Czy ktoś jest zadowolony z Inflanckiej?

13.01.05, 10:16
dziewczyny, ostatnio czytam same niepochlebne opinie na temat szpitala na
Inflanckiej. Ja rodziłam tam 2,5 roku temu i byłam zadowolona. Czy naprawdę
się tak pozmieniało na gorsze czy tylko zaglądają tu mamy ze złym
doświadczeniem. Proszę o odzew wszystkie mamy a szczególnie te z dobrymi
wspomnieniami z ostatniego czasu z tego szpitala.
Dziękuję
Beata
PS: Już się zaczełam zastanawiać czy nie zmienić szpitalasad
    • edi11 Re: Czy ktoś jest zadowolony z Inflanckiej? 13.01.05, 22:13
      Mam takie samo wrażenie i takie same obawy. W czerwcu 2003 rodziłam na
      Inflanckiej. Tam pracował mój lekarz prowadzący i ten szpital jest w miarę
      blisko od mojego domu. Nie miałam przy porodzie opłaconej położnej ani lekarza.
      Mieliśmy poród rodzinny i muszę przyznać, że zarówno położna jak i pani doktor
      były bardzo miłe i profesjonalne. Trochę gorzej było na sali ogólnej
      poporodowej, ale ogólnie wszystko wspominam dobrze, oprócz bólu oczywiście.
      W marcu tego roku będę rodzić drugie dziecko i momentami jestem przerażona
      ostatnimi opiniami niektórych mam. Zaczęłam przemyśliwać decyzję o zmianie
      szpitala.
      Mając już jeden poród za soba wiem, co może mnie czekac i nie jest dla mnie
      najważniejsze czy pani położna będzie uśmiechnięta czy nie. Najważniejsze jest
      żeby personel był profesonalny i dobrze reagował w razie potrzeby, tak jak to
      miało miejsce za pierwszym razem, gdy tętno dzicka zanikało pani doktor bardzo
      szybko zareagowała i skończyło sie wszystko dobrze.
      Tak więc przychylam się do prośby o opinie na temat tego szpitala i bynajmniej
      nie chodzi mi tylko o atmosferę, bo ostatnio w jednym z dobrych szpitali z miłą
      atmosferą o mało nie spowodowano śmierci dziecka mojej znajomej.
      Pozdrawiam serdecznie,
      edi
    • mmm181 Re: Czy ktoś jest zadowolony z Inflanckiej? 14.01.05, 09:43
      Witam,
      dołączam się do prośby poprzedniczek. W lipcu będę rodziła drugie dziecko, a ze
      względu na lekarza prowadzącego(dr. Sikora) chciałabym by odbyło się to właśnie
      na Inflanckiej. Starszego synka 4 lata temu rodziłam na Żelaznej, oczywiście
      warunki i atmosfera b. przyjemne (leżałam 2 dni na patologii-położne są
      wspaniałe, potem poród rodzinny-położna o.k.-nieopłacana, ale lekarze za
      wszelką cenę pragnęli bym urodziła naturalnie i doszło do spadku tętna u
      Maluszka i zatrzymania akcji porodowej i mimo wszystko nie podjęli decyzji o
      cc).Oprócz tego miałam dosyć duże problemy by się tam dostać, chociaż chodziłam
      do ich szkoły rodzenia, ale nie miałam lekarza z Fundacji, więc się nie
      kwalifikowałam. Teraz jest jeszcze trudniej. Ostatnio 31.12 moja koleżanka
      zjawiła się tam w nocy(miała rodzić na Starynkiewicza-remont) z rozpoczętą
      akcją porodową, po zbadaniu, KTG, padło kilka pytań:czy ma Pani lekarza z
      Żelaznej, czy położną opłaconą, a może złotą kartę LIM? Nie miała, więc w
      środku nocy ją odesłali, bo zabrakło wolnych miejsc. Wolałabym tego nie
      przeżywać.Pielęgniarki z oddziału poporodowego miały muchy w nosie, obrażone że
      muszą pracować (jasne,że nie wszystkie-ale takie pozostało wrażenie).Wracając
      do Inflanckiej. Oczywiście miło i przyjemnie jest przebywać w super warunkach,
      ale nie to jest najistotniejsze. Te dwa-cztery dni przetrwam wszędzie.
      Najważniejsze jest, czy mają tam specjalistów, szczególnie pediatrów, dla
      których mały pacjent jest najważniejszy.
    • pannajoanna Re: Czy ktoś jest zadowolony z Inflanckiej? 14.01.05, 09:57
      Hej

