majoreczka
07.09.04, 09:42
Cztery miesiace temu urodziłam cudowną córeczke w Szpiatalu Damiana na ul.
Wałbrzyskiej. Miałam wiele dylematów, na jaki szpital sie zdecydować i przez
kilka miesiecy śledziłam wypowiedzi innych dziewczyn na tym forum. Dzisiaj
czuję się w obowiazku podzielenia sie z Wami swoimi doswiadczeniami, które na
pewno rozwieją wiele watpliwości, jakie mnie nachodziły po przeczytaniu
niektórych postów.
Ciąże przechodziłam bardzo dobrze, nie miałam zadnych komplikacji, więc
zdecydowana byłam na poród naturalny ze znieczuleniem zewnątrzoponowym.
Pośród szpitali warszawskich wybrałam Szpitał Damiana i Szpitał na
Żelaznej.Długo nie mogłam podjąć ostatecznej decyzji, a to głównie przez
niektóre wypowiedzi dotyczące rzekomo braku specjalistycznej opieki w
prywatnym Damianie. Jednak po odwiedzeniu jednej i drugiej placówki i
rozmowie z koleżanką, która rok temu rodziła w Damianie,zdecydowałam się na
ten szpital.
Bardzo podobał mi się zwyczaj spotkania z wszystkimi lekarzami i połozną,
którzy bedą się mna opiekowali podczas porodu. To spotkanie spowodowało, że
zachowałam spokój do samego porodu. Lekarze opowiadali szczegółowo jakie
czynnosci bedą przez nich podejmowane podczas porodu i odpowiadali na moje
wszystkie pytania. Podobało mi sie to,że poświęcili mi tyle czasu i
traktowali mnie jak poważnego partnera podczas tej rozmowy - co niestety
często jest jeszcze rzadkością w relacji lekarz - pacjent, szczególnie w
publicznych placówkach.
Byłam juz "po terminie" , więc miałam wyznaczony dzień, w którym - dla dobra
dziecka- miano wywołać akcję porodową. Po kilkugodzinnej pierwszej fazie
porodu nastapiły komlikacje (niebezpieczne zmiany w zapisie tętna dziecka)
grożące zamartwicą płodu.Wyobrazacie sobie pewnie jaki stres wtedy przezyłam.
Bardzo się bałam o zdrowie dziecka. Decyzja o cesarskim cięciu była
natychmiastowa. W bardzo szybkim czasie pojawił sie drugi lekarz i
instrumentariuszka. Operacja przebiegła pomyslnie i moja córeczka urodziła
sie zdrowa , dostając 10 pkt w skali Apgar. Moment kiedy zobaczyłam męża z
wtulonym dzidziusiem zaraz po urodzeniu jest najpiekniejszą chwilą w moim
życiu. Dzisiaj córcia właśnie kończy cztery miesiące i jest zdrowym ,
radosnym dzidziusiem.
Cały pobyt w szpitalu - mimo tej chwili strachu o zdrowie i zycie dziecka -
wspominam niczym pobyt na wakacjach w dobrym hotelu. Szpital oferuje na
prawdę komfortowe warunki pobytu i dobra opiekę.
Z całego serca polecam wszystkim "mój zespól", który mną się opiekował
podczas porodu. A był to dr Hadas - ginekołog połoznik , dr Gralińska
anastazjolog , dr Potocki - pediatra neonantolog i dwie położne Pani
Agnieszka i Pani Wiola.
Ich wiedza, doświadczenie, opieka medyczna nad pacjentem i sposób bycia
spowodowały, że bardzo szybko wróciłam po porodzie do formy i mogłam się
delektować szczęściem z posiadania córeczki.
Swój poród i pobyt w Damianiem wspominam bardzo miło. I jesli zdecyduję się
na kolejne dziecko nie będę juz miała dylematów gdzie rodzić - na pewno
w "Damianie" i oby pod tą samą lekarską i połozniczą opieką !!!