szpital w Lublinie

30.04.04, 17:52
Mam prośbe. Bardzo proszę o wszelkie rady dotyczące porodu szczególnie w
szpitalu na Lubartowskiej bo tam za jakieś 4 tygodnie rodze . Do szkoły
rodzenia niestety nie chodziałm bo całą ciąze musze leżeć. Z góry dziękuje
pozdrawiam
Gosiak
    • anatemka Re: szpital w Lublinie 01.05.04, 03:02
      jest na tej stronie kilka wątków o szpitalach , o tym na lubartowskiej teżsmile
    • gandzia4 Re: szpital w Lublinie 03.05.04, 22:51
      Rodziłam tam dwa lata temu. Poród rodzinny na sali ogólnej, mąż musiał mieć
      fartuch jednorazowy i ochraniacze na buty, nie było żadnych opłat. Przydatne
      będą ci po porodzie majtki jednorazowe, do kupienia w aptece (na pewno mają w
      tej na przeciwko szpitala). Koszula dowolna możesz mieć własne, są też
      szpitalne. Pieluchy tetrowe i ubranka dla dziecka zapewniał szpital, był problem
      w niedzielę wieczorem brakowało pieluch i ubranek (na weekend polecam
      przygotować własne). Chusteczki dla niemowląt zapewniał szpital. Polecam ci maść
      Bephanten, stosuje się ją do bolących piersi oraz na pupę dla dziecka -
      stosowałam do jednego i drugiego bardzo dobra do kupienia w aptece. Podkłady
      zapewnia szpital (legnina), dobre też są pieluchy jednorazowe bella starego typu
      (duży prostokąt) lub podpaski koniecznie z powłoką celulozową lub bawełnianą
      (absolutnie nie z siateczką, podrażnia szwy). Rodziłam pod oksytocyną, mogłam
      chodzić jak długo chciałam. Dostałam przeciwbólowo Dolargan bez upominania się
      (tzn. gdy skurcze były odpowiednio częste). Nacięto mnie, lecz położna starała
      się tego uniknąć, a przed cięciem poinformowała mnie, że mocno popękam i czekała
      na moją zgodę. Szycie wykonano w znieczuleniu miejscowym (nie bolało i miło
      sobie pogawędziłam o ściegach hafciarskich z panią doktorsmile)). Ogólnie miła
      fachowa obsługa. Nie opłacałam położnej, ani lekarza. Moją gin jest doktor
      Wawrzycka, do której chodzę prywatnie i to są jedyne koszty jakie poniosłamsmile))
      Jutro idę na wizytę i zapytam się co się ewentualnie zmieniło. Dam znać. Trzymaj
      się Margok, ja tam zawitam w październikusmile))
      • margok Re: szpital w Lublinie 04.05.04, 09:55
        Dzięki Gandzia jesteś Kochana!!!!!! jak by Ci sie coś jeszcze przypomniało daj
        znak
        pozdrawiam
        Gosiak
    • anja3333 Re: szpital w Lublinie 04.05.04, 20:44
      hej!!!
      moja kolezanka rodzila na lubartowskiej ok. miesiaca temu i musiala zaplacic
      cegielke w wysokosci 50 pln. zeby mąz byl przy niej i pozniej wymagali
      przynoszenia swoich pieluch do szpitala. ja rodzilam na lubartowskiej 6 lat
      temu i 2 lata temu na jaczewskiego. mam wiec porownanie i zdecydowanie wole ten
      na jaczewskiego i teraz tez tam bede rpdzic. pozdrawiam anka
Pełna wersja