Galla czy Siemiradzki w Krakowie?

16.02.11, 21:22
Witajcie,

Termin porodu mam na czerwiec, ale pomału rozważam już kwestięszpitala, w którym przyjdzie mi rodzić moje drugie dziecko. Pierwsze urodziło się na Ujastku przez planową cc i nie chcę już tam wracać. Wytypowałam 2 szpitale - Galla (chodziłam tam na ktg, znam tam lekarkę i podobało mi się, znajoma rodziła i jest zadowolona) oraz Siemiradzkiego (też jest blisko, 2 znajome polecają, chociaż kiedy 4 lata temu byłam na dniach otwartych nie podobało mi się - wulgarna położna, mało sal do porodów rodzinnych i te klitki do rodzenia obok siebie...).

Możliwe, że tym razem także będzie cc - który zatem szpital polecacie do porodu naturalnego, a który do cc?
    • lilia-wodna Re: Galla czy Siemiradzki w Krakowie? 24.02.11, 13:27
      Czy nikt nie umie mi doradzić?
      • aphoper1 Re: Galla czy Siemiradzki w Krakowie? 24.02.11, 21:13
        Ja nie chciałam radzić, bo rodziłam już 1,5 roku temu i coś się mogło zmienić.
        Ale tak na tyle, na ile mogę.
        Rodziłam sn na Siemiradzkiego.
        Miałam szczęście, bo sala do porodów rodzinnych była wolna, ale faktycznie gdyby nie była, to te boksy/klitki na porodówce są straszne (byłam tam godzinę, czekając aż sprzątną tę do porodów rodzinnych).
        Położne na porodówcebardzo ok, nie mogę narzekać (ja opłaciłam, ale myślę, że niepotrzebnie - położna, która miała dyżur i zajmowała się mną, zanim przyjechała ta opłacona, wydawała mi się nawet symoatyczniejsza).
        Pediatrzy fajni.
        Natomiast opieka poporodowa pozostawiała wiele do życzenia - dokarmiano bez mojej wiedzy (i to butelką), niewiele otrzymałam pomocy co do kp, a wręcz dawano mi złe rady (np. o kapturkach).
        No i okropny ordynator (ja mam do niego wiele zastrzeżeń jeszcze z czasu leżenia na patologii ciąży).

        Wiem, że do planowego cc na Siemiradzkiego trzeba mieć konsultację właśnie z ordynatorem - i raczej nie jest on fanem cesarki.

        Tyle mogę napisać.

        Pozdrawiam i życzę dobrego porodu!
        • kaania80 Re: Galla czy Siemiradzki w Krakowie? 25.02.11, 19:09
          A dlaczego nie chcesz na Ujastku? Ja nie wyobrażam sobie rodzić gdzieś indziej...
    • mama-tymona Re: Galla czy Siemiradzki w Krakowie? 26.02.11, 22:38
      Jesli chodzi o Siemiradzkiego to ja tez wlasnie rozwazam... Bylam tydzien temu na dniach otwartych. Klitki faktycznie wygladaja strasznie, ale wlasnie koncza przygotowywac dwie sale do porodow rodzinnych. Maja byc oddane w marcu - w polowie. Ja tez rodzilam pierwsze dziecko na Ujastku - w sumie nie narzekam, ale mam tam dosc daleko i boje sie ze z drugim dzieckiem moze pojsc szybko... Co do Galla to nie wiem nic sad
      • lilia-wodna Re: Galla czy Siemiradzki w Krakowie? 26.02.11, 23:40
        Dla mnie Ujastek jest spalony. Miałam planową cc (nieprawidłowe ułożenie dziecka). Zrobioną w 40 tc, ale jak potem przyznali pediatrzy, synek mógł (powinien) jeszcze 2-3-a nawet 4 tygodnie sobie posiedzieć w brzuchu. Miał problemy z asymilacją po porodzie. Kiedy zrobili mi cc, był II stopień dojrzałości łożyska (a to III wskazuje na zbliżający się poród, jak potem doczytałam). No i kontakt matka-oddział dla noworodków + laktacja - dla mnie beznadzieja. Opieka nade mną była ok, ale jako początkująca mama wyniosłam stamtąd tylko lęk, niepewność i stres, czy dobrze karmię, etc. Potem pediatra, do którego trafiliśmy, ocenił, że porady laktacyjne, które mi tam zaserwowano, były przedpotopowe (np.że każdego dnia dziecko powinno ileś tam więcej zjeść - jakoś tak się mnożyło chyba wagę przez ilość dni na świecie noworodka).

