Rozpuszczalne szwy w Waszawie w którym szpitalu?

12.10.04, 17:07
Piewszy poród w MWiA, gdzie założyli mi szwy które musiałam po czterech
dniach jechać z powrotem do szpitala na zdjęcie.Teraz tak nie chcę i nie
bardzo będę mogła.Mam termin na 27 stycznia i chcę wybrać szpital w którym
zakładają wszystkie szwy rozpuszczalne.Napiszcie proszę Emamy w którym
warszawski szpitalu tak robią.
Pozdrawiam i z góry dziekuję z odpowiedzi.

Moja córeczka
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15759438
    • klubiale1 Re: Rozpuszczalne szwy w Waszawie w którym szpita 12.10.04, 17:33
      Ja rodziałam na Solcu i wszystkie szwy miłam rozpuszczalne.
      Ale przyznam szczerze,że takie szwy rozpuszczają się dość długo i te zewnętrzne
      zdjęła mi po tygodniu położna środowiskowa, która przyszła do domu na wizytę.
      Po zdjęciu poczułam taką ulgę, że ojej.
      Szwy rozpuszczają się szybciej wewnątrz organizmu, natomiast na zewnątrz w
      suchym środowisku wolniej i drażnią przy chodzeniu, dlatego lepiej je usunąć i
      nie czekać na rozpuszczenie.
      • martka_k Re: Rozpuszczalne szwy w Waszawie w którym szpita 12.10.04, 18:15
        Na Zelaznej, tez wszystkie rozpuszczalne i nikt mi nic nie zdejmowal, a szwow w
        ogole nie czulam smile))
        • aska_f Re: Rozpuszczalne szwy w Waszawie w którym szpita 12.10.04, 18:36
          Ja też na Żelaznej, wszystkie rozpuszczalne, żadnych nie czułam. dwie godziny
          po porodzie łaziłam po schodach, już wieczorem normalnie siadałam smile)
          • marzena72 Re: Rozpuszczalne szwy w Waszawie w którym szpita 12.10.04, 23:35
            A ja na Żelaznej miałam założone szwy nierozpuszczalne i też ich w ogóle nie
            czułam smile a po kilku dniach pojechalam na zdjęcie szwów i co czułam, to nawet
            nie pamiętam wink
    • barbamama Re: Rozpuszczalne szwy w Waszawie w którym szpita 12.10.04, 19:35
      Cała trójke rodziłam na Solcu i zawsze miałam rozpuszczalne- super sprawa choć
      nie mam pojęcia co to znaczy usuwac szwy czy je ściagac...
    • justyna_28 Re: Rozpuszczalne szwy w Waszawie w którym szpita 13.10.04, 10:30
      Ja rodziałam 3 lata temu na Madalińskiego i też miałam szwy rozpuszczalne.
      • edytek1 Re: Rozpuszczalne szwy w Waszawie w którym szpita 13.10.04, 11:06
        To jeszcze isę zaklada szwy nierozpuszczalne. Rodziłam na Solcu w 2002 i
        wszystkie miałam rozpuszczalne.smile
        • marceliszpak79 Re: Rozpuszczalne szwy w Waszawie w którym szpita 13.10.04, 17:34
          Przeczytaj ten wątek:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=16659000
    • aguszak Re: Rozpuszczalne szwy w Waszawie w którym szpita 13.10.04, 16:27
      Wczoraj na szkole rodzenia do której chodzę do szpitala na pl. Starynkiewicza
      położna powiedziała, że u nich na razie tak...? Zdziwiło mnie to na razie, ale
      mam nadzieję, że tak będzie do końca roku wink
      • kocianna Re: Rozpuszczalne szwy w Waszawie w którym szpita 13.10.04, 16:37
        Czesc Aguszak, ja chodzę do tej samej szkoły i pewnie w tej samej grupie
        jesteśmy smile
        • aguszak Re: Rozpuszczalne szwy w Waszawie w którym szpita 13.10.04, 21:29
          kocianna napisała:

          > Czesc Aguszak, ja chodzę do tej samej szkoły i pewnie w tej samej grupie
          > jesteśmy smile

          No hej smile)) Jeżeli masz termin na grudzień, albo zbliżony, to serdecznie
          zapraszam Cię na wątek poniżej smile

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974

          Dużo nas w tej grupie na 19.00, więc trudno się też rozpoznać, ale możemy
          popróbować za tydzień. Poznałam tam już inną forumową koleżankę Franulę -
          właściwie, to ona mnie zaczepiła.
          Pozdrowionka smile))
          • patyczako Re: Rozpuszczalne szwy w Waszawie w którym szpita 14.10.04, 19:47
            u mnie wiele szpitali zrezygnowalo ze szwow rozpuszczalnych gdyz goja sie
            blizny bardzo zle i czesto sie papraja no i trwa to bardzo dlugo...
    • aniabar Re: Rozpuszczalne szwy w Waszawie w którym szpita 15.10.04, 13:19
      Ja rodziłam dwa lata temu na Starynkiewicza. Wewnętrzyny byl rozpuszczalny,
      zewnętrzy zwykły. Zdejmowała mi go położna w domu jak przyszła z wizyta. Jakos
      mi nie przeszkadzał, a pani Małgosia zdejmowała tak delikatnie, że w ogóle nie
      czułam kiedy.
      Ania
      • patyczako Re: Rozpuszczalne szwy w Waszawie w którym szpita 15.10.04, 20:39
        a mi na szczescie te nierozpuszczalne wyszly same i obylo sie bez wyciagania...
    • malgra Re: Rozpuszczalne szwy w Waszawie w którym szpita 16.10.04, 09:17
      Na Solcu, z tym, ze te zewnetrzne troche draznia przy chodzeniu i same sie
      usuwaly nie czekajac do rozpuszczenia.Chociaz nie wszystkie pacjetki mialy
      takie szwy, moze wplyw mial na to fakt ,ze porod i opieke nademna przejal moj
      prytwatny lekarz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja