czy spotykacie lekarzy, ktorzy namawiaja was na...

15.09.11, 11:22
porod w domu?

rozmawialam z 3 lekarzami, kazdy z nich uwaza, ze to mogaca sie zle skonczyc fanaberia i jest to ryzykowanie zdrowiem I ZYCIEM dziecka i swoim. a co wy myslicie? ciekawe, ze mowia , ze polozne widza tu swoja przyszlosc i wieksze niz dotad mozliwosci. skad ta roznica w mysleniu?to forum o szpitalach wiec chyba 100% z automatu jest za porodem w szpitalu smile
    • lilka69 Re: czy spotykacie lekarzy, ktorzy namawiaja was n 15.09.11, 13:38
      faktycznie -forum dobry porod, przepraszam. widac,ze zbyt wiele forow nie sluzy skupieniu...

      a nie sadzisz, ze wiele razy jest tak, ze nawet jak ciaza jest idealna, nic nie wskazuje na to,ze nagle odbedzie sie np. cc to pacjentka brana jest w ciagu 3 min na stol?

      https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;13/st/20110926/dt/7/k/c4a6/preg.png
      • pstrabiedronka [...] 15.09.11, 15:35
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kawo-szka [...] 15.09.11, 16:26
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kijek82 Re: czy spotykacie lekarzy, ktorzy namawiaja was 15.09.11, 16:57
      porod jest zbyt nieprzewidywalnym wydarzeniem,zeby jakikolwiek lekarz o zdrowych zmyslach i odpowiedzialnosci namawial pacjentke na porod w warunkach niesprzyjajacych (=w domu)...sprzyjajacych tylko jej komfortowi psychicznemu.
      Nie spotkalam takiego, spotkalam jedna polozna ,ktora byla za.
      • kawo-szka [...] 15.09.11, 18:35
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • lilka69 Re: czy spotykacie lekarzy, ktorzy namawiaja was 15.09.11, 18:50
          miejmy nadzieje, ze pania katarzyna oles zrozumie czyjes inne zdanie. a poza tym to biznes jak kazdy inny.
          • kijek82 Re: czy spotykacie lekarzy, ktorzy namawiaja was 16.09.11, 08:56
            DOKLADNIE LILKA.
            p.Oleś jest zapewne ceniona polozna ale nie autorytetem - guru poloznictwa i kazdy moze miec swoje zdanie, nie oburzaj sie tak jakbym obrazila 5-latki uluuubioonaa paniaaa z przedszkolaaa, wyrazam swoja (i wielu poloznikow opinie)
        • kijek82 Re: czy spotykacie lekarzy, ktorzy namawiaja was 16.09.11, 08:58
          rozumiem,ze twoj lekarz/polozna DOKLADNIE wie jak bedzie przebiegal twoj porod i JUZ zna stan zdrowia noworodka (i twoj)?To super
    • lucy_cu [...] 15.09.11, 22:24
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • lucy_cu [...] 15.09.11, 22:56
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • lilka69 Re: czy spotykacie lekarzy, ktorzy namawiaja was 16.09.11, 08:17
          mnie medykalizacja porodu akurat wcale nie przeszkadza.za kilka dni mam miec umowione ciecie.juz jedno mialam wiele lat temu ale wowczas ciecie bylo powiklaniem po znieczuleniu zo.
          • pstrabiedronka Re: czy spotykacie lekarzy, ktorzy namawiaja was 16.09.11, 12:39

            bo cięcia najczęściej sa efektem powikłań po jakichs ingerencjach medycznych.
            Albo są wymuszone jakims stanem, o jakim wiadomo z góry (choroba matki lub dziecka, złe ułożenie, budowa kobiety itp..)

            Jeżeli na żadnym etapie porodu nie ma ingerencji, jeżeli sa porobione wszystkie możliwe badania i nic nie wskazuje tuż przed porodem na komplikacje - to ich na 90% nie bedzie. Na wypadek tych 10% - jest opcja karetka i szpital.

            Dziwnie mi się, Was czyta, bo jeszcze rok temu byłam przeciwniczką porodu w domu i uważałam to za bardzo nieodpowiedzialne.

