poród bez prywatnej położnej-Bielański, Inflancka

30.05.12, 13:11
Hej dziewczyny,

Mieszkam w Warszawie. Termin porodu mam na początek października 2012. Myślę o szpitalu Bielańskim lub na Inflanckiej (ew. Madalińskiego). Poważnie zastanawiam się nad wynajęciem prywatnej położnej, choć podczas porodu będzie ze mną mąż (który jest rehabilitantem i świetnie poradził sobie podczas pierwszego porodu-mamy już 4-letniego synka).
Zauważyłam, że wynajęcie położnej stało się tak powszechne (bynajmniej w stolicy), że najzwyczajniej boję się, że gdy tego nie zrobię-zostanę potraktowana jako druga kategoria, bez zainteresowania, pozostawiona niemal sama sobie. No i chodzi o monitorowanie dziecka...
W 2008 gdy rodziłam syna-także byłam umówiona z położną, niestety koniec końców nie skorzystałam z jej usług, bo oddział został zamknięty i nie przyjmowali nawet umówionych kobiet. Nie spodziewając się takiego obrotu spraw-wylądowałam w innym szpitalu, bez położnej, a ta, która była na dyżurze-odwiedziła mnie może 3 razy podczas całego porodu (w tym 2 razy wołana przez mojego męża). Dobrze, że tamtym razem odbyło się bez żadnych komplikacji, ale jak wiemy-każdy poród jest inny.
Wkórza mnie jednak fakt, że ten proceder stał się taką normą. W końcu płacimy składki i tak na prawdę obowiązkiem każdej położnej na dyżurze jest zająć się rodzącą z oddaniem i szacunkiem. Ale nie-trzeba zapłacić- i to nie mało- bo np. w Sz.Bielańskim 1500zł. To dużo pieniędzy.
Proszę o wasze doświadczenia w tej sprawie. Jeśli któraś z was rodziła bez położnej (to znaczy z położną na dyżurze) to opowiedzcie o swoich odczuciach- o tym gdzie rodziłyście, kiedy, jak byłyście traktowane podczas porodu, czy położne były zaangażowane (np. dobierały różne pozycje porodowe, a nie kazały tylko leżeć plackiem), serdeczne, na jakiej sali rodziłyście (pojedynczej czy kilkuosobowej), jaka była opieka na oddziale i jakie dodatkowe opłaty musiałyście ponieść z tytułu porodu.
Ja chciałabym rodzić na sali pojedyńczej (chyba tylko na Inflanckiej są wyłącznie takie sale, za które się nie płaci), bez znieczulenia (pierwszy raz się udało-mąż z uwagi na swój zawód i spotykane przypadki bardzo odradza ZZO- jest po nim wiele powikłań o których nie mówi się głośno), ale traktowana z sympatią i szacunkiem. Czy muszę za to zapłacić tyle pieniędzy?

Będę wdzięczna za każdą opowieść i opinię.

