położna Monika Droździel z Żelaznej - kto zna?

08.09.04, 14:34
Hej,
Jestem wstępnie umówiona (na razie na tel. w sprawie spotkania na miesiac
przed porodem) z ww. położną. Boję się jednak, co będzie jeśli nie
przypadniemy sobie do gustu? Bardzo chciałabym wiedzieć co mnie czeka na tym
spotkaniu - jaka jest p. Monika. Czy delikatna i troskliwa, czy może raczej
położna-generał (nie daj Boże! smile)
Jeśli któraś z Was z nią rodziła, bardzo proszę o jakieś info. i podzielenie
się wrażeniami.
Pozdrawiam,
Parvati
    • greenee Re: położna Monika Droździel z Żelaznej - kto zna 08.09.04, 20:48
      Monika jest super (jedyna wada to że jest bardzo ładna, wiec trzeba uważać na
      mężów smile)) - w zeszłym roku było dużo postow na jej temat. Poleciałam ją kilku
      znajomym i zadna nie była rozczarowana.
      • parvati2 Re: położna Monika Droździel z Żelaznej - kto zna 10.09.04, 19:23
        no, właśnie - ładna... uncertain nie żebym ja kozie spod ogna wypadła wink), ale trudno
        się spodziewać, że w trakcie porodu będę atrakcyjna... wśród wielu innych
        rzeczy, trapi mnie również ewentualna porażająca uroda położnej. wiem, że w
        takiej chwili w ogóle pewnie nie będę się niczym przejmować i myśleć, ale mimo
        wszystko nie chciałabym, żeby ten kontrast pomiędzy mną (jeszcze póki co grubą,
        spoconą, zakrwawioną, ze zmierzwionym włosem, itp.) a położną był jakiś
        przesadny. może znasz jakąś równie dobrą i sympatyczną położną z Żelazenj a nie
        tak urodziwą albo chociaż wyraźnie starszą?? smile))
        dzięki za post, pozdrowionka
        • beemka1 Re: położna Monika Droździel z Żelaznej - kto zna 11.09.04, 22:56
          Chyba zadzwonię do Moniki i naprowadze ją ten wąteksmile))))
          • juleg Re: położna Monika Droździel z Żelaznej - kto zna 14.09.04, 21:53


    • squada Re: położna Monika Droździel z Żelaznej - kto zna 20.09.04, 16:33
      Rodziałam z Moniką w lutym 2003. Teraz jestem na przełomie II i III trymestru
      kolejnej ciąży i wiem, że chcę i tym razem umówić się z Nią na poród. Jest
      rzeczowa, opanowana i ma poczucie humoru. Rodząc poczujesz, że jesteś
      w "dobrych rękach" i obok Ciebie stoi ktoś, kto wie, co robić. Trudno Ją chyba
      nazwać troskliwą i opiekuńczą, bo podczas porodu będzie wydawać Tobie stanowcze
      polecenia (to w końcu Ty musisz urodzić - Ona może i musi !!! Toba tylko
      pokierować). Natomiast jeśli coś Tobie nie wyjdzie, to na pewno nie usłyszysz
      od Niej złego słowa, a będziesz czuła, że oprócz nawet najlepiej
      przygotowanego, ale - mimo to - stremowanego i być może nawet przerażonego
      Męża, jest ktoś kto pewnym głosem daje jasne instrukcje i informuje Cię o
      przebiegu porodu. Jeśli chodzi o urodę, ktorej faktycznie trudno Monice
      odmówić, to naprawdę nie powinnaś sie przejmować. To się zupełnie w chwili
      porodu nie będzie liczyć - ani dla Ciebie, ani dla Twojego męża (oczywiście
      jeśli Cie kocha, a przyjmuję to za pewnik smile
      A tak dodając juz od siebie, to muszę wyznać, że mimo pewnego doświadczenia w
      kwestii porodów, przed tym drugim czuję nie mniejsze obawy - i wiem, że to
      naturalne i mam do tego prawo.
      • beemka1 Re: położna Monika Droździel z Żelaznej - kto zna 20.09.04, 16:44
        Cześć siostrasmile Pozdro dla ulubionego szwagra!
        • squada Re: położna Monika Droździel z Żelaznej - kto zna 21.09.04, 09:21
          Czesc Siostra, przekażę. Zadzwonię jakoś do Ciebie w ciagu dnia
      • parvati2 Re: położna Monika Droździel z Żelaznej - kto zna 22.09.04, 12:08
        dzieki Squada za slowa otuchy i obszerna relacje! smile
        a moze jeszcze moglabys mi powiedziec, czy opieka p. Moniki rozciaga sie
        rowniez poza sale porodowa? Tzn. czy w ciagu tych 'ustawowych' 3 dob w szpitalu
        (a jak zajdzie taka potrzeba to dluzej) zajmuje sie swoja poloznica, odwiedza,
        pomaga, itp.? czy jestem pozostawiona juz sama sobie na laske losu?
        jeszcze raz dzieki za info!
        trzymam kciuki za Twoje drugie Malenstwo!
        Parvati
        • squada Re: położna Monika Droździel z Żelaznej - kto zna 27.09.04, 14:37
          Nie ma za co smile
          Dopoki bylam w szpitalu Monika wpadala do mnie codziennie. Oczywiście nie na
          długo, bo przecież na stałe pracuje na porodówce, więc nie może cały czas
          przebywać na oddziale poporodowym. W dniu porodu przyszła do mnie na dłużej po
          swoim dyżurze zobaczyć, jak sie czuję. Ponadto przez kilka tygodni po porodzie
          dzwonilam do Niej kilkakrotnie w różnych sprawach związanych z samopoczuciem
          mojego Synka. Zawsze - bez względu na porę dnia i tygodnia - służyła radą.
          Jesli chodzi o opieke na oddziale poporodowym, to bywa różna: niektóre
          pielęgniarki są świetne, inne mniej rewelacyjne, ale pomocy nie odmówiła mi
          żadna. Generalnie, jeśli chodzi o opiekę po porodzie, to mam tylko jedno
          zastrzeżenie: wypuścili mojego Krzysia z silna żółtaczką (teoretycznie na
          granicy normy), i bez żadnych dodatkowych zalecen odnośnie jej kontroli.
          rezultat był taki, że po dwóch tygodniach dostałam z rejonu skierowanie na
          badanie krwi Krzysia, a jego wyniki były tak złe (znacznie podwyższona
          bilirubina), że musieliśmy natychmiast wrócić do szpitala. Ponieważ na Żelaznej
          nie było miejsc, więc spedziłam z Krzysiem 9 dni w szpitalu na Niekłańskiej i
          były to jedne z najgorszych dni mojego życia (ze wzgledu na panujace w szpitalu
          warunki). Oczywiście w Twoim przypadku może żadnego problemu z żółtaczka nie
          być, natomiast wniosek, jaki z tego wynika jest nastepujacy: nie warto spieszyć
          sie z powrotem do domu i lepiej zostać o jedna dobę dłużej w szpitalu, jeśli
          coś nas niepokoi lub wyniki są na granicy normy niż wracać do szpitala na
          sygnale. Tym bardziej, że na Żelażnej warunki są - w porównaniu z innymi
          oddziałami noworodkowymi - bardzo dobre.
          Tez trzymam za Ciebie kciuki.
          Jak będziesz miała chwilę, to daj znać, jak urodzisz na squada@gazeta.pl
          Pozdrawiam
          Squada
Pełna wersja