            Mam taką propozycję - przeanalizujcie naprawde szczerze i dokładnie znane Wam przyapdki powikłań okołoporodowych. I powiedzicei, ile znacie takich, które wystąpiły bez wcześniejszego zagrożenia ciąży, bez żadnej ingerencji medycznej (oksy, przebijanie pęcherza, masaż szyjki, ZZO)
            Gwarantuję, że trudno znaleźć taki przypadek smile
            • kijek82 Re: czy spotykacie lekarzy, ktorzy namawiaja was 16.09.11, 15:12
              -nie widac postepu porodu lub dziecko nie schodzi do kanalu
              -zbyt wczesne odklejenie lozyska na poczatku porodu
              -nieprawidlowe ulozenie dziecka
              -wypadniecie pepowiny
              -pekniecie macicy

              i to wszystko zdarza sie w trakcie porodu...
              • pstrabiedronka Re: czy spotykacie lekarzy, ktorzy namawiaja was 16.09.11, 23:44
                kijek82 napisał:

                > -nie widac postepu porodu lub dziecko nie schodzi do kanalu
                przy fizjologicznym porodzie bez przyśpieszaczy - to się nie zdarza smile
                to sie zdarza przy porodach wywołanych lub przyśpieszanych oksytocyną smile


                > -zbyt wczesne odklejenie lozyska na poczatku porodu
                bardzo rzadkie powikłanie przy prawidłowym ułożeniu łozyska - a ułożenie sprawdza się na USG przed porodem - jeśli jest złe nie kwalifikuje się kobiety do porodu w domu

                > -nieprawidlowe ulozenie dziecka
                sprawdza się na usg - jeśli jest nieprawidłowe - nie kwalifikuje się kobiety do porodu w domu.
                Zreszta - nie przeceniajmy USG - takie rzeczy jak ułożenie dziecka i lekarz i położna jest w stanie ocenić po "obmacaniu" brzucha ciężarnej. Oni sa w stanie nawet ocenić wage dziecka tym sposobem smile Moja gin. na tydzień przed porodem określiła wage córki lepiej niż aparat USG smile

                > -wypadniecie pepowiny
                nie znam się az tak - pewnie możliwe. W razie czego - zawsze jest opcja - karetka.

                > -pekniecie macicy
                przepraszam za dosadność - bzdura smile
                Macicia może pęknąć po CC. Ciężarne po cc nie sa kwalifikowane do porodów domowych (sama jestem taką ciężarną smile i się dowiadywałam). Pęknięcie macicy nie następuje o tak - jak pstryknięcie palcem. Ma swoje symptomy - najczęściej powazne zaburzenia akcji porodowej - połozna umie to ocenić.
                Tu wiem co mówie na 100% - do drugiego porodu (2 lata po cc) wynajęłam w szpitalu indywidualną położną. Bo bałam się właśnie pęknięcia macicy. Wypytałam ją szczegółowo o to co mi grozi, czy bezpiecznie jest dla mnie rodzić SN itp... Bardoz mnie uspokajała, powiedziała że absolutnie nie ma możliwości żeby ona nie zauważyła zagrożenia pęknięciem.
                A absolutnie nie byla to położna zaangażowana w rodzenie w domu - rodziłam w szpitalu, babka była wcale niekoniecznie nawet zwolenniczką zupełnie naturalnego porodu. I ona właśnie wybiła mi z głowy strach o pękanie macicy. To brednie że takie coś może się stac ot tak - nagle. To widac dużo wcześniej, że jest takie zagrożenie.
                I w takiej sytuacji - jeśli poród odbywałby się w domu - wzywa się karetkę.


                >
                > i to wszystko zdarza sie w trakcie porodu...
                powtórzę do znudzenia - zdarza się, ale zazwyczaj na skutek ingerencji w naturalny przebieg porodu (czego w domu nie ma), albo zdarza się przy ciążach, które nie miałby szans zakwalifikować się do domowego rozwiązania smile
                • pstrabiedronka Re: czy spotykacie lekarzy, ktorzy namawiaja was 17.09.11, 07:30

                  Boże - co tu sie dzieje na tym forum???

                  właśnie widzę, żę skasowano moją odpowiedź.
                  Chetnie bym sie dowiedziala dlaczego. Nikogo nie wymienilam z nazwiska, ani jednego brzydkiego słowa, żadnego namawiania na nic - wręcz odwortnie.

                  Paranoja.
                  Przykro mi, ale konćze moją przygode w tym wątkiem.
                  Skasoawne są odpowiedzi dziewczyn broniących porodu domowego, natomiast dość niegrzeczne odpowiedzi przeciwniczek - zostają. Wyłania się obraz bardzo przykry...

