Odwiedziny dziecka na Żelaznej

24.05.04, 15:16
wiem, że na oddziale "publicznym" odwiedziny dzieci do lat 12 są
zabronione... a w salach prywatnych? jeśli leży się w pojedynczej?
    • aniaop Re: Odwiedziny dziecka na Żelaznej 24.05.04, 16:26
      Wydaje mi sie, ze oni w ogole dzieci nie wpuszczaja, ale moze najlepiej zadzwon
      do szpitala. Czyzby Maksio mial zostac starszym bratem?
      • ulala72 Re: Odwiedziny dziecka na Żelaznej 24.05.04, 18:14
        Aluc,
        nie wpuszczają na oddział, więc do sal prywatnych też nie.
        Ale da się wytrzymać bez starszaka te parę dni (choć myślałam, że nie).
        Pozdrawiam!
      • aluc Re: Odwiedziny dziecka na Żelaznej 24.05.04, 21:40
        może może smile)))
        wiem, że zadzwonić, ale też chciałabym wiedzieć, może kto z praktyki zna jakieś
        wyjątki smile)))

        ja bez Grubego wytrzymam, on beze mnie też, ale nie wiem, jak niemąż wytrzyma i
        beze mnie i z Grubym wink
        • kamami Re: Odwiedziny dziecka na Żelaznej 19.06.04, 11:29
          Ja rodząc na Żelaznej drugie dziecko miałam pecha, bo nie było wolnych
          pojedynczych sal. Powiedziano mi, ze i tak by nie pozwolono na odwiedziny
          starszego brata. Ale położna z lekarzem zaproponowali, że ponieważ dziecko
          zdrowe i ja się dobrze czuję wypis tego samego dnia, z zastrzeżeniem, że jeśli
          bym miała jakieś wątpliwości co do stanu zdrowia dziecka lub siebie oni
          przyjmują nas w każdej chwili. W trzeciej dobie byliśmy na wizycie
          patronackiej. Do wypisu pozwolono mi zostać na sali porodowej.
          Wiem, że po mamę starszak może przyjechać.
          kamami
          • opieniek1 Re: Odwiedziny dziecka na Żelaznej 01.08.04, 12:01
            kamami napisała:

            > Wiem, że po mamę starszak może przyjechać.

            to znaczy wpuszczą go na oddział, jeśli przyjedzie "po odbiór mamy", a na
            wizytę nie wpuszczą? Czy ma czekać przed drzwiami, aż mama będzie gotowa?
            Jestem ciekawa, jak to wygląda, bo nie wiem, czy przez parę dni mój starszak
            wytrzyma, nie oglądając małego. Przy założeniu, że reszta rodziny go zobaczy.
            Będzie mu przykro...
        • ulala72 Re: Odwiedziny dziecka na Żelaznej 19.06.04, 17:56
          Aluc,
          przekonaj niemęża, że sam na sam z Grubym to pestka wobec kataklizmu w postaci:
          połogowa nieżona, zagubiony w świecie noworodek, zazdrosny do bólu Gruby i
          zdezorientowany niemąż - warto się do tego spieszyć?
    • matula2 Re: Odwiedziny dziecka na Żelaznej 25.07.04, 01:12
      Ze względu na choroby wieku dziecięcego nie wpuszczają (bo przecież jakby ktoś
      zaraził noworodki i mamy) ale jak leżałam, to chyba widziałam jakąś "starszą"
      siostrę przez chwilkę.
      Moja starsze dziecko zostawało z opiekunką w domu a ja wyłam przez 5 dni z
      tęsknoty, ale jak widać przeżyłam. Dziś żałuję, że mąż nie przyprowadził jej
      choćby do drzwi i nie zobaczyłyśmy się przez sekundkę - byłoby nam łatwiej.
      • malwes Re: Odwiedziny dziecka na Żelaznej 01.08.04, 14:47
        Z tęsknoty do maluszka nikt jeszcze nie umarł, natomiast z zarażenia od
        starszego dziecka jakąś bakterią niejeden noworodek niestety tak sad(

        Bakterie "dziecięce" są dla innego dziecka bardziej grożne niż bakterie
        dorosłego dorosłego, bo układ immunologiczny dziecka jest słabszy a bakterie
        przez to silniejsze (dorosły je trochę "osłabia", nawet jeśli choruje) -
        dlatego w ogóle noworodka a w zasadzie niemowlaka do 3m-ca życia należałoby
        trzymac jak najdalej od wszystkich dzieci (za wyjątkiem rodzeństwa).

        Na oddziały noworodkowe i położnicze nie wolno wpuszczać dzieci i to jest dla
        mnie oczywiste. Żadna z Was nie chciałaby zarazić czymś własnego dziecka a tym
        samym chyba nie chciałybyście postawić innego dziecka w stanie zagrożenia z
        powodu tęsknoty za starszym dzieckiem. Bez "starszaczka" naprawdę można
        wytrzymać te 2-3 dni.
        G.
    • avvg Re: Odwiedziny dziecka na Żelaznej 01.08.04, 17:33
      zakaz odwiedzin starszego rodzenstwa to jedna z najglupszych rzeczy, jakie
      wymyslono. Czy do nikogo nie dociera, ze dziecko trzydniowe, ktore jest
      wypisywane do domu, jest tak samo podatne na choroby jak dziecko jednodniowe???
      Co z tego, ze na oddzial nie wejdzie dziecko, skoro w tym samym szpitalu jest
      odzial chorob zakaznych? Jesli ktos mysli, ze jest on dobrze izolowany od
      reszty szpitala, to sie grubo myli, naprawde grubo.
      I w ogole, trzymanie zdrowych matek ze zdrowymi dziecmi na oddzialach przez
      kilka dni to kolejne patologia w polskiej sluzbie zdrowia - w Anglii odowza do
      domu po kilku godzinach, jesli jestescie zdrowi i dobrze sie czujecie. Szpital
      jest miejscem dla ludzi CHORYCH, nie ZDROWYCH
Pełna wersja