Monika
    • beti222 Re: poród bez prywatnej położnej-Bielański, Infla 30.05.12, 15:02
      Będę rodzić w Bielańskim na początku września i chcę opłacić położną, ale nie sądziłam że to jest taki koszt. Słyszałam, że za opiekę położnej płaci się w granicach 600zł. W Bielańskim podobno od niedawna nie płaci się już za salę pojedynczą, po prostu nie masz możliwości wyboru (sale są jedno i dwuosobowe) jak akurat jednoosobowa będzie wolna to rodzisz w niej, a jak nie to w dwójce, tak przynajmniej powiedział mi mój lekarz prowadzący moją ciążę i pracujący w Bielańskim. Skąd wiesz, że położna w Bielańskim kosztuje 1500zł ??
      • agnes2605 Re: poród bez prywatnej położnej-Bielański, Infla 30.05.12, 15:20
        ja bede rodzic na początku lipca drugie dziecko- planuje w bielanskim, pierwsze rodziłam równiez w tym szpitalu, za pierwszym razem miałam wykupiona położną- 700zł-szczerze mówiąc nie wyobrazam sobie rodzic bez wykupionej opieki połoznej, owszem był mąz- pomagał jak mógł, ale wiadomo połozna to podstawa, bardzo mi pomogła, była przy mnie non stop, na drugi poród też już jestem z nią umówiona (kwota 1000zł), wiem ze tak nie powinno byc, jest to ich praca i powinny robic wszystko by nam ulżyc w cierpieniach, ale rzeczywistosc jest innasad rodząc pierwszy raz byłam w sali dwuosobowej: rodziła jednoczesnie dziewczyna bez wykupionej połoznej- byłam w szoku, widziałam jak zadko do niej zaglądała połozna dyzurująca, jak była oschła i mało przyjemnasad, dzięki mojej połoznej miałam równiez opieke poporodową na najwyższym poziomie, dziękuję Bogu, ze mam możliwośc zapłacenia połoznej i móc rodzic po ludzku (przykre ze za kasę- ale takie sa realia), należy też pamiętac, ze nie ma reguły, mam wiele kolezanek, które też rodziły w warszawie bez wykupionej połoznej i były bardzo zadowolone z opieki. takze wszystko zależy od tego na czyj dyżur sie trafisad
        • monia.1981 Re: poród bez prywatnej położnej-Bielański, Infla 30.05.12, 16:06
          Agnes a możesz powiedzieć z którą położną będziesz rodzić?
          700zł to było, ale w 2008- gdy rodziłam I dziecko. Teraz słyszałam, że ponoć właśnie od tysiąca do 1500 (w Bielańskim)-w zależności od tego, czy położna "ma wzięcie". Np. w IMiD-też 1500. Te które mnie interesowały biorą 1500. W tej chwili nie pamiętam nazwiska.
          Interesuje mnie też Pani Basia Aleksandrowicz, nie wiem ile trzeba jej zapłacić.
          • agnes2605 Re: poród bez prywatnej położnej-Bielański, Infla 01.06.12, 09:07
            jestem umówiona z Pania Joanną Pulkowską w Bielańskim, szczerze polecam, jeste bardzo ciepła, pozytywna i na prawde totalnie skupiona na Tobie, na Tym jak Ci pomóc (cwiczenia, pilnowanie aby czesto oddawac mocz (w tym momencie zawsze pamiętała, aby rozłożyc papier na sedesiesmile, dzieki temu nie było mowy o cewnikowaniu )i to co dla mnie było najważniejsze głównym jej zadaniem było pilnowanie, kiedy mozna poda znieczulenie, aby nie przegapic tego odpowiedniego momentu. najlepiej zapytac sie konkretnie, ile kosztuje taka przyjemnoścsmile powodzenia smile
    • psjo Re: poród bez prywatnej położnej-Bielański, Infla 30.05.12, 16:19
      witam, ja 11 maja urodziłam w Międzylesiu. Nie miałam swojej położnej, a ta, która siedziała w dyżurce tylko zaglądała do mnie co jakiś czas. Nie było źle, dostałam miejsce w sali gdzie jest wanna i miejsce gdzie badają noworodki. O 12 dostałam kroplówkę (bo byłam 10 dni po terminie) a później dokładnie o 13.30 wody mi same odeszły. Położna pojawiła się w tym czasie jedynie przy podłączaniu kroplówki i kiedy musiała sprzątnąć po wodach smile W tym czasie słuchałam sobie muzyki w telefonie przez słuchawki smile Później parę razy pojawiła się żeby zapytać czy już jakieś skurcze się pojawiły. Po 15 siedziała już ze mną mama więc położna może ze 2 razy się pojawiła do 18 i raz zbadała ( 2 cm były). A później mąż zamienił się z mamą i do 19 nie widziałam położnej. Dopiero po 19.30 pojawiła się nowa położna- zbadała (3 cm), zmartwiła się, że tak wolno się u nas dzieje. Zaglądała i pytała się jak skurcze , a te nie były już lekkie. W końcu skurcze wygrały bo po 19.45 położyłam się na łóżku bo bujanie biodrami mi już nie pomagało. Położna zaczęła się wtedy kręcić i zbierała "ekipę" - panią doktor, salową i od noworodków smile O 20 zaczeły się parte a o 20.20 urodziłam na jednym wdechu śliczną córeczkę. Położna pomagała mi się skupić, mówiła o oddychaniu, proponowała ruszanie pupą góra-dół smile Naprawdę czułam że się mną interesuje - chociaż w najważniejszej chwili. Pierwsza położna nie miała za wielę do zrobienia przy mnie dlatego też mało co mi mówiła ( jedynie zaproponowała piłkę do bujania - skorzystałam, 3 h na niej byłam tongue_out) A druga to już musiała się napracować - przez ostatnie 20 min kiedy miałam parte. Ale ogólnie jestem zadowolona, przy 3 dziecku też bedzie ten szpital a położne są różne, moge trafił na fajniejsza lub gorsza ale wykupywać położnej nie miałam nigdy chęci.
      Życzę udanego porodu i wszystkiego dobrego smile
      • beti222 Re: poród bez prywatnej położnej-Bielański, Infla 30.05.12, 18:17
        Dziewczyny, które rodziłyście w Bielańskim powiedzcie czy cewnikowanie robią przed czy po znieczuleniu ??
      • sroka75 Re: poród bez prywatnej położnej-Bielański, Infla 03.06.12, 01:39
        >Położna zaczęła się wtedy kręcić i zbierała "ekipę" - panią doktor, salow
        > ą i od noworodków smile
        Salową???
        a pana Mietka z portierni nie?
        • psjo Re: poród bez prywatnej położnej-Bielański, Infla 11.07.12, 19:04
          salowa potrzebna do posprzatania, w czasie porodu duzo leci roznych plynów wiesz? kto ma sprzatnac- lekarz, polozna a moze ja sama co? ha ha
    • ogz Re: poród bez prywatnej położnej-Bielański, Infla 31.05.12, 00:59
      Rodziłam na Inflanckiej z opłaconą położną i nic to nie dało, naraziła życie dziecka i moje. Uciekła po porodzie i nawet do nas nie zajrzała. Odradzam poród w tym szpitalu, a po porodzie jest jeszcze gorzej. Teksty w styliu " jak sie nie wysika to będziemy cewnikować" są na porządku dziennym, brak kultury osobistej, pomocy, do mnie po powikłanym ciężkim porodzie nie zajrzał nikt przez całą noc, a tabletki przeciwbólowe położna rzuciła mi na łożko.
      • aniluna Re: poród bez prywatnej położnej-Bielański, Infla 31.05.12, 22:45
        ogz napisała:

        > Rodziłam na Inflanckiej z opłaconą położną i nic to nie dało, naraziła życie dz
        > iecka i moje. Uciekła po porodzie i nawet do nas nie zajrzała. Odradzam poród
        > w tym szpitalu, a po porodzie jest jeszcze gorzej. Teksty w styliu " jak sie n
        > ie wysika to będziemy cewnikować" są na porządku dziennym, brak kultury osobist
        > ej, pomocy, do mnie po powikłanym ciężkim porodzie nie zajrzał nikt przez całą
        > noc, a tabletki przeciwbólowe położna rzuciła mi na łożko.<

        Ogz a kiedy rodziłaś?
    • pstrabiedronka Re: poród bez prywatnej położnej-Bielański, Infla 01.06.12, 09:22
      w grudniu 2011 rodziłam na Madalińskiego bez wynajętej położnej.
      3 lata wczesni9ej tez tam z wynajętą - więc mam porównanie

      uważam, ze wynajmowanie jest bez sensu smile opiekę miałam taką samą wtedy i teraz.

      ale musze tez przyznac, ze moje porody byly dośc proste - niewywoływane, dosyc szybkie, tylko parcie bylo dla mnei trudne, w czasie I fazy absolutnie nei potrzebowalam polożnej do niczego. Pryz parciu była położna cały czas - przy obydwu porodach.
      może trochę mam żalu, że nie próbowałam w pozycji powiedzmy kucznej, albo kolankowej, ale z drugiej strony - urodziłam córke w 6 skurczach więc... nie ma się co czepiać wink

      Za salę pojedyńcza do rodzenia na Madalińskiego nei płaci się już nic (kiedys sie placilo, teraz juz nie)
      Sale na poporodowym sa 2 lub 3 osobowe, chyba została jeszcze jedna 4 osobowa. Każda ma własna łazienkę, więc pod względem warunków jest bardzo, bardzo ok. Większośc łóżek jest juz tez nowa, z automatycznym sterowaniem na pilota. Jest jeszcze troche starych ale sa systematycznie wymieniane na nowe.

