co do szpiatala MSWIA na Woloskiej dla bobasa??

12.08.04, 12:21
hey! wiem co musze miec dla siebie, ale co potrzeba dla bobaska i w jakiej
ilosci???
karo i Franek
    • kilovolt Re: co do szpiatala MSWIA na Woloskiej dla bobasa 12.08.04, 12:40
      Dla bobaska wymagane są tylko pampersy.
      • carolline1 Re: co do szpiatala MSWIA na Woloskiej dla bobasa 12.08.04, 13:16
        hmm.. tylko? a rozek, ubranka, jakies kosmetyki??
        • mona12 Re: co do szpiatala MSWIA na Woloskiej dla bobasa 12.08.04, 13:38
          Nie trzeba zabierać ze sobą ubranek ponieważ szpital daje swoje. Dzieci są raz
          dzienne zabierane do kąpieli i wtedy przebierane. Uważam że ubranka są bez
          zarzutu. Szpital ostrzega że ubranka "własne" mogą zaginąć (jak dzieci są
          kąpane to wszystkie ciuszki idą do wspólnego prania).
          Rożka też nie trzeba, bo też mają.
          Oprócz pampersów polecam też mieć oliwkę (przyda się przy przewijaniu z
          pierwszych kupek - tzw smółki - oliwka ją najlepiej zetrze) oraz chusteczki
          wilgotne do przetarcia pupki, no i Sudocrem do posmarowania, żeby się
          dzieciątko nie odparzyło.
          Oprócz tego pieluchy tetrowe, żeby dzieciaczka nie kłaść na zimnym przewijaku -
          oj, bardzo tego maluszki nie lubią.
          Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to chętnie odpowiem.
          • carolline1 mona! 12.08.04, 14:54
            dzieki za odp! czyli ubranek nie bede brala, tylko na wyjscie cos wezme dla
            swojego malucha! ja bede miala cc no i tak sie zastanawiam czy cos jeszcze
            specjalnego powinnam wlozyc do torby do szpitala!? a powiedz mi czy w tym
            szpitalu daja jakies podklady-podpaski?? czy kupic i wziac swoje? jezeli
            moglabys od razu poradzic jakie... no i w sumie jak mozesz to daj znac jak ci
            sie rodzilo i lezalo w tym szpitalu.. smile a wlasnie, jak jest tam z lazienkami i
            toaletami?? dzieki i pozdrawiam
            karo i Franek
            • mona12 Re: mona! 12.08.04, 15:59
              Ja też miałam na Wołoskiej cc (ułożenie pośladkowe).
              Moja opinia może być niekatualna bo ja rodziłam tam w czerwcu zeszłego roku.
              Podkłady dają takie z ligniny, ale ja miałam też swoje (to były zdaje się takie
              wielkie podkłady Belli, i to chyba takie niby pieluchopodkłady dla dzieci).
              Dzięki nim dojechałam do szpitala nie zalewając samochodu wodami, które
              strumieniem mi się lały. Pewnie wiesz, że przy pośladkowym wody mogą chlusnąć;-
              ) bo główka dziecka nie działa jak korek i nie zatrzymuje wypływu...
              Głównie jednak używałam tych szpitalnych.
              Łazienki i toalety są w porządku moim zdaniem, nie żaden luksus, ale po prostu
              czysto i schludnie. WC się nie zamykają na zamek, ale to chyba ze względów
              bezpieczeństwa.
              Ogólnie moje wrażenia z pobytu w tym szpitalu są pozytywne, lekarze, położne w
              porządku, anestezjolog był b. miły (znieczulenie miałam w kręgosłup). Mąż był
              obecny podczas zabiegu, nie było żadnego problemu. Musiał tylko kupić sobie
              ubranko, czapkę i maskę na twarz.
              Codziennie jest obchód nie tylko ginekologiczny ale również pediatrów.
