szkoła rodzenia Karowa

29.04.11, 19:46
No to jestem po pierwszych zajęciach szkoły rodzenia na Karowej. I mam mocno mieszane uczucia. Grupa mała. Położna bardzo sympatyczna, opowiada ciekawie i konkretnie. Nawet dała nam prywatnego maila, gdybyśmy mieli pytania. Szkoda, że już nie pracuje na położniczym, bo chętnie bym do niej trafiła.
Z minusów dowiedzieliśmy się, że na Karowej nie obowiązują (???) nowe standardy opieki okołoporodowej. Np. noworodka kładą na brzuchu tylko na kilka minut, chyba że poród jest w pełni fizjologiczny, ale - cytuję - jeszcze się od wejścia rozporządzenia taki nie zdarzył.
Nie wolno nic pić, mimo że w rozporządzeniu - co przyznała położna po pytaniu z sali - jest napisane o możliwości przyjmowania przezroczystych płynów.
Najbardziej mnie rozbroił kategoryczny zakaz przyjezdżania do szpitala z pomalowanymi paznokciami u rąk i nóg - to jak zacznie mi się poród pierwsza rzecz, jaką muszę zrobić w domu, to wziąć zmywacz do paznokci wink
A to jeszcze nie były zajęcia o samym porodzie - ciekawe, czego się dowiemy na następnych....
    • kamilkamama Re: szkoła rodzenia Karowa 07.05.11, 17:19
      jesli chodzi o paznokcie to w wiekszosci szpitali tak jest jak masz np tipsy to maga cie nie przyjac chyba ze podpiszesz ze na wlasne ryzyko
    • tygrysiatko1 Re: szkoła rodzenia Karowa 07.05.11, 22:15
      jezeli chodzi o paznokcie to jak w każdym szpitalu... ewentualnie mogą Ci wręczyć zmywacz do paznokci, albo podpisujesz oświadczenie, że świadomie narażasz swoje zdrowie i życie i jakby co nie będziesz skarżyć szpitala...
      na KArowej powinny rodzić wyłacznie kobiety z ciążą zagrożoną, albo powikłaną a w takich wypadkach nie ma mowy o kładzeniu dziecka na brzuch czy innych udogodnieniach...
      • una_mujer Re: szkoła rodzenia Karowa 19.05.11, 11:25
        Hmm, nic nie słyszałam o tym, żeby na Karowej mogły rodzić WYŁĄCZNIE osoby z ciążą powikłaną lub zagrożoną. Jak patrzę na te dziewczyny na szkole rodzenia, to chyba też żadna z nich nie ma ciąży powikłanej - wszystkie pełne życia i energii. Ja przyznaję że nie doczytałam opinii o szpitalu wcześniej; po prostu mój lekarz tam przyjmuje, a dopiero teraz dowiaduję się różnych "ciekawych" rzeczy.
        Skoro jednak przyjmują wszystkie pacjentki, to powinni dostosować sposób postępowania do stanu kobiety. Mnie na przykład zirytowało kilka następnych uwag ze szkoły rodzenia:
        1) Nie można nic pić w czasie porodu - niezgodne z nowymi standardami opieki okołoporodowej, gdzie wyraźnie jest powiedziane, że kobieta może przyjmować przezroczyste płyny.
        2) Większą część czasu trzyma się kobietę pod ktg
        3) W szkole rodzenia jest duża plansza z pozycjami, które kobieta może przyjmować w drugiej fazie porodu. Położna pokazała nam pozycję pierwszą i powiedziała, że w tym szpitalu ta własnie jest obowiązująca. Inne nie...
        4) Wczoraj mieliśmy zajęcia z rehabilitantką - masakra, strata czasu i pieniędzy (bo cała ta szkoła tania nie jest). Pani nie potrafiąca odpowiedzieć na proste pytania, ćwiczenia bardziej opowiedziane, niż przećwiczone; w szczególności te, jak trzymać niemowlaka. Pani rozdała cztery lalki na grupę 20 osobową, a potem o nich zapomniała i opowiadała teorię. Zastanawiam się nad złożeniem oficjalnej skargi.

        I ciągle nie wiem, jakim ryzykiem z medycznego punktu widzenia jest ładnie zrobione pedicure z lakierem na paznokciach...
        • kasia.str Re: szkoła rodzenia Karowa 19.05.11, 12:12
          Nie ma znaczenia, czy masz "ładnie" czy "brzydko" zrobiony manicure. Bardzo często naciskając płytkę paznokcia położna/lekarz sprawdza Twój stan zdrowia. Nie ma się na co oburzać. Jeśli chodzi o Karową to oczywiście każdy może tam rodzic - jak w każdym innym szpitalu z porodówką, co nie zmienia faktu, że tam najczęściej trafiają kobiety z poważnymi powikłaniami i ciążą zagrożoną z całej Warszawy. Wiele jest tam bardzo ciężkich porodów dlatego zasady są trochę bardziej rygorystyczne. Co oczywiście nie zmienia faktu, że prawa muszą przestrzegać i je stosować smile
          • misi84 Re: szkoła rodzenia Karowa 19.05.11, 22:12
            A skąd ktoś może wcześniej wiedzieć czy poród będzie ciężki, czy nie. Jeżeli wiadomo to wcześniej to planowane jest cc. Dlatego też nie rozumiem ich rygorów. Jeżeli przyjmują pacjentki ze zdrową fizjologiczną ciążą, to powinni gwarantować też taki poród.Właściwie teraz to już mają taki obowiązek, przecież po to jest ten standard porodowy. I jeżeli My, pacjentki nie będziemy upominać się o swoje prawa, to nic się nie zmieni. Co do paznokci, zgadzam się, że w ten sposób sprawdzają stan pacjentki, ale co do innych punktów- nie rozumiem, szczególnie zakaz picia w czasie porodu, to przypomina tortury..., pewnie zamiast tego podpinają kroplówkę, jak dla mnie bez sensu
            • tygrysiatko1 Re: szkoła rodzenia Karowa 19.05.11, 23:34
              zakaz picia może Ci się wydawać bez sensu aż do momentu, kiedy powikłaniem znieczulenia będzie zachłystowe zapalenie płuc, bo pacjentka miała pełen żołądek...
              jeżeli chodzi o paznokcie - zabarwienie płytki świadczy o stanie pacjenta, m.in o natlenowaniu krwi... saturacja nie będzie zbierana przez pomalowane paznokcie...
              standard standardem, ale to lekarz i położna ponoszą odpowiedzialność za stan matki i dziecka... jeżeli pacjentka podpisze, że nie będzie rościć odszkodowania czy winić personelu za powikłania to jak dla mnie można jej w ogóle ktg nie podpinać...
              • sroka75 Re: szkoła rodzenia Karowa 20.05.11, 11:51
                > zakaz picia może Ci się wydawać bez sensu aż do momentu, kiedy powikłaniem znie
                > czulenia będzie zachłystowe zapalenie płuc, bo pacjentka miała pełen żołądek...
                A ja jestem ciekawa ile tych zachłyśnięć było w szpitalach gdzie można pić, jeść lekkie przekąski i gdzie kobiet nie traktuje się jak debilki a prawo przestrzega
                > standard standardem, ale to lekarz i położna ponoszą odpowiedzialność za stan m
                > atki i dziecka... jeżeli pacjentka podpisze, że nie będzie rościć odszkodowani
                > a czy winić personelu za powikłania to jak dla mnie można jej w ogóle ktg nie p
                > odpinać...
                A standard został napisany przez panią z warzywniaka i jej teściową dlatego taki szpital jak Karowa takich ustawowych, obowiązujących ich przepisów nie ma zamiaru respektować...albo może nie zniża się do tego. Jak widać ten szpital to takie państwo w państwie...
                • miacasa Re: szkoła rodzenia Karowa 20.05.11, 14:37
                  Dziewczyny, jeśli jesteście zdrowe i Wasze dzieci też to znajdźcie sobie inny szpital do porodu. Oxytocyna, rutynowe nacięcie (u wieloródek również), krzyki personelu, ktg podłączone na stałe, pozycja porodowa na wznak, dziecko rodzi się w to wszystko co z Was w czasie porodu wyjdzie a nie na Wasz brzuch, na brzuch trafi bądź nie, zależy jak zniesie taki męczący poród (spadki tętna spowodowane przestymulowaniem macicy oxytocyną i leżeniem mamy na wznak). O aktywności w I okresie porodu zapomnijcie a o innej pozycji niż na plecach w II okresie nawet nie śnijcie sad W Warszawie jest tyle innych szpitali
                  • dziub_dziubasek Re: szkoła rodzenia Karowa 20.05.11, 19:59
                    Karową to szerokim łukiem omijac należy. i nie tylko jeśli chodzi o porody. Opieka nawet przy drobnych zabiegach jest tragiczna...
              • dziub_dziubasek Re: szkoła rodzenia Karowa 20.05.11, 19:58
                jak takas mądra to polecam 20 godzin skurczów bez picia. Ciekawe jak wtedy bedziesz spiewała.
                A jakoś w innych szpitalach pić pozwalają i jakoś nie ma epidemii powikłań przy nagłych cc.
                • tygrysiatko1 Re: szkoła rodzenia Karowa 20.05.11, 21:57
                  lepiej dla wszystkich żebym nie śpiewała... mogę mieć i 30 godz skurczów, ale za zachłystowe zapalenie płuc dziękuję...
                  a co do rodzenia fizjologii na KArowej to tu się zgadzam... nalezy wybrać inny szpital, a tu miejsca pozostawić potrzebującym...
                  • dziub_dziubasek Re: szkoła rodzenia Karowa 20.05.11, 23:22
                    Skoro nie miałaś to nie pisz, bo nie wiesz co to znaczy. Zwłaszcza jak nie jest konieczne.
                  • kasienka_w_25 Re: szkoła rodzenia Karowa 23.05.11, 11:14
                    Smieszy mnie to pisanie o tym że kobieta dostanie zachłystowego zapalenia płuc pijąc w czasie porodu i ewentualnego cięcia potem. Nie przesadzajmy to co kobieta wypije w czasie porodu to znikome ilośći na pewno przerobi to dość szybko przy takim wysiłku. Ja pracując 7 lat w zawodzie jeszcze sie z taka sytuacja nie spotkałam aby kobieta miala jakies powiklania z powodu picia w porodzie. A co z pacjentkami które wpadają z domu po obiadku i trzeba im robić szybkie cięcie, według twojej teorii to powinnismy czekać 6 godzin.....I tak jak napisala jedna z poprzedniczek Karową zostawmy na trudne przypadki i wcześniaki. Szpitale kliniczne nie lubią fizjologii więc ją psują, może nie znają fizjologii i się jej boją.....
    • sroka75 Re: szkoła rodzenia Karowa 20.05.11, 12:00
      >Np. noworodka kładą na brzuchu tylko na kilka minut, ch
      > yba że poród jest w pełni fizjologiczny, ale > cytuję - jeszcze się od wejścia
      > rozporządzenia taki nie zdarzył.
      (przez prawie 2 m-ce? ciekawe...)
      A to akurat dość często się zdarza w szpitalach klinicznych...są "mistrzami" prowokowania powikłań przy porodach fizjologicznych...(ten temat wypływa czasem na forum)...więc niby ich to (standardy) w założeniu nie dotyczy, haha...;/
Pełna wersja