      Opieka na poporodowym - teraz uważam, ze jest bardzo ok smile przy pierwszym dziecku byłam załamana - ale to bylo 6 lat temu i ja bylam po cc.
      Potem po drugim i trzecim dziecku po porodach SN to ja niczego nie potrzebowałam a jak potrzebowalam to tez nie czułam się taka zagubiona i bez problemu pytałam, chodziłam, prosiłam o to czego potrzebowałam i zawsze to otrzymywałam - czy to informacje, czy jakies rzeczy typu podkład (a wogóle jesli chodzi o podkłady, podpaski itd to okazało się, że wszystko leżała w salach - tylko w szufladach i nikt o tym nie powiedział, dopóki nei zapytałam smile )
      No ale - jeśli oczekujesz że położne będą jakoś szczególnie pomagac przy dziecku - to nie, same z siebie nie pomagają.
      Natomiast jak się zgłosi jakiś problem to zawszse przyjdą i przynajmniej zobacza o co chodzi smile

      Zaleta jak dla mnie sa tez położne laktacyjne, któe przychodza jeśli jakas kobieta ma spore porblemy z karmieniem. Mi pomogły przy pierwszym dziecku, teraz jak byłam - pomagały bardoz dużo dziewczynie co była ze mna na sali (ja pomocy nie potrzebowałam)

