olagruca 05.06.04, 14:01 czesc, czy ktoras z Was rodzila lub ma zamiar rodzic w narutowiczu w krakowie? ciekawa jestem opinii, ja jak na razie tam wlasnie sie wybieram, ale jeszcze mam duzo czasu-17tydz...na 95%bede miec cc, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
niedzwiedz9 Re: RODZACE W NARUTOWICZU(Krakow) 05.06.04, 22:45 Hej! Ja rodziłam w tym szpitalu prawie 2 lata temu(miałam cc)-pracuje tam lekarz,który prowadził moją ciążę.Nie znajduje powodów do narzekania-przeciwnie- planuję tam wrócić....Jeśli masz jakieś konkretne pytania to proszę, odpowiem Ci tutaj , ewentualnie na priv.(adres gazetowy). Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olagruca Re: RODZACE W NARUTOWICZU(Krakow) 05.06.04, 23:00 czesc, serdeczne dzieki za reakcje. ja juz widzialam szpital, to w sumie pierwszy jaki widzialam, ale wyglada ok, nie spodziewalam sie rewelacji. w sumie to mysle tylko o dziecku, ja przezyje jakos te 7 dni. o moim wyborze zdecydowal lekarz-super facet i mam do niego zaufanie wiec bardzo bym chciala zby byl przy porodzie. wiesz cos moze o oddziale neonatologii?bo u mnie ze wzgledu na zagrozenie gestoza moze dojsc do wczesniejszego rozwiazania, wiec zalezy mi na specjalistach. poza tym gdzies czytalam ze sa problemy z odwiedzinami-ja jestem straszna panikara wiec chcialabym miec meza i mame przy sobie mozliwie najczesciej? umawialas sie wczesniej z lekarzem? bo ja tak planuje, chyba ze znajdzie sie ktos kto zdecydowanie odradzi mi ten szpital. a jak twoj dzidzius?ucaluj go ode mnie! Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedz9 Re: RODZACE W NARUTOWICZU(Krakow) 05.06.04, 23:24 Witam ponownie! Moja córa ma 21 miesięcy,ucałuję ją od Ciebie jutro,gdyż teraz już śpi(na szczęście!).Zdecydowałam się na poród w Narutowiczu głównie ze względu na to,że chciałam aby był przy mnie lekarz,którego cenię (dr Jankiewicz).Rozmawiałam z Nim wcześniej o obecności prz porodzie, był "pod telefonem".Miałam cesarkę ze względu na brak postępu porodu -dziecko "nie schodziło",rozwarcia brak (skurczy również), a od odejścia wód minęło sporo czasu.Cieszę się z tej decyzji lekarza, przy mojej drobnej budowie długi,męczący poród mógł być niebezpieczny dla dziecka.Nie potrafię Ci pomóc jeśli chodzi o informacje o oddziale neonatologii.Może zapytaj lekarza ,który prowadzi Twoją ciążę? Trzymam za Ciebie (i maleństwo)kciuki i- oczywiście służę radą! Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedz9 Re: RODZACE W NARUTOWICZU(Krakow) 05.06.04, 23:35 Oj zapomniałam Ci napisać o odwiedzinach! Nie miałam problemu-ja też nie należę do odważnych i bezpieczniej się czułam , gdy mąż był przy mnie.Było to niemożliwe jedynie na sali pooperacyjnej-na której spędziłam półtorej doby.Po tym czasie odetchnęłam z ulgą-mąż był u mnie codziennie po kilka godzin.Teoretycznie odwiedziny są od 14,ale nie zdarzyło się ,aby wcześniej został wyproszony czy nie mógł się za mną zobaczyć.Przeważnie przyjeżdzał 2 razy-rano z moją Mamą na chwilkę i po południu na dłużej.Miło mi, że mogę sobie powspominać ... Odpowiedz Link Zgłoś