        A jeszcze wypuszczono nas z żółtaczką (co przyznano jak już podpisałam wszystkie dokumenty) - podczas gdy synek w ogóle nie chciał ssać, bo cały czas spał. Wróciliśmy po 3 dniach - dziecko trafiło pod lampę, ja zostałam potraktowana jako niedoszła morderczyni dzieci, ale na oddział nie pozwolono mi wrócić, tylko dojeżdżałam dokarmiać (co 3 dni po cc jest naprawdę dużym, wyzwaniem)/ lub mąż dowoził odciągnięty pokarm. Na szczęście dziadkowie mieszkają w Hucie - na kilka dni przenieśliśmy się do nich.

        Teraz chcę być bliżej domu, starszego dziecka i męża i nie dam się nabrać na piękny wgląd szpitala i opowieści pań ze szkoły rodzenia. Może gdyby poród był naturalny (tam są podobno świetne położne, choć też zdarzają się wpadki) - odczucie byłoby inne. Ale jak dla mnie za dużo tych wpadek, fałszywych informacji....

        • aphoper1 Re: Galla czy Siemiradzki w Krakowie? 27.02.11, 06:09
          Po tym, co napisałaś, postanowiłam dodać kilka uwag o opiece w Siemiradzkim. To, do czego mam największe zastrzeżenia, to właśnie atmosfera wokół kp itp.
          Ania miała dość silną żółtaczkę i też nie budziła się do jedzenia (a jeszcze okazało się, że dokarmiono Ją przy szczepieniu!), traciła więc dużo na wadze. Najpierw kazali przystawiać jak najczęściej, ale dobudzanie Jej było koszmarem. Potem zaczęli już straszyć, że jak nie dokarmię, to pójdzie pod kroplówkę (to moim zdaniem skandal to straszenie i zmawiać mi brak pokarmu). Dopiero następnego - 3 dnia zamiast wypisać, wsadzili do inkubatora i okazało się, że już się budzi, a mi w międzyczasie bardzo zwiększyła się ilość pokarmu (dobrze, że Mąż przywiózł laktator, bo szpitalnego nie mogłam się doprosić, parę pompnięć i mleko trysnęło i już nie mogli mi nic wmawiać). No i potem już było ok.
          Natomiast gdybym sama nie czytała forum karmienie piersią i porad pani Moniki, uwierzyłabym w brak pokarmu, kapturki, dokarmianie, itp. Nie mówiąc już o położnej, która zamiast dać laktator, o który prosiłam (a była wypożyczalnia), opowiadała mi, że ona karmiła dziecko butelką i jest zdrowe!
          Także pod tym względem niefajnie, choć w odróżnieniu od Twojej historii, nie wypuszczono z silną żółtaczką.

          Aha, słyszałam bdb opinie o Żeromskim, zwłaszcza pod względem kp, bierzesz pod uwagę? Czy za daleko?
          • lilia-wodna Re: Galla czy Siemiradzki w Krakowie? 28.02.11, 13:39
            O Żeromskim też słyszałam pozytywne opinie (z reguły), jednak dla mnie to za daleko, skoro już mam jedno dziecko. Gdyby trzeba było coś mi dowieźć do szpitala, na Galla lub do Siemiradzkiego będzie szybciej, do Żeromskiego to przy korkach ze 2 godziny?
            • aphoper1 Re: Galla czy Siemiradzki w Krakowie? 28.02.11, 18:02
              Rozumiem. Ja też mam daleko do Żeomskiego, a Majcher jakoś Krakowa rozkorkować nie może...
              • lilia-wodna Re: Galla czy Siemiradzki w Krakowie? 13.04.11, 21:04
                Podbijam wątek - czy mogę prosić o najnowsze opinie?
Pełna wersja