      Nie płaciłam tym razem za nic
      A nie - płaciłam 60 zł za szczepionkę (nie pamiętam nazwy) - za ta lepszą na żółtaczkę, tą która się podaje dziecku w I dobie. Można tam ją kupic bez problemu. Po prostu przy porodzie czy już po mówisz, że chcesz szczepić ta płatną, ktos musi w kasie szpitala opłacić i wziąc kwitek i szczepią tą płatną.
    • kriss_1 Re: poród bez prywatnej położnej-Bielański, Infla 01.06.12, 13:48
      Rodzilam w 2010 r na inflanckiej bez wynajetej poloznej- z zasady, z tego samego powodu co ty, uwazam ten proceder za karygodny (oczywiscie w 100 % rozumiem dziewczyny ktore wykupuja polozna).
      Porod wspominam dobrze, polozna przychodzila wtedy kiedy trzeba, ale dosc czesto, byl ze mna maz, wiec mialam pomoc(nie wiem jakby bylo gdyby go nie bylo), jednak uwazam ze jakby byla czesciej to nie mialaby co robic. W sumie zaliczylam 2 polozne, obie przemile, informowaly mnie co i po co robia.
      Po porodzie jakis czas lezalam na przedporodowej, gdzie bylo fatalnie, totalny brak informacji od persoenelu i jakas okropna salowa, ktora zobaczywszy jak wygladam i ze ledwo sie ruszam, przywiozla wozek inwalidzki z laska i tekstem , ze: tam juztak dobrze nie bedzie... nie mialam sily wtedy odpowiedziec..
      za to na polozniczym- warunki socjalne masakra, opieka - dobra. Od razu na wejscie pielegniarka spytala czemu nie chce nic p/bolwego- chcialam oczywiscie tylko na tamtym nikt mi nie proponowal, a ja nie moglam sie ruszyc. od razu pilegniarki wyciagnely mi cewnik z plecow (mialam zzo ale nikt mi pecherza nie cewnikowal), pielegniarka powiedziala gdzie sa polozne, pielegniarki noworodkowe, lazienka, czulam sie zaopiekowana. Co prawda o pomoc przy dziecku trzeba bylo prosic, ale ja jakims cudem nie potrzebowalam. Codziennie w dni powszednie jest pani Malgosia doradczyni laktacyjna, odpowiada na kazde pytanie i pomaga.
      Na badanie- typu sluch czy pobranie krwi z piety- pielegniarki kazaly przyjsc w dogodnej dla siebie chwili, nikt nie przychodzil i nie wyrywal mi dziecka.
      Po 2 dniach wyszlysmy.
      Ten porod tez planuje na Inflanckiej i tez bez wynajetej poloznej.
      • aronowka Re: poród bez prywatnej położnej-Bielański, Infla 02.06.12, 23:14
        pierwsze dziecko rodziłam na Inflanckiej w 2007 drugie w bielańskim w 2010
        na Inflanckiej niemiła izba przyjęć w bielańskim miła
        na inflanckiej przyjmują bez problem w bielańskim lepiej mieć lekarza lub wykupioną położna
        w żadnym nie wykupywałam położnych i w obu szpitalach czułam się zaopiekowana rodziłam z mężem w bielańskim obok mnie za kotarą rodziła kobieta z wykupioną położną al bez męża i położna byłą z nią cały czas ale mnie to aż trochę denerwowało bo moja po prostu raz na jakis czas do mnie zagladała a tamta nadawała non stop tylko raz mąż musiał wołąć kiedy poród nagle przyspieszył
        na inflenckiej mogłam wybrać sala z dopłatą oddzielna lub nie w bielańskim takiego wyboru nie dali
        na inflanckiej jest nowo wyremontowany oddział noworodkowy w bielańskim sale wyremontowane z łązienkami a le mało miejsc na noworodkowym wiec na wejsciu podpisujesz zgode na ewentualne umieszczenie na patologii tam tez wyladowalam ale tylko z kobietami po porodach w sali
        na inflanckiej byly spotkania z laktacyjna w bielanskim nie
        na inflanckiej jest tylko szpital gin-polożniczy jesli np lezysz na patologii jest bardziej intymnie bielanski to wielki szpital i wyjscie np do skepiku wiaze sie z przebijaniem przez tlumy wchodzacych
        na inflanckiej rozne pozycje nie musiałam rodzic na lezaco specjalny fotel dawal mozliwość regulacji rodziłam w kucki w bielanskim rodziłam na lezaca
        na inflanckiej porod przebiegal dlugo i mnie cewnikowali podczas porodu nic nie czułam w bielańskim nie cewnikowali
        na inflanckiej jest możliwość zzo bez oplaty w bielanskim nie wiem bo nie bralam
        suma sumarum teraz trzecie dziecko mam zamiar rodzic na inflanckiej po remoncie takie same warunki jak w bielańskim ale szpital przytulniejszy no i nie ma łaski z przyjęciem, na noworodkowych podobnie czyli najlepeij rodzić i uciekać cociaż w bielańskim mniejszą łaske robili gdy prosiłam o dokarmienie
        • kriss_1 Re: poród bez prywatnej położnej-Bielański, Infla 03.06.12, 10:18
          Teraz na inlfanckiej są super sale do porodu i wyremontowany położniczy także powinno byc lepiej. Zobaczymy jak z personelem, mam nadzieje niedługo urodzić więc jak znajdę chwile to dam znać.
          • kwietniowka2011 Re: poród bez prywatnej położnej-Bielański, Infla 03.06.12, 13:57
            IP przyjęć na Inflanckiej też jest nowa, ja nie zauważyłam ostatnim razem, żeby ktoś tam był niemiły
            rodziłam na Inflanckiej 3 razy , w 2007, 2009 i 2011
            bez wykupionej położnej, uważam to za naciągactwo
            • goscinnie_ino Re: poród bez prywatnej położnej-Bielański, Infla 06.06.12, 13:25
              rodziłam na Inflanckiej w marcu 2011r.
              bez wynajętej położnej.
              ponieważ na porodówkę trafiłam rano z patologii, zanim dojechał mąż położne się mną bardzo czule zajęły -pocieszały, podpowiadały co robić, żeby mniej bolało, głaskały po głowie, rękach itp. kiedy przybiegł mąż "dostaliśmy" położną z dyżuru - wchodziła co jakiś czas, była dyskretna, ale obecna kiedy trzeba. czułam się w zupełności zaopiekowana.
              w lipcu rodzę drugie dziecko - na Inflanckiej, nie mam zamiaru nikomu dodatkowo płacić.
    • katya31 Re: poród bez prywatnej położnej-Bielański, Infla 10.06.12, 09:41
      Witajcie,
      ja urodzilam w sierpniu zeszlego roku w Bielanskim.
      Byla to moja pierwsza ciaza, więc z obawy przed nieznanym wynajęłam położną.
      W Bielańskim bylo duże obłożenie, więc położna dawała mi też poczucie bezpieczeństwa, że nie odeślą mnie dalej.
      Przyjechałam do szpitala 2 tyg. po terminie, zostawili mnie na noc i o 8 rano miałam wywoływany poród. 2h po podłączeniu oxy przyszła ginekolog niestety nie wiem jak się nazywała, bo napisałabym skargę do dr Dębskiego. Cały poród nie bolal mnie tak jak jej badanie. Była wściekła, że tyle dziewczyn jej przesyłają na oddział, bo miejsc mało.
      Położna przyjechała ok 10:30, opieka super, lepszej nie mogłam sobie wyobrazić. Pomagała mi cały czas, o nic nie musialam sie martwić. Masaż szyjki, przebicie pecherza. Proponowała spacery, skakanie na piłce. O 15 poprosilam o znieczulenie, o 17:40 miałam pelne rozwarcie, ale maly zaczal sie cofać i miałam cc. Opieka na sali poporodowej - ze względu na to, że miałam położną, była idealna. Co godzinę przychodziła Pani opiekująca się nami i pytala, czy nic mnie boli, czy pomóc zmienić podklad itd. Wiem, ze inne dziewczyny tak dobrze nie mialy i byly kierowane na sale patologii ciaży (nawet nie na porodowkę). Sala pooperacyjna byla 2 osobowa, ja zostałam tam na noc, a 3 inne sie tylko wymieniały i przesylali je dalej.
      Oczywiscie po cc nie masz dziecka - nie wyobrazam sobie aby było inaczej, nie bylabym w stanie nic z nim zrobic. O 8 przenieśli mnie na salę, wybralam sobie miejsce w sali 3 osobowej, było pusto. Ok poludnia przyslali 2 dziewczyny z ginekologicznego - tez rodziły wtedy co ja, ale bez polożnych.
      Opieka w bielanskim po porodzie... dla mnie tragedia. Jak nie masz kasy, zeby dac pielegniarce to ma za przeproszeniem w d... to co należy do jej obowiazków. No ale to już inna historia.
      Dałam radę i każda dziewczyna sobie da, ale przykro, że np nie zapytaja Cie czy cos potrzebujesz, bo nie dalaś kasy za dodatkową opiekę.
      Życze powodzenia i wszystkiego dobrego smile