olagruca Re: RODZACE W NARUTOWICZU(Krakow) 06.06.04, 12:17 do niedzwiadka:fajnie Ci, ze masz juz taka duza coreczke i wszystko za soba. szczerze mowiac ja jestem juz troche zmeczona ciaza, od ponad 2 msc jestem na zwolnieniu a tu jeszcze nawet nie polmetek. ale powtarzam sobie, ze wszytsko zniose, byle by dziecko bylo zdrowe! a moze pamietasz jakas fajna polozna? czy pielegniarke? ja chcialabym karmic piersia, wiec zalezy mi na pomocy z ich strony. a kiedy zobaczylas mala?a i jeszcze wazne pytanko:mialas znieczulenie odolne czy nie?lekarz mi mowil ze w narutowiczu raczej praktykuja ogolne, ja nie mam zdania ktore jest lepsze, moze nawet wole ogolne-jakos przeraza mnie igla w kregoslup. a, i czy bardzo Cie bolalo po?kiedy wstalas?pozdrawiam i mam nadzieje, ze te wspomnienia nie sa dla ciebie meczace! Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedz9 Re: RODZACE W NARUTOWICZU(Krakow) 06.06.04, 12:50 Hej!Hej!Wspomnienia z porodu nie są dla mnie męczące,przeciwnie-chętnie wracam do tych chwil i cieszę się,że mogę Ci pomóc choć w ten sposób!Miałam znieczulenie ogólne-masz racje w tym szpitalu przeważnie takie stosują.Choć moja koleżanka (rodząca w grudniu 2002) nie była tam usypiana,sama zażyczyła sobie inne znieczulenie i podobno też było ok.Narkozę zniosłam dobrze,po operacji-no nie ukrywam,boli,ale nie jest źle,tym bardziej,że można poprosić o środek przeciwbólowy.Najtrudniejsza jest pierwsza doba,później "z górki",ja tylko podczas tej pierwszej doby korzystałam z przeciwbólowców,później dało się wytrzymać.Cesarkę miałam o 23.00 w środę więc wstałam dopiero w czwartek rano,w piątek w południe przeniesiono mnie na "zwykłą" salę,a tam-jak Ci już pisałam ,odwiedziny bez problemu.Ze szpitala wyszłam w poniedziałek,z tym,że za kilka dni musiałam wrócić na zdjęcie szwów.Ogólnie -nie było źle, naprawdę, wszystko da się przeżyć,ponadto siły dodaje fakt,że maluszek jest na świecie.Ja umawiałam się na poród z lekarzem,nie miałam"swojej" położnej,ale te z dyżuru też były bardzo miłe.Nie wiem czy akurat trafiłam na fajną zmianę czy wszystkie takie są, ale ja byłam wręcz zaskoczona tak dobrą atmosferą .Po porodzie- pielęgniarki zajmujące się maluchami też były ok (no może z jednym wyjątkiem- jedną nazywałyśmy "żołnierka"- taka była zasadnicza,ale starałam się po prostu jej unikać}.O pomoc przy karmieniu trzeba poprosić, bo z domyślnością różnie bywało.Ale poproszone nie odmawiały.Pozdrawiam i czekam na Twoje pytanka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedz9 Re: RODZACE W NARUTOWICZU(Krakow) 06.06.04, 13:05 No i jeszcze jedno mi się przypomniało:małą zobaczyłam zaraz po wybudzeniu- pielęgniarka przyniosła mi ją na chwilę,na noc została zabrana "na noworodki" poza tym ja musiałam odpocząć po cięciu.Rano przyniesiono mi ją na dłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