                  Dyskusja, gdzie zdanie adwersarza się nie liczy - nie jest dla mnie dyskusją dlatego kończę.
                  Szkoda - mogłyśmy wymienić poglądy ale jak widać - nie da się.

                  p.s. gdzie jest zamieszczony regulamin forum?
                  nie moge znaleźć.
                  piszę na tym i innych forach od 5 lat i NIGDY moje posty nie były usunięte - bo zawsze wyrażam się w sposób opanowany i nie obrażający nikgo.
                  • malgosiek2 Re: czy spotykacie lekarzy, ktorzy namawiaja was 17.09.11, 23:35
                    pstrabiedronka napisała:

                    >
                    > Boże - co tu sie dzieje na tym forum???
                    >
                    > właśnie widzę, żę skasowano moją odpowiedź.
                    > Chetnie bym sie dowiedziala dlaczego.

                    Proszę bardzo wątek na "szpilce"do poczytania.
                    Zachęcamsmile
                    • pstrabiedronka Re: czy spotykacie lekarzy, ktorzy namawiaja was 20.09.11, 16:35

                      jestem może głupia - ale ja nie wiem o co chodzi.
                      Nie wiem o jaki wątek na szpilce chodzi - nic nei widzę.
                      Nie wiem co było niedobrego w mojej wypowiedzi... sad
                      przykro mi
                      • malgosiek2 Proszę bardzo wątek na górze forum 20.09.11, 17:02
                        czyli tzw.na "szpilce"
                        forum.gazeta.pl/forum/w,588,128966015,128966015,Suwaczki_sygnaturki.html
                        No i dotyczy również Ciebie, pstrabiedronko.
                        Albo suwaczek labo podpis w sygnaaturce.
                • kijek82 Re: czy spotykacie lekarzy, ktorzy namawiaja was 17.09.11, 08:02
                  to musialabyc polozna alfa i omega skoro wszystkie te wydarzenia potrafilaby przewidziecsmile. Brak postepu-o dziwo slyszalam od koelzanek ,ze sie zdarzalsad, pekniecie rowniez....
                  • pstrabiedronka Re: czy spotykacie lekarzy, ktorzy namawiaja was 17.09.11, 15:09
                    kijek82 napisał:

                    > to musialabyc polozna alfa i omega skoro wszystkie te wydarzenia potrafilaby pr
                    > zewidziecsmile.

                    żadna alfa i omega. Najnormalniej wykształcona położna. Na tym jej wykształcenie polega.

                    Brak postepu-o dziwo slyszalam od koelzanek ,ze sie zdarzalsad, pek
                    > niecie rowniez....
                    popytaj dokładnie o cały przebieg porodu i ciąży.
    • owianka Re: czy spotykacie lekarzy, ktorzy namawiaja was 17.09.11, 12:22
      Nie chciałabym mieć nic wspólnego z nikim, a tym bardziej lekarzem, który by mnie do tego namawiał. To jest taka decyzja, która musi być mocną decyzją samej kobiety (a właściwie obojga rodziców), a nie efektem namówienia przez kogokolwiek. Ja taką decyzję podjęłam, nie dałam się od niej odwieść nikomu, znalazłam położną i było po prostu super. Ale nigdy później nie namawiałam na poród domowy nikogo - ani kuzynki, anie koleżanek, które po mnie rodziły. Gdyby taka decyzja w nich sama zaświtała, zawsze mogły nas o wszystko wypytać i poprosić o radę. Ale musiałoby to wyjść od nich.
    • hortensjaaaa Re: czy spotykacie lekarzy, ktorzy namawiaja was 19.09.11, 11:48
      Witam,

      Spotykałam w swoim życiu kilku lekarzy, którzy twierdzili że kobiety "zabijają dzieci rodząc w domu" co było lekkim absurdem i niestety tylko jednego, który promuje "naturalne porody" w swoim tempie i rytmie.

      Jedna z Was pisała o tym, że co wtedy jak nie postępuje poród. W normalnym porodzie, w którym kobieta aktywnie uczestniczy to się bardzo rzadko zdarza, a doświadczona położna, która uczestniczy w trudnym porodzie, jest wstanie doradzić jaką pozycję przyjąć, co zrobić aby dziecko zeszło do kanału, aby przyspieszyć domowymi sposobami poród itd.

      Urodziłam pierwsze dziecko w szpitalu i zrobili mi tam krzywdę, 11 dni temu urodziłam w domu drugie i uważam że różnica między porodami jest jak między piekłem a niebem.