      A za opiekę położnej płaciłam 1000, mimo że bylo cc, nawet nie chcialam się targować, bo kobieta zrobiła co mogła abym urodziła sama, natura chciała inaczej smile
    • sakis Re: poród bez prywatnej położnej-Bielański, Infla 20.06.12, 18:26
      Rodziłam w 2010r. bez położnej na Inflanckiej i nie polecam!Przez 18 godzin lekarz zajrzał do mnie 1 raz, tuż przed wykonanym cięciem (oznajmił, że chyba nie urodzę), położne niemiłe, w ogóle się nie interesowały mną, przychodziły tylko na ktg i na kolejną dawkę oksytocyny. A tak siedziałam sama w pojedynczej sali nie wiedząc co się dzieje. Na Inflanckiej położna kosztuje chyba 1500 zł, za to w Orłowskim 700zł, poza tym śmiało mogę polecić właśnie ten szpital (rodziłam tam 2 tygodnie temu i mam bardzo pozytywne doświadczenie).
      • lui1981 Re: poród bez prywatnej położnej-Bielański, Infla 26.06.12, 11:44
        Witam,
        Czy możecie mi podac jakięs kontakty na szpital bielański na położną. Mieliśmy rodzić w innym szpitalu gdzie wszyskto było ustalone jednka z powodu komplikacji bedziemy w bielańskim - prosiłbym o jaknajszybsze kontakty (sprawdzone). Z góry pięknie dziękuję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja