kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 93?

30.08.04, 15:28
witam wszystkie mamusie!
mam pytanko, która z was rodziła lub zamierza rodzic na solcu? jak tam jest?
    • elgosia Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 30.08.04, 22:35
      O Solcu słyszałam wiele dobrych opinii, ale sama ich nie podzielam. Pisałam już
      o tym na forum. Generalnie na Solcu jest biednie i brudno, a sala porodowa
      podwójna (miałam szczęście i rodziłam sama), więc mało intymna. O wszystko
      trzeba sie samemu pytać, personel taki sobie...Z resztą nie będę tego wspominać
      po raz drugi. A Ty musisz sama podjąć decyzję. O każdym szpitalu napotkasz na
      skrajne opinie. Ja Solec odradzam.
    • wana Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 31.08.04, 09:06
      A ja polecam. Rodziłąm tam dwa razy, i jak trzeba będzie - będę rodziła i
      dziesięć. Owszem, oddział jest mały, ale wcale nie brudny. Sale porodowe
      czyste, nowoczesne łóżka, salki oddzielone ścianami, intymnie - za poród
      rodzinny nie płacisz, ja nie płaciłam za położną, moja była cudowna. Opieka
      przed i po bardzo dobra. Dzieci bada się , mierzy i kąpie na salach - sama
      możesz zobaczyć, co lekarze z maluszkiem robią, w nocy pielęgniarki i lekarki
      same chodzą, jeśli słyszą, że dziecko płacze i pomagają w karmieniu, itp.
      Bardzo fajny jest ten szpital, nie mam żadnych uwag.
      Pozdrawiam
      wana
    • elgosia Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 31.08.04, 12:08
      "Owszem, oddział jest mały, ale wcale nie brudny."
      nie wymieniali wcale zakrwawionych prześcieradeł, w toaletach krew na sedesach
      i śmierdzi papierosami, a w prysznicach grzyb na ścianach.
      "intymnie"
      słychać rodzącą na drugim łóżku i opinie lekarskie, np. jakie jest rozwarcie -
      mozna śledzić równocześnie czyjś poród
      "za poród rodzinny nie płacisz"
      to chyba jedyny plus Solca, ale są inne szpitale z darmowym rodzinnym
      "w nocy pielęgniarki i lekarki same chodzą, jeśli słyszą, że dziecko płacze i
      pomagają w karmieniu, itp."
      po porodzie, w nocy czekałam 15 min na położną, żeby pomogła mi pójść do
      toalety, dzieci płaczące oddane na noworodki (chciałam się wykąpać) oddaja, jak
      tylko zapłaczą albo daja glukozę bez wiedzy matki,a karmić nie pomagają, tylko
      wciskaja mieszanke, jak tylko jest coś nie tak.
      nie wiem, Wana, czy rodziłyśmy w tym samym szpitalu...
      • wana Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 31.08.04, 12:18
        Przykro mi, że masz takie wspomnienia.... Ja rodziłam tam po raz pierwszy sześć
        lat temu, niemalże z ulicy, drugi raz rodziłam 25.12.03 - w Boże Narodzenie i
        podobało mi się tak samo. Przescieradło miałam czyste, fakt - łazienki
        koszmarne, ale z tymi krzykami to nie przesadzaj - nie można rządać, aby sale
        porodowe były wyciszone jak w Pentagonie, prawda?
        Co poród to wspomnienie. Mi podobało się bardzo, dziecka mi nikt nie dokarmiał,
        panie lekarki i pielęgniarki samie chodziły: "...daj, Mama, pokażemy jak
        ssać..."... Nie przesadzam, naprawdę było świetnie. Bardzo mi przykro, że Ci
        tak źle się tam rodziło, ja jestem bardzo zadowolona.
        Pozdrawiam
        wana
      • magdalenax Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 24.09.04, 16:56
        Akurat to ze smierdzi papierosami to nie wina szpitala tylko durnych mamusiek
        ktore pala papierosy w lazienkach(sorry ale nie moge tego inaczej nazwac). Z
        krwia na sedesie jest podobnie. Salowa nie bedzie chodzila co 15 min do toalety
        zeby posprzatac bo same rowniez powinnysmy zadbac o czystosc wokol siebie.

        Lezalam niedawno na patologii w szpitalu brodnowskim. Z tego co zauwazylam
        opieka jaka dostajemy i zachowanie personelu w duzym stopniu zalezy od tego jak
        my same sie zachowujemy.

        Magda
    • elgosia Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 31.08.04, 13:54
      Cieszę się, że innych to nie spotkało, co mnie i mam nadzieje, że moja opinia
      jest odosobniona. Potwierdza to jednak fakt, że nie ma szpitala idealnego i
      wszędzie trzeba mieć troche sczęścia.
    • marysia251 Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 31.08.04, 15:22
      witam
      ja rodzilam na Solcu w lipcu, nigdy wiecej nie bedę tam rodzic. Nie wiem jak
      mozna chwalić ten szpital. po pierwsze bród, szczególnie w łazienkach i
      toaletach, lazienki są koszmarne, grzyb od podłogi do sufitu, smierdzi jak z
      szamba, brudne metalowe taborety, gdyby nie moj mąz, który myl mnie przez
      pierwsze dni, to chyba nie myłabym się wcale. Toalety ciasne bez paieru
      toaletowego, w niektórych nie domykały sie drzwi, trezba było trzymać jedna
      ręką drzwi, druga koszule i szlafrok a trzecia przydałaby sie na trzymanie
      wkladu.
      Co do personelu, jest tez kiepsko, pielęgniarki z noworodków nie sa chętne do
      pomocy. moje dziecko dopajały bez mojej wiedzy, prosiłam wiele razy o pomoc
      przy karmieniu, dopiero po godzinie się zjawiały, przystawiły mi raz corkę i
      odchodziły. a co do nowowczesnych łóżek, to sa na porodówce, ale na salach sa
      stare i tradycyjne.
      Porodówka okropna, 4 kobiety moga rodzić na raz, boksy oddzielone ścianami,
      zasłoniete kotarami, wszystko słychać.
      czy kobiety w Polsce nie maja wymagań, zwlaszcza jeśli chodzi o czystość, dla
      mnie jak ktoś mówi, ze na Solcu jest super, to znaczy, ze chyba sam nie dba o
      higiene i warunki dla siebie i dziecka.
      • wana Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 31.08.04, 16:27
        Kochana, ja dbam o higienę, Solec też chwalę. Nie wyciągaj daleko idących
        wniosków - ja spotkałam się z życzliwością i kompetencją, przykro mi, że Ty
        nie, bo poród powinien być pięknym przeżyciem. Chyba najlepiej, żeby autorka
        postu sama pojechała tam na rekonesans.
        Pozdrawiam
        wana
        • ewel1 Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 31.08.04, 20:29
          dzięki dziewczyny za opinie!!!! mówiąc w prost nie wiem co mam już myśleć ale
          wasze opinie są dla mnie cenne. Decyzję podejmę i tak pewnie w ostniej chwili
          (mam jeszcze chwilę - rodzę 10.10.2004r.)i chyba będzie to MSWiA.Tam byłam
          widziałam, rozmawiałam i jest oki!!!Pozdrawiam
    • elgosia Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 31.08.04, 16:34
      Widzę Marysiu, że jednak nie jestem wyjątkiem. Co do personelu jeszcze uwierzę,
      że są rozbieżne opinie, każdy ma lepszy i gorszy dzień, ale czy jak rodziłyśmy
      specjalnie ktoś wybrudził toalety? Widać faktycznie jednym to przeszkadza,
      innym nie...
      • kretka27 Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 01.09.04, 11:27
        akurat jak zwiedzałam Solec (rodzę tam za miesiąc) w toaletach było czyściutko.
        Co do dymu papierosowego, to chyba nie jest winą szpitala i personelu, ze
        jakieś mamusie/ciężarówki/położnice są na tyle "inteligentne", że popalają w
        kibelkach smile))
    • peggy1 Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 02.09.04, 09:39
      Ja rowniez mam dobre zdanie o Solcu i pisalam juz o tym wczesniej. Mysle ze to
      zalezy od nastawienia. Mnie pomoglo ze lezalam tam przed porodem i troche
      poznalam lekarzy i pielegniarki, a do warunkow sie przyzwyczailam, choc nie sa
      rewelacyjne. Generalnie jestem zadowolona bo urodzilam slicznego, zdrowego
      synka, a przeciez o to mi chodzilo.....
    • bartosik123 Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 02.09.04, 13:35
      Ja rodziłam tam 15 maja 2002 r. Urodziłam bardzo szybko więc byłam zadolona.
      Ale: gdy przywiozla mnie karetka miałam skurcze co 1,5 minuty (godzinę od
      odejścia wód)mimo to lekarz i położne stwierdzili, że bedę rodziła do rana bo
      to pierwszy poród(było około 18). Za około godzinę mąż biegł po położną bo
      zacząłam rodzić a jej nie było. Gdy przyszła, zbadała mnie i szybko zacząła
      zakładać ochraniający fartuch bo poród faktycznie się rozpoczął. Nacięcie
      krocza zrobiła nie podczas skurczu więc bolało okropnie. Na szczęście o 19.50
      pojawił sie Bartuś. Nieprzyjemne jest również szycie bo lekarz nie czekał aż
      zacznie działać znieczulenie. Najśmieszniejsze jest to, że gdy już emocje
      opadły i udało mi się przysnąć, położna ktora odbierała poród obudziła mnie
      żeby wypałnić jakąś ankietę (była 4 rano).
      Rewelacyjnie za to wspominam opiekę nad dzieckiem. Pediatrzy są wspaniali.
      Cudowna jest również młoda położna, o której wiem tylko, że była z Żyrardowa.
      Na imię miała chyba Magda.
      Gdybym miała rodzić drugi raz nie wiem czy zdecydowałabym się na Solec. A może
      miałam pecha i trafiłam na fatalną położną odbierającą poród? Wiem, że miała
      grudi dyżur z rzędu, ale czy to powód żeby lekceważyć pacjentów?
    • aprze Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 02.09.04, 16:16
      Witam
      Jak będę chciała obejrzeć szpital to są wyznaczone dni , trzeba wcześniej ich
      poinformować czy mogę iść wtedy kiedy będę chciała
      Mam zamiar wejść tam z nienacka
      Agnieszka
    • furtado Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 23.09.04, 14:58
      Rodziłam na Solcu 5.09.2003 i to jakie są warunki zupełnie mnie nie obchodziło.
      Dziewczyny albo miałyście łatwy poród i mało obchodziły was dzieci, albo jest
      to dla was rutyna urodzić. Sorry, ale jak tam przyjechałam, po tym jak nigdzie
      nie było miejsc (mimo pozałatwianych lekarzy i położnej) i na Solcu przyjęli
      mnie od ręki bez 1 skurczu, bez rozwarcia itd. to było to dla mnie ważne, że w
      końcu kogoś obchodzę i ktoś mi pomoże. Uważam dr Sarnowską za dobrego
      specjalistę, który potrafi podjąć szybką, fachową decyzję. Po wejściu do
      szpitala zostałam fachowo zbadana, łącznie z pomiarami itp. poczekałam na salę,
      dostałam obiad i globulki. Następnego dnia urodziłam. Nie ważne co jest w
      toaletach, ja nie pamiętam tego przecież miałam przy sobie mój skarb i tylko na
      nią potrafiłam patrzeć. Nie było problemu ze znieczuleniem zewnątrzoponowym, p.
      doktor szybko przyjeżdza. Pomyślcie sobie co by było gdybym jeszcze poczekała
      na skurcze, jak radzili mi na Orłowskiego (dodam, że kazali mi przyjeżdżać na
      KTG 3 razy dziennie, a w nocy dosłownie "niech pani słucha czy dziecko kopie"-
      no zawał na miejscu!!!!) Dodam, że było tydzień po terminie i co się
      okazało.....wody były zielone - antybiotyk ja i mała (ona nawet dwa
      antybiotyki), 5 dni w szpitalu-bez żółtaczki i u mnie leukocytoza mocna.
      Zajebiście co? Powinnam podać do sądu lekarzy z Orłowskiego, nie wspomnę o
      koszmarnych położnych na izbie przyjęć. I co dalej takie ważne są toalety i
      łóżka - BZDURA, ja nie jadę na wczasy, a za położną radzę zawsze płacić. Mam
      fatalne zdanie o państwowej służbie zdrowia, ale akurat szpital na Solcu
      traktuję inaczej. A jeżeli chodzi o to jak było przed porodem to tego się nie
      pamięta jak kogoś naprawdę boli.
    • koloris5 Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 23.09.04, 23:08
      Ja rodziłam tam 08.08.2004 i jestem baardzo zadowolona. Fakt, że to czy ktoś
      jest zadowolony, czy nie zależy od nastawienia i charakteru kobiety. Są takie,
      które wszystkiego się czepiają i takie, którym zależy jedynie na szczęściu. Mój
      pierwszy poród był na Madalińskiego i nie będę opisywała jak ciężko spędziłam
      tam 2 tyg. po porodzie. Drugi poród powiedziałam sobie, że nie dam już sobie
      zrobić krzywdy i nie będę już taka miła dla personelu. Okazało się jednak, że
      nie miałam powodów do nagan, czepiania się. Położna Iwonka Oksiędzka była tak
      cudowna, że cały poród przebiegał w miłej atmosferze. Co do krzyków, które
      słychać...na Madalińskiego miałam salkę poporodową kawał od porodówki a krzyki
      słyszałam jakbym była obok. To chyba normalne, że się słyszy, że kobiety
      krzyczą, bo same też krzyczałyśmy. łazienki? Szczerze nie spodziewałam się
      hotelowych warunków, dlatego nie widziałam grzybów na ścianach i braku papieru.
      Wydaje mi się, że niektóre dziewczyny jadą z nieodpowiednim nastawieniem na
      poród. Aby miło wspominać poród należy myśleć tylko o sobie i dzidzi i o tym,
      że za 3 dni będzie się w domku i domowych wygodach, a szpital to nie jest
      hotel. A co do personelu, na którego wezwanie trzeba czekać aż 15 min. Jak ja
      byłam to większość szpitali była pozamykana a Solec przyjmował każdą rodzącą.
      Kobiet było więcej niż miejsc. Personelu jednak nie było więcej. Biedne
      pielęgniarki dwoiły się i troiły. Trochę wyrozumiałości…Co do opieki nad
      dziećmi podobnie. Dwie dziewczyny do chyba 30 dzieci. A wszystkie trzeba
      wykąpać i przebrać…nie jeden raz pomimo tego słyszałam jak mówiły do dzieci
      bardzo ciepło „no choć do cioci, nie płacz” itd. Położna Iwona przychodziła
      mnie odwiedzać i wyciskać córkę do pokoju.
      Chyba nie ma państwowego szpitala w którym warunki byłyby zbliżone do prywatnej
      kliniki…Mamy do wyboru albo zaakceptować albo zapłacić.
      Przepraszam, rozpisałam się, ale dawno już mnie korciło, żeby to napisać.
      Bez urazy.
      Polecam Solec i oczywiście Iwonkę, która sprawiła, że po porodzie mogłam rodzić
      już kolejne!

      • nuna7 Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 18.11.04, 08:38
        1. Podobno teraz jest tam remont, wiec moze nie bedzie juz tak zle z tymi
        toaletami?

        2. Czy ktos wie, jak to jest na Solcu z takimi rzeczami jak:

        - ochrona krocza (tna rutynowo czy jest jakas szansa na ochrone?)
        - chodzenie w czasie porodu przy podlaczonym KTG (zalezaloby mi na tym)
        - mozliwosc karmienia dziecka od razu po porodzie, a badanie dziecka dopiero po
        - czy dziecko od razu jest kapane czy tez jest mozliwosc pozostawienia na
        skorze mazi plodowej?

        3. Czy trzeba zabrac wlasne:

        - wkladki
        - papier toaletowy
        - pieluchy
        - sztucce

        co jeszcze, o czym nie pomyslalam?

        Bardzo prosze o odpowiedz mamy, ktore tam rodzily.
        • klubiale1 Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 18.11.04, 09:17
          nuna7 napisała:

          > 1. Podobno teraz jest tam remont, wiec moze nie bedzie juz tak zle z tymi
          > toaletami?
          >
          > 2. Czy ktos wie, jak to jest na Solcu z takimi rzeczami jak:
          >
          > - ochrona krocza (tna rutynowo czy jest jakas szansa na ochrone?)
          JA MIAŁAM NACINANE, POŁOŻNA NA MÓJ SPRZECIW STWIERDZIŁA,ŻE TAK BĘDZIE LEPIEJ>
          NACINANIE NIE BOLAŁO I DOBRZE SIĘ GOIŁO.

          > - chodzenie w czasie porodu przy podlaczonym KTG (zalezaloby mi na tym)
          NA CZAS PODŁĄCZONEGO KTG NIE POZWOLILI MI CHODZIĆ, ALE NIE TRWAŁO TO DŁUGO
          10.MIN. NIE WIEM CO BY BYŁO GDYBYM MIAŁA MIEĆ KTG NA STAŁĘ. MOŻLIWE,ŻE
          CHODZENIE ZAKŁÓCA WYNIKI?

          > - mozliwosc karmienia dziecka od razu po porodzie, a badanie dziecka dopiero
          po
          U MNIE NAJPIERW POŁOŻONO DZIECKO NA BRZUCHU NA CHWILĘ. POTEM JE BADANO A JA
          RODZIŁAM ŁÓŻYSKO I MNIE ZSZYWANO, A POTEM MIAŁAM JUŻ MALUCHA DLA SIEBIE. MOŻE
          GDYBY SIĘ UPIERAŁA NAD INNĄ KOLEJNOŚCIĄ TO BY SIĘ ZGODZILI. NAJLEPIEJ SPYTAJ W
          SZPITALU.

          > - czy dziecko od razu jest kapane czy tez jest mozliwosc pozostawienia na
          > skorze mazi plodowej?
          > DZIECKO JEST KĄPANE DOPIERO W NASTĘPNYM DZNIU PO PORODZIE. MAZIE PŁODOWE SĄ
          ZOSTAWIANE, ABY SIĘ WCHŁANIAŁY W SKÓRĘ

          > 3. Czy trzeba zabrac wlasne:
          > - wkladki
          NAJLEPIEJ PIELUCHY (NIE PIELUCHOMAJTKI) BELLA DO NABYCIA W APTECE
          > - papier toaletowy
          TAK i RĘCZNIKI PAPIEROWE DO OSUSZANIA KROCZA, podkładki do siadania na desce
          klozetowej (cięzko je dostać, można zastąpić papierem)
          > - pieluchy TAK
          > - sztucce TAK

          UBRANKA DLA DZIECKA 3 kaftaniki, 3 śpiochy, 2 czapeczki, 2 skarpetki
          KILKA PIELUCH TETROWYCH DO USUSZANIA DZIECKA PO KĄPIELI
          ROŻEK LUB KOCYK DLA DZIECKA
          WILGOTNE CHUSTECZKI
          (Krem do pupy i spirytus do pępka jest na miejscu)

          2 KOSZULE NOCNE ROZPINANE DO KARMIENIA
          STANIK DLA KARMIĄCYCH I KILKA WKŁADEK LAKTACYJNYCH NA WSZELKI WYPADEK
          WODA MINERALNA NIEGAZOWANA
          POMPOWANE KÓŁKO DO SIEDZENIA (takie jak dla dzieci do zabawy w wodzie)
          SZLAFROK, KAPCIE, kosmetyki, ręcznik

          Pozdr
        • linusia_75 Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 18.11.04, 19:22
          Krocze raczej tną, chociaz na sali leżałam z kobitką, której nie cięli. To było
          jej 3 dziecko, urodziła w 15 minut po przyjeździe na porodówkę. Chyba nie
          zdążyli wink.
          Na ktg trzeba leżeć, poza tym wedle uznania.
          Karmić malucha zaraz po jego urodzeniu się nie da. Dziecko kładą na brzuszku,
          potem zabierają na badania, mamusia musi przecież urodzić łożysko i zszyć ją
          trzeba. Myślę, że ocena malucha jest ważniejsza od podania piersi, w te pół
          godziny odruchu ssania nie staci wink. Po szyciu dziecko przywożą i można
          spokojnie przystawić je do piersi jeszcze na porodówce.
          Dzieci się nie kąpie, to rutynowe postępowanie, nie trzeba o to prosić.
          Z rzeczy higenicznych typu wkładki, pieluchy dla dziecka czy nawet papier
          toaletowy należy brać wszystko, ewentualnie kupić w kiosku na dole (zaopatrozny
          z wyczuleniem na szpitalne braki), z tym bywa kiepsko, niby jest ale w weekend
          głupiego papieru toaletowego potrafi zabraknąć.
          Przy apetycie większym niż skromny dokarmianie może być przydatne, koniecznie
          zaopatrz się w coś do picia (najlepsza jest woda mineralna).
          Szpital też polecam, skromne warunki socjalne, za to personel i opieka - super.
          Powodzenia.
          linusia
    • gosia66 Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 18.11.04, 16:11
      ja słyszałam bardzo dobre opinie na temat tego szpitala - znajoma rodziła 4
      tyg. temu, obecnie jest tam remont więc łazienki które są (były) największym
      koszmarem mam nadzieję że zostały odnowione
      ja mam termin na maj 2005 jeszcze trochę czasu ale chciałabym znależc sobie
      lekarza prowadzącego w przychodni przyszpitalnej??
      którego lekarza byście poleciły??

      pisałam już to samo kilka postów niżej ale nikt mi nie odpowiedział, w tym
      poście takie samo pytanie i tyle odp. trochę mi przykro że się tu pcham, ale
      może mi ktoś odpowie prosze
      • eliza582 Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 18.11.04, 20:18
        z lekarzy mogę polecic dr Raka, bardzo miły facet, aczkolwiek nie prowadził
        mojej ciąży a jedynie nadzorował poród. Polecam za t Iwonę Oksiędzką, rodziłam
        z Nią w listopadzie 2003 i teraz zamierzam w styczniu. Będe miała okazję
        porównac warunki sanitarne.
        Z tego co utkwiło mi w pamięci to to by brać wszystko, łącznie z lignina na
        łóżko i papierem toaletowym i nie liczyc na szpitalne nawilżane chusteczki czy
        mydło Johnsona, które uczulają b czesto. A poza tym to nie zgodze się, że
        dzieci nie kąpią przy badaniu. Mój mąż właśnie tym widokiem się rozkoszuje,
        krzyczacego synka pod kranem, gdy ja rodziłam łozysko i byłam szyta. pzdr
        • nuna7 Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 18.11.04, 20:25
          Dzieki za odpowiedzi. Mam jeszcze 2 pytania:

          Ktos tu napisal: po szyciu dziecko PRZYWOŻĄ
          czy to znaczy, ze dziecko jest badane w jakims innym pomieszczeniu?

          zastanawiam sie rowniez, czy wlasne koszule to jedyna mozliwosc bycia ubrana
          czy tez moze sa dostepne rowniez te szpitalne?
          • linusia_75 Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 18.11.04, 20:31
            Ta, na porodówce nie ma stanowiska do badania noworodków, takiego z odpowiednią
            temperaturą i oprzyrządowaniem. Ale to wszystko jest praktycznie jeden
            niewielki oddział, a nie 2 koniec szpitala, więc spokojnie wink. Miałam na myśli
            wózek, w którym leżą noworodki przez większą część pobytu w szpitalu.
            Koszule szpitalne są, jak najbardziej, ja rodziłam w swojej, poszła na
            straty wink. Ale korzystać z nich po porodzie bym nie chciała, jakieś kuse się
            wydają wink.
            Potwierdzam, że dzieci nie kąpią, to musiał jakiś wyjątek być.
            linusia
            • wieczna-gosia Re: kto ostatnio rodził w szpitalu na ul. Solec 9 28.12.04, 02:33
              Rodzilam na solcu jeszcze jak byl grzyb w toaletach wink))
              Bylo super.
              Owszem grzyb byl, ale posciel byla wymieniana sprawnie, wszystkie polozne byly
              mile, z lekarzy najgorzej wspominam ordynatora Strzyzewskiego ktory jak mnie
              zbadal przed porodem to myslalam ze mu w twarz dokopie (akurat milam noge kolo
              jego twarzy), ale on chyba raczej na ginokologii siedzi wink))
              Z rozrzewnieniem wspominam salowa ktora myla mnie po porodzie- ja sie trzeslam
              jak to po, a ona specjalnie myla mnie pod kodra zeby mnnie nie wychladzac i za
              kazdym razem przed dotknieciem mnie ostrzegala, co niewiele dawalo fizycznie bo
              mialam drgawki takie ze hej wink) ale psychicznie bylo mi milo....
              Nie bylam cieta- nie rozmawialam z polozna na ten temat ona chyba sama
              postanowila mnie nie nacinac i sie udalo wink
Pełna wersja