty, powołaj się na wiarygodne wyniki badań. Proszę.
      • jerrymum Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 02.02.11, 11:21
        To może poczytaj to:
        medycynatybetanska.files.wordpress.com/2011/01/autyzm-szczepienia.pdf
        • 1matka-polka Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 02.02.11, 16:22
          A ty poczytaj to o nawiedzonej Majewskiej:
          modnebzdury.blogspot.com/2009/10/niewiarygodny-list-prof-majewskiej.html
    • yuppiki Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 27.01.11, 13:57
      ach, bez przesady, żeby do tego doszło cała ludzkość musiała by się pozbyć swojej odporności. sama chorowałam na świnkę, ospę , różyczkę, żyję i mam się dobrze. sprawa szczepień jest bardzo kontrowersyjna, a zwłaszcza niemowląt. niech każdy rodzic ma prawo wyboru i dostęp do wiedzy a nie będzie tragedii z powodu nieszczepienia, a już na pewno nie ogólnoświatowej.
      • 1matka-polka Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 27.01.11, 14:23
        yuppiki napisała:

        > ach, bez przesady, żeby do tego doszło cała ludzkość musiała by się pozbyć swoj
        > ej odporności. sama chorowałam na świnkę, ospę , różyczkę, żyję i mam się dobrz
        > e. sprawa szczepień jest bardzo kontrowersyjna, a zwłaszcza niemowląt.

        Kontrowersyjna, to jest twoja wiedza na ten temat.
        Na gruźlicę i Heinego Medina i WZW tez byłaś chora? Poczekaj może twoje dziecko zachoruje. Choroby wracają i mutują przez nieszczepienie, przeczytaj co napisała ninka_mm a nie dalej opowiadasz farmazony.
        Mojego tez chyba nie czytałaś, dzięki szczepieniom nie ma już czarnej ospy na świecie.
        • yuppiki Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 27.01.11, 14:28
          apeluję Polacy nauczcie się czytać ze zrozumieniem, potraficie tylko atakować. nie interesują mnie komentarze osób, które tej umiejętności nie posiadają. dziękuję za odpowiedzi dotyczące mojego pytania. proszę o zamknięcie wątku
          • ninka_mm Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 27.01.11, 16:02
            światowa kobieto wink, forum jest otwarte i wątek to nie prywatna własność, więc sorry.

            A jeszcze w temacie np. polio, czyli chorób, które praktycznie już nie występują. Były próby zrezygnowania z tej szczepionki (USA) i zakończyły się... na tyle dużym wzrostem zachorowań, że do szczepień wrócono. Gdyby Polio to był katar i gorączka na pewno by już dawno nie szczepiono na nie. Niestety jest tak duży procent zgonów i paraliżu u dzieci po polio, że praktycznie tylko zerowy procent zachorowań w populacji jest satysfakcjonujący.

            I dodam, że ja też bym wolała nie szczepić dziecka przeciw gruźlicy w pierwszej dobie, ale taki jest cykl szczepień dla tej choroby, a gruźlica w Polsce to nie s-f. Jeśli przekonują cię konkretne przykłady a nie statystyki, to osobiście znam trzydziestokilkuletniego chłopaka, któremu gruźlica wycięła rok z życiorysu. A pracował na uczelni, a nie w schronisku dla bezdomnych, nie wyjeżdżał w ryzykowne miejsca. Dorośli też powinni się zastanowić na przykład nad szczepieniami na przykład przeciw gruźlicy czy WZW.
      • ninka_mm Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 27.01.11, 14:28
        Szczepienia na ospę nie są obowiązkowe. Największy sens ma takie szczepienia dla dorosłego, który nie przechorował ospy w dzieciństwie, choć można i zaszczepić dziecko (wcale nie każde dziecko znosi ospę lajtowo).

        Na różyczkę szczepi się ze względu głównie na jej niebezpieczeństwo w trakcie ciąży. Nawet dziewczynki, które przechorowały różyczkę warto szczepić, by mieć pewność, że poziom odporności w wieku prokreacyjnym będzie odpowiedni.

        Świnka to już przykład choroby, która sama ciężka nie jest, ale za to może dawać bardzo groźne powikłania, szczególnie u chłopców. Można szczepić albo liczyć na to, że jak dziecko zachoruje, to nie skończy się to niepłodnością na przykład...

        yuppiki, ulegasz modzie i to w dodatku już dość przebrzmiałej.
        • malunia_pl Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 27.01.11, 15:07
          Dokładnie. Święte słowa.
          • fairycharlotte Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 27.01.11, 16:28
            Ja chorowałam na WZW B i nikomu nie polecam takiej atrakcji!
            Zarażono mnie w przychodni, spędziłam ponad 1,5 miesiaca w szpitalu, potem 6 miesięcy ostrej diety i leżenia plackiem przez 2 godziny dziennie po obiedzie, zakaz sportów etc, musiałam wziąc roczny urlop ze studiów, na całe szczescie moj organizm zwalczył wirusa, ale konsekwencje dla wątroby sa dożywotnie, a w ostrym stadium choroby miałam wyniki zagrazajace życiu. Dlatego nie mam wątpliwosci co do slusznosci szczepienia przeciwko tej chorobie.
    • kotkowa Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 31.01.11, 13:50
      Wystarczy ze napiszesz oswiadczenie, nikt cie nie zmusi.
    • niuta_s Re: szczepienia niemowlaka w szpitalu 04.02.11, 19:16
      musisz złożyć oświadczenie, że nie wyrażasz zgody,
Pełna wersja