baziaczek Re: RODZACE W NARUTOWICZU(Krakow) 05.06.04, 23:37 cześć, ja też mam zamiar rodzić w Narutowiczu (około 1 grudnia); ostatnio urodziły tam moje dwie koleżanki i były zadowolone. chodzę do dr Sendzimir - super babka!!! Dr Jankiewicz też jest fajny - trafiłam do niego na dyżur gdy zaczęły się kłopoty z ciążą (miałam plamienia a akurat w tym dniu mojej pani doktor nie było w szpitalu), miły, kompetentny wszystko wytłumaczył, zapisał odpowiednie leki i jest OK. Generalnie szpital ten i lekarze wypadają dobrze w szczególności po ostatnich artykułach w Wyborczej(np "znaleźli" dziecku nerki na USG stawiając właścią diagnozę, gdy lekarze z Kliniki Uniwersyteckiej jakoś tak przeoczyli to i odesłali ciężarną w przekonaniu że urodzi ciężko chore dziecko) Odpowiedz Link Zgłoś
olagruca Re: RODZACE W NARUTOWICZU(Krakow) 06.06.04, 12:08 i jeszcze pytanie do buziaczka-jesli masz termin na grudzien, to moze spotkamy sie w szkole rodzenia w sierpniu?ja mam na 11 list. ale pewni bedzie wczesniej. jak u Ciebie brzuszek?u mnie ledwie co widac, ale ostanio rosnie!chyba jestem niepowazna, ale nie moge sie doczekac, az bedzie wiekszy, bo na razie jeszcze nie widac ze jestem w ciazy, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
baziaczek Re: RODZACE W NARUTOWICZU(Krakow) 06.06.04, 18:27 kiedy i gzie jest ta szkola rodzenia i ile kosztuje? jestem bardzo zainteresowana, ale dopiero wczoraj przegladaBam oferty. Odpowiedz Link Zgłoś
olagruca Re: RODZACE W NARUTOWICZU(Krakow) 06.06.04, 12:04 dzieki dziewczynki za informacje, od razu mi lepiej, bo jak na razie myslalam ze rodzi sie tylko na ujastku lub w zeromskim-ja na te szpitale nigdy bym sie nie zdecydowala, bo znam niedobre wspomnienia znajomych. ja chodze do dr Drzewickiego, tez jest super fajny i bardzo bym chciala zeby byl przy porodzie.na razie zamierzam zapisac sie do szkoly rodzenia w sierpniu, tez jest polecana!, chociaz na wyklady bo cwiczyc pewnie mi nie bedzie wolno.ale moze dowiem sie jak zajmowac sie malenstwem, bo najstarsze dziecko jakie widzialam mialo az 3 msc i to bylo 5 lat temu...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
baziaczek Re: RODZACE W NARUTOWICZU(Krakow) 06.06.04, 18:39 ola, ja mialam bardzo duza wyjsciowa wage (90 kg przy 177,5 cm), wiec moj brzuszek bylo widac praktycznie od poczatku, teraz mam taka kulke, ale wiekszosc to moj tluszczyk, bo pilnowalam wagi i za 15 tygodni ciazy przytylam 1 kg. tak naprawde to troche schudlam w nogach i zrobilo mi sie wieksze wciecie w pasie (jak patrze od tylu), no i biust z miseczki B zrobil sie na duze C. Nie mam zludzen i wiem ze przede wszystkim powinnam byla schudnac przed ciaza, bo teraz to nie jest absolutnie czas na odchudzanie sie, ale pilnuje wagi zeby teraz nie zrobic krzywdy sobie i dzieciaczkowi (bo u grubaskow to i cukrzyca i nadcisnienie moze sie pojawic). na razie wyniki mam modelowe, ale zaraz jak sie tylko zdenerwuje to wymiotuje i szarpie mnie i brzuch boli, stad staram sie jak najbardziej odstresowac. Odpowiedz Link Zgłoś
olagruca Re: RODZACE W NARUTOWICZU(Krakow) 06.06.04, 20:23 do buziaczka, nie pamietam w tej chwili adresu, ale to szkola przy narutowiczu, kosztuje 250 zl, zajecia wykladowe we wt i czw o 17.00, a cwiczenia do zgodnienia. po kursie masz porod rodzinny w narutowiczu za darmo-widzialm te sale, male ale b. ok. 2 pokoje z wannami do hydromasazu, jak bedziesz rodzic silami natury, to chyba warto. adres internetowy to; www.szkola-rodzenia.pl, chyba taki. ale mam pewny nr tel: 416-2266 wew 605. wszystko tam ci powiedza apropos brzuszka, u mnie ostatnio troche rosnie. przed ciaza przytylam 10 kilo wiec teraz tez probuje sie nie opychac, choc apetyt mam straszny. szczegolnie od 20 tyg trzeba uwazac, waga na pewno urosnie, byle by nie za duzo. troche mnie to przeraza, ale coz, pocieszam sie ze karmiac latwo sie spala kalorie... a, moja kloezanka, z ktora zawsze trapilysmy sie waga po urodzeniu i karmieniu tak schudla, ze na mysl o tym serce mi rosnie!!! mysle ze tak samo bedzie w naszym przypadku, hehe (-: Odpowiedz Link Zgłoś
baziaczek Re: RODZACE W NARUTOWICZU(Krakow) 10.06.04, 23:18 właśnie wrzuciłam na wyszukiwarkę "Narutowicza", prawie same horrorystyczne opisy... zobaczymy, pójdę do szkoły to sobie wszystko pooglądam, koleżanki chwaliły, ale myślę, że to kwestia lekarza prowadzącego wiele daje. dziewczyny, a tak odbiegając od tematu, jak tam zakupy? ja właśnie przegrałam o 30 sekund i 1 zł aukcję super fotelika do kąpieli na Allegro(buuu), ostatnio szaleję za komodami. stwierdziłam, że jedynym ratunkiem byłaby wygrana w totka, bo koszty idą w postępie geometrycznym! tu szkoła, tam fotelik, tu jakaś kiecka, bo w stare się nie mieszczę z moją kulką, tam komoda, a jeszcze malowanie pokoju, cyklinowanie (bo będzie okazja po wyrzuceniu starych segmentów), itd... itp... ale dość narzekania, jestem przeszczęśliwa i koniec. za kilka miesięcy pojawi się dzidzia! Odpowiedz Link Zgłoś
wodnik74 Re: RODZACE W NARUTOWICZU(Krakow) 11.06.04, 12:56 Hej, miło Was tu soptkać - ja też zamierzam rodzić w Narutowiczu, na przełomie października i listopada - no i pewnie się spotkamy w szkole rodzenia ) Cieszę sie, że jesteście takie optymistyczne, bo też czytałąm horrrorystyczne opisy, ale moje dwie koleżanki miały tam porody rodzinne i są bardzo zadowolone. To może się również orientujecie ile tam kosztuje zzo? pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
azetka74 Re: RODZACE W NARUTOWICZU(Krakow) 14.07.04, 10:45 Cześć Dziewczyny. Też mam zamiar rodzić w Narutowiczu. Termin mam na 8 listopada. Wybieram się do szkoły rodzenia, ale dopiero we wrześniu (bo w sierpniu wyjeżdzam na wakacje)- chyba, że można zapisać się od połowy miesiąca, ale wątpię. Jak myślicie, czy 31-32 tydzień to nie za późno do szkoły rodzenia??? Pozdrawiam Aga + brykające Maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
olagruca Re: RODZACE W NARUTOWICZU(Krakow) 14.07.04, 17:56 *Czesc Aga, ja mam termin na 12.11., wiec jestesmy blisko...tylko ja bede miala cc-chyba ze szkola rodzenia mnie przekona, i lekarze sie zgodza. wiesz, nie wiem jak z tym terminem, chyba nie za pozno. ja na pewno ide w sierpniu, szkoda, bo sie nie spotkamy. *Robilas juz polowkowe USG?ja robilam 2 tyg temu-20tydz. Niestety nie udalo sie ustalic plci, w kazdym razie na razie nie widac bylo jaderek...bobas wazyl 414g i wygladal na bardzo ladnego... *jesli pozwolisz, mam do ciebie pytanie o wage-ile przytylas? ja juz prawie 5 kilo, z tym ze 3 przez ostatnie tyg, troche mnie to zalamalo bo teraz staram sie nie obzerac, a bylo tak smacznie... *a, i jesli wolno spytac, to gdzie chodzisz do lekarza?masz kogos z narutowicza? Odpowiedz Link Zgłoś