              Baaaardzo szczegółowo omawiają stan dzieci każdej mamusi po kolei. Te Panie
              były przemiłe... najmilej je wspominamsmile)))
              Jedzonko też niczego sobiewink Szczególnie po pooperacyjnej głodówce.... (śniły
              mi się kotletywink))
              Mnie z takich niekoniecznie oczywistych do zabrania rzeczy bardzo przydała się
              taka gumowa ściągaczka Chicco - miałam nawał pokarmu więc troszeczkę odciągałam
              (tak żeby tylko piersi zmiękły leciutko).
              Jak mi się jeszcze coś przypomni to napiszęwink) pozdrawiam


              • carolline1 Re: mona! 12.08.04, 16:05
                no u mnie tez bobo lezy posladkowo! a napisz w takim razie.. jak dlugo bylas na
                sali pooperacyjnej i czy maz mogl do ciebie wchodzic! a jakie mialas
                znieczulenie.. zo czy pop..? dlugo lezalas, kiedy moglas wstac i po jakim czasie
                zdejmuja cewnik.. a no wlasnie a propos cewnika- czy zakladaja go juz w
                znieczuleniu? ah i jeszcze, czy golic lono w domku czy oni tam gola... no i jak
                wyglada sprawa lewatywy.... uncertain sorry, za nawal pytan, ale twoje odpowiedzi sa
                dla mnie baaardzo pomocne smile
                • mona12 Re: mona! 13.08.04, 09:42
                  Cieszę się że mogę pomócsmile
                  Znieczulenie mialam zrobione w kregosłup, bylam swiadoma, mąż był obecny przy
                  cięciu.
                  Zaraz po cc zostałam przewieziona na salę pooperacyjną (to była mniej więcej
                  godz. 15.00). Mąż mógł tam ze mną być ale musiał cały czas mieć specjalne
                  ubranie, to wszsytko już Wam powiedzą pielegniarki.
                  Zaraz po tym jak mnie przewieźli na salę dostaliśmy Szymusia, nastąpiły
                  pierwsze próby ssania cycusiawink - tutaj mąż albo położna konieczny bo po
                  znieczuleniu w kręgosłup nie można się ruszać.
                  Szymek albo spał albo ssał, ok. 20.00 zabrały go pielęgniarki.
                  Ok. 6.00 rano musiałam wstać z łóżka. Oni bardzo tego pilnują, trzeba wstać jak
                  najwcześniej.
                  Szymka dostałam do sali ok. 7.00 rano. Ok. 13.00 przeniesiono mnie już na salę
                  ogólną. Jeśli chodzi o odwiedziny na sali pooperacyjnej - wpuszczą raczej tylko
                  męża, poza tym uwierz mi, nie będziesz miała ochoty udzielać się towarzyskowink.
                  Ja pierwszych gości miałam następnego dnia po cc na sali ogólnej.
                  Polecam ogolić się w domku, ja tego nie zrobiłam i położna była troszkę
                  zdziwiona.
                  Cewnik założono mi już w znieczuleniu, więc nic nie czułam. Wyjęto go ok. 11.00
                  rano następnego dnia. Nie bój się, to nic nie boli, trwa to ułamek sekundy.
                  Lewatywy mi nie robiono.
                  Pozdrawiam
                  • carolline1 Re: mona! 13.08.04, 09:56
                    czy nie moglas podnosic glowy po cc? i jak dlugo to trwalo? jezeli chodzi o te
                    odwiedziny to zalezy mi bardzo na tym aby maz byl ze mna... bo faktycznie
                    reszta rodzinki i znajomi sa wtedy raczej zbedni smile jak na poczatku mialam
                    rodzic na Starynkiewicza to maz nie moze byc ani przy cc ani na sali
                    pooperacyjnej przez 24 godz.!! dlatego bardzo chcialam znalezc szpital gdzie
                    bedziemy mogli byc razem w tej waznej chwili!! no i ciesze sie bardzo, ze taki
                    szpital znalazlam! smile) dzieki za wszelkie info!!
                    • mona12 Re: mona! 13.08.04, 10:25
                      Wiesz co, nikt mi nikt nic nie mówił o niepodnoszeniu głowy... hmmm
                      Generalnie się nie ruszałam i już. Zapytasz polozna, ona Ci powie.
                      Cieszę się ze moje info się przydały! Zapisz sie tylko koniecznie do nich na ta
                      cesarkę wczesniej bo slyszalam ze mają duze oblozenie.
                      Ciekawa jestem czy Twoje wrazenia beda podobne do moich, mam nadzieję że tak:-
                      )!! Trzymam kciuki, na pewno wszystko bedzie dobrze.
                      A dzidziuś Twoj duzy jest? Bo Szymek mial 4200 jak sie urodzil i nikt pod
                      koniec ciązy nie dawał szans na to ze on się obróci głową dółwink Taki kolossmile
                      • carolline1 Re: mona! 13.08.04, 11:30
                        wiesz.. w 34 tyg moj maly wazyl 2258!! wiec nie wiem ile moze wazyc jak sie
                        urodzi!! 23 sierpnia mam usg ostatnie i pewnie 24 pojde sie zapisac na cc! a
                        powiedz, zapisac sie na dole na izbie przyjec czy wejsc na gore na oddzial??
                        • mona12 Re: mona! 13.08.04, 11:40
                          Nie pamiętam ile Szymuś ważył w 3 tyg. ale pamiętam że mój lekarz mówił że
                          duuuży chłopak.
                          Na cc zapisujesz się na Izbie Przyjęć oddziału położniczego (1 piętro).
                        • kilovolt Re: mona! 13.08.04, 23:27
                          O niepodnoszeniu głowy przez 24h po cesarce wyraźnie przestrzega anstezjolog,
                          gdyż grozi to bólami głowy. A izba przyjęć położnictwa i ginekologii w MSWiA
                          jest właśnie na górze przy oddziale.
                          • carolline1 Re: mona! 14.08.04, 10:01
                            z tego co sie dowiedzialam, z tym nie podnoszeniem glowy po cc jest tak, ze
                            zalezy to od rodzaju znieczulenia, bo po zo spokojnie mozna podnosic, a po pop
                            nie wolno bo grozi to okropnymi bolami glowy!! to w koncu iba przyjec jest na
                            pierwszym czy drugim pietrze?? bo oddzial jest chyb ana drugim???
                            • kilovolt Re: mona! 14.08.04, 10:43
                              Izba przyjęć ginekologii i położnictwa znajduje się na drugim piętrze przy
                              oddziale, a znieczuleniem jakie stosuje się tam przy cesarce jest własnie pop.
                              Anastezjolog dawał żonie do wyboru tylko ogólne lub podpajęczynówkowe. Decyzja
                              należała do niej, bo mówił że jest mu wszystko jedno które da. Oczywiście
                              wybrała pop.
    • frog73 Re: co do szpiatala MSWIA na Woloskiej dla bobasa 12.08.04, 16:06
      Jest jeszcze jedna dobra rzecz, tzn. majtki jednorazowe. Raczej nie pozwalaja
      nosić bielizny zwykłej, a te podkłady trzeba jakoś utzrymać. Kupuje sie je w
      aptece. Bardzo wygodna rzecz.
      M
      • carolline1 Re: co do szpiatala MSWIA na Woloskiej dla bobasa 15.08.04, 17:22
        dowiedzialam sie dzis ze ubranka dla bobasa trzeba miec.. od lipca podobno!
        wczesniej dla dzieciaczkow byly ubranka szpitalne! jeszcze trzeba oliwke,
        pampersy,chusteczki mokre.. rozka tez nie trzeba! pozdrawiam
        karo i Franek 37 tyg
        • jkoziara Re: co do szpiatala MSWIA na Woloskiej dla bobasa 17.08.04, 08:03
          carolline1, jak urodzisz opisz proszę wszyściutko dokładnie, bo ja w lutym też
          chciałbym rodzić na Wołoskiej...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja