dr Borucka z Solca - ktoś zna?

18.06.04, 11:11
nie wiem czy prawidłowo podaję nazwisko. Może ktoś zna tę lekarkę? Będę
wdzięczna za wszelkie informacje.

M.
    • scuzi Re: dr Borucka z Solca - ktoś zna? 19.06.04, 20:22
    • scuzi dr Borucka z Solca - nie ma takiej! 19.06.04, 20:26
      Z całą pewnością tam nie pracuje. Chyba, że to ktoś nowy. Jeszcze przed kilku
      miesiącami nie było takiej lekarki na oddziale gin-poł, ani noworodkowym.
      pozdrawiam - Kama
      • ako416 Re: dr Borucka z Solca - nie ma takiej! 20.06.04, 23:48
        Rodziłam w lutym a wcześniej 2 tyg. spędziłam na oddziale gin. i nie spotkałam
        się z lekarką o takim nazwisku.
    • scuzi Re: dr Borucka - MADALIŃSKI!!! 24.06.04, 23:02
      ZNALAZŁAM!!!!!!
      ...ale chyba nie będziesz zadowolona:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=13141634&a=13692832
      ...czyli nie Solec, a Madaliński, ale...(?)
    • iwonady Re: dr Borucka z Solca - ktoś zna? 25.06.04, 08:31
      Witaj!
      Dr Borucka pracuje na Madalińskiego....nie wiem jak to jest z nią na salach
      szpitalnych...natomiast przyjęła mnie raz w przychodni w tymże szpitalu......i
      absolutnie nie polecam jej...zero kompetencji, zero taktu, beszczelna,
      niemiła.....nic nie wie...odsyła do innych specjalistów....na brak miesiazki od
      65 dni powiedziała, ze trzeba isc do endokrynologa...jendnocześnie nie dając
      skierowania....bo to od rodzinnego lekarza....skierowania na hormony tez nie
      dała, bo trzeba się mniej stresować i miesiączka sama powróci!!!!!!!!!!!!!
      absolutnie szkoda dalej pisać.
      Radzę omijać z daleka!
    • muminkowa Re: dr Borucka z Solca - ktoś zna? 25.06.04, 09:25
      Dzięki za odzew.
      Jak zapisywałam się na wizytę w przychodni, to recepcjonista powiedziała mi, ze
      tak lekarka pracuje na Solcu... coż może pracuje na Madalińskiego i na Solcu,
      albo sa dwie dr Boruckie.

      Jeszcze raz dziękuję ze wszelkie informacje.
      M.
      • ewablabla Re: dr Borucka zSolca i Madalińskiego? - ktoś zna? 06.07.04, 08:38
        Witam
        Przepraszam dziewczyny jeżeli kogoś dotknę swoją opinią, ale ta kobieta nie
        powinna pracować z kobietami i to napewno nie w ciąży.Miałam tego pecha i raz
        byłam u dr. na wizycie,potwierdzam opinie dziewczyn dodam ze przez całą wizyte
        nawet nie drgnęła jej twarz na odrobinę uśmiechu.Mam złe wyniki moczu (bakterie)
        kazała powtórzyć,gdzie innylekarz odrazu dał skierowanie na posiew, usg od
        dr,Makowskiego ją nie interesuje nawet nie spojrzała.Bez uczuć, bez chęci
        pomocy to przykre ale zastanawiałam sie czy ma dzieci chcąc wytłumaczyć jej
        zachowanie, Pomijam fakt ze nie dała mi zwolnienia, na l4 jestem od początku
        ciązy, pierwszą poroniłam. jej wystarczyło 10 min rozmowy w zimnym tonie aby
        stwierdzic ze moge isc do pracy, oczywiście nie poszłam bo są jeszcze na
        szczęście lekarze z powołania.
        Odradzam Odradzam
        Oczywiście to jest tylko moje zdanie, ale cieszę się ze mamy to forum i możemy
        się wypisać .Jeszcze cały czas myślę czy nie spotkać sie z dyrektorem
        Madalińskiego i mu opowiedzieć tą historyjkę??..
        Pozdrawiam
        Ewa &Julcia 7.10
        • kirania no nie wiem 09.07.04, 10:39
          no coz.ja raz rafilma na wizyte do dr.boruckiej.mysle ze ona nie jest niemila
          czy olewajaca .on ama taki styl bycia.a do tego fajny czarny humor ktory mi
          osobicie odpowiada.moze sie i nie usmiecha ale po co ten usmiesch??potem jak
          trafilam juz na izbe przyjec on amnie przyjmowala i baaaardzo bylo
          milo.oczywsice za bardzo sie nie usmiechala ale swoimi tekstami niezle mnie a
          wlascwie nas rozbawila.ta lekarak nie lubio poprostu roztkliwiania sie nad
          soba.ja tam przyszlam z rozwraciem bodaj na 3 cm no i raczej byla nastawiaona
          wesolo.i on ato widziala.i odarzu miala inne podejscie do mnie.w kadzym razie
          nie jest taka zla.pozdrwaiam
        • koza74 Re: dr Borucka konkretna osoba 30.07.04, 16:07
          nie zgodzę się ani z opinią niejakiej ewablabla, ani z iwonady. Każda z nas ma
          lepsze i gorsze dni (okres , miesiączka). Nikt normalny nie chodzi przez 7 dni
          w tygodniu z uśmiechem przylepionym od ucha do ucha (przynajmniej nie
          zauważyłam tego w na ulicach, w bankach, urzędach). Ja spotkałam pierwszy raz
          doc. Borucką, podczas wizyty kontrolnej ok. 8 miesięcy temu. Byłam wtedy w 5
          miesiącu ciąży. Niesamowita osoba. Konkretna i bardzo miła. Świetny fachowiec.
          Byłam kiedyś u niejakiego dok. Strzyżewskiego na Madalińskiego. Osobiście nie
          polecam, chyba że ktoś ma nadmiar pieniędzy w portfelu. Jeśli zaś chodzi o
          dzieci (tu: kieruję uwagę do ewablabla) to nie wydaje mi się żeby były one
          wyznacznikiem wrażliwości lekarza (czy kogokolwiek). Znam wiele osób które mimo
          że mają dzieci są niewrażliwe na cudze nieszczęście. Mam nadzieję że na świecie
          jest mało takich osób jak TY które po 10 minutach rozmowy mogą powiedzieć tak
          wiele o czlowieku. Ponadto kochaniutka ciąża to nie grypa. Nie trzeba leżeć w
          łóżku (chyba że jest zagrożona). Ty wyszłaś z założenia że Ci się należy bo i
          tak zrobiłaś wiele. Jeśli wszystko było Ok to niby dlaczego miałaś dostać
          zwolnienie. Moim zdaniem dr. Borucka jest świetnym fachowcem, którego moge
          polecić każdej kobiecie. Oby takich było więcej.Pzdr.
          • ewablabla Re: dr Borucka - osoba 30.07.04, 23:02
            Witam Cię
            To miło ze masz zgoła odmienne zdanie na temat Pani dr. szanuje to, ale po
            chwili namysłu zadaje sobie pytanie czy piszesz o Pani dr czy starasz sie
            oceniac moje zachowanie i co mi się należy....??? Jeżeli ,masz ochote
            podyskutować o ciązy i grypie zapraszam na priv.Zdania o tej lekarce nie
            zmienię i kazdą dzieczynę bede ostrzegała przed wizyta u Pani dr.
            Pozdrawiam Cie ciepło i zycze wszystkiego dobrego.
            Ewa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja