Nowe standardy-czy któraś mamusia już doświadczyła

23.04.11, 05:16
Witam

Mam pytanie, czy któraś z Was doświadczyła już na własnej skórze jak wygląda poród czy opieka okołoporodowa według nowych standardów, które weszły w życie od kwietnia?
Wiem, że jest trochę wcześnie i pewnie świeżo upieczone mamusie nie mają czasu aby zaglądac na forum ale może znacie kogoś kto rodził w ostatnim czasie i wiecie jak to wygląda i jakie są róznice TERAZ w porówniu z tym co BYŁO
Czy szpitale i lekarze są przygotowane do zmian, które przecież już weszły w życie ?
    • lilka69 Re: Nowe standardy-czy któraś mamusia już doświad 24.04.11, 22:26
      a sadzisz, ze cos sie zmienilo? bo ja nie. dotad tez byly wyrazne przepisy a rzadko je respektowano. to i czemu teraz ma byc inaczej?
      • muta001 Re: Nowe standardy-czy któraś mamusia już doświad 25.04.11, 17:14
        lilka69 napisała:

        > a sadzisz, ze cos sie zmienilo?

        Obawiam się, że nic się nie zmieniło sad
        • mania805 Re: Nowe standardy-czy któraś mamusia już doświad 26.04.11, 09:25
          Ja właśnie w ramach tych standardów już przeszłam przeszkolenie jak karmić piersią, jak się odżywiać podczas karmienia piersią u swojej położnej i musiałam się podpisać, że takie szkolenie przeszłam. Chodzę do gina na NFZ.
          • lilka69 Re: Nowe standardy-czy któraś mamusia już doświad 26.04.11, 15:47
            czyli terror laktacyjny w rozwinieciu teoretycznym przy braku pomocy w szpitalach i normalny stan,ze mozna prowadzic ciaze w ramach nfz.
            • terpuka Re: Nowe standardy-czy któraś mamusia już doświad 27.04.11, 22:53
              ja myślę, że podejście personelu się tak nagle nie zmieni, to raczej od kobiet rodzących zależy czy będą egzekwować należne im prawa
              im więcej mam będzie zgłaszać się ze świadomością tego jakie są możliwości lub np planem porodu tym personel szybciej przywyknie, że zdanie rodzącej trzeba respektować.
              pewne rzeczy, wymuszone realiami się nie zmienią,
              ja po urodzeniu miałam córkę na piersi może 2 minuty, ale oprócz mnie rodziły / urodziły 3 inne panie i pediatra miała pełne ręce roboty, inni czekają,
              nijak to się ma do odczekania aż pępowina przestanie pulsować
              rodziłam 20 mcy temu, teraz będę rodzić pod koniec czerwca w tym samym szpitalu więc będę miała porównanie
Pełna wersja