pepparkakor
05.08.11, 21:11
Czy któraś z Was rodziła tam nie mając własnej położnej? (mnie akurat na taką opcję obecnie nie stać, ponieważ mam jeszcze sporo innych wydatków)
Ciekawa jestem jakie mają wtedy podejście do rodzącej (traktowanie, dobór pozycji, ochrona krocza, stosowanie oksytocyny). Chodzę tam niby do szkoły rodzenia (i z tego co mówią rzadko kogoś odsyłają), ale wolałabym też przeczytać jak taka sytuacja wygląda w praktyce, z punktu widzenia rodzących... Będę wdzięczna za relacje...