      Przybywam z odsiecza zatroskanym mamom smile))
      Ja wprawdzie nie rodzilam na Inflanckiej ale bylam przy porodzie przyjaciolki
      (niespelna miesiac temu). Bylysmy na sali porodow rodzinny6ch (parter).
      Kolezanka nie miala tam oplaconej ani poloznej ani lekarza. Atmosfera na bloku
      porodowym bardzo mila i sympatyczna. Porod przyjmowala polozna Agnieszka -
      przemila osoba, konkretna i delikatna. Nie nastawiona nachalnie i obsesyjnie na
      zakonczenie porodu silami natury. Z gory zapowiedziala ze w razie jakichkolwiek
      klopotow nie zastanawiaja sie z lekarzem nad cc aby nie ryzykowac zycia i
      zdrowia maluszka. Bardzo chetna do nienacinania krocza (to wrecz dla niej
      wyzwanie) bo musi sie bardziej skupic. Lekarz (niestety nie pamietam nazwiska -
      bylo dwoch lekarzy na pewno dr Sikora i chyba jeszcze dr Maj o ile w tym drugim
      przypadku nie pomylilam nazwiska) jeden byl na ogolnej porodowce a drugi na
      rodzinnych wiec z wrazenia nie pamietam juz ktory z nich przyjmowal porod ale
      obaj przemili, sympatyczni, dowcipni. Stwarzano na prawde mila i lekka
      atmosfere. Przesympatyczna salowa. Aktywnie pomagala w porodzie, podawala picie.
      Przychodzila pogadac. Swoim zaangazowaniem az zwracala uwage.
      Na gorze - w salach matka + dziecko pielegniarki noworodkowe juz mniej
      sympatyczne, bardziej nastawione na rutyne. Ale nie niesympatyczne. Jedzenie
      dosyc kontrowersyjne jak dla matek karmiacych - ryba po grecku, czerwona kapusta
      i nalesniki z bita smietana.
      Ja ocenilabym ten szpital : porodowke na dobre 5, a oddzial na 3+/4-. Ale chyba
      w wiekszosci szpitali jest tak ze na porodowce jest super a potem juz tak
      zwyczajnie.
      Pozdrawiam zatroskane mamy

      Pannajoanna
    • nona_n Re: Czy ktoś jest zadowolony z Inflanckiej? 14.01.05, 15:01
      na pewno pozytywna postać z tamtejszego szpitala to ordynator Sikora i położna
      Ewa Szwarc
    • kasiuncia25 Re: Czy ktoś jest zadowolony z Inflanckiej? 15.01.05, 22:52
      Na inflanckiej rodziłam osiem dni temu. W prawdzie poród odbierał lekarz z
      innego szpitala (moje życzenie bo to mój prowadzący) ale jestem bardzo
      zadowolona z opieki. Wszyscy bardzo mili, nie usłyszałam złego słowa, lekarze,
      położne i pielęgniarki pomocni, chętnie odpowiadają na pytania i pomagają. Są
      dwa minusy: łóżka niewygodne no i szpitalne jedzenie ale myśle że tak jest
      wszędzie. Jeśli miałabym rodzić jeszcze raz to nie miałabym nic przciwko
      rodzeniu tam. Polecam.
      Pozdrawiam cieplutko
Pełna wersja