      Warto też podkreślić, że poród w domu nie jest dla wszystkich, ale warto mówić innym że istnieje taka alternatywa dla porodów szpitalnych.
      • lamciad Re: czy spotykacie lekarzy, ktorzy namawiaja was 19.09.11, 14:18
        Ja miałam taki pomysł,z lekarzem nie konsultowałam,za to znalazłam połozną,która porody domowe odbiera.Mój mąz natomiast jasno się wyraził,że on nie zgadza sie na poród domowy,bo się boi.I tym sposobem zdecydowałam się na szpital,jednak do porodu wynajęłam wcześniej wspomnianą położną,by mieć "prawie" jak w domu.
        I chciał nie chciał podważę wszystkie wspomniane wcześniej zarzuty,jakoby poród domowy dało się przewidzieć już wcześniej.Otóż NIE.Zdarzają sie takie przypadki,jak mój,gdzie nawet doświadczona położna rozkłada ręcę i ,o zgrozo, lekarz również podsumowuje na koniec,że taka sytuacja zdarza się w jego karierze pierwszy raz.
        A sytuacja wyglądała następująco:
        1.akcja rozpoczyna się odejsciem wód
        2.po pół godzinie dochodza w miarę regularne skurcze
        3.jadę do szpitala tak późno,jak sie da (za radą położnej),czyli ok.6 godzin po odejściu wód
        4.mimo nasilajacych się skurczy kompletny brak postępującego rozwarcia
        5.skurcze bardzo silne,co 2 minuty,z przerwą na kilka sekund,a rozwarcie jak było małe takie pozostawało

        I już na tym etapie byłam ledwo przytomna,bo akcja porodowa trwała od 12 godzin i nic nie zapowiadało jej końca.Gdybym nie dostała znieczulenia natychmiast to straciłabym przytomnośc i tyle by było z mojego aktywnego porodu (woda,piłka,drabinki).
        Pomimo pełnego rozwarcia po oksy,które dostałam dopiero po podaniu znieczulenia poród zakończył się cc i Bogu dziękuję,że medycyna poszła na tyle do przodu,że nie przyszło mi umrzeć w wieku lat 26.Powód niby błahy i wydawaloby się,że do przewidzenia - zbyt wąski kanał rodny.
        Tym sposobem wyleczyłam się kompletnie z namawiania koleżanek na poród domowy!Jednak nie potępiam tych,które się na to decydują.Ale na pewno inaczej sie mówi,jak się ma taki poród za sobą,bez powikłań,a inaczej jak się ledwo z życiem uszło.
        • auszrine Re: czy spotykacie lekarzy, ktorzy namawiaja was 19.09.11, 14:31
          Lamciad, zdajesz sobie sprawę z tego, że jak poród w domu zaczyna się komplikować, to jedzie się do szpitala? W twoim przypadku byłoby to pewnie gdzieś między p. 4 a 5, i finał byłby taki sam.
        • pstrabiedronka Re: czy spotykacie lekarzy, ktorzy namawiaja was 20.09.11, 16:46
          jak juz ktoś napisał - pojechałabyś do szpitala z domu i finał byłby taki sam.

          Co do namawiania kogoklowiek - jedna z najważniejszych zasad przy porodach domowych jest to, żeby absolutnie i nigdy nikgo do takiego rozwiązania nie namawiać. To zawsze musi być decyzja rodziców. Taki zapis znaleźć można na stronie stow. Dobrze Urodzeni, które zrzesza położne, przyjmujące porody domowe.

          Ja też tutaj nikogo nei chce przekonywać ani namawiac do takiego porodu.
          Bronie jedynie kobiety, które tak zdecydowały przed odsądzaniem ich od czci i wiary i od posądzania ich o brak rozsądku.

          Sama chętnie urodziłabym w domu (choć jeszcze kilka lat temu byłam zdecydowaną przeciwniczką) ale nie urodzę - raz, że mój mąż sie za bardzo boi - i juz to by wystarczyło, że on nie jest na 100% przekonany. A dwa - miałam cesarkę i to mnie raczej dyskwalifikuje.

          Mam nadzieję, ze tak jak akcja Rodzić po Ludzku przyniosła rezultaty w postaci zmiany postawy wśród społeczeństwa - choćby na kwestię obecności osoby bliskiej przy porodzie (jeszcze 17 lat temu to była ekstrawagancja, fanaberia itp..), tak nowe standardy w opiece okołoporodowej, które mówią także o porodzie w domu jako o MOŻLIWOŚCI jaką kobieta może wybrać, zmienią świadomość społeczną i ta nagonka na kobiety tak rodzące nie będzie już tka powszechna...
          • lamciad Re: czy spotykacie lekarzy, ktorzy namawiaja was 20.09.11, 22:52
            Nie twierdzę,że zeszłabym w domu,ale transport do szpitala to byłby kolejny stres,bo:
            - się nie udało,tak jak chciałam
            - co się ze mną dzieje?
            - mąż by dostał zawału
            - ja bym już z bólu fiknęła

            Naprawdę nie jestem przeciwniczką porodów domowych,ale zdecydowanie nie brałabym pod uwagę pierworódek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja