SZPITAL MSWiA

30.04.04, 11:18
mam prośbę do mam rodzących niedawno w tym szpitalu o podzielenie się swoimi
opiniami i refleksjami,zarówno na temat opieki okołoporodowej jak i opieki
noworodkowej.Serdecznie pozdrawiam
    • dona29 Re: SZPITAL MSWiA 30.04.04, 16:24
      ..byłam dziś w szpiatlu - twierdzą,że mają sporo porodów a tymczasem nikt nic
      nie pisze - podciągam wątekwink
      • agata1112 Re: SZPITAL MSWiA 30.04.04, 20:25
        Wysyłam Ci opis na priva. Nie zamieszczam go tutaj, bo jest ciut długi. Jesli
        ktos jest zainteresowany, prosze o kontakt, to tez wyslę.
        Agata
        • becia39 Re: SZPITAL MSWiA 01.05.04, 08:02
          Bardzo proszę o informację o tym szpitalu, też się tam przymierzam.Pozdrawiam
          becia39@gazeta.pl
        • helikon3 Re: SZPITAL MSWiA 04.05.04, 11:02
          Bardzo proszę o opis, też tam zamierzam rodzić.
          helikon3@gazeta.pl
        • magdalenax Re: SZPITAL MSWiA 06.05.04, 12:02
          ja tez poprosze magdalenax@gazeta.pl
        • mona75 Re: SZPITAL MSWiA 10.05.04, 16:48
          Proszę o wysłanie opisu na

          mona75@gazeta.pl

          dzięki
        • rudamamuska Re: SZPITAL MSWiA - do agata1112 10.05.04, 19:36
          Bardzo proszę też o opis na priva. Z góry dziekuję.

          Magda
        • algebraagnieszka Re: SZPITAL MSWiA 16.05.04, 14:28
          Prześlij i do mnie Twój opis. Dzięki. Aga
    • asia26wawa Re: SZPITAL MSWiA 01.05.04, 19:28
      Dona,
      Ja rodziłam prawie 3 lata temu - nie wiem, czy dużo sie w tym czasie zmieniło.
      Wtedy byliśmy z mężem zachwyceni. Mamy jednak podejrzenie, że jakość opieki w
      dużym stopniu uzależniona jest od tego, czy uczęszczało się na zajęcia szkoły
      rodzenia tego szpitala (które de facto są rewelacyjne. Wspaniale wspominamy
      położną - panią Magdę. Gdyby nie jej fachowość skończyłoby się zapewne na
      cesarce. Jeżeli potrzebujesz dodatkowych informacji - daj znać na priv.
      • dona29 Re: SZPITAL MSWiA 02.05.04, 20:49
        dziękuje bardzo za zainteresowanie moim pytaniemwink)))na razie Agata,świeżo
        upieczona mamusia,uprzedziła moje wszelkie pytania.Ja mam takie doświadczenie z
        MSWiA (leżałam tydzień w 32 tyg),że na temat sz.r. połozne mają bardzo różne
        opinie - jedne polecają,drugie twierdzą że to zbędne...Ja rodze swoje drugie
        dziecko - więc to też troszke inna sytuacja - jeszcze raz -bardzo dziękujęwink
        • selin77 Re: SZPITAL MSWiA 04.05.04, 14:50
          hej, ja rodziłam na początku stycznia i byłam zadowolona smile) Rodziłam Z Magdą
          Piotrowską. Jeśli masz jakieś pytania służę pomocą smile)
          g_furtak@op.pl
          Grazyna
    • dvcky Re: SZPITAL MSWiA 04.05.04, 17:33
      A czy każda z nas może rodzić w tym szpitalu? Czy tylko kobiety mające
      powiązania z MSWiA? Ja bym też prosiła o więcej informacji na temat tego
      szpitala i szkoły rodzenia w nim. Jakie tam są warunki? Chciałabym mieć
      pojedyńczą salę porodową i porządne warunki sanitarne. Proszę, napiszcie
      szczerze na mojego priva. Z góry dziękuję
      • selin77 Re: SZPITAL MSWiA 06.05.04, 10:49
        Każdy moze rodzić w tym szpitalu.
        Grazyna
        • ikik Re: SZPITAL MSWiA 06.05.04, 11:40
          Kazdy, moze rodzic w tym szpitalu teraz nie ma podziału na kasy chorych. W
          nastepnym tygodniu wybieram sie tam aby zobaczyc sale i porozmawiac z polozna.
          Napisze o swoich odczuciach.

    • amadra Re: SZPITAL MSWiA 09.05.04, 00:20
      W czercu urodziłam córeczkę na Kasprzaka - i mając mnóstwo obaw co do szpitala
      opiek, lekarz itd. mile się rozczarowałam. pozwoliło mi to sądzić, że tak jak
      jest na Kasprzaka jest wszędzie. na początku kwietnia temu moja szwagierka
      urodziła córeczkę w MSWiA więc jako dumna ciotka pobiegłam odiedzić maleństwo i
      mamę. i szczerze mówiąc to co zobaczyłam z lekka mnie przeraziło. pomijam fakt
      że maleńka miała przy porodzie złamany obojczyk, które to złamanie zauważono
      dopiero 3 dnia (podobno wcześniej się nie da)i fakt, że trzeciego dnia wdało
      się jakieś zakażenie i maleństwo dostawało przez pięć dni antybiotyk - ale to
      może się zdażyć również w innych szpitalach, a ja nie mam kompetencji żeby
      stwierdzić czy i w jakim stopniu jet to wina czyjegoś zaniedbania czy niewiedzy
      ale zszokowały mnie inne rzeczy.
      1. panie zabieraja dzieci do kąpania - niezależenie od tego czy dziecko właśnie
      je, czy zaczyna czy kończy, czy właśnie zasnęło; panie pielęgniarki mają akurat
      wolną chwilę i nic innego je nie interesuje. biorą do kąpieli wszystkie dzieci
      razem więc te oderwane od cyca czy wybudzone, czekające na swoją kąpiel
      noworodki, przestraszone płaczą w niebogłosy. kiedy mój szwagier poprosił
      pielegniarkę czy może pójść zobaczyć jak mała jest kąpana - świeżo upieczony
      tatuś chciał coś podpatrzeć, czegoś się nauczyć, dowiedział się, że jeżeli chce
      się nauczyć to może sobie zamówić prywatną pielęgniarkę do domu, i generalnie
      nie może pójść z dzieckiem. przywiezione z powrotem do mam maluchy były tak
      wystraszone, że przez następne pół godziny otrząsały się z doznanego szoku.
      2. badania dzieci. patrz punkt powyżej. dokladnie to samo. poza tym krew do
      badania pobierana z główki a na główce siniak (dodam że w IMID pobierano mojej
      córce krew z rączki i nie było po tym ani śladu, a pani potrafiła to zrobić na
      tyle sprawnie żeby mała zdążyła tylko zakwilić).
      3. widziałam również jak pani pielęgniarka zostawiła jakiegoś malca na środku
      korytarza bo przypomniało jej się że jeszcze coś z dyżurki miała zabrać.
      4. większości dzieci które tam widziałam coś dolegało (a mała z mamą leżały
      przez tydzień w trzy osobowym pokoju więc trochę pooglądałam) jedno z
      zakażonymi oczkami, jedno jakiś kłopot z nóżką, chyba ze troje dzieci z
      wenflonami w główkach (więc chyba jakieś antybiotyki)- jak na ilość dzieci na
      oddziale, to zastraszająca statystyka.
      gdyby nie to że już urodziłam córeczkę i wiem że w szpitalu może być inaczej (W
      IMID mała była kąpana i badana w mojej obecności, traktowana przez wszystkich
      bardzo delikatnie i z miłością) to pewnie zastanawiałabym się czy jetem już
      gotowa na dziecko a już na pewno rozważałabym jakiś prywany szpital.
      ogólnie - MSWIA koszmar i odradzam.
      ANIA
      • dona29 Re: SZPITAL MSWiA 10.05.04, 17:39
        dziękuję wszystkim za opinie i prosze o jeszczewink))))pozdrawiam serdecznie
    • helikon3 Re: SZPITAL MSWiA 13.05.04, 13:06
      Mam pytanie, czy ktoś wie co należy zabrać ze sobą do porodu w zpitalu MSWiA?
      Z góry dziękuję i pozdrawiam.
      • dona29 Re: SZPITAL MSWiA 13.05.04, 14:51
        to jest link do szpitala i tam też jest wszystko (mam wrażenie) napisane
        - pozdrawiam
        • selin77 Re: SZPITAL MSWiA 16.05.04, 12:58
          oprócz kosmetyków dla siebie, dla dzidzi trzeba wziąść pieluchy, chusteczki
          nawilzone i oliwkę smile)
          Pozdrawiam Grazyna
          • agra7 Re: SZPITAL MSWiA- rodziłam 2.06, polecam ale.... 05.06.04, 15:40
            Witam, urodziłam espressowo córeczke własnie w mswia. Szczerze polecam połozną
            Magde Piotrowska. Choc rodzliam tam zupełnie przypadkowo, tzn. pojechałam tam
            jedynie na konultacje a pania Magde widziałam pierwszy raz w zyciu, ta kobieta
            to WIELKA CIEPŁA MAMMA,ktora po prostu kocha te robote i to sie własnie czuje.
            Pewnosc, fach, konkret. REWELACJA. I bardzo chciałabym skonczyc ten post w tym
            miejscu lecz nie moge nie odniesc sie do tego, co zrobiła mi pani dr Karina
            Papakin szyjac mnie po....Nie bede wywlekac tego na forum,ale ja po wszystkm
            nke mogłam patrzec w jej strone. I nie chodzi tu o zadawany przy okazji ból,
            ale impertynencje i kompletny brak klasy podczas zabiegu. Boze, to co
            usłyszałam przeszło moje najsmielsze oczekiwania. Za to co zrobiał- i
            wykorzystujac moje :tamtejsze połozenie" powinna dostac ode mnie kopniaka
            miedzy oczy, ale nie chciałam znizyć się do jej poziomu. Dziewczyny- radze
            omijac pania dr szerokim łukiem.

            Aga i Marianna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja